Widok
Ala-nie wiem jak z avatarem, więc nie piszę.
Kuba dziś marudny na maksa!!! Rano mama z nim była, a my na zakupach, a od 12 jestem ja i ryczy z małymi przerwami. Głowa mi pęka. No i dobrze wiem, że to zęby, ale weź to przetrzymaj!!!!
Mąż pojechał zmienić opony i wracając najechał na starą śrubę rzuconą przez jakiegoś głąba! Zrobiła się dziura w dopiero założonych zimówkach! Tak więc znów go nie ma, bo tym razem pojechał zakleić dziurę! Żyć nie umierać!!! A pogoda masakryczna-nawet nie można wywietrzyć tego marudy :/
Kuba dziś marudny na maksa!!! Rano mama z nim była, a my na zakupach, a od 12 jestem ja i ryczy z małymi przerwami. Głowa mi pęka. No i dobrze wiem, że to zęby, ale weź to przetrzymaj!!!!
Mąż pojechał zmienić opony i wracając najechał na starą śrubę rzuconą przez jakiegoś głąba! Zrobiła się dziura w dopiero założonych zimówkach! Tak więc znów go nie ma, bo tym razem pojechał zakleić dziurę! Żyć nie umierać!!! A pogoda masakryczna-nawet nie można wywietrzyć tego marudy :/
Ala, z avatarem bywa różnie, mi też nie pojawił się od razu. Dopiero następnego dnia. Jakoś śmiesznie im to działa :)
Pogoda dzisiaj rzeczywiście makabryczna. Podobno jutro i po jutrze ma wiać jeszcze mocniej, więc nici ze spacerów. Dzisiaj uciekliśmy z domu przed sąsiadem, ale Majka biedactwo, wiem jak musisz cierpieć. Mi też czasami uszy puchną, jak mały się drze, bo ma taką ochotę, a co dopiero zęby ... wrrr ... doświadczyłam tego w nocy :(
Ale za to pięknie jest już sklepach. Choinki i inne bombki. Chodziliśmy po Castoramie .... hmmm ... zaczynam wymyślać wizję naszej pierwszej choinki :)
Pogoda dzisiaj rzeczywiście makabryczna. Podobno jutro i po jutrze ma wiać jeszcze mocniej, więc nici ze spacerów. Dzisiaj uciekliśmy z domu przed sąsiadem, ale Majka biedactwo, wiem jak musisz cierpieć. Mi też czasami uszy puchną, jak mały się drze, bo ma taką ochotę, a co dopiero zęby ... wrrr ... doświadczyłam tego w nocy :(
Ale za to pięknie jest już sklepach. Choinki i inne bombki. Chodziliśmy po Castoramie .... hmmm ... zaczynam wymyślać wizję naszej pierwszej choinki :)
Heh! Nasza pierwsza była naturalna-suszone pomarańcze, słomiane ozdoby itp. W tym roku lecimy do Irlandii, więc chyba choinki nie będziemy mieć (lecimy 20 a wracamy 30 grudnia :)). A co do zakupów, to kupiliśmy dziś małemu skarpetki z pluszakiem. Ten pluszaczek jest taki mały i doszyty do skarpetek, żeby się dziecko nóżkami interesowało. Przy poruszaniu-dzwonią :)
Daga- z tym paluszkim to roznie bywa-generalnie to staramy sie odwracac jego uwage, jeszcze sie nie oodzwyczil bo gdy sie zapomina to nadal go wklada do buzi, zobaczymy jak to bedzi e dzis
Maja - niestety tak jest jak sie wali to wszystko i to odrazu, biedny Kubus, bo to on bidulek cierpi.
U mnie maly nie chcial popoludniu spac i taki marydny teraz jest tak ze nic tylko nosic:( wiec go trezymam na kolanach- bo rece mam juz do kostek,-no nic uciekam co by sie nie patrzyl za duzo w ten monitor
Maja - niestety tak jest jak sie wali to wszystko i to odrazu, biedny Kubus, bo to on bidulek cierpi.
U mnie maly nie chcial popoludniu spac i taki marydny teraz jest tak ze nic tylko nosic:( wiec go trezymam na kolanach- bo rece mam juz do kostek,-no nic uciekam co by sie nie patrzyl za duzo w ten monitor
no Maja jak już pisałam wspólczuję humorków Kubusia... ehh ale musimy przetrwać z naszymi kochanymi amłymi terrorystami... pewnie wiele jeszcze razy będziemy w takich sytuacjach... ehhh ja niedługo będę sama musiała znosić ten "ból" ;)
no i kurde opon szkoda :/
Daga nie strasz tym wiatrem... chociaż i tak ciepło było dziś, ale wiatra... blech !
no faktycznie z tymprysznicem fajnie :) ja z moją marudą to jeszcze się nei odważe :)
no Marcik dziś spał też tylko 1,5 h ... z rana ciągiem i potem lipa :( łączę się z Tobą Ala w bólu .. ;)
no i kurde opon szkoda :/
Daga nie strasz tym wiatrem... chociaż i tak ciepło było dziś, ale wiatra... blech !
no faktycznie z tymprysznicem fajnie :) ja z moją marudą to jeszcze się nei odważe :)
no Marcik dziś spał też tylko 1,5 h ... z rana ciągiem i potem lipa :( łączę się z Tobą Ala w bólu .. ;)
Więc tak :)
Prysznicowałam się z małym dzisiaj po raz drugi i jest całkiem fajnie :) Trochę tylko niewygodnie, bo jak go namydlę, do ciężko mi jest go utrzymać i potem jak tatko bierze małego ode mnie do sypialni, to trochę płacze - widocznie bardziej odczuwa zimno niż po zwykłej kąpieli w wanience. Do uszek woda leci, ale muszę się z tym liczyć, bo w basenie przed wodą się nie ustrzegę. Potem tylko porządnie wycieramy uszka patyczkami.
Wiatr jak na razie wzmaga się u nas z godziny na godzinę. Musiałam pościągać wszystko z balkonu, bo latało jak Jumbo Jety :) Ogólnie Paweł za wiatrem nie przepada i marudzi mi po takich wietrznych spacerach, dlatego jutro i po jutrze daruję sobie wyjścia z domu, chyba że do sąsiadki :)
Prysznicowałam się z małym dzisiaj po raz drugi i jest całkiem fajnie :) Trochę tylko niewygodnie, bo jak go namydlę, do ciężko mi jest go utrzymać i potem jak tatko bierze małego ode mnie do sypialni, to trochę płacze - widocznie bardziej odczuwa zimno niż po zwykłej kąpieli w wanience. Do uszek woda leci, ale muszę się z tym liczyć, bo w basenie przed wodą się nie ustrzegę. Potem tylko porządnie wycieramy uszka patyczkami.
Wiatr jak na razie wzmaga się u nas z godziny na godzinę. Musiałam pościągać wszystko z balkonu, bo latało jak Jumbo Jety :) Ogólnie Paweł za wiatrem nie przepada i marudzi mi po takich wietrznych spacerach, dlatego jutro i po jutrze daruję sobie wyjścia z domu, chyba że do sąsiadki :)
No i niedziela ma się ku końcowi :)
Kubuś wczoraj pobił swój rekord. Po kleiku zapodanym na noc (wypił zaledwie 90 ml), spał przez 3 godziny 40 minut do pierwszej pobudki :) Potem już standardowo, więc przemilczę :/
Zauważyłam, że po kleiku nie robi kupy :(
A dziś na balkonie u rodziców spał przez 1,5 godziny :o Szok!!! Normalnie 40 min. to max :)
Kubuś wczoraj pobił swój rekord. Po kleiku zapodanym na noc (wypił zaledwie 90 ml), spał przez 3 godziny 40 minut do pierwszej pobudki :) Potem już standardowo, więc przemilczę :/
Zauważyłam, że po kleiku nie robi kupy :(
A dziś na balkonie u rodziców spał przez 1,5 godziny :o Szok!!! Normalnie 40 min. to max :)
no alicja tylko pozazdrościć ! ale Maja nie prejmuj się przyjdzie czas, że i my bedziemy się cieszyć z dłuuuuuuugiego snu naszych pociech ! zobacz juz masz efekt ! tylko spokój nas uratuje ;)
no moze też sprobujemy umyć MArcie pod prysznicem ?! hmm
my dziś sprzedaliśmy babci wnuczkę i pojechaliśmy na godzinkę do sklepu, a ona była taka grzeczna, że zasnęla sobie .... na pół godzinki a podobno resztę czasu to się ladnie bawiła !!! także może babcia bedzi chciala częśćiej młodą hehe
no moze też sprobujemy umyć MArcie pod prysznicem ?! hmm
my dziś sprzedaliśmy babci wnuczkę i pojechaliśmy na godzinkę do sklepu, a ona była taka grzeczna, że zasnęla sobie .... na pół godzinki a podobno resztę czasu to się ladnie bawiła !!! także może babcia bedzi chciala częśćiej młodą hehe
Wszystkiego naj dla Anastazji- te nasze dzieci rosna ... ehhhh az milo, juz niedklugo bedzie pol roczku- ten czas tak ucieka - a szkoda
Nasz Pawelek ostatnio cyrk odstawil- po zostawieniu go z babcia (widzial ze wychodzimy) zaczal tak okropnie plakaz z tesknoty - babcia miala problem z jego uspokojeniem- normalnie szok, pierwszy raz zobaczylam jak to nasze malenstwo jest do nas przywiazane. Mowila ze patrzal za nami w oknie:(
Teraz zastanawiam sie jak go przezwyczaic do mojej nieobecnosci- bo niedlugo powrot do pracy:(
Nasz Pawelek ostatnio cyrk odstawil- po zostawieniu go z babcia (widzial ze wychodzimy) zaczal tak okropnie plakaz z tesknoty - babcia miala problem z jego uspokojeniem- normalnie szok, pierwszy raz zobaczylam jak to nasze malenstwo jest do nas przywiazane. Mowila ze patrzal za nami w oknie:(
Teraz zastanawiam sie jak go przezwyczaic do mojej nieobecnosci- bo niedlugo powrot do pracy:(
100 lat na 5 miesięcy dla Nastki :) Może to na swoja miesięcznicę sprawiła rodzicom taki prezent, że dała im w końcu pospać :)
A tak w ogóle, to te nasze dzieciaki coraz starsze, to i przyzwyczajenia bardziej dorosłe mają. Zbite kupki, jedzenie z łyżeczki i takie tam. Maja, mój młody też nie robił codziennych kupek od kiedy wprowadzilliśmy kleik. A teraz, jak weszła marchewka, to kupka potrafi być raz na dwa dni, ale za to duuża. Dobrze, że zbita, bo łatwo ją usunąć :)
Pawełek ma teraz dziwną zabawę. Od paru dni leży sobie na łóżku lub macie i śmieje się do czegoś, nie bardzo wiemy do czego. Czasami do psiaka, czasami do zabawek a czasem do sufitu :) Śmieje się też jak widzi tatę, chyba mamy ma już za dużo i odmiana go fascynuje.
I jak Madzia, próbowałaś przygodę prysznicową ?
A tak w ogóle, to te nasze dzieciaki coraz starsze, to i przyzwyczajenia bardziej dorosłe mają. Zbite kupki, jedzenie z łyżeczki i takie tam. Maja, mój młody też nie robił codziennych kupek od kiedy wprowadzilliśmy kleik. A teraz, jak weszła marchewka, to kupka potrafi być raz na dwa dni, ale za to duuża. Dobrze, że zbita, bo łatwo ją usunąć :)
Pawełek ma teraz dziwną zabawę. Od paru dni leży sobie na łóżku lub macie i śmieje się do czegoś, nie bardzo wiemy do czego. Czasami do psiaka, czasami do zabawek a czasem do sufitu :) Śmieje się też jak widzi tatę, chyba mamy ma już za dużo i odmiana go fascynuje.
I jak Madzia, próbowałaś przygodę prysznicową ?
no tak, mozna powiedziec ze Nastka wraca do starych nawykow , hehe bo wlasciiwe od poczatku ladnie nam spala, ostatni miesiac byl jakis inny:) bo budzila sie o 2 lub 3 w nocy, dzis obudzila sie o 4.30 takze nie jest zle:)
no tak, i 5 miechow strzelilo:) dzieki za zyczonka:)))
ja juz nie moge sie doczekac swiat a wy? te wszystkie ozdoby-po prostu uwielbiam:))) namowilam malza (ciezko bylo!!!) i zgodzil sie kupic takiego fajnego mikolaja na swiecacej drabinie do powieszenia w oknie:)hehe najchetniej juz bym go walnela na okno:)
no tak, i 5 miechow strzelilo:) dzieki za zyczonka:)))
ja juz nie moge sie doczekac swiat a wy? te wszystkie ozdoby-po prostu uwielbiam:))) namowilam malza (ciezko bylo!!!) i zgodzil sie kupic takiego fajnego mikolaja na swiecacej drabinie do powieszenia w oknie:)hehe najchetniej juz bym go walnela na okno:)
no ale gapa ze mnie ... przeoczyłam 5 miechow Nastki !!!! gratulujemy i ściskamy uroczą solenizantkę !!!
u nas nocka z pobudką przed 3, pól godzinki przerwy na przewijanko i karmienie... straszni ewolno je ta moja córcia w nocy :/ no i pobudka o 7
a teraz awaria maksymalna z rajstopkami w śmietniku... już ich mi się nawet prać nie chciało ! bo dwójka wyleciała bokiem ... Marta skonczyła w umywalce hehe
jeszcze się nie prysznicowaliśmy ;)
u nas nocka z pobudką przed 3, pól godzinki przerwy na przewijanko i karmienie... straszni ewolno je ta moja córcia w nocy :/ no i pobudka o 7
a teraz awaria maksymalna z rajstopkami w śmietniku... już ich mi się nawet prać nie chciało ! bo dwójka wyleciała bokiem ... Marta skonczyła w umywalce hehe
jeszcze się nie prysznicowaliśmy ;)