Widok
w invikcie mozna pobrać krew do 16 (chyba- musisz zadzwonić i sie spytać). laboratorium UCK jest czynne w soboty. pozatym w Twojej sytuacji nie patrzyłabym,że się nie dostane do gin, tylko bym szła (pod gabinet i czekała aż mnie przyjmie poza kolejnością). a tak swoja drogą, to niezłe tempo masz, he,he.
w brussie w gdyni przyjmuja do 18 :00 :) jeszcze dzis będzie wynik, także trzymajcie kciuki :)
Och... tak bym chciała, żeby ten test się nie mylił :( a ta słaba kreseczka była oznakiem dzidziusia :(
A co do tempa...az sama w to nie wierzę.... wczesniej 8 cykli i nic...w 9tym poronienie.... nie myślałam, że teraz tak szybko zaskocze.... i nadal w to nie wierzę!!!
Och... tak bym chciała, żeby ten test się nie mylił :( a ta słaba kreseczka była oznakiem dzidziusia :(
A co do tempa...az sama w to nie wierzę.... wczesniej 8 cykli i nic...w 9tym poronienie.... nie myślałam, że teraz tak szybko zaskocze.... i nadal w to nie wierzę!!!
Olimpia,trzymam kciuki,a powiedz mi w którym dniu cyklu wtedy poroniłaś,bo ja też miałam taki epizod,lekarz mówi że test wadliwy ale wątpię bo były robione dwa różne,teraz te same i jakoś się nie myliły,wtedy też mnie trochę brzuch bolał jak na @teraz nie,więc może to jest dobry znak,choć na to nie ma reguły.
Swoją drogą to szybka jesteś,ja po tym poronieniu test robiłam dopiero na 34 dzień cyklu,ale wtedy to już niemal pewna byłam bo okresy mam regularne i też jeden test bardziej czuły,da ciemniejszą kreskę,inny mniej i jest słaba,ale to też oznacza ciążę.A robiłaś jakieś badania?Lekarz powiedział skąd te poronienie?Leczysz się na coś?Bo wiesz to że poroniłaś raz to też może o niczym nie świadczyć,wiele kobiet tak ma bez powodu,nawet nie wie o tym.W moim przypadku była to prawdopodobnie nieleczona tarczyca i dobrze że tak szybko się stało,niż póżniej.Teraz boję się każdego dnia,ale już coraz mniej...tym bardziej że leczę się.
Swoją drogą to szybka jesteś,ja po tym poronieniu test robiłam dopiero na 34 dzień cyklu,ale wtedy to już niemal pewna byłam bo okresy mam regularne i też jeden test bardziej czuły,da ciemniejszą kreskę,inny mniej i jest słaba,ale to też oznacza ciążę.A robiłaś jakieś badania?Lekarz powiedział skąd te poronienie?Leczysz się na coś?Bo wiesz to że poroniłaś raz to też może o niczym nie świadczyć,wiele kobiet tak ma bez powodu,nawet nie wie o tym.W moim przypadku była to prawdopodobnie nieleczona tarczyca i dobrze że tak szybko się stało,niż póżniej.Teraz boję się każdego dnia,ale już coraz mniej...tym bardziej że leczę się.
wiesz co... nigdy na nic nie chorowałam. Wczesniej badałam w sumie tylko progesteron który był w normie.
Lekarz powiedział mi, że poronienie było prawdopodobnie dlatego, że zarodek był poprostu bardzo słabiutki :( mógł mieć jakąś wadę genetyczną i dlatego organizm go odrzucił :(
Kazał mi wykonac w następnym cyklu dodatkowo tylko prolaktynę, TSH, cytomegalię i toxo w klasie M. No ale nie zdążyłam :)
dziś razem z betą dam zbadać progesteron tak na wszelki wypadek.
Co do samego poronienia... lekkie plamienia dostałam 25 dc... był to taki bardziej śluz zabarwiony na brązowo... myślałam, że to zaczynająca się @.... ale tak bylo kilka dni. od niechcenia zrobiłam test 27 dc i byl pozytywny. kreska słaba ale była. 29dc beta potwierdziła i tego samego dnia dostałam plamień z krwią i wtedy pojechałam do szpitala. Dali mi luteine ale za dwa dni beta mocno spadła i dostałam juz krwawień jak na @ i było po zawodach :(
Także u mnie tro trwało w sumie kilka dni.... zarodek prawdopodobnie nawet nie utrzymałby się gdybym wcześniej brała ta luteinę.
Lekarz powiedział, że tak się zdarza i inny to potwierdził... że jak narazie nie ma powodów do obaw....ale i tak sie boje...:/
Także sama widzisz, że gdybym nie zeobiła wtedy testu... to może nawet nie wiedziałabym o tym że poroniłam. Sam lekarz mi powiedział, że wykryłam to bo byłam po prostu czujna.
No a dziś.... jest 31 dc - o ile dobrze to licze, bo nie wiem czy robie to prawidłowo po tamtym poronieniu - i ani sladu plamień, bólu miesiączkowego itp.
Lekarz powiedział mi, że poronienie było prawdopodobnie dlatego, że zarodek był poprostu bardzo słabiutki :( mógł mieć jakąś wadę genetyczną i dlatego organizm go odrzucił :(
Kazał mi wykonac w następnym cyklu dodatkowo tylko prolaktynę, TSH, cytomegalię i toxo w klasie M. No ale nie zdążyłam :)
dziś razem z betą dam zbadać progesteron tak na wszelki wypadek.
Co do samego poronienia... lekkie plamienia dostałam 25 dc... był to taki bardziej śluz zabarwiony na brązowo... myślałam, że to zaczynająca się @.... ale tak bylo kilka dni. od niechcenia zrobiłam test 27 dc i byl pozytywny. kreska słaba ale była. 29dc beta potwierdziła i tego samego dnia dostałam plamień z krwią i wtedy pojechałam do szpitala. Dali mi luteine ale za dwa dni beta mocno spadła i dostałam juz krwawień jak na @ i było po zawodach :(
Także u mnie tro trwało w sumie kilka dni.... zarodek prawdopodobnie nawet nie utrzymałby się gdybym wcześniej brała ta luteinę.
Lekarz powiedział, że tak się zdarza i inny to potwierdził... że jak narazie nie ma powodów do obaw....ale i tak sie boje...:/
Także sama widzisz, że gdybym nie zeobiła wtedy testu... to może nawet nie wiedziałabym o tym że poroniłam. Sam lekarz mi powiedział, że wykryłam to bo byłam po prostu czujna.
No a dziś.... jest 31 dc - o ile dobrze to licze, bo nie wiem czy robie to prawidłowo po tamtym poronieniu - i ani sladu plamień, bólu miesiączkowego itp.
Olimpia - po cichutku gratuluje..:-)
ja moj test zrobilam w 12dni od owu i kreseczka byla slabal..ale i maz ja widzial..pojechalam na bete i byla 264,5 czy jakos tak.. po 2 dniach znowu beta..prawie 700..a niebawem na dniach wchodzimy w 6 mc z dzidziusiami:-)
wiem ,ze sie boisz..Kochana tylko spokojnie..nie mozesz sie denerwowac..lec po pracy na te bete..my tu zaciskamy mocno kciuki..a potem ja powtorz w pn...
ja robilam test w sb rano, a w pt wzielam ost tab. d*pka..jaka w ogole mialam w domu..ale pojechalam do apteki i mi sprzedala 1 opakwoanie..potem byla wizyta u gin..i d*pka bralam do 13 tyg..choc nie mialam krawienia,czy plamien..
glowka do gory i badz dobrej mysli..przesylam duzo sloneczka:** powodzenia:-))
ja moj test zrobilam w 12dni od owu i kreseczka byla slabal..ale i maz ja widzial..pojechalam na bete i byla 264,5 czy jakos tak.. po 2 dniach znowu beta..prawie 700..a niebawem na dniach wchodzimy w 6 mc z dzidziusiami:-)
wiem ,ze sie boisz..Kochana tylko spokojnie..nie mozesz sie denerwowac..lec po pracy na te bete..my tu zaciskamy mocno kciuki..a potem ja powtorz w pn...
ja robilam test w sb rano, a w pt wzielam ost tab. d*pka..jaka w ogole mialam w domu..ale pojechalam do apteki i mi sprzedala 1 opakwoanie..potem byla wizyta u gin..i d*pka bralam do 13 tyg..choc nie mialam krawienia,czy plamien..
glowka do gory i badz dobrej mysli..przesylam duzo sloneczka:** powodzenia:-))
dziękuję dziewczyny za wsparcie :) między 18:00 a 20:00 będę miec wynik bety :) jesli bedzie pozytywna a krwawień żadnych nie będzie, to w pon. lece do gina pytac czy brac ta luteinę :)
a jesli pomiędzy weekendem się coś złego zdarzy (odpukać!), to najwyższej wezmę ta luteine co mam w domu. Trudno. zaszkodzic dziecku - nie zaszkodzi, a może pomóc.
Tylko jednego sie chyba najbardziej boję.... że test kłamie i ze beta bedzie negatywna :/.... jakie to głupie :/
a jesli pomiędzy weekendem się coś złego zdarzy (odpukać!), to najwyższej wezmę ta luteine co mam w domu. Trudno. zaszkodzic dziecku - nie zaszkodzi, a może pomóc.
Tylko jednego sie chyba najbardziej boję.... że test kłamie i ze beta bedzie negatywna :/.... jakie to głupie :/
Olimpio,poprostu za wcześnie zrobiłaś wtedy test,ja też bo na 29 dzień,pośpieszyłam się,a na 33 dostałam normalny okres,byłam zła,zawiedziona,cieszyłam się z ciąży 5 dni,u mnie w sumie też nie musiała być to wina tarczycy,bo tak bywa,poronienie samoistne,dlatego zdziwiona byłam że lakarz kazał Ci odczekać aż trzy cykle,jak nie było łyżeczkowania.Teraz normalnie licz cykl,tak jak dostałaś pierwszy dzień krwawienia.
Było,minęło,zapomnijmy,cieszmy się teraz obie,bo napewno jesteś w ciąży,test nie myli się,mi lekarka tak wmawiała,ale widzisz okazała się naciągaczką,a nie prawdziwym opiekunem ciąży,teraz mam problem,muszę szukać innej,tylko tak sie cieszyłam,bo to Polka...
Było,minęło,zapomnijmy,cieszmy się teraz obie,bo napewno jesteś w ciąży,test nie myli się,mi lekarka tak wmawiała,ale widzisz okazała się naciągaczką,a nie prawdziwym opiekunem ciąży,teraz mam problem,muszę szukać innej,tylko tak sie cieszyłam,bo to Polka...
no tam u Wsa to w ogóle z tymi lekarzami to obłęd :( współczuje :(
Ja własnie nie wiem za bardzo jak mam liczyć cykl... od tego lekkiego krwawienia 29 dc, czy tego juz po braniu luteiny... 31 ?? w sumie to tylko dwa dni, no ale zawsze :)
Ja sie boje tylko, ze test się myli..... ze to zwyczajnie długi cykl o jakim uprzedzał mnie doktor -że może być....
No i własnie :P - co ja mu teraz powiem ? :) ze go nie posłuchałam ??? trochę sie go boje :P To dobry lekarz, ale dośc surowy i srogi .....
Qrcze nie spodziewałam sie i nie liczyłam na to, że tak szybko zaskocze! Ba! Byłam pewna ze tak się nie stanie !!! w końcu ostatnio staraliśy się 8 cykli !!!
Ja własnie nie wiem za bardzo jak mam liczyć cykl... od tego lekkiego krwawienia 29 dc, czy tego juz po braniu luteiny... 31 ?? w sumie to tylko dwa dni, no ale zawsze :)
Ja sie boje tylko, ze test się myli..... ze to zwyczajnie długi cykl o jakim uprzedzał mnie doktor -że może być....
No i własnie :P - co ja mu teraz powiem ? :) ze go nie posłuchałam ??? trochę sie go boje :P To dobry lekarz, ale dośc surowy i srogi .....
Qrcze nie spodziewałam sie i nie liczyłam na to, że tak szybko zaskocze! Ba! Byłam pewna ze tak się nie stanie !!! w końcu ostatnio staraliśy się 8 cykli !!!
No właśnie w Polsce są dobrzy,dokładni lekarze,ale kolejki długie,albo prywatnie trzeba chodzić,a nie każdego na to stać,ja to się wogóle Wam dziwię dziewczyny skąd taką kasę bierzecie na te wizyty,leczenie niepłodności to są mega duże koszta...naprawdę szacun.
Co do luteiny nie wypowiem się bo nie znam tego leku,może któraś by podpowiedziała jak liczyć cykl,zalezy też jak dostajesz zawsze,czy miewałaś już takie plamienia przed?Jeśli nie to jako pierwszy dzień cyklu powinien być ten z krwawieniem,pomimo brania leku,tak myślę.
Co do luteiny nie wypowiem się bo nie znam tego leku,może któraś by podpowiedziała jak liczyć cykl,zalezy też jak dostajesz zawsze,czy miewałaś już takie plamienia przed?Jeśli nie to jako pierwszy dzień cyklu powinien być ten z krwawieniem,pomimo brania leku,tak myślę.
no nie miewałam raczej taki plamień...ewentualnie dzień przed miesiączką.
tez tak myslę jak Ty...ale obliczałam troszkę inaczej... i wychodzi mi w takim razie na dzień dzisiejzy że jestem w 31 dc.....
No a być moze w 33 ;)
a co do lekarzy...to faktycznie cięzko jest się dostac gdzies nieprywatnie...ale co zrobić. Jakoś trzeba to przezyc...jak dostałam ostatnio tych krwawien, to pomimo tego, ze w przychodniach mowilam, ze prawdopodobnie podejrzewam poronienie, to nikt nie chciał mnie przyjac :( musialam jechac do szpitala.
tez tak myslę jak Ty...ale obliczałam troszkę inaczej... i wychodzi mi w takim razie na dzień dzisiejzy że jestem w 31 dc.....
No a być moze w 33 ;)
a co do lekarzy...to faktycznie cięzko jest się dostac gdzies nieprywatnie...ale co zrobić. Jakoś trzeba to przezyc...jak dostałam ostatnio tych krwawien, to pomimo tego, ze w przychodniach mowilam, ze prawdopodobnie podejrzewam poronienie, to nikt nie chciał mnie przyjac :( musialam jechac do szpitala.
olimpia, trzymam kciuki za betę :) Brak plamień to dobry znak :) Myślę, że będzie dobrze. A co do tych kosztów leczenia niepłodności... Ja natomiast żałuję że zbyt długo chodziłam do ginki na NFZ, która leczyła mnie w ciemno, bez badań. Dopiero jak zapisałam się prywatnie, to zupełnie inne podejście do pacjenta. Dlatego będąc w ciąży nie wyobrażam sobie chodzić do kogoś innego. To pierwszy lekarz do którego mam pełne zaufanie... Tym bardziej że teraz chodzi nie tylko o moje zdrowie ale i okruszka :)