Widok
no Pawel znalazl sobie nowa zabawe- zaczepia mnie i w te pedy ucieka, po to zeby go gonic- przy tym drze sie/ krzyczy w glos, albo smieje sie do rozpuku.
Ech dzieci maja pomysly....
~8:00- sniadanie (kaszka badz kanapka z warzywem)
~11:00- owoce, owoce z ryzem itp
~14:00- obiad
~16:00-17:00- podjada obiad mamie z talerza jak przychodzi z pracy
~18:00- owoce do reki
w miedzyczasie: paluszki, chrupki, soczki przecierowe, jak glodny to ew. kanapka
Ech dzieci maja pomysly....
~8:00- sniadanie (kaszka badz kanapka z warzywem)
~11:00- owoce, owoce z ryzem itp
~14:00- obiad
~16:00-17:00- podjada obiad mamie z talerza jak przychodzi z pracy
~18:00- owoce do reki
w miedzyczasie: paluszki, chrupki, soczki przecierowe, jak glodny to ew. kanapka
Hej :)
Jutro wyjeżdżamy - w końcu !!!! :D
Ładnie jedzą Wasze maluchy. Paweł ostatnio zmniejszył ilość pochłanianego jedzenia i jedyne, co toleruje bez sprzeciwu, to mleko (???)
U nas jest mniej więcej tak:
7-8-9:00 (w zależności, jak się obudzi) kaszka na śniadanie, potem podjada mi kanapki z talerza
12:00-13:00 zupka
15:00 drugie danie
17:00 deserek, serek lub owoc lub słoiczek
gdy tata przychodzi z pracy, siedzi mu na kolanach i domaga się jego obiadu :)
19:00 kaszka na kolację
1:00-2:00 mleko
Jak Wasze smyki jedzą te kanapki ? Paweł miętoli je w buzi i wypluwa. Czasem weźmie je z powrotem do buzi, częściej zostawia i przychodzi po nową porcję. Nie wiem, jakby to było, gdybym dała mu kanapkę zamiast kaszki na śniadanie. Spróbuję dzisiaj. Może jak będzie głodny, to nie wypluje.
Z przekąsek między posiłkowych daję mu czasem paluszka, albo owoc. Flipsy i wafelki ryżowe jakoś nie wzbudzają jego zainteresowania. Chyba, że jakieś inne dziecko je.
A co do tego, co już je, to praktycznie wszystko. Omijam tylko surową cebulę czy surową rybę. Ostatnio zasmakował mu kabanos :)
Jutro wyjeżdżamy - w końcu !!!! :D
Ładnie jedzą Wasze maluchy. Paweł ostatnio zmniejszył ilość pochłanianego jedzenia i jedyne, co toleruje bez sprzeciwu, to mleko (???)
U nas jest mniej więcej tak:
7-8-9:00 (w zależności, jak się obudzi) kaszka na śniadanie, potem podjada mi kanapki z talerza
12:00-13:00 zupka
15:00 drugie danie
17:00 deserek, serek lub owoc lub słoiczek
gdy tata przychodzi z pracy, siedzi mu na kolanach i domaga się jego obiadu :)
19:00 kaszka na kolację
1:00-2:00 mleko
Jak Wasze smyki jedzą te kanapki ? Paweł miętoli je w buzi i wypluwa. Czasem weźmie je z powrotem do buzi, częściej zostawia i przychodzi po nową porcję. Nie wiem, jakby to było, gdybym dała mu kanapkę zamiast kaszki na śniadanie. Spróbuję dzisiaj. Może jak będzie głodny, to nie wypluje.
Z przekąsek między posiłkowych daję mu czasem paluszka, albo owoc. Flipsy i wafelki ryżowe jakoś nie wzbudzają jego zainteresowania. Chyba, że jakieś inne dziecko je.
A co do tego, co już je, to praktycznie wszystko. Omijam tylko surową cebulę czy surową rybę. Ostatnio zasmakował mu kabanos :)
heja
no Daga u nas też ostatnio jest jedzeniowy kłopot :/ a co do tych kanapek, to Marta dostaje i je, a jak już jej się znudzi albo się naje to wypluwa albo porzuca gdzieś, teraz popitala właśnie z kawałkiem chleba i parówką ... tak nie chciałam jej ich dawać ... no kabanosy też je, nowości przyjmuje tak sobie jedne są super ekstra od początku inne wypluwa, po kilku dniach są super ;)
nmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmj
to przesłanie od niej ;) chyba Was pozdrawia ;)
Daga szerokiej drogi i jak będziesz miała możliwość to zaglądaj do nas :)
Ala widzę, że Pawełek pomysłowy jak Marta ;) ona z kolei od wczoraj zamyka się w pokojach zatrzaskując drzwi i ucieka na drugi koniec pokoju i krzyczy i się śmieje .... hhihihi mam jej szukać ! a to już zasługa męża bo on jej się chował ;)
miłego dnia !! niech to słońce wylezie zza chmur !!
no Daga u nas też ostatnio jest jedzeniowy kłopot :/ a co do tych kanapek, to Marta dostaje i je, a jak już jej się znudzi albo się naje to wypluwa albo porzuca gdzieś, teraz popitala właśnie z kawałkiem chleba i parówką ... tak nie chciałam jej ich dawać ... no kabanosy też je, nowości przyjmuje tak sobie jedne są super ekstra od początku inne wypluwa, po kilku dniach są super ;)
nmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmj
to przesłanie od niej ;) chyba Was pozdrawia ;)
Daga szerokiej drogi i jak będziesz miała możliwość to zaglądaj do nas :)
Ala widzę, że Pawełek pomysłowy jak Marta ;) ona z kolei od wczoraj zamyka się w pokojach zatrzaskując drzwi i ucieka na drugi koniec pokoju i krzyczy i się śmieje .... hhihihi mam jej szukać ! a to już zasługa męża bo on jej się chował ;)
miłego dnia !! niech to słońce wylezie zza chmur !!
hej:)
dzięki za zyczonka:)
co do urodzin,to mała wybrała różaniec:)a później kase i oddała ją tacie,więc był bardzo zadowolony:)
u nas z jedzeniem wygląda tak:
7-8:mleko lub kaszka
10:chlebek z masełkiem i jajkiem
13:obiadek
17:deserek,tzn owoce z jogurtem albo twarożkiem
20:mleko lub kaszka
no i oczywiście flipsy,ciasteczka misie i takie tam różne jej pyszności,które mogłaby wcinać bez przerwy,w przeciwieństwie do reszty posiłków
dziewczyny doszło mleko do Was?
dzięki za zyczonka:)
co do urodzin,to mała wybrała różaniec:)a później kase i oddała ją tacie,więc był bardzo zadowolony:)
u nas z jedzeniem wygląda tak:
7-8:mleko lub kaszka
10:chlebek z masełkiem i jajkiem
13:obiadek
17:deserek,tzn owoce z jogurtem albo twarożkiem
20:mleko lub kaszka
no i oczywiście flipsy,ciasteczka misie i takie tam różne jej pyszności,które mogłaby wcinać bez przerwy,w przeciwieństwie do reszty posiłków
dziewczyny doszło mleko do Was?
Mały odpadł :)
Dałam mu na śniadanie jajecznicę i kanapkę z szynką - wcinał, aż mu się uszy trzęsły. Hihi, chyba zmienimy mu menu :) Kaszkę też lubi, więc będzie na drugie śniadanie z owocami. No i potem na kolację.
Nie ma słonka, ale dość ciepło jest. Jedziemy na bulwar i do piaskownicy.
Miłego dnia dziewczynki !
Dałam mu na śniadanie jajecznicę i kanapkę z szynką - wcinał, aż mu się uszy trzęsły. Hihi, chyba zmienimy mu menu :) Kaszkę też lubi, więc będzie na drugie śniadanie z owocami. No i potem na kolację.
Nie ma słonka, ale dość ciepło jest. Jedziemy na bulwar i do piaskownicy.
Miłego dnia dziewczynki !
Paulka, dzis dostalam mleko:) dziekuje serdecznie:)
do Ja, Nastka dostaje kanapeczki z roznego rodzaju wedlina, raz drobiowa innym razem poledwiczka czy szynka, oby chuda;)
ja kroje jej kromeczke w kostke i sama wcina ze swojego talerzyka:) kawalek po kawalku:)
dostaje tez chlebek z jajkiem na miekko (takie zmieszane), czasem chlebek z powidlami, no rozne takie
a na noc mleko z kleikiem ryzowym nie kaszke, bo ja nie chce jej uczyc picia kaszki z butli, kaszke dostaje czasem w ciagu dnia i je lyzeczka
do Ja, Nastka dostaje kanapeczki z roznego rodzaju wedlina, raz drobiowa innym razem poledwiczka czy szynka, oby chuda;)
ja kroje jej kromeczke w kostke i sama wcina ze swojego talerzyka:) kawalek po kawalku:)
dostaje tez chlebek z jajkiem na miekko (takie zmieszane), czasem chlebek z powidlami, no rozne takie
a na noc mleko z kleikiem ryzowym nie kaszke, bo ja nie chce jej uczyc picia kaszki z butli, kaszke dostaje czasem w ciagu dnia i je lyzeczka
Pawelek chlebek wcina, a gdy sie naje to rozrzuca po pokoju.
Kromke mu kroje w 'zolnierzyki' czyli kosteczke- bierze sam z talerza albo gdy nie ma czasu sama mu zapodaje.
Co do zabaw- jest juz nowa zabawa, podobna bo 'marcioszkowej '-specjalnie zatrzaskuje sie w pokoju, krzyczy zeby otworzyc i zrobic
'akuku'.
Milego dnia i weekendu- mam nadzieje ze choc troche slonecznego.
Kromke mu kroje w 'zolnierzyki' czyli kosteczke- bierze sam z talerza albo gdy nie ma czasu sama mu zapodaje.
Co do zabaw- jest juz nowa zabawa, podobna bo 'marcioszkowej '-specjalnie zatrzaskuje sie w pokoju, krzyczy zeby otworzyc i zrobic
'akuku'.
Milego dnia i weekendu- mam nadzieje ze choc troche slonecznego.
heja
no Daga i Asia jak maluchy zniosły drogę ? no i jak imprezki urodzinowe ?
no to fajnie, że się weekendzik udał :) u nas też oki, byłyśmy na działce u rodziców, spotkałam się z psiapsiółą ") także fajnie !
a nastroje wakacyjne na razie nijakie :/ dopiero pod koniec sierpnia coś będziemy planować, jak małżon wróci :) także się zobaczy :)
Marta wczoraj zjadła obiad ! oczywiście swą małą porcję ale zjadła :) jestem szczęśliwa, w środe mamy szczepienie ! ciekawe ile waży moja córeńka hehe tylko jeszcze nie wiem czy zaszczepię, bo kurcze coś mi się znowu jej kupki nie podobają :/ ech chyba zrobimy badanka ! w sumie jest poprawa .. zobaczę !
miłego dnia ! w końcu robi się cieplej co ?
no Daga i Asia jak maluchy zniosły drogę ? no i jak imprezki urodzinowe ?
no to fajnie, że się weekendzik udał :) u nas też oki, byłyśmy na działce u rodziców, spotkałam się z psiapsiółą ") także fajnie !
a nastroje wakacyjne na razie nijakie :/ dopiero pod koniec sierpnia coś będziemy planować, jak małżon wróci :) także się zobaczy :)
Marta wczoraj zjadła obiad ! oczywiście swą małą porcję ale zjadła :) jestem szczęśliwa, w środe mamy szczepienie ! ciekawe ile waży moja córeńka hehe tylko jeszcze nie wiem czy zaszczepię, bo kurcze coś mi się znowu jej kupki nie podobają :/ ech chyba zrobimy badanka ! w sumie jest poprawa .. zobaczę !
miłego dnia ! w końcu robi się cieplej co ?
Po prostu rewelacyjnie ciepło, bleee ://///
Nastroje wakacyjne-w sumie ok, bo jestem w domku :)))) Za tydzień ruszamy do Irlandii :)
Co do mleka Paulka, to na razie nie otwierałam go, ale na pewno mogę powiedzieć, że szata graficzna ciekawa, zaczęcająca do kupna. Wydaje mi się jednak, ze 500 ml to za dużo. Wolałabym, żeby butelki były mniejsze, bo jak się już otworzy, to trzeba zużyć, a czasami nie ma potrzeby zużywać całości ;)
Nastroje wakacyjne-w sumie ok, bo jestem w domku :)))) Za tydzień ruszamy do Irlandii :)
Co do mleka Paulka, to na razie nie otwierałam go, ale na pewno mogę powiedzieć, że szata graficzna ciekawa, zaczęcająca do kupna. Wydaje mi się jednak, ze 500 ml to za dużo. Wolałabym, żeby butelki były mniejsze, bo jak się już otworzy, to trzeba zużyć, a czasami nie ma potrzeby zużywać całości ;)
Witam z deszczowego Wrocka
U Was pewnie pełne słońce, a u nas leje od wczoraj. Dobrze, że chociaż w miarę ciepło.
Mały podróż zniósł super.Zasnął dopiero pod Bydgoszczą, ale obudził się w domu u moich rodziców. urodzinki też się udały. Przyszli prawie wszyscy. Dwa bąble akurat przechodziły trzydniówkę, więc się nie pojawiły. Ale i tak było fajnie. Maluchy zajęły piaskownicę i karmiły się na wzajem paluszkami. Jak będę miała chwilę, to postaram się wrzucić kilka zdjęć na bloga. Aha, wróżb nie robiliśmy, bo prawie nikt o takich nie słyszał :P
Pawłowi Wrocław się spodobał. Polubili się też z kotem i ganiają się po trawie :) Szkoda tylko, że pogoda nie dopisuje.
Pozdrowienia z południa !
U Was pewnie pełne słońce, a u nas leje od wczoraj. Dobrze, że chociaż w miarę ciepło.
Mały podróż zniósł super.Zasnął dopiero pod Bydgoszczą, ale obudził się w domu u moich rodziców. urodzinki też się udały. Przyszli prawie wszyscy. Dwa bąble akurat przechodziły trzydniówkę, więc się nie pojawiły. Ale i tak było fajnie. Maluchy zajęły piaskownicę i karmiły się na wzajem paluszkami. Jak będę miała chwilę, to postaram się wrzucić kilka zdjęć na bloga. Aha, wróżb nie robiliśmy, bo prawie nikt o takich nie słyszał :P
Pawłowi Wrocław się spodobał. Polubili się też z kotem i ganiają się po trawie :) Szkoda tylko, że pogoda nie dopisuje.
Pozdrowienia z południa !
