Widok
hehe fajna zabawa :) trenuje chłopak ! co chcesz Maja ;)
a my położyliśmy Marte bez jedzenia... zrobiliśmy normalnie kleik, ale nie chciała, wypluwała butelkę i kładla się na boczek i wtualała w pieluszkę, to odłozyłam ją do łóżeczka a ta po 3 minutach oleciała... kurcze troche mnie to przeraża ... bo jadła ostatni raz koło 17... na raty 120 ml !
albo ja obudzimy i nakramimy na śpiocha może się uda ... albo poczekamy jak sama się przebudzi...
ale nie wiem już sama ..
a my położyliśmy Marte bez jedzenia... zrobiliśmy normalnie kleik, ale nie chciała, wypluwała butelkę i kładla się na boczek i wtualała w pieluszkę, to odłozyłam ją do łóżeczka a ta po 3 minutach oleciała... kurcze troche mnie to przeraża ... bo jadła ostatni raz koło 17... na raty 120 ml !
albo ja obudzimy i nakramimy na śpiocha może się uda ... albo poczekamy jak sama się przebudzi...
ale nie wiem już sama ..
Lepiej chyba poczekać aż się sama obudzi. Dziś też przerabiałam tego typu sytuację-moim zdaniem Kuba był głodny, a jego niekoniecznie i oczywiście nie zjadł. Za 40 minut zjadł bez szemrania :) Ale dziś jakoś też wysdaje mi się, że mniej je. A 120 ml to jeszcze nigdy nie wypił!!! Max. to 110! W życiu nie zjada porcji z opakowania. Wiem, że na to się nie patrzy, ale cóż... Widzę :P
no może i racja poczekamy chyba, bo bedziemy próbowac na siłe i może się to źle skończyć... ;)
no Marta od początku odstaje od "pudełkowych miarek" ... także nie ma się czym przejmować, na początku tez jadła mało .. ale po jakimś czasie zwiększyła "dawki" ... chociaż i tak mało je... grunt, że przybiera tyle ile trzeba :)
no Marta od początku odstaje od "pudełkowych miarek" ... także nie ma się czym przejmować, na początku tez jadła mało .. ale po jakimś czasie zwiększyła "dawki" ... chociaż i tak mało je... grunt, że przybiera tyle ile trzeba :)
no hejka, coz za piekny wateczek( obciety czy nie to jestesmy na I miejscu ) hihi
Pawelek tez nie zjada tyle ile jest napisane na pudelku ( a jest: powyzej 4. mies. 230ml- duzo co?) ale to nic- i tak z niego klopsik :)
A Marcia ten ubytek z mlekiem na bank nadrobi- w koncu my tez nie zawsze mamy super apetyt i nie jemy dzien w dzien tyle samo .
My oduczamy Pawcia zasypiania z paluszkiem w buzi- troche gorzej zasypia, ale trzeci dzien zakonczony powodzeniem, zobaczymy jak dlugo.
Madzia- jak tam Marcik dalej goraczkuje?
Pawelek tez nie zjada tyle ile jest napisane na pudelku ( a jest: powyzej 4. mies. 230ml- duzo co?) ale to nic- i tak z niego klopsik :)
A Marcia ten ubytek z mlekiem na bank nadrobi- w koncu my tez nie zawsze mamy super apetyt i nie jemy dzien w dzien tyle samo .
My oduczamy Pawcia zasypiania z paluszkiem w buzi- troche gorzej zasypia, ale trzeci dzien zakonczony powodzeniem, zobaczymy jak dlugo.
Madzia- jak tam Marcik dalej goraczkuje?
Ala, skoro mały już tyle razy dał radę zasnąć bez palucha, to może się już nauczył ? :) Jak było dzisiaj ?
My dzisiaj "nastawiliśmy sypialnię" na odpowiednie warunki i mały spał !!! Obudził się tylko 2 razy, ale za 1-wszym wypił dwa łyki wody i zasnął błyskawicznie, a za drugim z ogrooomnym krzykiem. I to chyba niestety ząbki. Pomasowaliśmy mu dziąsełka, tatuś ponosił chwilkę i mały spał dalej do 9:00 :)
O, kurcze. Uciekamy z domu. Sąsiad uruchomił wiercenie !!!
My dzisiaj "nastawiliśmy sypialnię" na odpowiednie warunki i mały spał !!! Obudził się tylko 2 razy, ale za 1-wszym wypił dwa łyki wody i zasnął błyskawicznie, a za drugim z ogrooomnym krzykiem. I to chyba niestety ząbki. Pomasowaliśmy mu dziąsełka, tatuś ponosił chwilkę i mały spał dalej do 9:00 :)
O, kurcze. Uciekamy z domu. Sąsiad uruchomił wiercenie !!!
hej,
my dzis nie bylysmy na spacerze bo jakos tak mi sie nie chcialo, zimno mi bylo w domu a co dopiero na zewnatrz.....brrrrrrrr
dziewczyny, dlaczego nie chce mi sie pokazac takie male zdjecie przy nicku? avatar czy jak to tam sie nazywa, niby wszystko ustawiam w profilu, pokazuje mi info ze zapisano zmiany a w watku zero zmian...
my dzis nie bylysmy na spacerze bo jakos tak mi sie nie chcialo, zimno mi bylo w domu a co dopiero na zewnatrz.....brrrrrrrr
dziewczyny, dlaczego nie chce mi sie pokazac takie male zdjecie przy nicku? avatar czy jak to tam sie nazywa, niby wszystko ustawiam w profilu, pokazuje mi info ze zapisano zmiany a w watku zero zmian...
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
Ala-nie wiem jak z avatarem, więc nie piszę.
Kuba dziś marudny na maksa!!! Rano mama z nim była, a my na zakupach, a od 12 jestem ja i ryczy z małymi przerwami. Głowa mi pęka. No i dobrze wiem, że to zęby, ale weź to przetrzymaj!!!!
Mąż pojechał zmienić opony i wracając najechał na starą śrubę rzuconą przez jakiegoś głąba! Zrobiła się dziura w dopiero założonych zimówkach! Tak więc znów go nie ma, bo tym razem pojechał zakleić dziurę! Żyć nie umierać!!! A pogoda masakryczna-nawet nie można wywietrzyć tego marudy :/
Kuba dziś marudny na maksa!!! Rano mama z nim była, a my na zakupach, a od 12 jestem ja i ryczy z małymi przerwami. Głowa mi pęka. No i dobrze wiem, że to zęby, ale weź to przetrzymaj!!!!
Mąż pojechał zmienić opony i wracając najechał na starą śrubę rzuconą przez jakiegoś głąba! Zrobiła się dziura w dopiero założonych zimówkach! Tak więc znów go nie ma, bo tym razem pojechał zakleić dziurę! Żyć nie umierać!!! A pogoda masakryczna-nawet nie można wywietrzyć tego marudy :/
Ala, z avatarem bywa różnie, mi też nie pojawił się od razu. Dopiero następnego dnia. Jakoś śmiesznie im to działa :)
Pogoda dzisiaj rzeczywiście makabryczna. Podobno jutro i po jutrze ma wiać jeszcze mocniej, więc nici ze spacerów. Dzisiaj uciekliśmy z domu przed sąsiadem, ale Majka biedactwo, wiem jak musisz cierpieć. Mi też czasami uszy puchną, jak mały się drze, bo ma taką ochotę, a co dopiero zęby ... wrrr ... doświadczyłam tego w nocy :(
Ale za to pięknie jest już sklepach. Choinki i inne bombki. Chodziliśmy po Castoramie .... hmmm ... zaczynam wymyślać wizję naszej pierwszej choinki :)
Pogoda dzisiaj rzeczywiście makabryczna. Podobno jutro i po jutrze ma wiać jeszcze mocniej, więc nici ze spacerów. Dzisiaj uciekliśmy z domu przed sąsiadem, ale Majka biedactwo, wiem jak musisz cierpieć. Mi też czasami uszy puchną, jak mały się drze, bo ma taką ochotę, a co dopiero zęby ... wrrr ... doświadczyłam tego w nocy :(
Ale za to pięknie jest już sklepach. Choinki i inne bombki. Chodziliśmy po Castoramie .... hmmm ... zaczynam wymyślać wizję naszej pierwszej choinki :)
Heh! Nasza pierwsza była naturalna-suszone pomarańcze, słomiane ozdoby itp. W tym roku lecimy do Irlandii, więc chyba choinki nie będziemy mieć (lecimy 20 a wracamy 30 grudnia :)). A co do zakupów, to kupiliśmy dziś małemu skarpetki z pluszakiem. Ten pluszaczek jest taki mały i doszyty do skarpetek, żeby się dziecko nóżkami interesowało. Przy poruszaniu-dzwonią :)
Daga- z tym paluszkim to roznie bywa-generalnie to staramy sie odwracac jego uwage, jeszcze sie nie oodzwyczil bo gdy sie zapomina to nadal go wklada do buzi, zobaczymy jak to bedzi e dzis
Maja - niestety tak jest jak sie wali to wszystko i to odrazu, biedny Kubus, bo to on bidulek cierpi.
U mnie maly nie chcial popoludniu spac i taki marydny teraz jest tak ze nic tylko nosic:( wiec go trezymam na kolanach- bo rece mam juz do kostek,-no nic uciekam co by sie nie patrzyl za duzo w ten monitor
Maja - niestety tak jest jak sie wali to wszystko i to odrazu, biedny Kubus, bo to on bidulek cierpi.
U mnie maly nie chcial popoludniu spac i taki marydny teraz jest tak ze nic tylko nosic:( wiec go trezymam na kolanach- bo rece mam juz do kostek,-no nic uciekam co by sie nie patrzyl za duzo w ten monitor
no Maja jak już pisałam wspólczuję humorków Kubusia... ehh ale musimy przetrwać z naszymi kochanymi amłymi terrorystami... pewnie wiele jeszcze razy będziemy w takich sytuacjach... ehhh ja niedługo będę sama musiała znosić ten "ból" ;)
no i kurde opon szkoda :/
Daga nie strasz tym wiatrem... chociaż i tak ciepło było dziś, ale wiatra... blech !
no faktycznie z tymprysznicem fajnie :) ja z moją marudą to jeszcze się nei odważe :)
no Marcik dziś spał też tylko 1,5 h ... z rana ciągiem i potem lipa :( łączę się z Tobą Ala w bólu .. ;)
no i kurde opon szkoda :/
Daga nie strasz tym wiatrem... chociaż i tak ciepło było dziś, ale wiatra... blech !
no faktycznie z tymprysznicem fajnie :) ja z moją marudą to jeszcze się nei odważe :)
no Marcik dziś spał też tylko 1,5 h ... z rana ciągiem i potem lipa :( łączę się z Tobą Ala w bólu .. ;)
Więc tak :)
Prysznicowałam się z małym dzisiaj po raz drugi i jest całkiem fajnie :) Trochę tylko niewygodnie, bo jak go namydlę, do ciężko mi jest go utrzymać i potem jak tatko bierze małego ode mnie do sypialni, to trochę płacze - widocznie bardziej odczuwa zimno niż po zwykłej kąpieli w wanience. Do uszek woda leci, ale muszę się z tym liczyć, bo w basenie przed wodą się nie ustrzegę. Potem tylko porządnie wycieramy uszka patyczkami.
Wiatr jak na razie wzmaga się u nas z godziny na godzinę. Musiałam pościągać wszystko z balkonu, bo latało jak Jumbo Jety :) Ogólnie Paweł za wiatrem nie przepada i marudzi mi po takich wietrznych spacerach, dlatego jutro i po jutrze daruję sobie wyjścia z domu, chyba że do sąsiadki :)
Prysznicowałam się z małym dzisiaj po raz drugi i jest całkiem fajnie :) Trochę tylko niewygodnie, bo jak go namydlę, do ciężko mi jest go utrzymać i potem jak tatko bierze małego ode mnie do sypialni, to trochę płacze - widocznie bardziej odczuwa zimno niż po zwykłej kąpieli w wanience. Do uszek woda leci, ale muszę się z tym liczyć, bo w basenie przed wodą się nie ustrzegę. Potem tylko porządnie wycieramy uszka patyczkami.
Wiatr jak na razie wzmaga się u nas z godziny na godzinę. Musiałam pościągać wszystko z balkonu, bo latało jak Jumbo Jety :) Ogólnie Paweł za wiatrem nie przepada i marudzi mi po takich wietrznych spacerach, dlatego jutro i po jutrze daruję sobie wyjścia z domu, chyba że do sąsiadki :)
hejka,
wlasnie wrocilam z basenu, maz poszedl na gielde-jakos sie mu zachcialo mimo tej pogody...:)
polozylam wlasnie anastazje na mala drzemke a sama ide rozlozyc sie na sofie i poczytam gazetke:)
wlasnie wrocilam z basenu, maz poszedl na gielde-jakos sie mu zachcialo mimo tej pogody...:)
polozylam wlasnie anastazje na mala drzemke a sama ide rozlozyc sie na sofie i poczytam gazetke:)
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
No i niedziela ma się ku końcowi :)
Kubuś wczoraj pobił swój rekord. Po kleiku zapodanym na noc (wypił zaledwie 90 ml), spał przez 3 godziny 40 minut do pierwszej pobudki :) Potem już standardowo, więc przemilczę :/
Zauważyłam, że po kleiku nie robi kupy :(
A dziś na balkonie u rodziców spał przez 1,5 godziny :o Szok!!! Normalnie 40 min. to max :)
Kubuś wczoraj pobił swój rekord. Po kleiku zapodanym na noc (wypił zaledwie 90 ml), spał przez 3 godziny 40 minut do pierwszej pobudki :) Potem już standardowo, więc przemilczę :/
Zauważyłam, że po kleiku nie robi kupy :(
A dziś na balkonie u rodziców spał przez 1,5 godziny :o Szok!!! Normalnie 40 min. to max :)
no alicja tylko pozazdrościć ! ale Maja nie prejmuj się przyjdzie czas, że i my bedziemy się cieszyć z dłuuuuuuugiego snu naszych pociech ! zobacz juz masz efekt ! tylko spokój nas uratuje ;)
no moze też sprobujemy umyć MArcie pod prysznicem ?! hmm
my dziś sprzedaliśmy babci wnuczkę i pojechaliśmy na godzinkę do sklepu, a ona była taka grzeczna, że zasnęla sobie .... na pół godzinki a podobno resztę czasu to się ladnie bawiła !!! także może babcia bedzi chciala częśćiej młodą hehe
no moze też sprobujemy umyć MArcie pod prysznicem ?! hmm
my dziś sprzedaliśmy babci wnuczkę i pojechaliśmy na godzinkę do sklepu, a ona była taka grzeczna, że zasnęla sobie .... na pół godzinki a podobno resztę czasu to się ladnie bawiła !!! także może babcia bedzi chciala częśćiej młodą hehe
Wszystkiego naj dla Anastazji- te nasze dzieci rosna ... ehhhh az milo, juz niedklugo bedzie pol roczku- ten czas tak ucieka - a szkoda
Nasz Pawelek ostatnio cyrk odstawil- po zostawieniu go z babcia (widzial ze wychodzimy) zaczal tak okropnie plakaz z tesknoty - babcia miala problem z jego uspokojeniem- normalnie szok, pierwszy raz zobaczylam jak to nasze malenstwo jest do nas przywiazane. Mowila ze patrzal za nami w oknie:(
Teraz zastanawiam sie jak go przezwyczaic do mojej nieobecnosci- bo niedlugo powrot do pracy:(
Nasz Pawelek ostatnio cyrk odstawil- po zostawieniu go z babcia (widzial ze wychodzimy) zaczal tak okropnie plakaz z tesknoty - babcia miala problem z jego uspokojeniem- normalnie szok, pierwszy raz zobaczylam jak to nasze malenstwo jest do nas przywiazane. Mowila ze patrzal za nami w oknie:(
Teraz zastanawiam sie jak go przezwyczaic do mojej nieobecnosci- bo niedlugo powrot do pracy:(
100 lat na 5 miesięcy dla Nastki :) Może to na swoja miesięcznicę sprawiła rodzicom taki prezent, że dała im w końcu pospać :)
A tak w ogóle, to te nasze dzieciaki coraz starsze, to i przyzwyczajenia bardziej dorosłe mają. Zbite kupki, jedzenie z łyżeczki i takie tam. Maja, mój młody też nie robił codziennych kupek od kiedy wprowadzilliśmy kleik. A teraz, jak weszła marchewka, to kupka potrafi być raz na dwa dni, ale za to duuża. Dobrze, że zbita, bo łatwo ją usunąć :)
Pawełek ma teraz dziwną zabawę. Od paru dni leży sobie na łóżku lub macie i śmieje się do czegoś, nie bardzo wiemy do czego. Czasami do psiaka, czasami do zabawek a czasem do sufitu :) Śmieje się też jak widzi tatę, chyba mamy ma już za dużo i odmiana go fascynuje.
I jak Madzia, próbowałaś przygodę prysznicową ?
A tak w ogóle, to te nasze dzieciaki coraz starsze, to i przyzwyczajenia bardziej dorosłe mają. Zbite kupki, jedzenie z łyżeczki i takie tam. Maja, mój młody też nie robił codziennych kupek od kiedy wprowadzilliśmy kleik. A teraz, jak weszła marchewka, to kupka potrafi być raz na dwa dni, ale za to duuża. Dobrze, że zbita, bo łatwo ją usunąć :)
Pawełek ma teraz dziwną zabawę. Od paru dni leży sobie na łóżku lub macie i śmieje się do czegoś, nie bardzo wiemy do czego. Czasami do psiaka, czasami do zabawek a czasem do sufitu :) Śmieje się też jak widzi tatę, chyba mamy ma już za dużo i odmiana go fascynuje.
I jak Madzia, próbowałaś przygodę prysznicową ?
no tak, mozna powiedziec ze Nastka wraca do starych nawykow , hehe bo wlasciiwe od poczatku ladnie nam spala, ostatni miesiac byl jakis inny:) bo budzila sie o 2 lub 3 w nocy, dzis obudzila sie o 4.30 takze nie jest zle:)
no tak, i 5 miechow strzelilo:) dzieki za zyczonka:)))
ja juz nie moge sie doczekac swiat a wy? te wszystkie ozdoby-po prostu uwielbiam:))) namowilam malza (ciezko bylo!!!) i zgodzil sie kupic takiego fajnego mikolaja na swiecacej drabinie do powieszenia w oknie:)hehe najchetniej juz bym go walnela na okno:)
no tak, i 5 miechow strzelilo:) dzieki za zyczonka:)))
ja juz nie moge sie doczekac swiat a wy? te wszystkie ozdoby-po prostu uwielbiam:))) namowilam malza (ciezko bylo!!!) i zgodzil sie kupic takiego fajnego mikolaja na swiecacej drabinie do powieszenia w oknie:)hehe najchetniej juz bym go walnela na okno:)
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
no ale gapa ze mnie ... przeoczyłam 5 miechow Nastki !!!! gratulujemy i ściskamy uroczą solenizantkę !!!
u nas nocka z pobudką przed 3, pól godzinki przerwy na przewijanko i karmienie... straszni ewolno je ta moja córcia w nocy :/ no i pobudka o 7
a teraz awaria maksymalna z rajstopkami w śmietniku... już ich mi się nawet prać nie chciało ! bo dwójka wyleciała bokiem ... Marta skonczyła w umywalce hehe
jeszcze się nie prysznicowaliśmy ;)
u nas nocka z pobudką przed 3, pól godzinki przerwy na przewijanko i karmienie... straszni ewolno je ta moja córcia w nocy :/ no i pobudka o 7
a teraz awaria maksymalna z rajstopkami w śmietniku... już ich mi się nawet prać nie chciało ! bo dwójka wyleciała bokiem ... Marta skonczyła w umywalce hehe
jeszcze się nie prysznicowaliśmy ;)
hehe, Anastazji jeszcze sie to nie zdarzylo:) raz co prawda po sam brzeg pieluchy do pepka, hehe ale zeby wyplynelo to jeszcze nie:)
a jakie pieluchy zakladasz Marcie? Nastka caly czas jest jeszcze na pamers 3, od 4 do 9 kg
a jakie pieluchy zakladasz Marcie? Nastka caly czas jest jeszcze na pamers 3, od 4 do 9 kg
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
używamy już 4 ... może i wrócimy do 3... ale w 3 to ma odciśniete na nóżkach, a mi się wydaje, że to ją uciska, no i jak zmieniałam 3 to były w połowie pupki... czasami górą poszło hehe także już mi się małe wydają...
może źle zapięłam ?! nie mam pojęcia... fakt, że zwlekałam ze zmianą tej kupki, bo akurat jadłam śniadanie... hihi n oi Marcik doprawił ją sisiami i pewnie dlatego połynęło ....
ale zabawnie było a jaka zadowolona z tej "kąpieli" w umywalce była, piszczaŁA I SĘ ŚMIAŁA !!! skubana !
może źle zapięłam ?! nie mam pojęcia... fakt, że zwlekałam ze zmianą tej kupki, bo akurat jadłam śniadanie... hihi n oi Marcik doprawił ją sisiami i pewnie dlatego połynęło ....
ale zabawnie było a jaka zadowolona z tej "kąpieli" w umywalce była, piszczaŁA I SĘ ŚMIAŁA !!! skubana !
w nocy moj maly taki niespokojny- od 3 budzil sie co 1-1,5h To chyba z powodu tych wiatrow, na balkonie huczy, swiszcze, a w nocy slychac to ze zdwojona sila. Mam nadzieje ze taka pogoda nie potrwa dlugo.
Ja uzywam jeszcze pileluch '3'- ale sa one na styku, zazwyczaj pielucha wypelniona po same brzegi i juz niewiele brakuje zeby wylalo sie nogawka :)
Ja uzywam jeszcze pileluch '3'- ale sa one na styku, zazwyczaj pielucha wypelniona po same brzegi i juz niewiele brakuje zeby wylalo sie nogawka :)
Dzień doberek :) Słoneczko za oknem, ciekawe, jak wiatr? :)
Kuba ostatnio przesikiwał pampersy 3. Jakoś bokiem mu szło i body i ubranie do przebrania. Tak więc sobie myślę, że 4 faktycznie trzeba już nabyć. Jeszcze mamy 3 irlandzkie. Siostra nam zapodała. Wyobraźcie sobie, ze te 3 mają już tą gąsienniczkę w pasie (żeby ładnie się rozciągał). U nas dopiero 4 mają ten bajer :)
My dziś jedziemy z wizytą do kumpeli i jej 4 tyg. synka :)))
Kuba ostatnio przesikiwał pampersy 3. Jakoś bokiem mu szło i body i ubranie do przebrania. Tak więc sobie myślę, że 4 faktycznie trzeba już nabyć. Jeszcze mamy 3 irlandzkie. Siostra nam zapodała. Wyobraźcie sobie, ze te 3 mają już tą gąsienniczkę w pasie (żeby ładnie się rozciągał). U nas dopiero 4 mają ten bajer :)
My dziś jedziemy z wizytą do kumpeli i jej 4 tyg. synka :)))
mmadlen, a ty tak jednego dnia dajesz Marcie takie roznosci??
ja caly czas stosuje zasade malych kroczkow, nowosci wprowadzam pomalutku zaczynajac od dwoch lyzeczek, nastepnego dnia 3-4 i trzeciego troszke wiecej, no i jeden smak na jeden dzien... zeby za bardzo Malej w brzuszku nie namieszac... caly sloik narazie zjada marchewkowej zupki, jabluszka badz jabluszka z marchewka, dzis wprowadze ziemniaczki ze szpinakiem, a i morele juz tez jadla:)
a w ogole to znowu dostalysmy przesylke reklamowa z nestle:)))
ja caly czas stosuje zasade malych kroczkow, nowosci wprowadzam pomalutku zaczynajac od dwoch lyzeczek, nastepnego dnia 3-4 i trzeciego troszke wiecej, no i jeden smak na jeden dzien... zeby za bardzo Malej w brzuszku nie namieszac... caly sloik narazie zjada marchewkowej zupki, jabluszka badz jabluszka z marchewka, dzis wprowadze ziemniaczki ze szpinakiem, a i morele juz tez jadla:)
a w ogole to znowu dostalysmy przesylke reklamowa z nestle:)))
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
no prosze może i do nas cos przyjdzie hehe
no my też tak wprowadzałyśmy ale już od 5 miesiąca, także te podstawowe smaki ma już za sobą ! wcześniej już jadła ziemniaczki ze szpinakiem - ciekawe jak Nastka zareaguje, bo u nas nie smakują Marci, za to ziemniaczki z dynią to jest to :) - a wczoraj jadła pierwszy raz brzoskwinie, a jabłko to już jadła ...
myślę, że ta ilość mogła na nią tak zadziałać, bo gęstość i kolor w normie ;)
także co dzień Marcia wcina zupkę jakąś... z reguły pół słoiczka, albo i mniej, bo jakoś nie chce więcej... no i albo codziennie albo co 2 dzień deserek, też powłowę słoiczka, albo troszkę skrobanego jabłuszka, ale wczoraj tak jej zasmakowało, że no nie mogłam jej odmówić, bo jak już chowałlam słoik to mnie za ręce chwyciła i było yyyyyyyyy yyyyyyyyyyyyy i ssanie ustek hehe
pediatra mówiła, że owoce i warzywa normalnie dawać codziennie, tylko z glutenem i mięskiem mamy poczekać przez ten antybiotyk
no my też tak wprowadzałyśmy ale już od 5 miesiąca, także te podstawowe smaki ma już za sobą ! wcześniej już jadła ziemniaczki ze szpinakiem - ciekawe jak Nastka zareaguje, bo u nas nie smakują Marci, za to ziemniaczki z dynią to jest to :) - a wczoraj jadła pierwszy raz brzoskwinie, a jabłko to już jadła ...
myślę, że ta ilość mogła na nią tak zadziałać, bo gęstość i kolor w normie ;)
także co dzień Marcia wcina zupkę jakąś... z reguły pół słoiczka, albo i mniej, bo jakoś nie chce więcej... no i albo codziennie albo co 2 dzień deserek, też powłowę słoiczka, albo troszkę skrobanego jabłuszka, ale wczoraj tak jej zasmakowało, że no nie mogłam jej odmówić, bo jak już chowałlam słoik to mnie za ręce chwyciła i było yyyyyyyyy yyyyyyyyyyyyy i ssanie ustek hehe
pediatra mówiła, że owoce i warzywa normalnie dawać codziennie, tylko z glutenem i mięskiem mamy poczekać przez ten antybiotyk
aha, no dobra to juz wszystko wiem:)hehe
Nastusie tez bardzo smakowaly ziemniaczki z dynia, cikawe jak bedzie z tym szpinakiem...
a teraz wyobrazcie sobie spi juz ponad dwie godziny!spioszek maly:)
zjadla o 7.30 120ml mleczka, pobrykala do 9tej i od tamtej pory spi:) zdazylam posprzatac, wstawic i juz rozwiesic pranie, sprowadzilam wozek na dol a ta spi... slonko raz jest raz sie chowa, ciekawe co bedzie z naszego spaceru bo jakies czarne chmury nadciagaja......bleee
Nastusie tez bardzo smakowaly ziemniaczki z dynia, cikawe jak bedzie z tym szpinakiem...
a teraz wyobrazcie sobie spi juz ponad dwie godziny!spioszek maly:)
zjadla o 7.30 120ml mleczka, pobrykala do 9tej i od tamtej pory spi:) zdazylam posprzatac, wstawic i juz rozwiesic pranie, sprowadzilam wozek na dol a ta spi... slonko raz jest raz sie chowa, ciekawe co bedzie z naszego spaceru bo jakies czarne chmury nadciagaja......bleee
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
Witam :)
A u nas piękne słoneczko :) Szczęście nie sprawdził się te moje krakania z wiatrem. Zupka dla małego ugotowana, mały najedzony, a my na spacerek brykamy. Kurcze, dziewczyny, ale Wasze maleństwa pyszności już wcinają. My na razie jesteśmy na zupce i jabłuszku. A mięsko pediatra nam powiedziała, żeby wprowadzić po 2 tygodniach od pierwszej zupki. Ciekawa jestem, czy młodemu zasmakuje.
A u nas piękne słoneczko :) Szczęście nie sprawdził się te moje krakania z wiatrem. Zupka dla małego ugotowana, mały najedzony, a my na spacerek brykamy. Kurcze, dziewczyny, ale Wasze maleństwa pyszności już wcinają. My na razie jesteśmy na zupce i jabłuszku. A mięsko pediatra nam powiedziała, żeby wprowadzić po 2 tygodniach od pierwszej zupki. Ciekawa jestem, czy młodemu zasmakuje.
Ojej! Ależ my w tyle jesteśmy z jedzeniem. Na razie jabłko i marchewkę mamy zaliczone i to też tylko soczki. To przez te kupy te opóźnienia, ale nadrobimy :)
Rano zapodałam wodę i kupka jak na zamówienie :)
Jesteśmy po wizycie u koleżanki. Jej synek urodził się malutki, bo niecałe 2700, spadł do 2400, a po miesiącu waży 4100!!!! Ale nadrobił, co? :)))
Rano zapodałam wodę i kupka jak na zamówienie :)
Jesteśmy po wizycie u koleżanki. Jej synek urodził się malutki, bo niecałe 2700, spadł do 2400, a po miesiącu waży 4100!!!! Ale nadrobił, co? :)))
Si, łasuch. Dzisiaj cały słoiczek maminej zupki zjadłem :) A mi bardziej smakuje domowa, niż słoiczkowa, mam nadzieję, że Pawełkowi też.
No i pospać na szczęście zazwyczaj mi daje. Tylko mi jest trochę głupio, jak podwijam rolety, a tam niektórzy już ze spacerów wracają.
Majka, moja sąsiadka ma niunię 6 tygodniową, któa od wyjścia ze szpitala przybrała ponad 2 kilo. Mama stwierdziła, że hoduje king konga na własnej piersi :)
No i pospać na szczęście zazwyczaj mi daje. Tylko mi jest trochę głupio, jak podwijam rolety, a tam niektórzy już ze spacerów wracają.
Majka, moja sąsiadka ma niunię 6 tygodniową, któa od wyjścia ze szpitala przybrała ponad 2 kilo. Mama stwierdziła, że hoduje king konga na własnej piersi :)
hehe faktycznie koloski... ale spokojnie jeszcze pewnie wybiegają te kilogramy, a teraz to kurcze słodkie kilogramy do dźwigania !
to Nastusia Was rozpieszcza ! ja dziś pomarzłam 1,5 h na spacerku ! Marcik pospał godzinkę, a tak na początku zwiedzała, jeszcze spała, ale ja już wymiękałam.... wymarzałam w sumie ;) ale mróz się robi co ?! dobrze, że mąż dziś zmienił opony, bo kurcze zaraz to będzie ciężko jak wszyscy bedą chcieli wymieniać !
no Daga też możesz sobie poto pewine Pawełek będzie się zajadał :) mój chrzesniak zdecydowanie wolał zupki gotowane przez babcie aniżeli słoiczki :)
Maja już niedługo Kubuś bedzie się zajadal wszystkim :)
Ala - Alibabka to tak jak my o 7 na nogach i do 11 już po pierwszej drzemce...
kurcze trzeba jakoś przemianować nasze Alicje :) hehe
to Nastusia Was rozpieszcza ! ja dziś pomarzłam 1,5 h na spacerku ! Marcik pospał godzinkę, a tak na początku zwiedzała, jeszcze spała, ale ja już wymiękałam.... wymarzałam w sumie ;) ale mróz się robi co ?! dobrze, że mąż dziś zmienił opony, bo kurcze zaraz to będzie ciężko jak wszyscy bedą chcieli wymieniać !
no Daga też możesz sobie poto pewine Pawełek będzie się zajadał :) mój chrzesniak zdecydowanie wolał zupki gotowane przez babcie aniżeli słoiczki :)
Maja już niedługo Kubuś bedzie się zajadal wszystkim :)
Ala - Alibabka to tak jak my o 7 na nogach i do 11 już po pierwszej drzemce...
kurcze trzeba jakoś przemianować nasze Alicje :) hehe
jol jol
dzis nastuska wciagnela caly sloiczek marchewki z jabluszkiem i krzyczala o jeszcze, tak smiesznie lapala lyzeczke i otwierala dziobek jak ptaszek:))) moj Slodziak kochaniutki:))))))))))))))))))
a ja znowu naladowana po cyclingu, hehe
ale smigam pod prysznic i do wyrka, poczytam chwilei uderze w trolenie:)
dobrej nocki
dzis nastuska wciagnela caly sloiczek marchewki z jabluszkiem i krzyczala o jeszcze, tak smiesznie lapala lyzeczke i otwierala dziobek jak ptaszek:))) moj Slodziak kochaniutki:))))))))))))))))))
a ja znowu naladowana po cyclingu, hehe
ale smigam pod prysznic i do wyrka, poczytam chwilei uderze w trolenie:)
dobrej nocki
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
no słodka marchewka z jabłkiem tez Marci smakowała !! jak jadła pierwszy raz jabłko to pozwoliłam jej na koniec nakarmić się samej... bo też chwytała za łyżeczkę... no i chyba nie muszę pisać jak to się skończyło ;) cała do przebrania ::D
ja może też zacznę czytać od przyszłego tygodnia wieczorami... no chyba, że będę padać ;)
ja może też zacznę czytać od przyszłego tygodnia wieczorami... no chyba, że będę padać ;)
Jej, brakuje mi tego czytania. W ciąży przeczytałam wszystko co mam w domu i dokupiłam kilka książek, a teraz jak przechodzę koło księgarni, to jęzor mi wisi do kolan, tyle tego :)
Od kiedy mały się urodził, nie mogę zmęczyć jednej książki. Żebym to wieczorami dała radę...mały właśnie szaleje z tatą w sypialni i za nic nie chce iść spać. Jak zaśnie przed północą, to mnie już nie będzie :)
Czy Wasze maluszki to jabłko jedzą żywe, czy ze słoiczka ? Bo Paweł nie lubi tego ze słoiczka i zastanawiam się, czy mogę dać mu normalne.
Od kiedy mały się urodził, nie mogę zmęczyć jednej książki. Żebym to wieczorami dała radę...mały właśnie szaleje z tatą w sypialni i za nic nie chce iść spać. Jak zaśnie przed północą, to mnie już nie będzie :)
Czy Wasze maluszki to jabłko jedzą żywe, czy ze słoiczka ? Bo Paweł nie lubi tego ze słoiczka i zastanawiam się, czy mogę dać mu normalne.
hehe,
no rzeczywiscie Pawlo ustala swoje reguly:)))
Nastuska obudzila sie o 3... hehe ale to pewnie dlatego ze malo zjadla o 20tej bo tylko 90ml, za malo na to zeby pospac do rana:)
teraz sobie drzemie a ja smigam zrobic obiadek
milego dzionka
p.s. nie wiem jak u was ale u mnie super slonce!!!:))) hurrrrrrrrrraaaaaaa
no rzeczywiscie Pawlo ustala swoje reguly:)))
Nastuska obudzila sie o 3... hehe ale to pewnie dlatego ze malo zjadla o 20tej bo tylko 90ml, za malo na to zeby pospac do rana:)
teraz sobie drzemie a ja smigam zrobic obiadek
milego dzionka
p.s. nie wiem jak u was ale u mnie super slonce!!!:))) hurrrrrrrrrraaaaaaa
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
co do jablek- to mam z ogrodu rodzicow i sama je gotuje pozniej miksuje i podaje.Surowego jeszcze nie odwazylam sie podac.
oj poczytaloby sie jakas dobra ksiazke- niestety od urodzenia Pawelka czytam dopiro druga -tak z przerwami- kiedy czas mi na to pozwala.
Czasem jakas gazetka wpadnie w rece. W ciazy to czlowiek mial na wszystko czas pojechal gdzie chcial i bez wiekszego namyslu, a teraz kazdy wyjazd to wyprawa hehe- ale w zamian mam kochaniutkiego dziabaga
oj poczytaloby sie jakas dobra ksiazke- niestety od urodzenia Pawelka czytam dopiro druga -tak z przerwami- kiedy czas mi na to pozwala.
Czasem jakas gazetka wpadnie w rece. W ciazy to czlowiek mial na wszystko czas pojechal gdzie chcial i bez wiekszego namyslu, a teraz kazdy wyjazd to wyprawa hehe- ale w zamian mam kochaniutkiego dziabaga
Anastazja tez w ten spsob sobie gaworzy, mmmaaaammmmaaaa:)))
boskie uczucie:)))))))))))))) a juz jak placze to na maxa mama, mama....... wtedy to moglaby akurat wydawac dzwiek typu...tata , heheheh
wrocilam z body mix, normlanie tak fajnie sie czuje po tych zajeciach w klubie, a dzis to nawet mnie zadek nie bolal po wczorajszych rowerkach:) bo w zeszlym tygodniu to ciezko bylo........hehe
wykapalismy Nastuske, malz chyba zaraz klapnie a ja jeszcze popisze maile do znajomkow:)
milego wieczoru
boskie uczucie:)))))))))))))) a juz jak placze to na maxa mama, mama....... wtedy to moglaby akurat wydawac dzwiek typu...tata , heheheh
wrocilam z body mix, normlanie tak fajnie sie czuje po tych zajeciach w klubie, a dzis to nawet mnie zadek nie bolal po wczorajszych rowerkach:) bo w zeszlym tygodniu to ciezko bylo........hehe
wykapalismy Nastuske, malz chyba zaraz klapnie a ja jeszcze popisze maile do znajomkow:)
milego wieczoru
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
Daga- u mnie moje gazety maja to samo miejsce co u Ciebie hehe -i przy okazji moj malz ostatnio przeczytal artykul o zdecydowanym i stanowczym postepowaniu rodzicow wzgladem dzieci zeby nie wychowac malego terroryste i odrazu zaznaczyl ze zacznie to wcielac w zycie- ...no i na slowach sie skonczylo bo jak mowi: "przeciez to synus tatusia"...ach ci tatusiowie hihi
ale tu ruch dziś :) hehe
no waśnie tak fajnie składają te nasze dzieciaczki słowa, nieświadome tego hehe Marcikowi tez czasami wychodzi mama, ale częściej baba i regularnie mówi "nie" !! szczególnie w nerwach i płaczu hhihi się śmiejemy, że nam chce dobitnie przedstawić swoje stanowisko ;)
ja już mogę otwarcie przyznać, że mam małą terrorystkę, która pewnie trochę się uspokoi jak będziemy we dwie, bo wtdy to już nie będzie zmiłuj mamusia nie da rady :)
a dziś bylyśmy na spacerku 1,5 h ale wiało, Marcik się obudził i troche pozwiedzał, a tak to wieczór nawet nie był aż tak marudny ... hehe może jej tak zostanie ?!
no waśnie tak fajnie składają te nasze dzieciaczki słowa, nieświadome tego hehe Marcikowi tez czasami wychodzi mama, ale częściej baba i regularnie mówi "nie" !! szczególnie w nerwach i płaczu hhihi się śmiejemy, że nam chce dobitnie przedstawić swoje stanowisko ;)
ja już mogę otwarcie przyznać, że mam małą terrorystkę, która pewnie trochę się uspokoi jak będziemy we dwie, bo wtdy to już nie będzie zmiłuj mamusia nie da rady :)
a dziś bylyśmy na spacerku 1,5 h ale wiało, Marcik się obudził i troche pozwiedzał, a tak to wieczór nawet nie był aż tak marudny ... hehe może jej tak zostanie ?!
dzien dobry,
sloneczko za oknem a tu taka ciesza...... czyzby wszyscy wyruszyli na spacerki? Nastuska spi sobie wiec ja ogarnelam chatke, teraz chwile uzupelnie wiadomosci:) i jak mala sie obudzi to zmykamy pobiegac na swiezym powietrzu:)
Nastuska cos nie bardzo chce jesc... czyzby pierwsze symptomy zebow... aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
sloneczko za oknem a tu taka ciesza...... czyzby wszyscy wyruszyli na spacerki? Nastuska spi sobie wiec ja ogarnelam chatke, teraz chwile uzupelnie wiadomosci:) i jak mala sie obudzi to zmykamy pobiegac na swiezym powietrzu:)
Nastuska cos nie bardzo chce jesc... czyzby pierwsze symptomy zebow... aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
fajna opcja, że widać od kiedy sa nowe posty no nie ?
piknie Kuba przybiera :) chyba bedzie kupować taką spacerówkę jak macie już na 99 %, jeszcze jutro przymierzymy do niej Marcika i wpasujemy ją do samochodu hihi bez córci już oczywiście hehehe
Paulka, Marcia czasami się kulnie z brzucha na plecy, jendak na puzlowej macie jest twardo i widzę, że po takim kulaniu robi to niechętnie, natomiast z plecow na rzucho to już w obie strony.... także muszę mieć oczy do okoła głowy ! ma już to tak oapnowane, że dosłownie ułamki sekund i jest na brzuchu... chociaż czasami tylko do boku się doturla i tak gada z ręką w buzi ... ;)
dziś małż zakupił samochodzik na baterie, no i miałam ubaw, bo oboje bardzo zadowoleni z zakupu, Marta patrzała na niego jak sroka ;) a mąż też się pobawił hehe
piknie Kuba przybiera :) chyba bedzie kupować taką spacerówkę jak macie już na 99 %, jeszcze jutro przymierzymy do niej Marcika i wpasujemy ją do samochodu hihi bez córci już oczywiście hehehe
Paulka, Marcia czasami się kulnie z brzucha na plecy, jendak na puzlowej macie jest twardo i widzę, że po takim kulaniu robi to niechętnie, natomiast z plecow na rzucho to już w obie strony.... także muszę mieć oczy do okoła głowy ! ma już to tak oapnowane, że dosłownie ułamki sekund i jest na brzuchu... chociaż czasami tylko do boku się doturla i tak gada z ręką w buzi ... ;)
dziś małż zakupił samochodzik na baterie, no i miałam ubaw, bo oboje bardzo zadowoleni z zakupu, Marta patrzała na niego jak sroka ;) a mąż też się pobawił hehe
Hehe Madzia, zaczyna się mikołajkowe szaleństwo. Ciekawa jestem, co mały dostanie od dziadków. Jak ostatnio byliśmy u nich i leciała jakaś reklama zabawek w TV, to widziałam, jak się dziadkowi oczka świeciły :P
Paulka, Paweł też z plecków na brzusio to w ułamku sekundy robi, a odwrotnie to zauważyłam, że tylko wtedy, kiedy sam leży na macie i nikt się nim nie zajmuje. Bo kiedy jest ktoś obok, to ten cwaniak na plecy i owszem, ale z powrotem to już trzeba go przewrócić, bo krzyczy :)
A ja dzisiaj wrzuciłam małego z powrotem do głębokiego wózka. Jeździliśmy we spacerówce od połowy września, ale od kiedy ubieram go w kombinezon zimowy, to biedak nie może się poruszyć. A dzisiaj jechał jak królewicz :)
Paulka, Paweł też z plecków na brzusio to w ułamku sekundy robi, a odwrotnie to zauważyłam, że tylko wtedy, kiedy sam leży na macie i nikt się nim nie zajmuje. Bo kiedy jest ktoś obok, to ten cwaniak na plecy i owszem, ale z powrotem to już trzeba go przewrócić, bo krzyczy :)
A ja dzisiaj wrzuciłam małego z powrotem do głębokiego wózka. Jeździliśmy we spacerówce od połowy września, ale od kiedy ubieram go w kombinezon zimowy, to biedak nie może się poruszyć. A dzisiaj jechał jak królewicz :)
hejka,
moja Nastusia tez sobie ucina drzemke, ja jednym okiem ogladam dzien dobry tvn, a jednym jestem w necie:)
robie tez porzadek ze zdjeciami Anastazji, tj segreguje i wybieram te do wywolania bo narazie to wszystkie sa w kompie w folderach a juz czas cos wywolac:)narazie mam ok 200 a jeszcze nawet polowy nie przejrzalam............normalnie tymi cyfrowkami to czlowiek strzela te foty bez opamietanie, hehe
ale nic, malz tylko sie zasmial jak mu powiedzialm przez tel ze tyle tego, i powiedzial cytuje : "spoko zaba spoko, wywolamy..." w szoku jestem ale oki:)
moja Nastusia tez sobie ucina drzemke, ja jednym okiem ogladam dzien dobry tvn, a jednym jestem w necie:)
robie tez porzadek ze zdjeciami Anastazji, tj segreguje i wybieram te do wywolania bo narazie to wszystkie sa w kompie w folderach a juz czas cos wywolac:)narazie mam ok 200 a jeszcze nawet polowy nie przejrzalam............normalnie tymi cyfrowkami to czlowiek strzela te foty bez opamietanie, hehe
ale nic, malz tylko sie zasmial jak mu powiedzialm przez tel ze tyle tego, i powiedzial cytuje : "spoko zaba spoko, wywolamy..." w szoku jestem ale oki:)
WYMARZONA SUKNIA NA TWÓJ ŚLUB:)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-suknie-z-salonu-Marietta-t222164,1,130.html
Hej!
Moja mała żaba wkurzyła mnie dziś, bo wyłam bez powodu. Tak mi się przynajmniej zdawało. Zrobiłam mu sok, zapodałam butlę i wydawało mi się, że pije, a on biedny ciągnął i ciągnął i nic nie leciało :/ Smoczek pewnie do soków nieodpowiedni. Szlag by to trafił. Zanim zrobiłam mleko, to zwył się na maxa. A i jeszcze-moja piżama, jego piżama, kocyk do prania, bo świetna mamusia niedokręciła butelki :///// W sumie to jestem zła na siebie, ale po co były te ryki????
Heh... Ulżyło mi :)
Za godzinkę idę do dentysty :/ Jak się umawiałam, to zapomniałam, że muszę wziąć pod uwagę fakt, że mążł musi być w domu i umówiłam się wtedy, kiedy jest w pracy. Poszłam tam, żeby zmienić datę, bo z małym nie będę miała co zrobić, a asystentka dentystki mówi, żebym wzięła małego ze sobą-ona się nim zajmie :))) Jednak się okazało, że tata ma dziś wolne, to się zajmie wnukiem :) Ale i tak miło ze strony tamtej pani :)))
Moja mała żaba wkurzyła mnie dziś, bo wyłam bez powodu. Tak mi się przynajmniej zdawało. Zrobiłam mu sok, zapodałam butlę i wydawało mi się, że pije, a on biedny ciągnął i ciągnął i nic nie leciało :/ Smoczek pewnie do soków nieodpowiedni. Szlag by to trafił. Zanim zrobiłam mleko, to zwył się na maxa. A i jeszcze-moja piżama, jego piżama, kocyk do prania, bo świetna mamusia niedokręciła butelki :///// W sumie to jestem zła na siebie, ale po co były te ryki????
Heh... Ulżyło mi :)
Za godzinkę idę do dentysty :/ Jak się umawiałam, to zapomniałam, że muszę wziąć pod uwagę fakt, że mążł musi być w domu i umówiłam się wtedy, kiedy jest w pracy. Poszłam tam, żeby zmienić datę, bo z małym nie będę miała co zrobić, a asystentka dentystki mówi, żebym wzięła małego ze sobą-ona się nim zajmie :))) Jednak się okazało, że tata ma dziś wolne, to się zajmie wnukiem :) Ale i tak miło ze strony tamtej pani :)))
no ja chociaż rodziłam baaardzo długo to i tak wolę poród od dentysty hehe nienawidzę drani !! bez znieczulenia nie siadam na fotel, wiem, że to drożej, ale kurcze boję się strasznie jak byłam mała to trzymała mnie pielęgniarka i tata i jeszcze taki wstrętny metalowy paluch ;)
a do gina ide drugo raz, bo coś często @ mam
a do gina ide drugo raz, bo coś często @ mam
Bry :)
Noo, wygląda na to, że dzisiaj będzie lepiej za oknem niż wczoraj, chociaż u nas śnieg leży.
Ja okresu nie mam już ponad rok. Śmieszne uczucie, trochę jakbym się cofnęła do podstawówki. Sama jestem ciekawa, kiedy do mnie wróci. No i przede wszystkim, czy minęły mi bóle, czy nie ...
A do nas dzisiaj przychodzi koleżanka Laura i będziemy się turlać po podłodze. Wczoraj poznałem koleżankę Jagódkę, ale jej tato powiedział, że jako obsmarkaniec, mam się trzymać od jego córci z daleka :)
Noo, wygląda na to, że dzisiaj będzie lepiej za oknem niż wczoraj, chociaż u nas śnieg leży.
Ja okresu nie mam już ponad rok. Śmieszne uczucie, trochę jakbym się cofnęła do podstawówki. Sama jestem ciekawa, kiedy do mnie wróci. No i przede wszystkim, czy minęły mi bóle, czy nie ...
A do nas dzisiaj przychodzi koleżanka Laura i będziemy się turlać po podłodze. Wczoraj poznałem koleżankę Jagódkę, ale jej tato powiedział, że jako obsmarkaniec, mam się trzymać od jego córci z daleka :)





