Widok
CIĄŻA - A PRZESĄDY ;-P
Dziewczyny! Zwracam się do tych, które są w ciąży i mają dzieci :)
Odkąd jestem w ciąży napotykam się na powiedzenia, a raczej przesądy, czy wierzenia moich kuzynek, babć i mamy :)
Nie wiem, czy mam w to wszystko wierzyć, czy coś w tym jest ;)
Otóż, dowiaduję się, że nie mogę oblizywać noża i przechodzić pod linkami od prania :/
Zabroniono mi podnosić ręcę do góry, broń Boże ściągania firan i mycia okien (z tym oststnim się zgadzam, bo to jest męczące)
A jak się czegoś wystraszę, to żebym nie łapała się za ciało, bo dziecko może mieć znamię :/
Czy Wy też tak miałyście? I we wszystko wierzycie?
Odkąd jestem w ciąży napotykam się na powiedzenia, a raczej przesądy, czy wierzenia moich kuzynek, babć i mamy :)
Nie wiem, czy mam w to wszystko wierzyć, czy coś w tym jest ;)
Otóż, dowiaduję się, że nie mogę oblizywać noża i przechodzić pod linkami od prania :/
Zabroniono mi podnosić ręcę do góry, broń Boże ściągania firan i mycia okien (z tym oststnim się zgadzam, bo to jest męczące)
A jak się czegoś wystraszę, to żebym nie łapała się za ciało, bo dziecko może mieć znamię :/
Czy Wy też tak miałyście? I we wszystko wierzycie?
Podnoszenie rąk do góry i np wieszanie firanek lub mycie okien z tego co wiem tyczy się czegś innego :))To niby przyspiesza poród. Moja koleżanka chciała już urodzić (bo miała ku temu powody) i umyła okna w 8 m-cu.Następnego dnia na porodówce była.Hmmm,ja też próbowałam tego co prawda w 9 m-cu ale nie pomogło i mojej drugiej koleżance też nie :( Także pewnie to mit,ale napewno nie przesąd.
Zgadzam sie z Mystic ze podnoszenie rąk to prawda nie przesad.Nawet lekarze mowia zeby nie podnosic znaczy lekko mozna ale nie tak zeby wyciagac rece:)ale w przesady jakos nie wierze:)zawsze mi powtarzali zeby nie spiewac przy jedzeniu bo bede miała głupiego meza.Fakt meza bede miała ale nie głupiego:p
Gdzieś mi wcięło "Konopielkę" Redlińskiego, ale tam są najlepsze przesądy ciążowe. O ile dobrze pamiętam, nie wolno:
zapatrzeć się na księżyc, bo dziecko będzie łyse
patrzeć przez dziurkę od klucza, bo będzie zezowate
odlewać wody z wiadra do studni, bo wtedy chłopiec będzie miał taki wielki "dzyndzel", że dziewczyny będą uciekać z krzykiem :D
zapatrzeć się na sąsiada, bo będzie do niego podobne :)
i inne perełki...
zapatrzeć się na księżyc, bo dziecko będzie łyse
patrzeć przez dziurkę od klucza, bo będzie zezowate
odlewać wody z wiadra do studni, bo wtedy chłopiec będzie miał taki wielki "dzyndzel", że dziewczyny będą uciekać z krzykiem :D
zapatrzeć się na sąsiada, bo będzie do niego podobne :)
i inne perełki...
Na szczęście jak byłam w ciąży nikt mi o żadnych przesądach nie opowiadał, no może oprócz tego żeby nic niekupować dla dziecka do któregoś tam miesiaca bo może przynieść pecha. Te przesądy to chyba raczej tak dla żartu, bo bez przesady. Ja natomiast wierze w to, że z wyglądu brzucha można poznać płeć (wiem to glupie:)), u mnie się sprawdziło i paru moich znajomych.
"Konopielka"...
Z tego można się równiez dowiedzieć, że nie trzeba tylko "po bożemu" :)
A przesądy? Nikt Ci Elu nic nie odmówi, bo go w innym wypadku myszy zagryzą :)
Moja mama mieszkała za czasów starszego dzieciństwa w małym domku za miastem.
Pewnego razu zrobila cos na złość kobiecie w ciąży.
Później w domku zagościła mysz :O
Nieprawdopodobne, ale prawdziwe :)
Z tego można się równiez dowiedzieć, że nie trzeba tylko "po bożemu" :)
A przesądy? Nikt Ci Elu nic nie odmówi, bo go w innym wypadku myszy zagryzą :)
Moja mama mieszkała za czasów starszego dzieciństwa w małym domku za miastem.
Pewnego razu zrobila cos na złość kobiecie w ciąży.
Później w domku zagościła mysz :O
Nieprawdopodobne, ale prawdziwe :)
Jeśli chodzi o przesądy to w moich stronach mówi się, że ciężarna nie moze trzymać dziecka do chrztu, bo jej urodzi się chore. Ja będąc w ciązy zostałam matką chrzestną i moja córeczka urodziła się martwa i miała wady letalne. Mimo wszystko nie wierzę w przesądy, to tylko zbieg okoliczności, bo niby dlaczego Bóg miałby mnie karać za to , że trzymam inne dziecko do chrztu w kościele.
Nie wierzę i tyle, chociaż niejedna na moim miejscu by uwierzyła.........
Nie wierzę i tyle, chociaż niejedna na moim miejscu by uwierzyła.........
ja tez jestem w ciazy - pierwszy trymestr i duzo spie(z energicznej osoby zrobiłam sie apatyczna) - niedawno usłyszalam,ze powinnam byc bardziej energiczna ,bo bede miala anemiczne dziecko - o myszach, podnoszeniu rak do gory , linkach tez slyszalam i rowniez by nie przechodzic pod drabina . Ale o studni nie :) i to jest nie zle
przesądy przesądami, ale czasami coś w tym jest, z tym przechodzeniem pod lina że dziecko będzie okrecone pępowiną to nie wierze, ale z tymi czerwonymi brzydkimi znamionami gdy ciężarna złapie się gdy sie czegoś przestraszy to wierze i wlaściwie tylko w to. Pewna kobieta przestraszyła się, złapała się za głowę i dziecko mialo na glowie odbita dłoń (dobrze że tam, bo wlosy przykrywają, choć częściowo znamie zachodzi na czoło)-nieprawdopodobne ale prawdzie.
Proponuję zapytać lekarza, to dokładnie opowie, jak takie czerwone znamiona powstają... Dziewczyny, żyjemy w XXI wieku...
P.S. Poogladajcie skórę ztyłu głowy, na podstawie czaszki u rodziny. Bardzo wiele osób ma tam malutkie czerwone plamki powstałe przy porodzie. Znacie ciężarną, która by się z przerażenia złapała za podstawę czaszki? :))
P.S. Poogladajcie skórę ztyłu głowy, na podstawie czaszki u rodziny. Bardzo wiele osób ma tam malutkie czerwone plamki powstałe przy porodzie. Znacie ciężarną, która by się z przerażenia złapała za podstawę czaszki? :))
dziekuje dziewczyna za gratulacje . Habibi, najprzyjemniejsze sa starania ;) potem troche to wszystko wyglada inaczej ... Gosiksz , a Ty ? co do przesadow to jeszcze jedna "złota rada" nie pic zbyt lapczywie i duzo tylko małymi łykami w podzielonych ilosciach, bo bedzie sie miało małe dziecko i wielki brzuch wypełniony wodami płodowymi.
Elfiku :) To są bzdury!!!!Nawet babka na zajęciach z psychologii nam mówiła,że to totalne bzdury :)Ja oblizywałam nóż i nic się nie stało.Przechodziłam pod linkami i tez nic.Nosiłam łańcuszki i też nic :)
Przesądy to bajki, a jeżeli nawet coś się stanie to jest jedynie zbieg okoliczności nic więcej.
Przesądy to bajki, a jeżeli nawet coś się stanie to jest jedynie zbieg okoliczności nic więcej.
Jak ktoś chce wierzyć, to proszę bardzo, choć uważam to za męczące - ciągle na wszystko uważać i pamiętać o tych wszystkich przesądach. Może niektórym taka wiara jest do czegoś potrzebna. Ja osobiście w 6 miesiącu ciąży remontowałam z mężem kuchnię, w 8 miesiącu myłam okna, a łóżeczko wózek, wanienkę itp. kupiliśmy ładnych parę miesięcy przed porodem. Bo potem nie byłoby na to czasu. Urodziłam w terminie, dziecko zdrowe (odpukać hi, hi)











