Widok

CZERWCOWE MAMUŚKI cz.18

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
tamten już zamula

05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anusia:)
5/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Beniamin/Ignacy
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Zaspa albo Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniouka super!!!!! Wiedziałam, że tak będzie ;-)

Ja też się szczepiłam na grypę gdy jeszcze nie wiedziałam o ciązy. dodatkowo brałam leki na żoładek, ibupromy, papierochy ale dzięki Bogu malutka jest zdrowa :-)
mnie równiez dopadła rwa kulszowa. w pierwszej ciąży przypętała się już w 7m-cu a teraz miałam nadzieję, że mnie ominie. niestety :-( do tego jestem tak zmęczona, że mogłabym ciągle spać. najprawdopodobniej za równy m-c Pola pojawi się na świecie więc już z górki. oby jak najszybciej zleciało. ehhh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki :)))
a my z małżem jesteśmy rakami, oboje jesteśmy bardzo różni. Zgadza się, że mąż jest marzycielem, ja raczej twardo stąpam. Mąż jest rozrzutny, ja ciułam każdą kasę, on: siła spokoju, a ja jestem panikarą i nerwusem. Nie obrażamy się, gdy sie nas skrytykuje. Nie zgadza się, że raki mają problemy w nawiązywaniu kontaktów. Nas to nie dotyczy hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Iza, u Was komora zmniejszyła się prawie do 10mm, prawda? Bo u mnie z 17,1 do 13,5mm, ale dla mnie to i tak ogromny sukces
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale super że z maleństwem wszystko ok:)
dbajmy o siebie i będzie super:) chociaż ja już uważam na to co jem a wczoraj cukru 160 po kolacji:( czyli dwie kanapki z serem bez masła...
już nie wiem co jeść..:( ale i tak mogę jeść nawet te potrawy których nie lubię byle tylko mała była zdrowa:)
miłego dnia:)
ja dzisiaj uszyje sobie sukienkę:) bo już nie mam w czym chodzić:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak Aniouka. troche poniżej 10. Jasne, że to ogromny sukces. Pamiętasz jak pisalam o blixniakach mojej kumpeli? dopiero po porodzie lekarze zauważyli, że komory sa ponad normę. oba chłopaki zdrowe jak ryby. taki urok. Bywa i tak. Najważniejsze, ze tak mocno się zmniejszyła! superowo hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki dziewczyny. Wyszłam zaryczana dziś od lekarza (ze szczęścia). Spodziewałam się, że albo będzie stało w miejscu, albo jeszcze się bardziej poszerzy. Teraz już o wiele spokojniej będę wyczekiwać urodzin naszej córci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniouko bardzo się cieszę, że z Twoim maluszkiem wszystko dobrze. Wiedziała, że tak będzie. Mnie boli kręgosłup :( coraz gorzej. Ja zamówiłam sobie spodnie i tunikę z allegro. Jestem bardzo zadowolona. Miłego dnia mamuśki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniouka baaardzo się cieszę, pewnie kamień spadł Ci z serca!

A z tymi lękami co do przyszłości to normalne, zawsze to coś nowego, nieznanego zwłaszcza dla tych co będą miały swoje pierwsze dzieciątko w ramionach. Na pewno każdy przezywa to na swój sposób, ale to co mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, to kiedy pojawia się dziecko, na które się czekało z radoscią, to nagle wszytsko wydaje się takie oczywiste, normalne, jakby ta wiedza przyszła wraz z dzieckiem. I choć obiektywnie życie wyglada inaczej to ma się wrazenie, że tak było od zawsze. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak ja się cieszę, że żyjemy teraz w dobie internetu. Gdyby nie takie rozmowy z Wami to na pewno o wiele ciężej by mi było. A tu się okazuje, że ma się wielkie wsparcie i pamięć, choć się znamy tak naprawdę chwilę.
Ogromny kamień z serca. Dzisiejszy dzień jest dla mnie naprawdę piękny :) Poprzednio wychodziłam zapłakana z gabinetu, dzisiaj też- tym razem ze szczęścia.
Co do ciuchów, to ja trochę dostałam bluzek, jedną tunikę sobie kupiłam w lumpie, sukienkę kupiłam w orsayu (na pewno posłuży mi i po porodzie, więc tym bardziej chętnie ją kupiłam).
Bardzo bym chciała, żeby było jak mówisz mammamia, że wszystko po narodzinach dzieje się jakby to było dla nas chlebem powszednim. Ja wciąż myślę, jakie będą relacje między mną a mężem. Wiem, że to rola kobiety, żeby się zajmowała wszystkim i ma to wbite w papierach już od narodzin. Nie chciałabym jednak, żeby ta codzienność była tylko moja, żeby mąż rozumiał, że nie obijam się siedząc w domu, że jak wraca z pracy- zajął się troszkę małą, żebym ja mogła odsapnąć. Nie mówię, że mąż jest okropny i się mną nie zajmuje, ale nie chciałabym żeby było tak jak napisałam wyżej. Widzę po znajomych, że życie.. już w powiększonej rodzince się diametralnie zmienia i nic się na to nie poradzi. Ale nie chciałabym robić wyrzutów mężowi, że wszystko się zmieniło.. i to nie na lepsze. Ups, trochę się rozpisałam :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na pewno nie powinno być tak, że to kobieta ma wszytsko na głowie. Przecież z kimś to dziecko mamy. Ja bym nie robiła wyrzutów, bo wtedy rodzi się złość i tak się to nakręca. Najlepiej chyba naturalnie tatusiów zaangażować, tu naprawdę mamy mają pole do popisu. Myslę, że mężczyźni czesto sami by chcieli poczuć się pewniej w swojej nowej roli ale żona im nie pozwala się uczyć ;)
Jak urodziła nam się córeczka powiedziałam męzowi, że nie dam rady jej kąpać, że się boję, bo nie mam takich dłoni jak on :) Silnych, dużych itd. :D
Oczywiście, że dałabym radę, ale żebyście widziały jak on się rozpromienił! I nie pozwalał mi jej kąpać przez bardzo długi czas. W sumie nawet teraz myje ją częściej niż ja;) No i zrobiłam go "specjalistą od mycia ząbków" ;) zawsze to mała chwilka dla mamusi ;)

A na opornych tatusiów jest metoda. Jakiś czas po porodzie trzeba ich zostawić z maleństwem w domu, najlepiej żeby nie spało wtedy ;)
Nie mówić co i jak (nie zrobi dziecku nic złego napewno!) bo przecież my też nie wiemy tego wszystkiego z kosmosu i udać się do fryzjera bądź kolezanki czy co tam nam przyjdzie do głowy. Czasami nawet godzina wystarczy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja pracuje nadal i pewnie bym nudow umarla nie majac zadnego zajecia..

odnosnie relacji mesko-damskich po porodzie, wydaje mi sie ze to kobiety czesto sa same sobie winne, biora na siebie wszystkie zadania a pozniej sie dziwia ze tak sie uklada z partnerem a nie inaczej...
zabardzo sa zajete dzieckiem i relacja z mezem czy partnerem schodzi na drugi plan...a to wlasnie bardziej o te relacje trzeba dbac jak juz maly czlowiek znajdzie sie na swiecie w nowej rodzince.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny:)
U mnie dalszy ciąg ogromnych nudów... Ale w sumie już się przyzwyczaiłam:) od 7mej rano do ok godz 17tej mam na tarasie słoneczko, więc sobie leżę i hoduję piegi:)

Jeszcze tylko 15dni!!!

Aniouka- cieszę się że z maleństwem wszystko oki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A kryzysy w małżeństwie hmm zdarzają się bardzo często po narodzinach dziecka. Zmieniają się role. Już nie jestesmy tylko małżeństwem. Trzeba godzić ze sobą wiele nowych obowiązków i po jakimś czasie moze okazac się, że jednak się gdzieś wypalamy. Ja to przeszłam właśnie...
Chciałam być matką heroską i piękną, zadowoloną żonką. Po roku przyszedł kryzys. Dziś wiem, że sama to sobie zafundowałam bo nie rozmawiałam z mężem o tym co się we mnie dzieje. A on zył sobie w przekonaniu, że wszystko jest super i niczego nie trzebba zmieniać, bo przecież skąd miał wiedzieć?
Nie wolno liczyc na to, że się domyslą. O wszystkim trzeba rozmawiać. Ale nie w biegu, wyrzucając z siebie żale i pretensje. Na spokojnie, mówiąc tylko o tym co JA czuję i czego JA potrzebuję w związku z tym. Na pewno druga strona zrobi wtedy to samo a potem można się już dogadać i znależć wspólnie satysfakcjonujące rozwiązanie dla wszytskich.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odliczaj odliczaj Nataluś, bo ja też 5-go maja nie mogę się doczekać, bo bedzie usg. Ciekawa jestem czy się pokaże płeć. A i tak jak się pokaże to chyba nie do końca zaufam po tych wszystkich zmianach ;)

Mama wczoraj mi pokazała test z obrączką. Trzeba zawiązać obrączke na nitce i ustawić nad dlonią. I po tym jak się bedzie bujać można wywnioskować czy dziewczynka czy chłopiec. Mi się bujało wahadłowo. Ale teraz wersje są różne: wahadłowo to chłopiec czy dziewczynka?
Sprawdźcie na sobie i dajcie mi znać, ok?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A wracając do zwolnienia, to też pewnie bym umarła z nudów, ale mam taką fajną robótkę dodatkową i nareszcie mogę spełniać swoje marzenie o pracy leżącej, hehe ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak, macie rację, że nie można wszystkiego robić samej. Mammamia to super pomysł z tym, że "nie zrobię tego tak dobrze jak Ty" :) I nie mam zamiaru robić wszystkiego sama. Oboje tak samo chcieliśmy dziecka, więc nie widzę podstaw, bym tylko ja wszystko robiła. I tak, rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. To jest podstawa. A zostawiać małą tatusiowi też mam zamiar, żeby się nie wtrącać, a żeby tata nauczył się pewnych rzeczy :))
Jejku Nataluś, to już tak niedługo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniouka, super że komora sie zmniejszyła :)
Co do facetów, to niestety są różni, znajoma wszystko musiała robić sama, bo on wiecznie byl po pracy zmęczony. Ale później jak już miał przerwę i nie pracował przez jakiś czas to też jakoś był zmęczony i od wszystkiego umywał ręce. Ale może akurat Twój będzie super i wykąpie maleństwo i się z nim pobawi :)

daria moja obrączka kręci sie w kółko co niby oznacza dziewczynkę, ale ja będę miała chłopca więc coś mi się tu nie zgadza :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
daria, a co to za robótka przy której można leżeć? też bym taką chciała ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniouka baaaaaaardzo sie ciesze, że komora się zmiejszyła. Teraz w spokoju możesz oczekiwać narodzin małej :)

Ja dzisiaj odebrałam wyniki tej biocenozy pochwy i sa takie:
leukocyty 5-10
nabłonki l iczne
flora bakteryjna (++)
trichomonas vaginalis (-)
grzyby (-)
nie miała jeszcze czasu aby sprawdzic w necie co to oznacza - może któraś z Was się na tym zna?
Zrobiłam od razu bardziej szczegółowy wymaz z pochwy i zobaczymy co on pokaże. W czwartek mam wizyte...

Odebrałam też wyniki tsh i ft4 i tak jak zawsze miałam w normie to teraz tsh mam 0,067 a norma dla ciężarnych (0,2 - 3,5) czyli mam za mało.
Mammamia wiem, że Ty jesteś specem od tarczycy - czy to oznacza, że teraz z niedoczynnośći zrobiła mi się nadczynność?
Masakra ciągle coś :(( Endokrynologa mam w środe - ciekawe co zadecyduje...

Będąc w centum zaszłam do tego sklepu ciążowego w hali targowej - potrzebowałam stanik bo z wszystkich wyrosłam i chciałam od razu taki który pozniej mi posłuży do karmienia. Przymierzyłam chyba z 20szt hihi ale w koncu dobrałam taki co podtrzyma moje ciężkie piersi. Ostatnio jak kupowałam stanik to brałam 75e a ten mam 75G - oby tylko piersi po porodzie mi za bardzo jeszcze nie urosły bo będę musiała robić staniki na zamówienie hihihi

Ale się rozpisałam.
Spadam na sr - dzisiaj mamy temat połóg i spotaknie z psychologiem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda81, moja endokrynolog powtarza mi za kazdym razem - nie badac TSH w ciązy! Ja wg tego miałabym masakryczną nadczynność. Także z tego co wiem od niej i z tego co czytam - TSH u kobiet "tarczycowych" w ciąży jest bardzo niemiarodajne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry