Widok

CZERWCOWE MAMUSIE 2010 cz.36

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam w nowym wątku i życzę aby w nim rozpakowały się jeszcze te z nas, które tego nie zrobiły do tej pory:)

01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
23.06 - Myszka ~ dziewczynka (Kliniczna)
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk

Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm, Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka, 1960, 44cm, Kliniczna
03.06 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 - Leon, 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06) - IG - Paulinka 3250, 55 cm, Redłowo
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350, 56 cm, Redłowo
08.06 (termin 30.05) - Wiper - Maurycy 4270, 58cm, Gliwice
08.06 (termin 07.06) - Aniouka - Maja 3410, 54cm, Zaspa
10.06 (termin 17.06) - kamyk - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
10.06 (termin 17.06) - tata Carlosa (Mąż kamyka) - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
12.06 (termin 03.06) - Sorha - Wojtuś 3130, 55 cm, Swissmed
14.06 (termin 17.06) - kobietaznadmorza - Iza 4340, 60 cm, Zaspa
17.06 (termin 25.06) - grab85 - Kacperek 2920, 51cm i Martynka 2880, 53cm, Wejherowo
19.06 (termin 16.06) - bauaganiarka - Martynka 4110g, 59cm, Wejherowo
22.06 (termin 20.06) - Okruszek - Magdalena 3280g, 54cm Kliniczna
22.06 - Husky - Kornelia 3940, 58 cm
22.06 (termin 27.06) - nitusia25 - Michałek 3010 kg i 53 cm
25.06 (termin 28.06) - Magda81 - Liwia 3700 g, Sz. Wojewódzki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria ja bede szczepić na rotawirusy i 5 w 1 (chyba- musze poczytac o 6 w 1), pneumokoki dodam jak Młody pojdzie do przedszkola.

Mimii ja mam dziecko w drugą strone - nie lubi być noszone na rękach, no chyba ze jest tak mega najedzone i jest mu wszystko jedno to wtedy sie poddaje i daje mamie nacieszyc :) z zasypianiem tez nie mamy na razie problemu - wkladam go do łózeczka i jak nie zaśnie w ciagu 5 min podaje smoczek ktory on wypluwa z 10 razy no i kima :)
Jak zdarzy sie ze w ciagu 30 min nie zasnie oznacza to ze ma pełnego pampersa!

Gratulacje dla nowo rozpakowanych mamus :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maile poszły :)

Mammamijka niestety dzis czekala znow:( jutro ma kolejny test oksy :( Jest zalamana, zle jej psychiczne. Biedna, jest bezsilna, w szpitalu olewaja to co ona mówi, pyta a oni odpowiadaja,że tak juz jest i koniec :( Trzymam za nią kciuki by miała juz to wszystko za sobą :(

Aniouko gratulacje :) Czekamy na fotosy :)

Daria widzisz robilas e same bledy co ja tylko ze ja nie karmilam na kazdy placz-bo nawet tyle mkeka chyba nie mialam. Ja poprostu nosiłam Boryska na rekach inaczej nie chcial sie uspokoic. Teraz juz lezy w lozeczku, troszke marudzi ale walczymy :)

Dziewczyny dajcie znac czy maile doszy bo eksperymentowalam z poczta i nie wiem cyz dojdą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stwierdziłam, że od tego przenoszenia ciąży zrobiłam się całkiem wredna :) Dzisiaj jakaś kobieta mnie zaczepiła na ulicy i mówi, pani jeszcze chodzi, a ja do niej, że latać nie potrafię. No i se babka poszła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję Mimii:)

miłego dzionka dla Was wszystkich:*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Liluś dobrze babce powiedziałaś :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co, tak czytam co sie dzieje z Mamamijka, to chyba powinni jej zrobic cesarke, ona juz jest strasznie zmeczona i fizycznie i psychicznie...

Mimii tez poproszę książeczkę jak można: basia_kl@o2.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale miałam wczoraj przykre przygody, jeszcze dla kobiet w ciązy ludzie są mili, ale dla kobiet z wózkami to już nie :( Albo miałam prawdziwego pecha na spotykanie głupich ludzi albo nie wiem co.
W każdym razie:
- stały 3 wózki w autobusie i żeby sie zmieścić musiałyśmy stać w poprzek przez co ludzie mieli mniej miejsca zeby chodzić po autobusie i jakiś dziad sie na nas wydarł na pół autobusu "Staneły jak te sieroty, przejść nie idzie!" Poco chcesz przechodzidć dziadzie, stój gdzie stoisz! - pomyslałam
- kierowca autobusu przytrzasnął mnie drzwiami przy wysiadaniu
- na pasach prawie by mnie przejechał samochód, jakiś burak jechał na Hainekena i sie drze "Gdzie z tym wózkiem pipo!", a ja mu na to "Warunkowe miałeś palancie!!!"

Ludzie traktuja kobiety z wozkami jak jakies zakały!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mimii...podeślij mi też ten Język niemowląt bo swój wywaliłam już z kompa :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A gdzie Mammamia jest? W jakim szpitalu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja się zastanawiam komu Wy gratulujecie...
zdezorientowana jestem bo listy uaktualnionej nie ma :)

noworozpakowanym gratulacje ślę :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiper aniuko się rozpakowała. Ja nadal melduję się w dwupaku. Byłam na KTG już nie mam nawet skurczy przepowiadających, które miałam w poniedziałek i one wyszły na kTG. Normalnie załamka. Moje dziecko ma mnie w głębokim poważaniu. Ale to nic. Niech siedzi do poniedziałku. Tyle jeszcze wytrzymam. W niedziele idę na oddział. Ładna pogoda się zapowiada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiper chciałam Cię zapytać jak Twojemu Rysiowi podoba się kołyska? Chętnie w niej sobie śpi?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no w sumie cały czas...aktualnie też akurat śpi :)
w dzień mam ją w pokoju albo na balkonie a w nocy w sypialni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To super. Bo ostatnio słyszałam komentarze koleżanek, że dzieci nie chcą spać w tego typu kołyskach. W sumie mam też rozłożone łóżeczko, ale wolałabym, żeby moja mała spała w kołysce na początku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem czemu miałby nie spać...to tak samo w sumie jak w łóżeczku tylko przytulniej bo nieco mniej miejsca i tak samo jak w wózeczku tylko więcej miejsca ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
JESLI MOZNA to ja tez prosze akamienna@gmail.com
czy dajecie smoczek swoim maluszkom? jak walczycie z ulewaniem.. ja czasem jestem bez silna... podnosze do odbicia a tu wszystko sie ulewa ... albo wydaje mi sie ze bardzo duzo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
smoczka nie daje bo Ryśgo nie chce...tak smao zresztą jak Miśka

no i Ryś mi trochę ulewa i raz na jakiś czas wymiotuje mlekiem
z Miśka tego nie miałam

mam takie wytłumaczenia:
niedojrzały układ pokarmowy albo
refluks - ale lekarze twierdzą że do 3 a nawet 6 miesiaca to niby jest normalne i mija przed ukończeniem roczku
albo po prostu zbyt łapczywie ssie i nałyka się prz tym masę powietrza

ku tej ostatniej opcji się skłaniam bo Ryś rzeczywiście jest zarłokiem i strsznie pazerny na tego cyca ;)

po każdym karmieniu biorę go na ramię i trzymam dopóki mu się nie odbije
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja Madzia tez nie lubi smoka. Kamyk, w tej ksiazce jest o smoczkach, poczytaj

Mimii, mam pytanie do ciebie, no bo wszystko ok, ale czegoś jednak w tej ksiazce nie ma, a ty chyba bardziej ogarniasz temat niz ja.

Czytam o śnie i próbowałyśmy zrobić drzemke w łóżeczku. No i prawie wszystko poszło zgodnie z ksiazką. Tzn. było ziewanie, połozyłam małą do łóżeczka, mowiłam po cichutku ze teraz idzie spać itp, nuciłam kołysanke, wszystko pięknie, przeszła 3 fazy, a po trzeciej fazie na maksa sie rozbeczała, chociaz nic sie nie stało! To i co teraz? Próbowałam głaskać, klepać po pleckach, oczywiście wszystko spokojnie, bez żadnej irytacji, ale ona ciagle sie darla, już jej płacz ostateczną forme przybrał. I co teraz mam robić? Wziasc na rece, uspokoić i odłożyc spowrotem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A nasza kołyska stoi pusta, Dziunia nie lubi w niej spać, ale teraz, przez tą ksiazke, nie wiem już czy nie lubi kołyski czy czegoś innego (nadmiar boźdźców np.)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc kobitki
Mammamijko trzymaj się - już niedługo ... !!!!!

Tak w skrucie to u nas było tak:
sroda ktg i przyjecie na patologie gdzie ordynator stwierdził, że ciąża jest juz donoszona, ktg brzydkie to zabieramy sie za wywoływanie porodu. W czwartek założyli mi na szyjke macicy balonik, który miał ją otwierać. Udało mu się to zrobić na dwa palce. W piątek o 5.30 poszliśmy na porodówke, ordynator przebił mi worek i podłączyli oksytocyne. Co jakiś czas sprawdzali małą. Skurcze się nasilały a rozwarcie stało w miejscu. Cały czas chodziliśmy, skakaliśmy na piłce, byłam też pod prysznicem, ale tam mi się nie podobało. Podłączyli mi drugą butle, po mału nie miałam już sił. W przerwach między skurczami miałach chwile, że na sekunde odpływałam (zasypiałam) Grześ mi baaaaaaaaardzo pomógł. Nie wyobtażam sobie być tam sama. Wachlował mnie, podawał wode, pilnował abym oddychała ...
Przed 12 połoznym zaczęło się nie podobać tentno dziecko. Zawołały jakiegoś lekarza, ten mnie zbadał i stwierdził, że nadal nic się nie dzieje. Rozwarcie na dwa palce tylko. Mi dzisnienie strasznie skoczyło, małej tentno zanikało i w przeciągu 5 min byłam na sali operacyjnej. Baaaaaardzo bałam się o małą. Ja tam wszystko zniose, ale mysl, że coś grozi maleństwu była straszna. O 12.15 ją wyciągnęli i przez jakąs chwile nie płakała. Jak usłyszałam jej głos zaczęłam ryczeć i twało to naprawde kilka godzin :( to było silniejsze ode mnie. W pierwszej min dostała tylko 5 pkt a w 3 juz 9 .

Ogólnie poród nie był łatwy, ale wszytsko da się zniesc. Dziewczyny te które jeszcze się nie rozpakowały nie ma się czego bać. My babki jesteśmy silne i poród dla nas to mały pryszcz!

Opieka w szpitalu naprawde godna polecenia. Szłam do tego szpitala, troche przestraszona po opiniach jakie przeczytałam na forum, ale nie żałuje, że go wybrałam. Ordynator - człowiek niesamowity i oddany na maksa pacjentom. Położne, pielegniarki itd - zawsze służyły pomocą chociaż warunki nie były łatwe (strasznie dużo porodów i do tego remont oddziału)

Byłam największym płaczkiem na oddziale. Ciągle płakałam z obawy o zdrowie małej. Niestety Liwia ma szmery i dziurke na serduszku - kardiolog zbadał tam ją dokładnie i teraz 10 lipca idziemy znowu do niego na wizyte, mam nadzieje, że usłyszymy coś pozytywnego !
Mamy też torbielke w głowce, ale tym ponoć w ogóle nie mamy się przejmować - kontrola u neurologa za m-c.
Mała pięknie przybiera na moim pokarmie. Waży już 3750 - mimo, że spadła jej waga w 4 dobie 3560 :)
Ja przeszłam nawał pokarmu i wszyscy podziwiali mój biust hehe byłam sławna :P Tylko biedna Liwcia miała problem z uchwyceniem brodawki bo były twarde jak skała. Ona płakała z głodu a ja że mam pokarm a nie moge jej nakarmic. Z odsieczą przyszły mi połozne i na drugi dzien było juz lepiej.

Teraz uczymy się życia w domku z nowym lokatorem. Za nami pierwsza noc - ja dawno tak dobrze nie spałam a mąż czuje się jak po jakieś dobrej imprezie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

powrot z zagranicy a praca w Polsce? (200 odpowiedzi)

dziewczyny czy ktoras z Was wrocila z zagranicy i znalazla prace w Polsce???

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

do góry