Widok

CLOSTILBEGYT a ciąża cz. 11 :)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
No to w takim razie i mi przypadło założenie nowego wątku :)
Ostatni cykl przed inseminacją udany :)

Powodzenia! :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z reszta wyrazam swoja opinie... a nie ma co porownywac chyba, bo kazde starania sa indywidualne... ale dziewczyny... mowie Wam zeby to bylo wszystko na spokojnie, ja sie tyle najadlam stresow depresji i nie wyszlo, a tylko odworcilam glowe od tego na chwile ( leki bralam dalej, zeby nie bylo ) i udalo sie na chwile przed wyznaczona laparoskopią...
Pisalam kiedys ze taka madra pani psycholog mowila, ze glowa duze ma znaczenie.. leki lekami ale jak bedziemy spiete caly czas to organizm wysyla sygnal, ze to nie odpowiedni czas dla kobiety na potomstwo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no może dla Ciebie to nie było nic takiego... tak jak mówisz sprawa indywidualna, ale nie musisz obrażać osób nawet tych które starają sie 2 czy 4 cykle, bo po to jestesmy żeby wspierać w każdej sytuacji. I nie pisze bzdur,że nie wiesz jak to jest, tylko zapytałam co Ty czułaś,że teraz tak łatwo Ci przychodzi pisać dziewczynom z wielkimi nadziejami,że nie mają się nad sobą użalać bo Ty starałaś sie 3 lata. Współczuje... ale miej też współczucie dla tych co tak bardzo pragną i już 7 cykli to dla nich wieczność. Moja kuzynka starała sie 8 lat, więc wiem co może być... Ale staram się oddalać od siebie takie myśli, bo naprawde nigdy mi się nie uda, dlatego szukam wsparcia i rad, może nawet jak tysięczny raz ktoś mi powie to samo dobre słowo. Ale jak czytam,że tyle ile sie staram to pikuś, to łzy napływają mi do oczu.
Nie wiedziałam,że jest jakiś ustalony czas kiedy można zacząć tragizować, ale widze,że Ty wyznaczasz takie terminy...
Myśle,że wielu dziewczynom takie słowa jakie piszesz sprawiają przykrość, no ale...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
na razie to ty obrazasz mnie
i widze ze nadal nie wiesz o czym pisze.. bo pisze o czasie.. a nie o odczuciach, przeanalizuj co wlasnie do mnie napisalas... bo teraz ty obrazasz i atakujesz mnie a nie ja ciebie...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
przez swoja zlosc stracilas watek chyba :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny - nie kloccie sie i ne obrazajacie bo nie o to chodzi na tym forum przeciez..

My staralismy sie prawie poltora roku dla nas kazdy m-c porazki byl okropny..i nie ma co sie licytowac,ze ktos staral sie kilka lat a ktos kilka m-cy.. wazne jest to,ze sie udalo (tym,ktorym sie udalo) i my - wlasnie te ktorym sie udalo mamy wspierac te, ktore nadal walcza..
kazda z nas jest inna..kazda inaczej podchodzi do macierzynstwa.. kazda ma inne choroby, dolegliwosci.. ale laczy nas jedno - kazda z nas chce zostac matka.. miec dzieciatko.. kochac i byc kochana miloscia bezwarunkowa..

Kochane ja wierze,ze kazda z nas tu bedzie mamusia.. predzej czy pozniej ale sie uda.. wierze i wiem,ze Wam - staraczkom jest ciezko.. mi tez bylo.. lzy, zalamanie..nerwy..stres..prosby..modlitwy..wyciszenie..zniechecenie.. nadzieje..walka z sama soba.. i od nowa..nadzieja..wiara..strach..

badzmy dobrej mysli..wspierajmy sie i bedzie kazdej z nas latwiej przejsc przez droge jaka idziemy.. glowka do gory:**
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i... nie bede sie z Toba klocic.. bo tyle co sie nastaralam, nawspieralam z dziewczynami to moje.. ile dobrych słow wylama na forum.. ale to sie nie liczy, liczy sie tylko to, ze mam opinie ze 7 cykli to malo... bo malo! 7 cykli to zdrowa para sie czasem stara o dziecko bez leczenia... jeszcze raz napisze, ze bardziej chodzi o to jak kto odczowa starania... 7 cykl byl dla mnie straszny, bo sie wszystkco ciagnelo bardzo... mialam mysli ze sie nigdy nie uda... ale nie mowie ze to byly wieki... bo tak nie bylo to dlugo.. niestety taka prawda... Ale liczy sie tylko to ze napisalam co mysle i ze biedna asia poczula sie urazona moim zdaniem... gratuluje dobrego samopoczucia...
w zyciu nie napisalam, ze kobieta ktora sie stara 7 cykl nie moze byc w depresji.. nie moze miec niskiej samooceny siebie.. to nie prawda, bo tego nie napisalam.. chocdzi tylko i wylacznie o to ze to wcale nie jest dlugo i ze trzeba sie trzymac mysli ze inni maja gorzej... i ze mnie sie niedlugo uda... troche mnie rozzloscilas swoim pojmowaniem i przeinaczaniem tego co pisze... kiedys tu zupenie inne dziewczyny byly.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dziewczyny bylam na usg.... Pekl jeden pecherzyk i drugi tez ;););;);)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lusia - gratulacjeeee:)! Kciuki ściśnięte;D

Ah stokrotka cudnie słuchać o twoich maluszkach:) a powiedz jak brzuszek -duzy już?

Ja wciąż czekam na @ - 30 dc dziś. Na razie śluz biały, pobolewanie podbrzusza i bolące piersi (szczególnie przy dotykaniu) - czyli od jakiegoś tygodnia bez zmian. Czekam/nie-czekam..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mialam takie obiawy w ciazy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, po co się kłócicie? to bez sensu ;)

Koraliczku - dla jednych 7 miesięcy jest dużo - fakt :) może gdybyś to bardziej delikatnie napisała nie byłoby takiego obruszenia ;) ja niebawem zapewne wejdę w 9 cykl, może to dla Ciebie mało, ale mi się wydaje, że sporo i przy moim problemach to już w ogóle masakra... Otóż nie mam jajnika z jajowodem, drugi jajnik za macicą, po 5 operacjach na jamie brzusznej mnóstwo zrostów, niedoczynność tarczycy i teraz dochodzi zapewne ta prolaktyna... aaa i mój B ma słabe wyniki nasienia - w takim przypadku, Nasze starania wydają Nam się wiecznością,mimo, że liczymy się z tym, że jeszcze trochę to wszystko może potrwać zanim wszystko ładnie się unormuje... dlatego może nie należy tak do końca wszystkiego uogólniać, że 7 miesięcy to mało - trzeba też brać pod uwagę wiek/ problemy danej pary ;)

Ja co prawda już tak nie myślę o tej ciąży przez problemy Rodzinne, ale mimo wszystko zanim zaczął się ten cały maraton choróbstw każdy cykl był kolejną nadzieją a jego końcówka ogromnym bólem... :(

Olimpia - dobrze, że postawiłaś się w końcu dziadowi!!! Cieszę się, może w końcu zacznie facet chodź odrobinę myśleć :) i oczywiście jutro 3mam kciuki :)

Lusia - ja za Ciebie też 3mam kciuki, żeby nie było ;)

Dziewczyny, baaaardzo Wam dziękuje za wsparcie - nawet nie wiecie jakie to dla mnie ważne :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
iwonus. p - 3mam kciuki, aby ta wstrętna @ tym razem nie przyszła :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
koraliczek jak zwykle pozjadała wszystkie rozumy. jak zwykle najważniejsza, pępek świata. tak było zawsze i widzę, że nic się nie zmieniło. dziewczyny, nie przejmujcie się nią, bo ona zawsze zadzierała nosa, zawsze była specjalistką od ciązy i macierzyństwa, zawsze pokrzywdzona, biedna i trzeba było jej współczuć. koraliczku, więcej empatii i zrozumienia.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Widzisz olesia, ty jakoś rozumiesz o czym pisze... Czasem moze trzeba cos przeczytać 2 razy zanim sie dostanie agresora... Bo poczulam sie jakby ktoś narzucal mi, ze temat jest mi obcy i nie wiem o czym pisze
Iwonus kciuki trzymam, za lusie tez!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A kuku:) Koralik ja doskonale rozumiem co miałaś na myśli pisząc że 7 cykli to niewiele.. wiem, że pisałaś to obiektywnie i nie miałaś na myśli emocji które idą w parze ze staraniami..bo tych zawsze jest dużo.. jeśli człowiek się bardzo na coś nakręci... niestety ja też uważam, że stres nie pomaga, bo podobnie jak Ty zaszłam jak się tego nie spodziewałam..
Dla mnie 7 cykli to też nie powód do lamentów, podkreślam DLA MNIE! bo o niepłodności się mówi gdy parze nie uda się zajść przez rok, my o pierwszą ciąże staraliśmy się 9 miesięcy i wtedy w ogóle się nie nakręcałąm nie robiłam testów nie panikowałam..dopiero po poronieniu zaczęłam się nakręcać.. gdy po kolejnych prawie 2 latach się udało byłam szczęśliwa, ale gdy znów poroniłam dopiero wpadłam w spiralkę nakręcania się i totalnej rozpaczy..wtedy świat się kończył z każdą @.. potem 2 tygodnie żałoby i kolejne nadzieje.. kończące się płaczem nad testem z 1 kreską:( a gdy moja siotra zaszła w ciążę po 3 miesiącach starań, to ryczałam każdego dnia, bo mimo że się cieszyłam jej szczęściem,to byłam zazdrosna i jeszcze bardziej nieszczęśliwa...na szczęście Julek się pojawił po 4 miesiącach od 2 poronienia... kiedy mój lekarz wyjechał na urlop i nie dostałam zastrzyku, nie miałam monitoringu i odpuściłam myśląc, że niema co, bo bez zastrzyku i leków nie wyjdzie..
Dziewczyny ja pamiętam te emocje, pesymizm, katowanie samej siebie i męża.. mechaniczne starania z termometrem, lekami, monitoringiem w momentach kiedy tak na prawdę nie ma się już ochoty na sex.. to jest masakra i mam nadzieję, że już nigdy przenigdy sobie tego nie zrobię.. i szkoda mi wszystkich dziewczyn, które sobie robią takie kuku zbyt wcześnie, które w ogóle sobie to robią, bo wiem jak to jest..
Myślę tak jak stokrotka, na każdą przyjdzie pora.. jedna musi walczyć dłużej inna krócej..my które starałałyśmy się latami, nie życzymy żadnej z Was tak dlugiej drogi, więc nie ma co się obrażać, że czasem wyrazimy swoje zdanie że 3, 5, 7 cykli to dla nas nie jest długo.. my wiemy, że dla każdej z Was każdy kolejny cykl to wieczność, ale nie ma co panikować zbyt wcześnie.. kochajcie się i cieszcie byciem razem.. a dzidziuś na pewno niedługo się pojawi w waszych ramionach..
NO!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
iwonus kciukasy mocno mocno zaciśnięte!!! czekam na informację o 2 kreskach! jej strasznie mocno Ci kibicuję!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aj....dziewczyny ...zrobiło mi się meeeega miło:)
Wróciłam sobie od dentysty z usztywnioną połową szczęki i przed snem chciałam tu na szybko zajrzeć a tu tyle sympatii i kciukasów - baaardzo dziękuje;) i też je ściskam - za siebie i lusie i całą resztę Was dziewczyny:*
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania super to opisalas, lepiej sie nie da!

Niegdysiejsza forumka a moze sie przedstawisz hmm? Bo ze starych forumek nie jestes na pewno... :p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Iwonus - ja tez zaciskam kciuki:-))

Lusia -no i za blizniaki zaciskam podwojnie:-))

brzuch mam ogromniasty:P niektore kobietki, jak mnie widza pytaja czy mam termin na koniec marca ( nie wiedzac,ze nsoze blizniaki) mowie,ze nie..ze na polowe czerwca:P bo one mysla,ze ja to juz na koncowce przez wielkosc brzucha..
a najabrdziej mnie irutyje jak slysze - ja mialam taki brzuch jak szlam rodzic.. co za porownanie.. przeciez jasne jest,ze przy blizniakach musze miec wiekszy brzuch..

Wczoraj przy balsamowaniu ciala moj brzuch wygladal smiesznie bo z jeden str byl maly..a z drugiej wielki stozek - to dziecko sie dziwnie ulozylo..wieczorem ich pukanie, kopniaczki utulaja mnie do snu..a dzisiaj o 5.58 pobudke mi zrobily - cudowne to jest..:-))

powoli wchodze w 7 m-c i mam 10 kg do przodu:// ale co tam.. do 9 pewnie nie dotrwamy.. chociaz.. mam termin na 16.06 z OM ale chcialabym dotrwac do poczatku czerwca.. a potem...:-))))

milego dnia Dziewczyny:-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stokrocia, no to chyba normalne, ze na blizniaki brzuch jest wiekszy, nosisz tam 2 razy wiecej :) hehe smieszny brzuszek mialam juz pozniej.. Tez byl duzy ale u ciebie to musi juz fajnie wygladac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Stokrotko, cieszę się, że u Ciebie jest wszystko dobrze i Twoje Maluszki są takie kochane, że dają o sobie znać w taki zapewne cudowny sposób :) co do ludzi - hmm... czasami na Ich głupotę nie ma się siły i rady... :/

mnie ostatnio np. sąsiadka mojej Babci zaczepiła z pytaniem, czemu jeszcze nie jestem w ciąży skoro już tyle miesięcy jesteśmy małżeństwem - no rzeczywiście i to jest już powód od razy by mieć brzuszek... nie lubię takich chamsko - wścibskich ludzi :(

no a ja dzisiaj już zaczęłam 9 cykl :/ niestety ta wstrętna małpa przyszła :) ale na szczęście się nie zdołowałam, powiedziałam mojemu B i skwitowaliśmy tylko słowami "no trudno" :) ja się cieszę z Naszego nastawienia, bo dzięki temu nie wariujemy... My np. nie wiemy co to jest sex na żądanie ;P kochamy się, bo się pragniemy... nie wiem, a może ja za bardzo luźno podchodzę do poczęcia dziecka :P

również miłego dnia życzę Dziewczyny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

catering w przedszkolu (66 odpowiedzi)

Kochani , Proszę Was o opinię dotyczącą jakości cateringu w przedszkolach Waszych dzieci. Moja...

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry