Widok
U mnie samopoczucie ok, czuję się dobrze, jeść mogę wszystko :) Brak jakichkolwiek objawów poza bolącymi piersiami. Oby tak pozostało :) Ja dziś wieczorem mam drugą wizytę i mam już nadzieję zobaczyć serduszko.To umówmy się że zakładamy wątek wrześnióweczek po naszych wizytach :)
Poza tym i mnie dopadło jakieś wstrętne przeziębienie. Wczoraj byłam u lekarza i dostałam tydzień zwolnienia z kodem B, także będę musiała już w pracy powiedzieć o ciąży... Rodzinka też jeszcze nie wie.
Poza tym i mnie dopadło jakieś wstrętne przeziębienie. Wczoraj byłam u lekarza i dostałam tydzień zwolnienia z kodem B, także będę musiała już w pracy powiedzieć o ciąży... Rodzinka też jeszcze nie wie.
Witajcie Kochane,
niestety nie jestem na bierząco:/
ale rzuciłam okiem tu i owdzie...
Klara, baaaardzo mi przykro:(
Aniu, zdrówka dla Juleczka!
Aszi, ja swojego cięzkiego rocznego juz prawie syneczka wciaz na rekach usypiam..:((( ledwo zyję..
bylismy ostatnio prawie 3 tyg. w Pl i usłyszłam nawet od własnego ojca słowa uznania ... niestety nie trafiły nam sie anioły :/
Poza tym wciaz walczymy z refluksem... w Pl było juz troche lepiej, mozna powiedziec, ze spalismy jak ludzie, a tu... znowu jada! wybudza sie niemal co godzinę, a ja nie daje rady go znow usypiac na rekach... odłozony do łozeczka wierci sie jak szalony, prezy... a wciaz jest na lekach... czasami rece opadają:( czyzby klimat mu nie słuzył, moze jest za ciepło i za sucho w mieszkaniu???!
Ogolnie Tymek jest przekochany, ma 6zabków, slicznie klaszcze w łapki i fajnie robi papa, przybija piatkę....wszystko rozumie cwaniak:) A jego usmiech jest rozbrajający:D
niestety nie jestem na bierząco:/
ale rzuciłam okiem tu i owdzie...
Klara, baaaardzo mi przykro:(
Aniu, zdrówka dla Juleczka!
Aszi, ja swojego cięzkiego rocznego juz prawie syneczka wciaz na rekach usypiam..:((( ledwo zyję..
bylismy ostatnio prawie 3 tyg. w Pl i usłyszłam nawet od własnego ojca słowa uznania ... niestety nie trafiły nam sie anioły :/
Poza tym wciaz walczymy z refluksem... w Pl było juz troche lepiej, mozna powiedziec, ze spalismy jak ludzie, a tu... znowu jada! wybudza sie niemal co godzinę, a ja nie daje rady go znow usypiac na rekach... odłozony do łozeczka wierci sie jak szalony, prezy... a wciaz jest na lekach... czasami rece opadają:( czyzby klimat mu nie słuzył, moze jest za ciepło i za sucho w mieszkaniu???!
Ogolnie Tymek jest przekochany, ma 6zabków, slicznie klaszcze w łapki i fajnie robi papa, przybija piatkę....wszystko rozumie cwaniak:) A jego usmiech jest rozbrajający:D
Ja po wizycie :) Maluszek urósł i teraz ma całe 14,5mm co odpowiada 7t5d ciąży, czyli z usg jest 3 dni starszy niż z terminu OM. Serduszko pięknie biło - 163 uderzenia/min. Lekarz tylko ciągle powtarzał, że ciąża pięknie się rozwija więc jestem zadowolona :) Muszę przez miesiąc brać d*phaston, bo progesteron spadł w ciągu 2 tygodni z 355nmol/l na 105nmol/l. Ogólnie wcześniej był dużo powyżej normy, teraz jest w normie, ale lekarz mówił, że nie będziemy ryzykować że bardziej spadnie.
Miałam również umówić się na usg genetyczne. W związku z tym mam pytanie do dziewczyn, które miały to usg w Gamecie. Czy badanie jest też wykonywane w 3d? Czy jest szansa dostać płytkę z nagraniem badania? Byłam taka podekscytowana, że wszystko w porządku, że zapomniałam zapytać :D
Miałam również umówić się na usg genetyczne. W związku z tym mam pytanie do dziewczyn, które miały to usg w Gamecie. Czy badanie jest też wykonywane w 3d? Czy jest szansa dostać płytkę z nagraniem badania? Byłam taka podekscytowana, że wszystko w porządku, że zapomniałam zapytać :D
Nie polecam Zielińskiej, moim zdaniem jest niedokładna, badanie robi po łebkach.
Najlepszy ginekolog do usg, na jakiego trafiłam to dr. Jacek Sztramski. Mimo dośc odstręczającej aparycji- jest bardzo dokładny i precyzyjny, niesamowicie cierpliwy, dużo mówi od siebie i odpowie nawet na najgłupsze pytania.
Przyjmuje na zaspie w szpitalu i w medicoverze.
Najlepszy ginekolog do usg, na jakiego trafiłam to dr. Jacek Sztramski. Mimo dośc odstręczającej aparycji- jest bardzo dokładny i precyzyjny, niesamowicie cierpliwy, dużo mówi od siebie i odpowie nawet na najgłupsze pytania.
Przyjmuje na zaspie w szpitalu i w medicoverze.
I ja po wizycie:)Z dzidziusiem wszystko dobrze,widziałam bijące serduszko,mierzy 2,3 cm.
Wszystko byłoby dobrze,ale lekarka tak mnie wkurzyła,ze wyszłam od niej wściekła,otóż ona chce naciągnąć mnie na kasę,dała mi spis badań do zrobienia potrzebnych w ciąży a obok cennik,ceny takie że szok.
Badania prenatalne 100 euro,głupi pomiar cukru 30 euro,jakaś cytomegalia 40 e,toxoplasmoza 40,no obłęd normalnie,byłam zdziwiona,zapytałam czy tu nic z tego nie refundowane jest?powiedziałam że co jak co ale cukier,badania prenatalne w Polsce są refundowane,zaśmiała się głupio i powiedziała tak?to dobrze.Zaczęła mi tu się wymądrzać że w Polsce to takie ceny za wizyty a gabinety obskurne,gdzieś w wierzowcu,ja jej że nieprawda są centra handlowe a w nich eleganckie super nowoczesne gabinety i ceny nie są kosmiczne a zresztą jak ktoś nie chce to nie musi placić,fundusz zapewnia wszystkie potrzrebne badania ciężarnej.
Dzwoniłam do koleżanki,mówi że nic nie płaciła w obudwu ciążach za badania,ma zapytać lekarkę czy przyjmie mnie jako nową pacjentkę,przecież nie dam się oszukiwać,tym bardziej że nie pracuje i dla mnie są to duże koszta badań.Taka polka na obczyżnie,to już drugi polski lekarz i okazuje się wielkim przemądrzałym cwaniakiem,ja nie wiem ale to chyba domena polaków za granicą,dorobili się czegoś i zgrywają pana a Ciebie rodaka traktują jak psa.Wolę na migi z Niemcem niż mam się wkurzać,bo on Polak wielki.
Wszystko byłoby dobrze,ale lekarka tak mnie wkurzyła,ze wyszłam od niej wściekła,otóż ona chce naciągnąć mnie na kasę,dała mi spis badań do zrobienia potrzebnych w ciąży a obok cennik,ceny takie że szok.
Badania prenatalne 100 euro,głupi pomiar cukru 30 euro,jakaś cytomegalia 40 e,toxoplasmoza 40,no obłęd normalnie,byłam zdziwiona,zapytałam czy tu nic z tego nie refundowane jest?powiedziałam że co jak co ale cukier,badania prenatalne w Polsce są refundowane,zaśmiała się głupio i powiedziała tak?to dobrze.Zaczęła mi tu się wymądrzać że w Polsce to takie ceny za wizyty a gabinety obskurne,gdzieś w wierzowcu,ja jej że nieprawda są centra handlowe a w nich eleganckie super nowoczesne gabinety i ceny nie są kosmiczne a zresztą jak ktoś nie chce to nie musi placić,fundusz zapewnia wszystkie potrzrebne badania ciężarnej.
Dzwoniłam do koleżanki,mówi że nic nie płaciła w obudwu ciążach za badania,ma zapytać lekarkę czy przyjmie mnie jako nową pacjentkę,przecież nie dam się oszukiwać,tym bardziej że nie pracuje i dla mnie są to duże koszta badań.Taka polka na obczyżnie,to już drugi polski lekarz i okazuje się wielkim przemądrzałym cwaniakiem,ja nie wiem ale to chyba domena polaków za granicą,dorobili się czegoś i zgrywają pana a Ciebie rodaka traktują jak psa.Wolę na migi z Niemcem niż mam się wkurzać,bo on Polak wielki.
cześć dziewczyki :)
wiecie... trochę spóźniała mi się miesiączka.... dziś 31 dc.... lekarz mówił mi że po tym poronieniu może się cykl wydłuzyć więc się na nic nie nastawiałam....ale tak dla świętego spokoju zrobiłam dzis rano test.....
wiecie co.....Ja strasznie sie boję ! zrobiłam ten test i ja jestem taki szybki bil.... i jak juz przejda te siuśki, to nie czekam tylko od razu wywalam test jak sie nic nie pojawi :P
i chciałam zrobić tak tym razem... no ale poczekałam te przepisowe 5 minut jak w intrukcji kazali....no i jest, pojawiła się.... jest słabiutka druga kreseczka. taki cień w zasadzie...ale widoczny.... mąż też go widzi, więc sobie nie uroiłam ....boję sie, że jest słaba kreseczka, bo znów płód jest słaby :( ach! jak sie boje !
wiecie... trochę spóźniała mi się miesiączka.... dziś 31 dc.... lekarz mówił mi że po tym poronieniu może się cykl wydłuzyć więc się na nic nie nastawiałam....ale tak dla świętego spokoju zrobiłam dzis rano test.....
wiecie co.....Ja strasznie sie boję ! zrobiłam ten test i ja jestem taki szybki bil.... i jak juz przejda te siuśki, to nie czekam tylko od razu wywalam test jak sie nic nie pojawi :P
i chciałam zrobić tak tym razem... no ale poczekałam te przepisowe 5 minut jak w intrukcji kazali....no i jest, pojawiła się.... jest słabiutka druga kreseczka. taki cień w zasadzie...ale widoczny.... mąż też go widzi, więc sobie nie uroiłam ....boję sie, że jest słaba kreseczka, bo znów płód jest słaby :( ach! jak sie boje !
qrcze....teraz sie do gina nie dostanę :(
W ogóle bete mogę zrobić dopiero w poneidziałek, bo dzis z pracy sie nie wyrwę, a jutro sobota...laboratoria pozamykane....
zrobie jeszcze tylko sikańca jutro i chyba pojutrze żeby byc spokojniejsza .
Mam luteine w domu po ostatniej akcji i zastanawiam się czy wziąć na właśną rękę.... ale chyba nieeee....choc ostatnio gin w szpitalu powiedział, że przepisuje bo i tak pewnie się później przyda :/
Tak sobie myslę, że jednak teraz to wszytsko inaczej przebiega jak wtedy.... zupełnie inaczej się czuję.... wtedy bardzo bolał mnie brzuch, a nie niepokoiłam się, bo mówiono mi że może być tak jak na @.....tym razem nic mnie nie boli....czasem zakłuje lewy jajnik...... Wtedy miałam plamienia... teraz nie ma ani kropli... temperatura jest stała, wtedy trochę się wachała....
No i w ogóle czuję się kompletnie dobrze....jak nie przed @... trochę piersi pobolewają, ale tez nie bardzo mocno jakoś....
Może brak objawów u mnie, to dobry znak .....
W ogóle bete mogę zrobić dopiero w poneidziałek, bo dzis z pracy sie nie wyrwę, a jutro sobota...laboratoria pozamykane....
zrobie jeszcze tylko sikańca jutro i chyba pojutrze żeby byc spokojniejsza .
Mam luteine w domu po ostatniej akcji i zastanawiam się czy wziąć na właśną rękę.... ale chyba nieeee....choc ostatnio gin w szpitalu powiedział, że przepisuje bo i tak pewnie się później przyda :/
Tak sobie myslę, że jednak teraz to wszytsko inaczej przebiega jak wtedy.... zupełnie inaczej się czuję.... wtedy bardzo bolał mnie brzuch, a nie niepokoiłam się, bo mówiono mi że może być tak jak na @.....tym razem nic mnie nie boli....czasem zakłuje lewy jajnik...... Wtedy miałam plamienia... teraz nie ma ani kropli... temperatura jest stała, wtedy trochę się wachała....
No i w ogóle czuję się kompletnie dobrze....jak nie przed @... trochę piersi pobolewają, ale tez nie bardzo mocno jakoś....
Może brak objawów u mnie, to dobry znak .....
Olimpia, pamiętaj,że jesteś po poronieniu, więc jeżeli się udało musisz na siebie dmuchać i chuchać. Ja na Twoim miejscu od razu po pracy poszłabym na bete, nie musisz byc przeciez rano na czczo, mozesz spokojnie zrobic po pracy, bruss ma laboratoria do 18 (nie wszędzie) i w sobote też ma czynne. Jeżeli się potwierdzi, wziełabym luteine tak jak poprzednio gin Ci kazał (na podtrzymanie) na pewno nie zaszkodzi, a w pon dzwoń do gina i powiedz jaka jest sytuacja,że się boisz i czy możesz podejść chociaż po recepte. Normalny gin myśle,że nie będzie miał z tym problemu,że idziesz między pacjentami.
Trzymam mocno kciuki!
Trzymam mocno kciuki!