Widok
Maluszek śpi grzecznie z mężem wiec pisze.
Wczoraj nas wypuścili, czyli po 48h. Urodziłam o 14.55 SN wiec po 15h, Piotruś dostał dyszke mimo ze w szpitalu odeszły mi zielone wody i był, jak powiedziała położna - wiotki.
Co do skórczy to powiem tylko ze te pare to pikuś, o tych skracających i rozszerzających szyjke próbuje zapomnieć (jak już wszystkie sie rozpakujemy to bede bardziej wylewna na ten temat).
Tez myslalam ze urodze szybciej, przeciez mialam regulanie co 2 min skurcze ale niestety mimo ze cały czas sie utrzymywały to rozwarcie stało (dostałam pozniej oksytocyne i na koniec zastrzyk w tyłek ale nie wiem z czego - on najlepiej zadziałał), jak trafiłam do szpitala było na 3 palce i lekarka sama powiedziała ze jest ładnie i szybko pojdzie no ale nie za szybko poszło....
Synusia karmie tylko piersia, dzis przez noc powiekszyły mi sie cycki o 2 rozmiary, sa cięzkie jak kule bilardowe a ja wygladam jak gwiazda porno :) Na sali na której lezalam tylko ja nie poddalam sie i nie dokarmialam sztucznym, inne mamy juz nie miały siły. I dziwne - moj Piotrus stracił najmniej z wagi :)
Ostatnia noc w szpitalu była cieżka bo jak zaczełam karmic o 22 to skonczylam o 6 rano - malutki traktował mojego sutka jak smoczek i po prostu sie nim bawił. Dopiero jak ja głupia na to wpadłam i podałam mu smoczka to grzecznie poszedł spac :)
Pozniej wkleje fotke, ale powiem Wam ze nastawiłam sie ze bedzie pomarszczony, z pryszczami etc a on jest opalony i ma gładziutka skóre (to chyba przez to ze ja bardzo duzo soczku z marchewki piłam w ciazy :)
Wczoraj wieczorem darowalismy mu jeszcze pierwsza kąpiel - miał za duzo emocji - 5 razy go kłuli (w tym te badania w kierunku paciorkowca, do konca nie wiedziałam czy nas wypuszczą bo cos tam wychodowali u niego, ale na koniec wszystko spadło a mi kamien z serducha), ale dzis czeka go piersze plusk-plusk.
Krocze od czasu zszycia wogole mnie nie boli i nie bolało, boli mnie tylko odbyt - badał mnie lekarz ale powiedział ze wszystko ok. A ja mam takie uczucie jakby parcia wlasnie na odbyt, mysle ze w czasie porodu za bardzo te miesnie pracowały i to dlatego.
A jeszcze co do przyśpieszenia porodu domowymi sposobami - w tym dniu co zaczęlam w nocy rodzic rano byłam u dentystki, lekarka powiedziala ze pewnie dzis urodze bo dziecko bedzie miało zapewnione emocje (nie bralam znieczulenia), pozniej w domu wypilam 4 szklanki herbatki z lisci malin no i o połnocy sie zaczęło ;)
Cały czas nie mogę uwierzyć ze taka mała istotka wydostała sie z mojego brzucha! To jest naprawde prawdziwy cud!!!
Wczoraj nas wypuścili, czyli po 48h. Urodziłam o 14.55 SN wiec po 15h, Piotruś dostał dyszke mimo ze w szpitalu odeszły mi zielone wody i był, jak powiedziała położna - wiotki.
Co do skórczy to powiem tylko ze te pare to pikuś, o tych skracających i rozszerzających szyjke próbuje zapomnieć (jak już wszystkie sie rozpakujemy to bede bardziej wylewna na ten temat).
Tez myslalam ze urodze szybciej, przeciez mialam regulanie co 2 min skurcze ale niestety mimo ze cały czas sie utrzymywały to rozwarcie stało (dostałam pozniej oksytocyne i na koniec zastrzyk w tyłek ale nie wiem z czego - on najlepiej zadziałał), jak trafiłam do szpitala było na 3 palce i lekarka sama powiedziała ze jest ładnie i szybko pojdzie no ale nie za szybko poszło....
Synusia karmie tylko piersia, dzis przez noc powiekszyły mi sie cycki o 2 rozmiary, sa cięzkie jak kule bilardowe a ja wygladam jak gwiazda porno :) Na sali na której lezalam tylko ja nie poddalam sie i nie dokarmialam sztucznym, inne mamy juz nie miały siły. I dziwne - moj Piotrus stracił najmniej z wagi :)
Ostatnia noc w szpitalu była cieżka bo jak zaczełam karmic o 22 to skonczylam o 6 rano - malutki traktował mojego sutka jak smoczek i po prostu sie nim bawił. Dopiero jak ja głupia na to wpadłam i podałam mu smoczka to grzecznie poszedł spac :)
Pozniej wkleje fotke, ale powiem Wam ze nastawiłam sie ze bedzie pomarszczony, z pryszczami etc a on jest opalony i ma gładziutka skóre (to chyba przez to ze ja bardzo duzo soczku z marchewki piłam w ciazy :)
Wczoraj wieczorem darowalismy mu jeszcze pierwsza kąpiel - miał za duzo emocji - 5 razy go kłuli (w tym te badania w kierunku paciorkowca, do konca nie wiedziałam czy nas wypuszczą bo cos tam wychodowali u niego, ale na koniec wszystko spadło a mi kamien z serducha), ale dzis czeka go piersze plusk-plusk.
Krocze od czasu zszycia wogole mnie nie boli i nie bolało, boli mnie tylko odbyt - badał mnie lekarz ale powiedział ze wszystko ok. A ja mam takie uczucie jakby parcia wlasnie na odbyt, mysle ze w czasie porodu za bardzo te miesnie pracowały i to dlatego.
A jeszcze co do przyśpieszenia porodu domowymi sposobami - w tym dniu co zaczęlam w nocy rodzic rano byłam u dentystki, lekarka powiedziala ze pewnie dzis urodze bo dziecko bedzie miało zapewnione emocje (nie bralam znieczulenia), pozniej w domu wypilam 4 szklanki herbatki z lisci malin no i o połnocy sie zaczęło ;)
Cały czas nie mogę uwierzyć ze taka mała istotka wydostała sie z mojego brzucha! To jest naprawde prawdziwy cud!!!
3oko! Jesteś!!! A właściwie jesteście!!!! No nie mogę! Ja Ci tego nie daruje! Przecież nagrałam dla NAS muzyke!!!! ;)
Wieeeeelkie gratulacje! I buziaki dla Was :-*
Przypomnij małżowi, żeby nie wytrząsał dziecka po kąpaniu, hehe ;)
Ja ciągle w 2 paku. Wczoraj już myśleliśmy, że to bedzie ten dzień. Wróciliśmy ze spacerku i od 16 godziny, aż do 23:00 miałam skurcze, ale znów nieregularne, czekaliśmy aż sie unormują, wziełam prysznic i.... przeszły :( No niech to kule biją!!!!
3oko, weź mi powiedz jak jest ogólnie w Redłowie? Małż musiał płacić za strój? Było git? Na jaką sale trafiliście? Jednoosobową? Jak bedziesz miała przerwę od Piotrusia to napisz coś wiecej.
Wieeeeelkie gratulacje! I buziaki dla Was :-*
Przypomnij małżowi, żeby nie wytrząsał dziecka po kąpaniu, hehe ;)
Ja ciągle w 2 paku. Wczoraj już myśleliśmy, że to bedzie ten dzień. Wróciliśmy ze spacerku i od 16 godziny, aż do 23:00 miałam skurcze, ale znów nieregularne, czekaliśmy aż sie unormują, wziełam prysznic i.... przeszły :( No niech to kule biją!!!!
3oko, weź mi powiedz jak jest ogólnie w Redłowie? Małż musiał płacić za strój? Było git? Na jaką sale trafiliście? Jednoosobową? Jak bedziesz miała przerwę od Piotrusia to napisz coś wiecej.
aha, i jeszcze do dziewczyn które będą rodzić w Redłowie: opieka naprawde jest super, zlego słowa nie moge powiedziec na położne, ginekologów i pediatrów. Jak już traficie na noworodki można z każdą pierdołą do nich chodzić - pomogą, wysłuchają.
W szpitalu jest bardzo czysto, na bieżąco wszystko i wszędzie jest sprzątane.
Nie bierzcie z sobą tych wielkich podpasek i recznika papierowego do osuszania krocza - pod dostatkiem jest lignina ktora doskonale sie sprawdza. Szlafroka tez ani razu nie mialam na sobie, majtki jednorazowe zalozylam dopiero na 2 dzien, wczesniej sama lignine sie przykładało.
Ważne: nie mają maści do pupki dla dzieciątka wiec trzeba wziąść, poza tym chusteczki i pampersiki tez swoje zabierzcie!
W szpitalu jest bardzo czysto, na bieżąco wszystko i wszędzie jest sprzątane.
Nie bierzcie z sobą tych wielkich podpasek i recznika papierowego do osuszania krocza - pod dostatkiem jest lignina ktora doskonale sie sprawdza. Szlafroka tez ani razu nie mialam na sobie, majtki jednorazowe zalozylam dopiero na 2 dzien, wczesniej sama lignine sie przykładało.
Ważne: nie mają maści do pupki dla dzieciątka wiec trzeba wziąść, poza tym chusteczki i pampersiki tez swoje zabierzcie!
Daria, za nic nie płaciliśmy, oprócz parkingu - i to 3 zł za godzine (nam wyszło ponad 40zeta).
Sala porodowa była 1 osobowa - podobno sa 3 takie sale wlasnie do porodów rodzinnych. Maż nie musi miec zadnego stroju dla siebie, jest tez automat z kawa, ciastkami etc jak zgłodnieje, moj to dopiero wieczorem cos zjadł ;)
Jest prysznic - ja polecam, w czasie skórczy polewalam goraca woda i troche pomagalo. No ale jak juz podłączaja oksytocyne to nie mozna wychodzic ani na siku ani pod prysznic (ja sikałam do basenu na sali, a potem juz gdzie popadnie - tak samo z kupą, nikt nic Ci nie powie).
Daria, ja chyba faktycznie ze strachu przed Twoją muzyka urodziłam:)
Sala porodowa była 1 osobowa - podobno sa 3 takie sale wlasnie do porodów rodzinnych. Maż nie musi miec zadnego stroju dla siebie, jest tez automat z kawa, ciastkami etc jak zgłodnieje, moj to dopiero wieczorem cos zjadł ;)
Jest prysznic - ja polecam, w czasie skórczy polewalam goraca woda i troche pomagalo. No ale jak juz podłączaja oksytocyne to nie mozna wychodzic ani na siku ani pod prysznic (ja sikałam do basenu na sali, a potem juz gdzie popadnie - tak samo z kupą, nikt nic Ci nie powie).
Daria, ja chyba faktycznie ze strachu przed Twoją muzyka urodziłam:)
O! Mam:
św. Agapit - patron kobiet ciężarnych
św. Kunegunda - patronka kobiet oczekujących potomstwa
św. Rajmund Nonnat - patron kobiet ciężarnych
św. Sykstus - patron kobiet oczekujących potomstwa
Mają ich trochę w kadrze ;) Ale maili nie podali :(
3oko, a może tobie na poród pomogła ta msza dla ciężarnych, co?
św. Agapit - patron kobiet ciężarnych
św. Kunegunda - patronka kobiet oczekujących potomstwa
św. Rajmund Nonnat - patron kobiet ciężarnych
św. Sykstus - patron kobiet oczekujących potomstwa
Mają ich trochę w kadrze ;) Ale maili nie podali :(
3oko, a może tobie na poród pomogła ta msza dla ciężarnych, co?
Daria, Ty to masz pomysły, hehe :)
A z muzyką to możesz na mnie poczekać ;p spróbuję się pospieszyć.
Dzięki za cynk z tymi statkami, zaraz się ubiorę i pojedziemy pooglądać, bo nie mieliśmy żadnych planów co dziś robić, a w domu siedzieć się nie chce.
3oko gratulacje! Fajnie, że tak dobrze piszesz o Redłowie, spokojniej człowiek będzie tam jechał :)
Chyba mi się brzuch zaczął obniżać wczoraj, albo to może tylko złudzenie...
A z muzyką to możesz na mnie poczekać ;p spróbuję się pospieszyć.
Dzięki za cynk z tymi statkami, zaraz się ubiorę i pojedziemy pooglądać, bo nie mieliśmy żadnych planów co dziś robić, a w domu siedzieć się nie chce.
3oko gratulacje! Fajnie, że tak dobrze piszesz o Redłowie, spokojniej człowiek będzie tam jechał :)
Chyba mi się brzuch zaczął obniżać wczoraj, albo to może tylko złudzenie...
3oko ale fajnie się czyta to co napisałaś. Dzielna z Ciebie kobieta !!! Super, że nie poddałaś się z karmieniem piersią!
Jak czytam Wasze opisy "tego" dnia - zastanawiam się jaki będzie mój :)
Tez zastanawiam się co zrobić z dzisiejszym dniem. Do Gdyni na okręty nie chce mi się jechać bo pewnie będzie maaaasa ludzi blee Musze wymysleć jakieś spokojniejsze miejsce.
Daria jesteś niesamowita :))
Jak czytam Wasze opisy "tego" dnia - zastanawiam się jaki będzie mój :)
Tez zastanawiam się co zrobić z dzisiejszym dniem. Do Gdyni na okręty nie chce mi się jechać bo pewnie będzie maaaasa ludzi blee Musze wymysleć jakieś spokojniejsze miejsce.
Daria jesteś niesamowita :))
3oko, gratulacje !!!
Fantastycznie, że wszystko poszło dobrze. Teraz już z górki.
Super, że Was po 2 dniach już wypuścili ze szpitala.
Mój Małżon pojechał do Gdyni do Portu Wojennego już rano co by trochę zdjęć porobić. Ja nie miałam ochoty i siły.
W domu gorąco jak w piekle, a to dopiero poranek.
Ja nie mogę, ale to zleciało, za moment wszystkie się rozpakujemy i będziemy piastować nasze Maluchy.....
Fantastycznie, że wszystko poszło dobrze. Teraz już z górki.
Super, że Was po 2 dniach już wypuścili ze szpitala.
Mój Małżon pojechał do Gdyni do Portu Wojennego już rano co by trochę zdjęć porobić. Ja nie miałam ochoty i siły.
W domu gorąco jak w piekle, a to dopiero poranek.
Ja nie mogę, ale to zleciało, za moment wszystkie się rozpakujemy i będziemy piastować nasze Maluchy.....
3oko GRATULACJE!!!!
Moja Pola też smoczkowa ;-)
Wiper niektóre dzieci sa po prostu głodne i drą sie w niebogłowsy i dlatego sie je dokarmia. Ja nie miałam serca patrzeć jak Pola szaleje z głodu. Później problem był /i jest/ze wzmożona potrzebą ssania, czyli jadła po 80ml nawet i wymiotowała a następnie znów jeść. Sama pediatra kazała podać smoka. niestety niektórych dzieci nie da się wychować bez smoczka.
Na szczęście to nie zbrodnia ;-)
idę cyckolic a potem na dwór
Moja Pola też smoczkowa ;-)
Wiper niektóre dzieci sa po prostu głodne i drą sie w niebogłowsy i dlatego sie je dokarmia. Ja nie miałam serca patrzeć jak Pola szaleje z głodu. Później problem był /i jest/ze wzmożona potrzebą ssania, czyli jadła po 80ml nawet i wymiotowała a następnie znów jeść. Sama pediatra kazała podać smoka. niestety niektórych dzieci nie da się wychować bez smoczka.
Na szczęście to nie zbrodnia ;-)
idę cyckolic a potem na dwór