Widok
olesia szkoda czasu na zwyklego gina, ja tak zmarnowalam rok wydawalo mi sie ze bedzie taniej ale to niestety nie prawda. Od wrzesnia lecze sie w Gamecie u dr Ś nie jestem jeszcze w ciazy ale tam nikt nie traci czasu na nipotrzebne rzeczy, a wiec jeli nie zalezy ci na czasie to baw sie w zwyklego ginekologa, jesli chcesz byc szybko w ciazy idz do Gamety. Wiem na poczatku koszty sa duze ale pozniej jest juz ok, nie naciagaja na niepotrzebne wizyty, wiesz dokladnie jaki jest plan dzialania i to tez duzo pomaga. Mam nadzieje ze pomoglam. Pozdrawiam
Dziewczyny, wielkie dzięki - chyba pomogłyście mi podjąć decyzje ;)
miałam iść do swojego gina na monitoring, ale pójdę chyba już do gamety w końcu tam mi też zobią... My mamy tyle ponakładanych problemów na siebie, że rzeczywiście potrzebujemy fachowca i nie ma co czekać... już w tej całej sytuacji aż tak koszta się nie liczą, trzeba zacząć konkretnie działać a nie bawić się ;D
Czyli z polecanych dr. Skwerewski i Śliwińki - ten ostatni też jest andrologiem?
miałam iść do swojego gina na monitoring, ale pójdę chyba już do gamety w końcu tam mi też zobią... My mamy tyle ponakładanych problemów na siebie, że rzeczywiście potrzebujemy fachowca i nie ma co czekać... już w tej całej sytuacji aż tak koszta się nie liczą, trzeba zacząć konkretnie działać a nie bawić się ;D
Czyli z polecanych dr. Skwerewski i Śliwińki - ten ostatni też jest andrologiem?
Ja chodziłam do Śliwińskiego, koszt 120zl wizyta, badań nie robiłam w gamecie bo było mi za daleko jeździć i robiłam je w AMG(tam jest najtaniej) za pierwszy zestaw podyktowany przez doktora zapłaciłam 170zł w invicta taki sam zestaw kosztuje 560zł w gamecie też podobnie, ale w gamecie lekarze nie wymuszają żeby robić badania u nich..
JA na skraju wyczerpania Juluś daje czadu, wcześniej nie wiedziałam, że mam dziecko.. w nocy mamy 2 pobudki minimum (przedwczoraj było ich 7) a w dzień ze 2 drzemki po 10 min..marudzi bo go boli, a ja nie mogę jeszcze brać go na dłużej na ręce, więc ryczymy razem.. ja już podpieram się nosem.. walczę o utrzymanie pokarmu, ale jest coraz gorzej bo nie mam kiedy ściągać powinnam to robić co 3h a mi się udaje góra 4razy dziennie:( nie bardzo mogę go przystawiać, bo jeszcze muszę dawać mu ograniczoną ilość jedzenia..eh.. znów płacze więc idę.. pospał 5min:(
JA na skraju wyczerpania Juluś daje czadu, wcześniej nie wiedziałam, że mam dziecko.. w nocy mamy 2 pobudki minimum (przedwczoraj było ich 7) a w dzień ze 2 drzemki po 10 min..marudzi bo go boli, a ja nie mogę jeszcze brać go na dłużej na ręce, więc ryczymy razem.. ja już podpieram się nosem.. walczę o utrzymanie pokarmu, ale jest coraz gorzej bo nie mam kiedy ściągać powinnam to robić co 3h a mi się udaje góra 4razy dziennie:( nie bardzo mogę go przystawiać, bo jeszcze muszę dawać mu ograniczoną ilość jedzenia..eh.. znów płacze więc idę.. pospał 5min:(
dziewczyny, a ja mam stresa, w sumie do poniedziałku już niewiele ale.... cały czas mam te bóle w podbrzuszu, już sama nie wiem co myśleć czy to dobrze czy nie, pocieszam się że przy tej pierwszej próbie czułam się bardzo dobrze, bezboleśnie i nic wiec może to jest znak na plus...do tego dziś jeszcze mam dziwny posmak w ustach , taki słodkawy i troszkę jakby mnie mdli, w sumie to w samochodzie mało nie zwymiotowałam ale sama już nie wiem.....
Ania81 wiem co czujesz. Sebastian też tak miał. Ja nawet dzwoniłam do tego chirurga co go operował i pytałam co mogę zrobić, żeby mi się dziecko nie męczyło.
Pozwolił dać paracetamol w czopku-dzięki temu młody spokojniej spał w nocy (miał wtedy 6 tygodni). Wytrzymaj kilka dni- wszystko wtedy wróci do normy. Jesteś silną kobietą i dobrą mamusią-dasz rade. A zmęczenie daje we znaki-nie ma co się dziwić. Też płakałam razem z nim:) Będzie dobrze kochana zobaczysz!!!
Pozwolił dać paracetamol w czopku-dzięki temu młody spokojniej spał w nocy (miał wtedy 6 tygodni). Wytrzymaj kilka dni- wszystko wtedy wróci do normy. Jesteś silną kobietą i dobrą mamusią-dasz rade. A zmęczenie daje we znaki-nie ma co się dziwić. Też płakałam razem z nim:) Będzie dobrze kochana zobaczysz!!!
Klara - zaciskam mocno kciuki.. cos sie swieci:-))
Aniu wspolczuje Tobie tych pobudek, zmeczenia..ale Juleczek jest teraz slabszy..boli go..jak wszystko wroci do normy bedzie juz ok...dla Was wszystkich to ciezki czas..ale pozniej bedzie ok..musi byc..:*
a ja dostalam tak zeby nie bylo wczoraj wieczorem temperatur niby nie duzo bo 38..i cala noc sie pocilam..teraz tez..wzielam paracetamol.. tempka skacze..po tabletce spada..a potem znowu idzie do gory..i skad to sie bierze?? przeciez juz bylo ok:((
Aniu wspolczuje Tobie tych pobudek, zmeczenia..ale Juleczek jest teraz slabszy..boli go..jak wszystko wroci do normy bedzie juz ok...dla Was wszystkich to ciezki czas..ale pozniej bedzie ok..musi byc..:*
a ja dostalam tak zeby nie bylo wczoraj wieczorem temperatur niby nie duzo bo 38..i cala noc sie pocilam..teraz tez..wzielam paracetamol.. tempka skacze..po tabletce spada..a potem znowu idzie do gory..i skad to sie bierze?? przeciez juz bylo ok:((
Pzepraszam nie mogłam się powstrzymać. Podczytuje Was i moooocno ściskam kciuki, żeby każdej się udało i miała upragnione maleństwo.
Ja też bardzo czekałam na te dwie kreski na teście i w dniu @ nadal była jedna a po dwóch kolejnych już podwójna krecha. Trzymam kciuki i cierpliwości - przyszły tydzien pokaże :). Aaaaa ten czas do testu też miałam dziwne objawy więc głowa do góry!
Ja też bardzo czekałam na te dwie kreski na teście i w dniu @ nadal była jedna a po dwóch kolejnych już podwójna krecha. Trzymam kciuki i cierpliwości - przyszły tydzien pokaże :). Aaaaa ten czas do testu też miałam dziwne objawy więc głowa do góry!
Olesia laparo da sie przeżyć, nie jest tak źle:)
Aszi fakt my mamy silne jesteśmy, wiec muszę dać radę:) ważne ze mały nie bedzie o tym za jakis czas juz pamietał..
klara trzymam kciuki moze jednak na test za szybko, mnie tez bolało podbrzusze jak na okres a tam już Julek sie rozpychał..
Kasiu Julek chyba jednak z tych co jeszcze sie karmią w nocy dzis jadł 2x, z butli mu daje zeby było szybciej i zeby sie nie rozbudził za bardzo.. w dzień juz jest 3 razy na cycku ale nie wiem co sie dzieje bo po cycku ulewa nawet do 2h po jedzeniu(wczesniej tego nie robił) a je mniej niz z butli bo go waze przed i po:( ciesze sie że badanie wyszło dobrze , usciski dla Lidki:)
Aszi fakt my mamy silne jesteśmy, wiec muszę dać radę:) ważne ze mały nie bedzie o tym za jakis czas juz pamietał..
klara trzymam kciuki moze jednak na test za szybko, mnie tez bolało podbrzusze jak na okres a tam już Julek sie rozpychał..
Kasiu Julek chyba jednak z tych co jeszcze sie karmią w nocy dzis jadł 2x, z butli mu daje zeby było szybciej i zeby sie nie rozbudził za bardzo.. w dzień juz jest 3 razy na cycku ale nie wiem co sie dzieje bo po cycku ulewa nawet do 2h po jedzeniu(wczesniej tego nie robił) a je mniej niz z butli bo go waze przed i po:( ciesze sie że badanie wyszło dobrze , usciski dla Lidki:)
Aniu, wiem, że da się przeżyć laparo - już raz miałam i było o, tylko zastrzyki pźniej były najgorsze i przez nie dłużej w szpitalu musiałam być ;)
tylko mnie bardziej przeraża to, że to byłby mój 6 zabieg pod narkozą a jak wiadomo narkoza nie działa korzystnie na organizm... Ale trudno, trzeba będzie to nie będzie dyskusji dla Maleństwa wszystko :)
Klara - 3mam mocno kciuki, może fktyczni za wcześnie zrobiłaś test? czekaj do jutra :)
a jak tam Olimpia? robiłaś test?
tylko mnie bardziej przeraża to, że to byłby mój 6 zabieg pod narkozą a jak wiadomo narkoza nie działa korzystnie na organizm... Ale trudno, trzeba będzie to nie będzie dyskusji dla Maleństwa wszystko :)
Klara - 3mam mocno kciuki, może fktyczni za wcześnie zrobiłaś test? czekaj do jutra :)
a jak tam Olimpia? robiłaś test?
aha mam pytanie do tych co są chore na tarczyce i hashimoto...
Idę teraz 18.02 do nowego lekarza, swoje wyniki mam z dnia bodaje 2.01 to jest prolaktyna i tsh a chyba jakoś tydzień później robiłam ft3, ft4 i anty TPO - do nowego lekarza na pewno zrobie tsh, ft3 i ft4, ale myślicie, żeby powtarzać anty TPO i prolaktyne - czy to raczej tak szybko się nie zmienia?
Idę teraz 18.02 do nowego lekarza, swoje wyniki mam z dnia bodaje 2.01 to jest prolaktyna i tsh a chyba jakoś tydzień później robiłam ft3, ft4 i anty TPO - do nowego lekarza na pewno zrobie tsh, ft3 i ft4, ale myślicie, żeby powtarzać anty TPO i prolaktyne - czy to raczej tak szybko się nie zmienia?