Widok
Jej, brakuje mi tego czytania. W ciąży przeczytałam wszystko co mam w domu i dokupiłam kilka książek, a teraz jak przechodzę koło księgarni, to jęzor mi wisi do kolan, tyle tego :)
Od kiedy mały się urodził, nie mogę zmęczyć jednej książki. Żebym to wieczorami dała radę...mały właśnie szaleje z tatą w sypialni i za nic nie chce iść spać. Jak zaśnie przed północą, to mnie już nie będzie :)
Czy Wasze maluszki to jabłko jedzą żywe, czy ze słoiczka ? Bo Paweł nie lubi tego ze słoiczka i zastanawiam się, czy mogę dać mu normalne.
Od kiedy mały się urodził, nie mogę zmęczyć jednej książki. Żebym to wieczorami dała radę...mały właśnie szaleje z tatą w sypialni i za nic nie chce iść spać. Jak zaśnie przed północą, to mnie już nie będzie :)
Czy Wasze maluszki to jabłko jedzą żywe, czy ze słoiczka ? Bo Paweł nie lubi tego ze słoiczka i zastanawiam się, czy mogę dać mu normalne.
no słodka marchewka z jabłkiem tez Marci smakowała !! jak jadła pierwszy raz jabłko to pozwoliłam jej na koniec nakarmić się samej... bo też chwytała za łyżeczkę... no i chyba nie muszę pisać jak to się skończyło ;) cała do przebrania ::D
ja może też zacznę czytać od przyszłego tygodnia wieczorami... no chyba, że będę padać ;)
ja może też zacznę czytać od przyszłego tygodnia wieczorami... no chyba, że będę padać ;)
jol jol
dzis nastuska wciagnela caly sloiczek marchewki z jabluszkiem i krzyczala o jeszcze, tak smiesznie lapala lyzeczke i otwierala dziobek jak ptaszek:))) moj Slodziak kochaniutki:))))))))))))))))))
a ja znowu naladowana po cyclingu, hehe
ale smigam pod prysznic i do wyrka, poczytam chwilei uderze w trolenie:)
dobrej nocki
dzis nastuska wciagnela caly sloiczek marchewki z jabluszkiem i krzyczala o jeszcze, tak smiesznie lapala lyzeczke i otwierala dziobek jak ptaszek:))) moj Slodziak kochaniutki:))))))))))))))))))
a ja znowu naladowana po cyclingu, hehe
ale smigam pod prysznic i do wyrka, poczytam chwilei uderze w trolenie:)
dobrej nocki
hehe faktycznie koloski... ale spokojnie jeszcze pewnie wybiegają te kilogramy, a teraz to kurcze słodkie kilogramy do dźwigania !
to Nastusia Was rozpieszcza ! ja dziś pomarzłam 1,5 h na spacerku ! Marcik pospał godzinkę, a tak na początku zwiedzała, jeszcze spała, ale ja już wymiękałam.... wymarzałam w sumie ;) ale mróz się robi co ?! dobrze, że mąż dziś zmienił opony, bo kurcze zaraz to będzie ciężko jak wszyscy bedą chcieli wymieniać !
no Daga też możesz sobie poto pewine Pawełek będzie się zajadał :) mój chrzesniak zdecydowanie wolał zupki gotowane przez babcie aniżeli słoiczki :)
Maja już niedługo Kubuś bedzie się zajadal wszystkim :)
Ala - Alibabka to tak jak my o 7 na nogach i do 11 już po pierwszej drzemce...
kurcze trzeba jakoś przemianować nasze Alicje :) hehe
to Nastusia Was rozpieszcza ! ja dziś pomarzłam 1,5 h na spacerku ! Marcik pospał godzinkę, a tak na początku zwiedzała, jeszcze spała, ale ja już wymiękałam.... wymarzałam w sumie ;) ale mróz się robi co ?! dobrze, że mąż dziś zmienił opony, bo kurcze zaraz to będzie ciężko jak wszyscy bedą chcieli wymieniać !
no Daga też możesz sobie poto pewine Pawełek będzie się zajadał :) mój chrzesniak zdecydowanie wolał zupki gotowane przez babcie aniżeli słoiczki :)
Maja już niedługo Kubuś bedzie się zajadal wszystkim :)
Ala - Alibabka to tak jak my o 7 na nogach i do 11 już po pierwszej drzemce...
kurcze trzeba jakoś przemianować nasze Alicje :) hehe
Si, łasuch. Dzisiaj cały słoiczek maminej zupki zjadłem :) A mi bardziej smakuje domowa, niż słoiczkowa, mam nadzieję, że Pawełkowi też.
No i pospać na szczęście zazwyczaj mi daje. Tylko mi jest trochę głupio, jak podwijam rolety, a tam niektórzy już ze spacerów wracają.
Majka, moja sąsiadka ma niunię 6 tygodniową, któa od wyjścia ze szpitala przybrała ponad 2 kilo. Mama stwierdziła, że hoduje king konga na własnej piersi :)
No i pospać na szczęście zazwyczaj mi daje. Tylko mi jest trochę głupio, jak podwijam rolety, a tam niektórzy już ze spacerów wracają.
Majka, moja sąsiadka ma niunię 6 tygodniową, któa od wyjścia ze szpitala przybrała ponad 2 kilo. Mama stwierdziła, że hoduje king konga na własnej piersi :)
Ojej! Ależ my w tyle jesteśmy z jedzeniem. Na razie jabłko i marchewkę mamy zaliczone i to też tylko soczki. To przez te kupy te opóźnienia, ale nadrobimy :)
Rano zapodałam wodę i kupka jak na zamówienie :)
Jesteśmy po wizycie u koleżanki. Jej synek urodził się malutki, bo niecałe 2700, spadł do 2400, a po miesiącu waży 4100!!!! Ale nadrobił, co? :)))
Rano zapodałam wodę i kupka jak na zamówienie :)
Jesteśmy po wizycie u koleżanki. Jej synek urodził się malutki, bo niecałe 2700, spadł do 2400, a po miesiącu waży 4100!!!! Ale nadrobił, co? :)))
Witam :)
A u nas piękne słoneczko :) Szczęście nie sprawdził się te moje krakania z wiatrem. Zupka dla małego ugotowana, mały najedzony, a my na spacerek brykamy. Kurcze, dziewczyny, ale Wasze maleństwa pyszności już wcinają. My na razie jesteśmy na zupce i jabłuszku. A mięsko pediatra nam powiedziała, żeby wprowadzić po 2 tygodniach od pierwszej zupki. Ciekawa jestem, czy młodemu zasmakuje.
A u nas piękne słoneczko :) Szczęście nie sprawdził się te moje krakania z wiatrem. Zupka dla małego ugotowana, mały najedzony, a my na spacerek brykamy. Kurcze, dziewczyny, ale Wasze maleństwa pyszności już wcinają. My na razie jesteśmy na zupce i jabłuszku. A mięsko pediatra nam powiedziała, żeby wprowadzić po 2 tygodniach od pierwszej zupki. Ciekawa jestem, czy młodemu zasmakuje.
aha, no dobra to juz wszystko wiem:)hehe
Nastusie tez bardzo smakowaly ziemniaczki z dynia, cikawe jak bedzie z tym szpinakiem...
a teraz wyobrazcie sobie spi juz ponad dwie godziny!spioszek maly:)
zjadla o 7.30 120ml mleczka, pobrykala do 9tej i od tamtej pory spi:) zdazylam posprzatac, wstawic i juz rozwiesic pranie, sprowadzilam wozek na dol a ta spi... slonko raz jest raz sie chowa, ciekawe co bedzie z naszego spaceru bo jakies czarne chmury nadciagaja......bleee
Nastusie tez bardzo smakowaly ziemniaczki z dynia, cikawe jak bedzie z tym szpinakiem...
a teraz wyobrazcie sobie spi juz ponad dwie godziny!spioszek maly:)
zjadla o 7.30 120ml mleczka, pobrykala do 9tej i od tamtej pory spi:) zdazylam posprzatac, wstawic i juz rozwiesic pranie, sprowadzilam wozek na dol a ta spi... slonko raz jest raz sie chowa, ciekawe co bedzie z naszego spaceru bo jakies czarne chmury nadciagaja......bleee
no prosze może i do nas cos przyjdzie hehe
no my też tak wprowadzałyśmy ale już od 5 miesiąca, także te podstawowe smaki ma już za sobą ! wcześniej już jadła ziemniaczki ze szpinakiem - ciekawe jak Nastka zareaguje, bo u nas nie smakują Marci, za to ziemniaczki z dynią to jest to :) - a wczoraj jadła pierwszy raz brzoskwinie, a jabłko to już jadła ...
myślę, że ta ilość mogła na nią tak zadziałać, bo gęstość i kolor w normie ;)
także co dzień Marcia wcina zupkę jakąś... z reguły pół słoiczka, albo i mniej, bo jakoś nie chce więcej... no i albo codziennie albo co 2 dzień deserek, też powłowę słoiczka, albo troszkę skrobanego jabłuszka, ale wczoraj tak jej zasmakowało, że no nie mogłam jej odmówić, bo jak już chowałlam słoik to mnie za ręce chwyciła i było yyyyyyyyy yyyyyyyyyyyyy i ssanie ustek hehe
pediatra mówiła, że owoce i warzywa normalnie dawać codziennie, tylko z glutenem i mięskiem mamy poczekać przez ten antybiotyk
no my też tak wprowadzałyśmy ale już od 5 miesiąca, także te podstawowe smaki ma już za sobą ! wcześniej już jadła ziemniaczki ze szpinakiem - ciekawe jak Nastka zareaguje, bo u nas nie smakują Marci, za to ziemniaczki z dynią to jest to :) - a wczoraj jadła pierwszy raz brzoskwinie, a jabłko to już jadła ...
myślę, że ta ilość mogła na nią tak zadziałać, bo gęstość i kolor w normie ;)
także co dzień Marcia wcina zupkę jakąś... z reguły pół słoiczka, albo i mniej, bo jakoś nie chce więcej... no i albo codziennie albo co 2 dzień deserek, też powłowę słoiczka, albo troszkę skrobanego jabłuszka, ale wczoraj tak jej zasmakowało, że no nie mogłam jej odmówić, bo jak już chowałlam słoik to mnie za ręce chwyciła i było yyyyyyyyy yyyyyyyyyyyyy i ssanie ustek hehe
pediatra mówiła, że owoce i warzywa normalnie dawać codziennie, tylko z glutenem i mięskiem mamy poczekać przez ten antybiotyk
mmadlen, a ty tak jednego dnia dajesz Marcie takie roznosci??
ja caly czas stosuje zasade malych kroczkow, nowosci wprowadzam pomalutku zaczynajac od dwoch lyzeczek, nastepnego dnia 3-4 i trzeciego troszke wiecej, no i jeden smak na jeden dzien... zeby za bardzo Malej w brzuszku nie namieszac... caly sloik narazie zjada marchewkowej zupki, jabluszka badz jabluszka z marchewka, dzis wprowadze ziemniaczki ze szpinakiem, a i morele juz tez jadla:)
a w ogole to znowu dostalysmy przesylke reklamowa z nestle:)))
ja caly czas stosuje zasade malych kroczkow, nowosci wprowadzam pomalutku zaczynajac od dwoch lyzeczek, nastepnego dnia 3-4 i trzeciego troszke wiecej, no i jeden smak na jeden dzien... zeby za bardzo Malej w brzuszku nie namieszac... caly sloik narazie zjada marchewkowej zupki, jabluszka badz jabluszka z marchewka, dzis wprowadze ziemniaczki ze szpinakiem, a i morele juz tez jadla:)
a w ogole to znowu dostalysmy przesylke reklamowa z nestle:)))
Dzień doberek :) Słoneczko za oknem, ciekawe, jak wiatr? :)
Kuba ostatnio przesikiwał pampersy 3. Jakoś bokiem mu szło i body i ubranie do przebrania. Tak więc sobie myślę, że 4 faktycznie trzeba już nabyć. Jeszcze mamy 3 irlandzkie. Siostra nam zapodała. Wyobraźcie sobie, ze te 3 mają już tą gąsienniczkę w pasie (żeby ładnie się rozciągał). U nas dopiero 4 mają ten bajer :)
My dziś jedziemy z wizytą do kumpeli i jej 4 tyg. synka :)))
Kuba ostatnio przesikiwał pampersy 3. Jakoś bokiem mu szło i body i ubranie do przebrania. Tak więc sobie myślę, że 4 faktycznie trzeba już nabyć. Jeszcze mamy 3 irlandzkie. Siostra nam zapodała. Wyobraźcie sobie, ze te 3 mają już tą gąsienniczkę w pasie (żeby ładnie się rozciągał). U nas dopiero 4 mają ten bajer :)
My dziś jedziemy z wizytą do kumpeli i jej 4 tyg. synka :)))