Widok
Stokrotko,ja dopiero teraz odczytałam,a byłam taka ciekawa,a że urlop w Polsce to nie miałam dostępu do neta.
Bardzo serdecznie gratuluję,waga piękna jak na bliżniaków i do tego o ile wcześniej urodziłaś...super że już jesteście po,teraz ciesz się każdą chwilą i życzę Wam dużo zdrówka i cierpliwości.
Dlaczego kazali Ci dzieci dokarmiać sztucznym?,przecież na początku jest właśnie siara,mleko dopiero za kilka dni,przynajmniej ja tak miałam,ale mały przybierał i to było najważniejsze.
Bardzo serdecznie gratuluję,waga piękna jak na bliżniaków i do tego o ile wcześniej urodziłaś...super że już jesteście po,teraz ciesz się każdą chwilą i życzę Wam dużo zdrówka i cierpliwości.
Dlaczego kazali Ci dzieci dokarmiać sztucznym?,przecież na początku jest właśnie siara,mleko dopiero za kilka dni,przynajmniej ja tak miałam,ale mały przybierał i to było najważniejsze.
dokarmialam ich mm poniewaz z moich piersi sciagnelam raptem 3-4ml siary, potem mleczka..a oni potrzebowali po 8-10 ml.. a z sb na nd to i nawet po 30ml wypijali..pobudzilam laktacje i sciagalam do wczoraj po 150-170 ml przy jednym sciaganiu..to starczalo prawie na 2 dzieci..poniewaz chlopcy zalezy kiedy ale pija po 75-90ml mojego mleka..a wczoraj cos malo sciagalam..i dzisiaj tez malo..raptem 60-90ml:(( mam nadzieje,ze pokarm bede miala..
ide dalej bo chlopcy sie budza..buziaki:-)
ide dalej bo chlopcy sie budza..buziaki:-)
Jaaaaaka tu cisza nastała...
Ja wróciłam z delegacji, a za chwilkę jadę na następną. Ten cykl przez wyjazdy stracony ,ale jakoś się tym nie przejmuje - w końcu ile można myśleć, gonić coś czego widocznie nie da się przyśpieszyć. Ważne jest tu i teraz:)))))
A jak u was - stokrotko - jak maleństwa? Olesia, zonkaa co u Was? Olimpia jak mały/mała;)? Aniu jak Juleczek - zgłosiliście się dziś na oddział?
Ja wróciłam z delegacji, a za chwilkę jadę na następną. Ten cykl przez wyjazdy stracony ,ale jakoś się tym nie przejmuje - w końcu ile można myśleć, gonić coś czego widocznie nie da się przyśpieszyć. Ważne jest tu i teraz:)))))
A jak u was - stokrotko - jak maleństwa? Olesia, zonkaa co u Was? Olimpia jak mały/mała;)? Aniu jak Juleczek - zgłosiliście się dziś na oddział?
Dziękuję za pamięć :) U nas wszystko ok, w niedziele zaczynamy już 7 miesiąc, a wizytę mam w czwartek :)
Oj to mój synuś też w nocy robi imprezki :D Nabrał już tyle siły, że często się budzę żeby się przewrócić na drugi bok (co też już nie jest takie proste), bo kopniaczki bywają bolesne i nie dają mi szans na sen.
Tymczasem coraz bardziej zaczyna do mnie docierać że to już niedługo, że całe nasze dotychczasowe życie zostanie wywrócone do góry nogami no i zaczynam oczywiście mieć obawy jak my sobie z tym wszystkim poradzimy i jak dziecko wpłynie na stosunki między nami... Nie zrozumcie mnie źle, nie mogę się doczekać aż wezmę mojego synka w ramiona, ale ostatnio jakieś wątpliwości mnie nachodzą (mam nadzieję, że to naturalne :p )
Olimpia - widzę że też już we wrześnióweczkach przestałaś się udzielać... Co tam wchodzę, to tyle postów nowych się pojawia, że nie chce mi się nadrabiać :p
Oj to mój synuś też w nocy robi imprezki :D Nabrał już tyle siły, że często się budzę żeby się przewrócić na drugi bok (co też już nie jest takie proste), bo kopniaczki bywają bolesne i nie dają mi szans na sen.
Tymczasem coraz bardziej zaczyna do mnie docierać że to już niedługo, że całe nasze dotychczasowe życie zostanie wywrócone do góry nogami no i zaczynam oczywiście mieć obawy jak my sobie z tym wszystkim poradzimy i jak dziecko wpłynie na stosunki między nami... Nie zrozumcie mnie źle, nie mogę się doczekać aż wezmę mojego synka w ramiona, ale ostatnio jakieś wątpliwości mnie nachodzą (mam nadzieję, że to naturalne :p )
Olimpia - widzę że też już we wrześnióweczkach przestałaś się udzielać... Co tam wchodzę, to tyle postów nowych się pojawia, że nie chce mi się nadrabiać :p
zonka, wiesz co... podczytuje co jakiś czas... ale po prostu nie nadążam :P
Z resztą przyznam szczerze, że z wieloma dziewczynami nie jestem jakoś szczególnie "zżyta" i jakoś dużo info mnie omija.
dziewczyny pisza dużo o swoich prywatnych sprawach a ja o nich nie mam pojęcia, bo wcześniej nie zarejestrowałam czegoś. Także tylko tak podczytuje ukradkiem ;)
I ja mam może nie, że wątpliwości, ale czasem mam takie wrażenie, że to chyba jakiś sen... jakoś czasem ta ciąza nie dociera do mnie :P i się boję, że się nei doczekam tego maleństwa, że coś się stanie tfu tfu......
A Twój synek jest w te upały tez mniej aktywny ?
Moja wczoraj jeszcze mocno się wierciła a dziś jakby mniej.... ale może przez to, że ja dziś się gorzej czuję...
Z resztą przyznam szczerze, że z wieloma dziewczynami nie jestem jakoś szczególnie "zżyta" i jakoś dużo info mnie omija.
dziewczyny pisza dużo o swoich prywatnych sprawach a ja o nich nie mam pojęcia, bo wcześniej nie zarejestrowałam czegoś. Także tylko tak podczytuje ukradkiem ;)
I ja mam może nie, że wątpliwości, ale czasem mam takie wrażenie, że to chyba jakiś sen... jakoś czasem ta ciąza nie dociera do mnie :P i się boję, że się nei doczekam tego maleństwa, że coś się stanie tfu tfu......
A Twój synek jest w te upały tez mniej aktywny ?
Moja wczoraj jeszcze mocno się wierciła a dziś jakby mniej.... ale może przez to, że ja dziś się gorzej czuję...
Tup u nas tez po 3 latach zaskoczylo, moze to magiczna cyfra i wam tez sie niedlugo w koncu uda, ja tez PCOwiczką jestem,.. pecherzyki sa ale malenkie i liczne.. po 3 tab clo dopiero urósł jeden pecherzyk ale nie wyszlo, po 10 albo 11 cyklach z clo zaskoczylam... bralam jeszcze luteine, encorton i glucopage 500 z tego co pamietam. trzymam kciuki!
Witam dziewczyny :)
Mogłabym się "uczciwie" zapisać do tego wątku, bo brałam clo, 6 cykli, ale bez rezultatu. Sama wpadłam na to, żeby robić badania tarczycy. Wyszło mi Hashimoto. Przejrzałam trochę postów, ale pewnie nie wszystkie, mam pytanie do tych starających sie, które też mają te choróbsko.
Najpierw endo, której pokazałam wyniki stwierdziła, że to powoduje pewnie moje kłopoty z zaciążeniem, a już pod koniec wizyty stwierdziła, ze skoro ft3, ft4, tsh jeszcze w normie, to mam poczekać, aż mi zniszczy tarczycę i wpadnę w niedoczynność, a wtedy zacząć brać leki, albo muszę je zacząć brać jak zajdę w ciąże. a do tej pory nie robić nic i obserwować sobie tarczycę co 4 mce.
Następnie jak poszłam do ginekologa, to powiedział, że jak cokolwiek nie gra z tarczycą, mam to zwalczyć, bo on nie jest cudotwórcą i praktycznie mnie wyprosił...
Jestem skołowana, czy któraś ma podobnie jak ja, że ma hormony tarczycy w normie, a przeciwciała przekroczone o 500 razy i jest leczona? Proszę Was o pomoc, już nie wierzę lekarzom, czy nieleczone hashimoto nie utrudni mi zajścia w ciążę? Po co mam znowu brać jakieś silne leki na jajniki, jak być może tu tkwi problem?
Dziewczyny z hashimoto proszę Was o pomoc bo już nie mam siły, wiecie jak to jest jak człowiek się tak stara a nawet nie ma pewności czy idzie w dobrym kierunku...
Mogłabym się "uczciwie" zapisać do tego wątku, bo brałam clo, 6 cykli, ale bez rezultatu. Sama wpadłam na to, żeby robić badania tarczycy. Wyszło mi Hashimoto. Przejrzałam trochę postów, ale pewnie nie wszystkie, mam pytanie do tych starających sie, które też mają te choróbsko.
Najpierw endo, której pokazałam wyniki stwierdziła, że to powoduje pewnie moje kłopoty z zaciążeniem, a już pod koniec wizyty stwierdziła, ze skoro ft3, ft4, tsh jeszcze w normie, to mam poczekać, aż mi zniszczy tarczycę i wpadnę w niedoczynność, a wtedy zacząć brać leki, albo muszę je zacząć brać jak zajdę w ciąże. a do tej pory nie robić nic i obserwować sobie tarczycę co 4 mce.
Następnie jak poszłam do ginekologa, to powiedział, że jak cokolwiek nie gra z tarczycą, mam to zwalczyć, bo on nie jest cudotwórcą i praktycznie mnie wyprosił...
Jestem skołowana, czy któraś ma podobnie jak ja, że ma hormony tarczycy w normie, a przeciwciała przekroczone o 500 razy i jest leczona? Proszę Was o pomoc, już nie wierzę lekarzom, czy nieleczone hashimoto nie utrudni mi zajścia w ciążę? Po co mam znowu brać jakieś silne leki na jajniki, jak być może tu tkwi problem?
Dziewczyny z hashimoto proszę Was o pomoc bo już nie mam siły, wiecie jak to jest jak człowiek się tak stara a nawet nie ma pewności czy idzie w dobrym kierunku...
Nie wiem co poradzić,a jakie masz TSH?Ja co prawda nie mam potwierdzonego hashimoto,ale kto wie,bo też miałam przeciwciała ponad 400,no ale lekarze mówią że to niby przy 1000 wynikach stawia sie na tą właśnie chorobę więc nie wiadomo czy ją wogóle masz,a robili Ci usg tarczycy?Bo to jest bardzo ważne badanie.
Ja świadomie,tylko w dni płodne starałam się z mężem o dziecko,pół roku do momentu wykrycia wysokiego TSH,dostałam lek i zaraz w pierwszym cyklu zaskoczyłam,ale kompletnie się nie nastawiając,więc pewnie też tu zadziałała psychika,ale lek szybko obniżył wynik i dało to relultat jak widać,więc pewnie powinnaś się leczyć ale lekarzem nie jestem nie mi to oceniać.Nie mniej jednak powodzenia,za każdą staraczkę trzymam mocno kciuki.
Ja świadomie,tylko w dni płodne starałam się z mężem o dziecko,pół roku do momentu wykrycia wysokiego TSH,dostałam lek i zaraz w pierwszym cyklu zaskoczyłam,ale kompletnie się nie nastawiając,więc pewnie też tu zadziałała psychika,ale lek szybko obniżył wynik i dało to relultat jak widać,więc pewnie powinnaś się leczyć ale lekarzem nie jestem nie mi to oceniać.Nie mniej jednak powodzenia,za każdą staraczkę trzymam mocno kciuki.
Wieku mnie tu nie było!!! :)
Iwonus i koraliczku - dziękuje za pamięć :)
U mnie jest ok w ten weekend powinno się wszystko wyjaśnić, albo przyjdzie @, abo i nie - chociaż obstawiam bardziej to pierwsze :) jeśli o mnie chodzi już jestem z tym wszystkim pogodzona :) nie ukrywam, że gdzieś tak w mojej głowie krąży myśl o dziecku itp. Ale moje nastawienie się diametralnie zmieniło - jeśli "wpadnę" to będzie najbardziej radosna nowina :D a jak nie to trudno.... takie życie, trzeba się z pewnymi rzeczami pogodzić i już :)
Jeśli chodzi o Hashimoto to ja Ci niestety nic nie poradzę :( Bo ja mam jeszcze niedoczynność tarczycy, plus hashi - ale mogę polecić Ci dobrego lekarza dr. Buss sama do Niego chodziłam i chcę znów iść na wizytę, fakt trzeba z miesiąc 1,5 czekać na wizytę, ale warto bo to dobry specjalista jest :)
a co tam u Was Dziewczyny?
Widzę, że Olimpii i Żonce lokatorzy dają powoli popalić ;) a Co u Stokrotki, Kroaliczka itp?
Iwonus i koraliczku - dziękuje za pamięć :)
U mnie jest ok w ten weekend powinno się wszystko wyjaśnić, albo przyjdzie @, abo i nie - chociaż obstawiam bardziej to pierwsze :) jeśli o mnie chodzi już jestem z tym wszystkim pogodzona :) nie ukrywam, że gdzieś tak w mojej głowie krąży myśl o dziecku itp. Ale moje nastawienie się diametralnie zmieniło - jeśli "wpadnę" to będzie najbardziej radosna nowina :D a jak nie to trudno.... takie życie, trzeba się z pewnymi rzeczami pogodzić i już :)
Jeśli chodzi o Hashimoto to ja Ci niestety nic nie poradzę :( Bo ja mam jeszcze niedoczynność tarczycy, plus hashi - ale mogę polecić Ci dobrego lekarza dr. Buss sama do Niego chodziłam i chcę znów iść na wizytę, fakt trzeba z miesiąc 1,5 czekać na wizytę, ale warto bo to dobry specjalista jest :)
a co tam u Was Dziewczyny?
Widzę, że Olimpii i Żonce lokatorzy dają powoli popalić ;) a Co u Stokrotki, Kroaliczka itp?
Hej dziewczyny.
Iwonus my 20 zgłosiliśmy sięna oddział Julek miał sondowane 2 oczka strasznie płąkał, aż stracił dech i jak mi go po ok 6min oddali to nie chciał przestać się tulić, jak próbowałam odłożyć go do fotelika to był ryk ale w końcu się uspokoił.. przeżycie było straszne.. oczka troszkę łzawiły z krwią ale po 3 dniach antybiotyku jest pięknie.. zero stojących łez zero ropy Julek ma piękne oczka:) a dziś kardiolog robił mu echo i też jest dobrze także tu jesteśmy szczęśliwi.. ale żeby za pieknie nie było to wczoraj mojego M jadącego rowerem potrąciła włączająca się praktycznie z polnej drogi do ruchu L.. palant instruktor zapomniał ze ma hamulec i mózg nawet karetki nie wezwał dopiero inny samochód sie zatrzymał i kierowca wezwał karetkę..no i siedzielismy 10h na SOR zanim go zbadali zrobili rtg i tomokomputer na szczęscie skonczylo się na 5 szwach na glowie stłuczonym nosie i pozdzieranych rękach i kolanach ale jesteśmy w domu..
Iwonus my 20 zgłosiliśmy sięna oddział Julek miał sondowane 2 oczka strasznie płąkał, aż stracił dech i jak mi go po ok 6min oddali to nie chciał przestać się tulić, jak próbowałam odłożyć go do fotelika to był ryk ale w końcu się uspokoił.. przeżycie było straszne.. oczka troszkę łzawiły z krwią ale po 3 dniach antybiotyku jest pięknie.. zero stojących łez zero ropy Julek ma piękne oczka:) a dziś kardiolog robił mu echo i też jest dobrze także tu jesteśmy szczęśliwi.. ale żeby za pieknie nie było to wczoraj mojego M jadącego rowerem potrąciła włączająca się praktycznie z polnej drogi do ruchu L.. palant instruktor zapomniał ze ma hamulec i mózg nawet karetki nie wezwał dopiero inny samochód sie zatrzymał i kierowca wezwał karetkę..no i siedzielismy 10h na SOR zanim go zbadali zrobili rtg i tomokomputer na szczęscie skonczylo się na 5 szwach na glowie stłuczonym nosie i pozdzieranych rękach i kolanach ale jesteśmy w domu..
Koraliczku, dzieki za pamięć..
Faktycznie Synuś za szybko rośnie.. widzę to po zmieniającej sie cyferce na pampkach i ubrankach.. nosi już 62, i część 68 :)
Czekam aż będzie siedział i nie mogę się doczekać rozszerzania diety :)
Karmimy się ciągle piersią, jest zdrowiutki i bardzo żywy :)
Pozdrawiamy!
Faktycznie Synuś za szybko rośnie.. widzę to po zmieniającej sie cyferce na pampkach i ubrankach.. nosi już 62, i część 68 :)
Czekam aż będzie siedział i nie mogę się doczekać rozszerzania diety :)
Karmimy się ciągle piersią, jest zdrowiutki i bardzo żywy :)
Pozdrawiamy!
Olimpia,żonka jak się czujecie,nie odzywacie się we wrześniowych,wiem,wiem że ciężko tam ich nadrobić,ale przecież nie musicie napiszcie tylko jak sie czujecie,co u Was.
My przed kolejną wizytą w piątek,teraz jak byliśmy lekarz mnie nastraszył że dziecko jest za małe,ważył kilogram i był to 29 tydzień.Niby jakoś to sobie wytłumaczyłam ale z niecierpliwością czekam do piątku zobaczyć ile przybrał przez dwa tygodnie.Poza tym ok,dobrze się czuje,nie mam żadnych dolegliwosci,przytyłam 4 kg tylko i w nocy spać nie mogę:)A tak to wszystko super,nawet bym powiedziała więcej energii mam,nie wiem może ten urlop w Polsce tak na mnie wpłynął.
My przed kolejną wizytą w piątek,teraz jak byliśmy lekarz mnie nastraszył że dziecko jest za małe,ważył kilogram i był to 29 tydzień.Niby jakoś to sobie wytłumaczyłam ale z niecierpliwością czekam do piątku zobaczyć ile przybrał przez dwa tygodnie.Poza tym ok,dobrze się czuje,nie mam żadnych dolegliwosci,przytyłam 4 kg tylko i w nocy spać nie mogę:)A tak to wszystko super,nawet bym powiedziała więcej energii mam,nie wiem może ten urlop w Polsce tak na mnie wpłynął.