Widok
Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy przesyłam dziś koszyk pełen świątecznych życzeń, wplecionych pomiędzy wiosenne kwiaty... lukrowane babki, kolorowe pisanki...
bazie... i cukrowe baranki :) Życzę także serdecznych spotkań rodzinnych :). Mokrego Poniedziałku !! I oczywiście jak najwięcej fasoleczek ;P
bazie... i cukrowe baranki :) Życzę także serdecznych spotkań rodzinnych :). Mokrego Poniedziałku !! I oczywiście jak najwięcej fasoleczek ;P
święta święta i po świętach.. ja niestety miałam takie sobie, bo moj mąż wczoraj dostał gorączki 39,5 C i nas mamy odseparowały.. wróciłam już do domu i siedzę teraz sama, a jego zabrała teściowa..:( nasze mamy obawiały się żebym się nie zaraziła.. ale boję się, że i tak coś mnie bierze:(
dagolek endometrioza to nie wyrok.. ja mam i nie jest źle poza tym endometrioza nie zawsze atakuje jajowody i jajniki,no i też można ją podleczać.. a hsg to badanie nie tak dokładne jak laparoskopia.. mi lekarz chyba żle założył to ustrojstwo na szyjkę i kontrast się troszkę wylewał, i okazało się, ze jajowody drożne do bańki i nie przepuszczają kontrastu dalej, a na laparo wyszło, że jednak drożne całkowicie..
mam nadzieję, że wszystkie miałyście przyjemne święta:)
dagolek endometrioza to nie wyrok.. ja mam i nie jest źle poza tym endometrioza nie zawsze atakuje jajowody i jajniki,no i też można ją podleczać.. a hsg to badanie nie tak dokładne jak laparoskopia.. mi lekarz chyba żle założył to ustrojstwo na szyjkę i kontrast się troszkę wylewał, i okazało się, ze jajowody drożne do bańki i nie przepuszczają kontrastu dalej, a na laparo wyszło, że jednak drożne całkowicie..
mam nadzieję, że wszystkie miałyście przyjemne święta:)
ja sie porodu nie boje.. chyba ze ten etap jeszcze przede mną :P ja bardziej sie stresuje czy pojdzie wszystko gładko i w terminie :) i czy zdaze wszystko zrobic... bo nie wszystko gotowe a ze kasy nie starcza na wszystko co potrzebuje to odkladam pewne sprawy na potem i znow na potem a potem bedzie znow na potem... :P
hej dziewczyny :)
tak patrzę na wasze suwaczki i już każda niedługo rodzi... ale to zlecialo...szok !
a u nas ok. W poniedziałek ochrzciliśmy Alicję :) troszkę dała popalić w kościele, obudziła się na sam chrzest i ostro krzyczała :) ale ogolnie nie była grzeczna...i wytrzymała bez cycunia hihi :P
Lusia nie mam pojęcia co do prezentu, sama nigdy nie wiem co kupic... a co twój mąż lubi??
pozdrawiam :*
tak patrzę na wasze suwaczki i już każda niedługo rodzi... ale to zlecialo...szok !
a u nas ok. W poniedziałek ochrzciliśmy Alicję :) troszkę dała popalić w kościele, obudziła się na sam chrzest i ostro krzyczała :) ale ogolnie nie była grzeczna...i wytrzymała bez cycunia hihi :P
Lusia nie mam pojęcia co do prezentu, sama nigdy nie wiem co kupic... a co twój mąż lubi??
pozdrawiam :*
Dziewczyny, ja to miałam falstart w drugie święto :). Jako, że od ostatniej wizyty minęło już 2 tygodnie, ponoć u mnie wszystko gotowe, a akcji porodowej brak, postanowiłam sobie pomóc. Mianowicie zażyłam olej rycynowy, dla nie wtajemniczonych działa on tak, że powoduje niezłe przeczyszczenie, jelita pracują i pobudzają macice do skurczów.
Jakie było moje zdziwienie, że zamiast wspomnianej s****zki dostałam skurcze. Najpierw co 10 min, potem co 5. Po dwóch godzinach postanowiłam pojechać do szpitala (skurcze regularne, nie ustąpiły po ciepłym prysznicu). Cały czas zastanawiałam się jak urodzę po tym zakichanym oleju, miałam już wizję ja s****zka dopada mnie na łóżku porodowym. I co w momencie jak tylko przekroczyłam próg szpitala skurcze przeszły. Pani dr mnie zbadała i powiedziała, że owszem rozwarcie jest, szyjka skrócona, ale przy kolejnym porodzie może tak być i mogę zacząć rodzić za godzinę jak i za 2 tygodnie. No to z powrotem do domu. Jak dojechałam do domu skurcze powróciły:), ale że byłam wypompowana całą akcją to stwierdziłam, ze nie rodzę i idę spać. Parę razy obudził mnie skurcz, ale rano cisza i tak jest do dziś.
No to się rozpisałam :). Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta:)
Koralik, a czego ci jeszcze brakuje?
Jakie było moje zdziwienie, że zamiast wspomnianej s****zki dostałam skurcze. Najpierw co 10 min, potem co 5. Po dwóch godzinach postanowiłam pojechać do szpitala (skurcze regularne, nie ustąpiły po ciepłym prysznicu). Cały czas zastanawiałam się jak urodzę po tym zakichanym oleju, miałam już wizję ja s****zka dopada mnie na łóżku porodowym. I co w momencie jak tylko przekroczyłam próg szpitala skurcze przeszły. Pani dr mnie zbadała i powiedziała, że owszem rozwarcie jest, szyjka skrócona, ale przy kolejnym porodzie może tak być i mogę zacząć rodzić za godzinę jak i za 2 tygodnie. No to z powrotem do domu. Jak dojechałam do domu skurcze powróciły:), ale że byłam wypompowana całą akcją to stwierdziłam, ze nie rodzę i idę spać. Parę razy obudził mnie skurcz, ale rano cisza i tak jest do dziś.
No to się rozpisałam :). Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta:)
Koralik, a czego ci jeszcze brakuje?
kasiu no ja w sumie mam tylko ciuszki i wozek zamowiony.. mam kocyk i rozek... chce isc w maju z mama na duze zakupy typu wanienki gruszki reczniki kompielowe smoczki pieluchy itp... lozeczko tez chce kupic w maju albo na poczatku czerwca zebym miala gdzie postawic.
matko porod i s****zka.. a po olejku jest "odrzut" niezly... hahahahahaha biedna polozna by byla, musiala by jakis skafander zalozyc :P
matko porod i s****zka.. a po olejku jest "odrzut" niezly... hahahahahaha biedna polozna by byla, musiala by jakis skafander zalozyc :P
Nie wiem czy z tej s****zki coś by było, bo w końcu jej nie miałam :). Zastanawiałam się czy ja przypadkiem się tak nią nie zestresowałam, że mi się wszystko zatrzymało.
Napiszę wam co mnie jeszcze dziś miłego spotkało. Zadzwoniła do mnie położna taka od lekarza na NFZ zapytać jak się czuję i czy może urodziłam. Ona jest zawsze bardzo miła no i pierwszy raz doświadczam tego, że ktoś komu nie płacę sam wykazuje inicjatywę i się o mnie martwi.
Koralik, ja wiem, że pierwsze dziecko i się szalej (też tak miałam), ale proponuję też rozejrzeć się po ogłoszeniach żeby od kogoś odkupić. Czasami kupujesz naprawdę idealne, za 1/3 ceny. Do noska zamiast gruszki zobacz Fridę. Naprawdę się sprawdza.
Chciałam jeszcze napisać, że któraś z dziewczyn tu polecała cytrynę na zgagę. Otóż Renni jadłam już garściami,a i tak na krótko pomagał i pomyślałam, że spróbuję z tą cytryną. W momencie jak mi sok przelatywał przez przełyk to zdążyłam obmyślić plan zemsty na osobie, która to wymyśliła;). Po czym po pół minuty wszystko ustąpiło i mam spokój do dziś. Tak, że bardzie dziękuję za "receptę" :)
Aszi, a ty nie jesteś świeżo po remoncie?
Napiszę wam co mnie jeszcze dziś miłego spotkało. Zadzwoniła do mnie położna taka od lekarza na NFZ zapytać jak się czuję i czy może urodziłam. Ona jest zawsze bardzo miła no i pierwszy raz doświadczam tego, że ktoś komu nie płacę sam wykazuje inicjatywę i się o mnie martwi.
Koralik, ja wiem, że pierwsze dziecko i się szalej (też tak miałam), ale proponuję też rozejrzeć się po ogłoszeniach żeby od kogoś odkupić. Czasami kupujesz naprawdę idealne, za 1/3 ceny. Do noska zamiast gruszki zobacz Fridę. Naprawdę się sprawdza.
Chciałam jeszcze napisać, że któraś z dziewczyn tu polecała cytrynę na zgagę. Otóż Renni jadłam już garściami,a i tak na krótko pomagał i pomyślałam, że spróbuję z tą cytryną. W momencie jak mi sok przelatywał przez przełyk to zdążyłam obmyślić plan zemsty na osobie, która to wymyśliła;). Po czym po pół minuty wszystko ustąpiło i mam spokój do dziś. Tak, że bardzie dziękuję za "receptę" :)
Aszi, a ty nie jesteś świeżo po remoncie?
kasia no wlasnie nie mam za bardzo od kogo bo wszystkie osoby co znam jeszcze uzywaja bo sie dzieci tak porodzily obok siebie... a z internetu nie chce bo tam tylko zdjecia a ja musze pomacac no i zeby bylo w stanie takim zeby bylo na 2 dziecko i potem na 3 dziecko jak Bozia da a jesli chodzi tylko o lozeczka... sa tanie tez takie po 200 zl nawet w sklepie jak sie dobrze poszuka.. i nawet solidne ale alezy gdzie :P gorzej z materacami i poszwami itp.. no ale to akurat chce nowe bo to higieniczna rzecz raczej...
a co to ta frida??
z tą polozna to faktycznie szok, no ale widac z powolania a nie dla zarabiania... :) tylko sie cieszyc z takiego aniola :)
a co to ta frida??
z tą polozna to faktycznie szok, no ale widac z powolania a nie dla zarabiania... :) tylko sie cieszyc z takiego aniola :)
Wiesz Koralik, ja jej też dzisiaj powiedziałam, że ona jest aniołem :)
Frida http://www.nokaut.pl/szukaj/frida-aspirator-nosa.html :)
Jeżeli chodzi o łóżeczko to moje kosztowało koło 400 zł i drugi raz bym go nie kupiła. Wszystkie rysy i zadrapania na nim widać, nawet ślad gdzie była karuzela zamontowana.
Frida http://www.nokaut.pl/szukaj/frida-aspirator-nosa.html :)
Jeżeli chodzi o łóżeczko to moje kosztowało koło 400 zł i drugi raz bym go nie kupiła. Wszystkie rysy i zadrapania na nim widać, nawet ślad gdzie była karuzela zamontowana.