Widok
ღ CZERWCOWE MAMY ♣ MALUSZKI 2008 ღ 52
nooooooooooo nowy wątek ;P
tu też złożę życzonka dla Julci !! wszystkiegoooooooooooooooo naj naj naj ! a przede wszystkim zdrowia i uśmiechu !!
ściski i całuski od nas :)
no Daga mam nadzieje, że imprezka się udała :) no i wyśpicie się :D
ja spadam zaraz spać, bo się zasiedziałam, fumfelka była u mnie :)
tu też złożę życzonka dla Julci !! wszystkiegoooooooooooooooo naj naj naj ! a przede wszystkim zdrowia i uśmiechu !!
ściski i całuski od nas :)
no Daga mam nadzieje, że imprezka się udała :) no i wyśpicie się :D
ja spadam zaraz spać, bo się zasiedziałam, fumfelka była u mnie :)
witam dziewczyny!
baaardzo dziękujemy za życzonka, zarówno ja jak i Qbuś. co mnie cieszy to fakt, że chociaż tutaj Qba nie przyćmił MOJEGO święta :-) chyba zacznę obchodzić imieniny!
serdeczne buziaczki i życzonka: dużo zdrówka i szczęścia dla Julci!
co do wróżb urodzinowych to zrobiliśmy dwa razy, w niedzielę podczas imprezy i potem w dniu urodzin. za pierwszym razem Qba wybrał różaniec, za drugim kieliszek ale prawie równocześnie z różańcem. także pewnie będziemy mieli księdza pijaka za syna :-)
niestety Qba roczku nie podreptał i chyba póki co nie doczekamy się chodzenia, leniuch!
w wtorek w nocy wyjeżdżamy już na urlopik. jestem przerażona podróżą. Daga jak jechaliście, w nocy? jak Pawełek zniósł podroż tak daleko?
pozdrowionka i miłego wieczorku!
baaardzo dziękujemy za życzonka, zarówno ja jak i Qbuś. co mnie cieszy to fakt, że chociaż tutaj Qba nie przyćmił MOJEGO święta :-) chyba zacznę obchodzić imieniny!
serdeczne buziaczki i życzonka: dużo zdrówka i szczęścia dla Julci!
co do wróżb urodzinowych to zrobiliśmy dwa razy, w niedzielę podczas imprezy i potem w dniu urodzin. za pierwszym razem Qba wybrał różaniec, za drugim kieliszek ale prawie równocześnie z różańcem. także pewnie będziemy mieli księdza pijaka za syna :-)
niestety Qba roczku nie podreptał i chyba póki co nie doczekamy się chodzenia, leniuch!
w wtorek w nocy wyjeżdżamy już na urlopik. jestem przerażona podróżą. Daga jak jechaliście, w nocy? jak Pawełek zniósł podroż tak daleko?
pozdrowionka i miłego wieczorku!
Hejka
Asia, do Wrocka jedziemy dopiero w piątek w nocy, więc Ci nie pomogę. Mam tylko nadzieję, że wszystko będzie ok.
A my po weselu. Było ekstra. Potrzebowaliśmy takiego szaleństwa i nocy bez świadomości, że za chwilę trzeba będzie wstać, dać małemu mleko. Teściowie spisali się na medal. Mały u nich też. Jesteśmy zadowoleni z tego wypadu.
Szkoda, że pogoda jednak na długi weekend nie dopisała. Chciałabym, żeby spełniły się wróżby mojego męża. Twierdzi, że pogoda się zawsze tak układa, że jak maj i czerwiec są kiepskie, to potem lipiec i sierpień - rewelacyjne. Zobaczymy.
Asia, do Wrocka jedziemy dopiero w piątek w nocy, więc Ci nie pomogę. Mam tylko nadzieję, że wszystko będzie ok.
A my po weselu. Było ekstra. Potrzebowaliśmy takiego szaleństwa i nocy bez świadomości, że za chwilę trzeba będzie wstać, dać małemu mleko. Teściowie spisali się na medal. Mały u nich też. Jesteśmy zadowoleni z tego wypadu.
Szkoda, że pogoda jednak na długi weekend nie dopisała. Chciałabym, żeby spełniły się wróżby mojego męża. Twierdzi, że pogoda się zawsze tak układa, że jak maj i czerwiec są kiepskie, to potem lipiec i sierpień - rewelacyjne. Zobaczymy.
wszystkiego najlepszego dla Julci- spoznone ale szczere :)
a dla Pawelka zawsze szerokej drogi i bez przeszkod- gratulacje dla kolejnego 'wedrowniczka'. Fakt -Daga- jest to wielka satysfakcja i radocha jak widzi sie ze dziecko stawia pierwsze kroki.
Koniecznie sfilmujcie nowe umiejetnosci- bo ani sie nie obejrzysz a Pawel na bierze wprawy i za nim nie nadazysz.
Milego tygodnia dziewczyny
a dla Pawelka zawsze szerokej drogi i bez przeszkod- gratulacje dla kolejnego 'wedrowniczka'. Fakt -Daga- jest to wielka satysfakcja i radocha jak widzi sie ze dziecko stawia pierwsze kroki.
Koniecznie sfilmujcie nowe umiejetnosci- bo ani sie nie obejrzysz a Pawel na bierze wprawy i za nim nie nadazysz.
Milego tygodnia dziewczyny
hejka,
Nastka wybrala kostke do gry... normalnie hazardzistka bedzie:)hehe
a jesli chodzi o sobotnia imprezke to byla super:))) Anastazja rozbawiala towarzystwo swoimi umiejetnosciami:), minkami i w ogole byla dusza towarzystwa:)
odpadla o 20tej jak codzien wiec dalej impra toczyla sie bez solenizantki:)
Nastka wybrala kostke do gry... normalnie hazardzistka bedzie:)hehe
a jesli chodzi o sobotnia imprezke to byla super:))) Anastazja rozbawiala towarzystwo swoimi umiejetnosciami:), minkami i w ogole byla dusza towarzystwa:)
odpadla o 20tej jak codzien wiec dalej impra toczyla sie bez solenizantki:)
no ... juz wiem ;P
gratulki dla Kubusia :) kurcze dziewczyny jak tak czytam to mi się łezka w oku kręci ... ech jak szybko te nasze pociechy rosną ... buziaczki od MArci :*
no to Anastazja wybrała :))))) hehe
a u nas dziś dzien milości :) tulkanie do mamusi, misiów i mega całuski :) normalnie dziecko mi oszalało :) może tęskni za tatuniem hihi a jak widzi jego fotkę to mówi tak rozczulająco "tata" i całuje z cmokiem i tuli ... a ja prawie ryczę ... hihihi mowię Wam słodziak mój !!!!!!!!
gratulki dla Kubusia :) kurcze dziewczyny jak tak czytam to mi się łezka w oku kręci ... ech jak szybko te nasze pociechy rosną ... buziaczki od MArci :*
no to Anastazja wybrała :))))) hehe
a u nas dziś dzien milości :) tulkanie do mamusi, misiów i mega całuski :) normalnie dziecko mi oszalało :) może tęskni za tatuniem hihi a jak widzi jego fotkę to mówi tak rozczulająco "tata" i całuje z cmokiem i tuli ... a ja prawie ryczę ... hihihi mowię Wam słodziak mój !!!!!!!!
hej dziewczyny,
STO LAT, STO LAT DLA ANASTAZJI !!!
no no taki wybor- rodzice trzymajcie sie za kieszen :)
A dzieciaczki fakt tak szybko rosna, juz kiedys wspominalam ze czas ucieka mi miedzy palcami, a jak brac pod uwage postepy Pawla to nie nadazam.
Magda- teraz juz szkraby wszystko kumaja co sie wokol nich dzieje- caluski, 'puszczanie' buziakow i przynoszenie zabawek gdy sie o to poprosi... w koncu to juz dzieci, a nie niemowlaki :)
STO LAT, STO LAT DLA ANASTAZJI !!!
no no taki wybor- rodzice trzymajcie sie za kieszen :)
A dzieciaczki fakt tak szybko rosna, juz kiedys wspominalam ze czas ucieka mi miedzy palcami, a jak brac pod uwage postepy Pawla to nie nadazam.
Magda- teraz juz szkraby wszystko kumaja co sie wokol nich dzieje- caluski, 'puszczanie' buziakow i przynoszenie zabawek gdy sie o to poprosi... w koncu to juz dzieci, a nie niemowlaki :)
Serdeczne życzonka, uśmiechu i słonka,
humorku dobrego, życia kolorowego
oraz wielkich wrażeń przy spełnianiu marzeń
Wielka buźka dla Anastazji !!!

Mała hazardzistka, hehe. Może dziewczyna będzie lubiła ryzyko :)
Ala, masz zupełną rację, że nasze maluchy to już nie niemowlaki, ale tak ciężko w to uwierzyć. Niedawno jeszcze nie potrafiły same usiąść, a tu już próbują mówić, są ciekawskie, denerwują się, robią na złość. Są coraz bardziej samodzielne :)
Maja, dla Ciebie:
www.modzelka.blogspot.com
Madzia, super klimacik masz teraz w domu. Tak bezinteresownie okazywać miłość potrafią chyba tylko dzieci :)
humorku dobrego, życia kolorowego
oraz wielkich wrażeń przy spełnianiu marzeń
Wielka buźka dla Anastazji !!!

Mała hazardzistka, hehe. Może dziewczyna będzie lubiła ryzyko :)
Ala, masz zupełną rację, że nasze maluchy to już nie niemowlaki, ale tak ciężko w to uwierzyć. Niedawno jeszcze nie potrafiły same usiąść, a tu już próbują mówić, są ciekawskie, denerwują się, robią na złość. Są coraz bardziej samodzielne :)
Maja, dla Ciebie:
www.modzelka.blogspot.com
Madzia, super klimacik masz teraz w domu. Tak bezinteresownie okazywać miłość potrafią chyba tylko dzieci :)
Ojej! Jaki ten Pawełek jest słodziutki!!!!! Kochanie malutkie!!!! Dzięki za linka-dodałam do ulubionych ;)
Buziaki dla Nastuśki!!!!!!
Jutro przedostatni dzień szkoły :)))))))))))))
Ja dziś pół dnia przesiedziałam w szkole zdając dokumentację, a następne pół dnia byłam na zakupach :))) Żyć nie umierać ;)
Co do jedzenia, to Kubuś ostatnio upodobał soboie picie mleka między 3, a 4 w nocy :/ Przynajmniej wtedy dłużej śpi :)
ok. 9.00 śniadanko (jak nie mam czasu to kasza, a jak mam, to kanapki, jajcznica, czy cóś)
ok. 12.00 drugie śniadanie (zależy, ale np. płatki owsiane z owocami, jogurt z bułką, a czasami kanapki)
ok. 14.00 zupka
ok. 15.00 drugie danie (ziemniaki lub ryż z mięskiem i warzywami)
ok. 18.00 deser
ok.20.00 kolacja (kaszka)
Buziaki dla Nastuśki!!!!!!
Jutro przedostatni dzień szkoły :)))))))))))))
Ja dziś pół dnia przesiedziałam w szkole zdając dokumentację, a następne pół dnia byłam na zakupach :))) Żyć nie umierać ;)
Co do jedzenia, to Kubuś ostatnio upodobał soboie picie mleka między 3, a 4 w nocy :/ Przynajmniej wtedy dłużej śpi :)
ok. 9.00 śniadanko (jak nie mam czasu to kasza, a jak mam, to kanapki, jajcznica, czy cóś)
ok. 12.00 drugie śniadanie (zależy, ale np. płatki owsiane z owocami, jogurt z bułką, a czasami kanapki)
ok. 14.00 zupka
ok. 15.00 drugie danie (ziemniaki lub ryż z mięskiem i warzywami)
ok. 18.00 deser
ok.20.00 kolacja (kaszka)
heja
no Ala faktycznie to juz są dzieciaczki a nie niemowlęta... ale jakoś mi tak trudno w to uwierzyć, dziś się do mnie MArcik tuliła i tak sobei pomyślałam, że w brzuchu u mnie siedziała a teraz by się nie zmieściła hihihihi
dziś dla urozmaicenia magicznego tulenia i całowania wkradła się histeria hehe nawet nie mam pojęcia o co mogło chodzić :/ ech !
no pięknie Kubuś je !!
u nas ok. 9 kaszka albo kanapka albo jogurt/serek
ok 12 mleczko na sen
ok 15/16 obiadek - albo zupka albo drugie danie - ostatnio bojkot wszystkiego i trudno mi cokolwiek jej zapodać :/ a co dopiero dwa dania ;)
ok. 18 jakiś deserek słoiczkowy albo owoc do łapki
po 20 kaszka na dobranoc
koło 5-6 rano mleczko
w międzyczasie jest jakaś rzodkiewka, truskawka, czereśnia, paluszki, biszkopty, chociaż te ostatnie zlikwidowałam teraz co by coś na obiadek zjadła
no Ala faktycznie to juz są dzieciaczki a nie niemowlęta... ale jakoś mi tak trudno w to uwierzyć, dziś się do mnie MArcik tuliła i tak sobei pomyślałam, że w brzuchu u mnie siedziała a teraz by się nie zmieściła hihihihi
dziś dla urozmaicenia magicznego tulenia i całowania wkradła się histeria hehe nawet nie mam pojęcia o co mogło chodzić :/ ech !
no pięknie Kubuś je !!
u nas ok. 9 kaszka albo kanapka albo jogurt/serek
ok 12 mleczko na sen
ok 15/16 obiadek - albo zupka albo drugie danie - ostatnio bojkot wszystkiego i trudno mi cokolwiek jej zapodać :/ a co dopiero dwa dania ;)
ok. 18 jakiś deserek słoiczkowy albo owoc do łapki
po 20 kaszka na dobranoc
koło 5-6 rano mleczko
w międzyczasie jest jakaś rzodkiewka, truskawka, czereśnia, paluszki, biszkopty, chociaż te ostatnie zlikwidowałam teraz co by coś na obiadek zjadła
no Pawel znalazl sobie nowa zabawe- zaczepia mnie i w te pedy ucieka, po to zeby go gonic- przy tym drze sie/ krzyczy w glos, albo smieje sie do rozpuku.
Ech dzieci maja pomysly....
~8:00- sniadanie (kaszka badz kanapka z warzywem)
~11:00- owoce, owoce z ryzem itp
~14:00- obiad
~16:00-17:00- podjada obiad mamie z talerza jak przychodzi z pracy
~18:00- owoce do reki
w miedzyczasie: paluszki, chrupki, soczki przecierowe, jak glodny to ew. kanapka
Ech dzieci maja pomysly....
~8:00- sniadanie (kaszka badz kanapka z warzywem)
~11:00- owoce, owoce z ryzem itp
~14:00- obiad
~16:00-17:00- podjada obiad mamie z talerza jak przychodzi z pracy
~18:00- owoce do reki
w miedzyczasie: paluszki, chrupki, soczki przecierowe, jak glodny to ew. kanapka
Hej :)
Jutro wyjeżdżamy - w końcu !!!! :D
Ładnie jedzą Wasze maluchy. Paweł ostatnio zmniejszył ilość pochłanianego jedzenia i jedyne, co toleruje bez sprzeciwu, to mleko (???)
U nas jest mniej więcej tak:
7-8-9:00 (w zależności, jak się obudzi) kaszka na śniadanie, potem podjada mi kanapki z talerza
12:00-13:00 zupka
15:00 drugie danie
17:00 deserek, serek lub owoc lub słoiczek
gdy tata przychodzi z pracy, siedzi mu na kolanach i domaga się jego obiadu :)
19:00 kaszka na kolację
1:00-2:00 mleko
Jak Wasze smyki jedzą te kanapki ? Paweł miętoli je w buzi i wypluwa. Czasem weźmie je z powrotem do buzi, częściej zostawia i przychodzi po nową porcję. Nie wiem, jakby to było, gdybym dała mu kanapkę zamiast kaszki na śniadanie. Spróbuję dzisiaj. Może jak będzie głodny, to nie wypluje.
Z przekąsek między posiłkowych daję mu czasem paluszka, albo owoc. Flipsy i wafelki ryżowe jakoś nie wzbudzają jego zainteresowania. Chyba, że jakieś inne dziecko je.
A co do tego, co już je, to praktycznie wszystko. Omijam tylko surową cebulę czy surową rybę. Ostatnio zasmakował mu kabanos :)
Jutro wyjeżdżamy - w końcu !!!! :D
Ładnie jedzą Wasze maluchy. Paweł ostatnio zmniejszył ilość pochłanianego jedzenia i jedyne, co toleruje bez sprzeciwu, to mleko (???)
U nas jest mniej więcej tak:
7-8-9:00 (w zależności, jak się obudzi) kaszka na śniadanie, potem podjada mi kanapki z talerza
12:00-13:00 zupka
15:00 drugie danie
17:00 deserek, serek lub owoc lub słoiczek
gdy tata przychodzi z pracy, siedzi mu na kolanach i domaga się jego obiadu :)
19:00 kaszka na kolację
1:00-2:00 mleko
Jak Wasze smyki jedzą te kanapki ? Paweł miętoli je w buzi i wypluwa. Czasem weźmie je z powrotem do buzi, częściej zostawia i przychodzi po nową porcję. Nie wiem, jakby to było, gdybym dała mu kanapkę zamiast kaszki na śniadanie. Spróbuję dzisiaj. Może jak będzie głodny, to nie wypluje.
Z przekąsek między posiłkowych daję mu czasem paluszka, albo owoc. Flipsy i wafelki ryżowe jakoś nie wzbudzają jego zainteresowania. Chyba, że jakieś inne dziecko je.
A co do tego, co już je, to praktycznie wszystko. Omijam tylko surową cebulę czy surową rybę. Ostatnio zasmakował mu kabanos :)
heja
no Daga u nas też ostatnio jest jedzeniowy kłopot :/ a co do tych kanapek, to Marta dostaje i je, a jak już jej się znudzi albo się naje to wypluwa albo porzuca gdzieś, teraz popitala właśnie z kawałkiem chleba i parówką ... tak nie chciałam jej ich dawać ... no kabanosy też je, nowości przyjmuje tak sobie jedne są super ekstra od początku inne wypluwa, po kilku dniach są super ;)
nmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmj
to przesłanie od niej ;) chyba Was pozdrawia ;)
Daga szerokiej drogi i jak będziesz miała możliwość to zaglądaj do nas :)
Ala widzę, że Pawełek pomysłowy jak Marta ;) ona z kolei od wczoraj zamyka się w pokojach zatrzaskując drzwi i ucieka na drugi koniec pokoju i krzyczy i się śmieje .... hhihihi mam jej szukać ! a to już zasługa męża bo on jej się chował ;)
miłego dnia !! niech to słońce wylezie zza chmur !!
no Daga u nas też ostatnio jest jedzeniowy kłopot :/ a co do tych kanapek, to Marta dostaje i je, a jak już jej się znudzi albo się naje to wypluwa albo porzuca gdzieś, teraz popitala właśnie z kawałkiem chleba i parówką ... tak nie chciałam jej ich dawać ... no kabanosy też je, nowości przyjmuje tak sobie jedne są super ekstra od początku inne wypluwa, po kilku dniach są super ;)
nmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmj
to przesłanie od niej ;) chyba Was pozdrawia ;)
Daga szerokiej drogi i jak będziesz miała możliwość to zaglądaj do nas :)
Ala widzę, że Pawełek pomysłowy jak Marta ;) ona z kolei od wczoraj zamyka się w pokojach zatrzaskując drzwi i ucieka na drugi koniec pokoju i krzyczy i się śmieje .... hhihihi mam jej szukać ! a to już zasługa męża bo on jej się chował ;)
miłego dnia !! niech to słońce wylezie zza chmur !!
hej:)
dzięki za zyczonka:)
co do urodzin,to mała wybrała różaniec:)a później kase i oddała ją tacie,więc był bardzo zadowolony:)
u nas z jedzeniem wygląda tak:
7-8:mleko lub kaszka
10:chlebek z masełkiem i jajkiem
13:obiadek
17:deserek,tzn owoce z jogurtem albo twarożkiem
20:mleko lub kaszka
no i oczywiście flipsy,ciasteczka misie i takie tam różne jej pyszności,które mogłaby wcinać bez przerwy,w przeciwieństwie do reszty posiłków
dziewczyny doszło mleko do Was?
dzięki za zyczonka:)
co do urodzin,to mała wybrała różaniec:)a później kase i oddała ją tacie,więc był bardzo zadowolony:)
u nas z jedzeniem wygląda tak:
7-8:mleko lub kaszka
10:chlebek z masełkiem i jajkiem
13:obiadek
17:deserek,tzn owoce z jogurtem albo twarożkiem
20:mleko lub kaszka
no i oczywiście flipsy,ciasteczka misie i takie tam różne jej pyszności,które mogłaby wcinać bez przerwy,w przeciwieństwie do reszty posiłków
dziewczyny doszło mleko do Was?
Mały odpadł :)
Dałam mu na śniadanie jajecznicę i kanapkę z szynką - wcinał, aż mu się uszy trzęsły. Hihi, chyba zmienimy mu menu :) Kaszkę też lubi, więc będzie na drugie śniadanie z owocami. No i potem na kolację.
Nie ma słonka, ale dość ciepło jest. Jedziemy na bulwar i do piaskownicy.
Miłego dnia dziewczynki !
Dałam mu na śniadanie jajecznicę i kanapkę z szynką - wcinał, aż mu się uszy trzęsły. Hihi, chyba zmienimy mu menu :) Kaszkę też lubi, więc będzie na drugie śniadanie z owocami. No i potem na kolację.
Nie ma słonka, ale dość ciepło jest. Jedziemy na bulwar i do piaskownicy.
Miłego dnia dziewczynki !
Paulka, dzis dostalam mleko:) dziekuje serdecznie:)
do Ja, Nastka dostaje kanapeczki z roznego rodzaju wedlina, raz drobiowa innym razem poledwiczka czy szynka, oby chuda;)
ja kroje jej kromeczke w kostke i sama wcina ze swojego talerzyka:) kawalek po kawalku:)
dostaje tez chlebek z jajkiem na miekko (takie zmieszane), czasem chlebek z powidlami, no rozne takie
a na noc mleko z kleikiem ryzowym nie kaszke, bo ja nie chce jej uczyc picia kaszki z butli, kaszke dostaje czasem w ciagu dnia i je lyzeczka
do Ja, Nastka dostaje kanapeczki z roznego rodzaju wedlina, raz drobiowa innym razem poledwiczka czy szynka, oby chuda;)
ja kroje jej kromeczke w kostke i sama wcina ze swojego talerzyka:) kawalek po kawalku:)
dostaje tez chlebek z jajkiem na miekko (takie zmieszane), czasem chlebek z powidlami, no rozne takie
a na noc mleko z kleikiem ryzowym nie kaszke, bo ja nie chce jej uczyc picia kaszki z butli, kaszke dostaje czasem w ciagu dnia i je lyzeczka
Pawelek chlebek wcina, a gdy sie naje to rozrzuca po pokoju.
Kromke mu kroje w 'zolnierzyki' czyli kosteczke- bierze sam z talerza albo gdy nie ma czasu sama mu zapodaje.
Co do zabaw- jest juz nowa zabawa, podobna bo 'marcioszkowej '-specjalnie zatrzaskuje sie w pokoju, krzyczy zeby otworzyc i zrobic
'akuku'.
Milego dnia i weekendu- mam nadzieje ze choc troche slonecznego.
Kromke mu kroje w 'zolnierzyki' czyli kosteczke- bierze sam z talerza albo gdy nie ma czasu sama mu zapodaje.
Co do zabaw- jest juz nowa zabawa, podobna bo 'marcioszkowej '-specjalnie zatrzaskuje sie w pokoju, krzyczy zeby otworzyc i zrobic
'akuku'.
Milego dnia i weekendu- mam nadzieje ze choc troche slonecznego.
heja
no Daga i Asia jak maluchy zniosły drogę ? no i jak imprezki urodzinowe ?
no to fajnie, że się weekendzik udał :) u nas też oki, byłyśmy na działce u rodziców, spotkałam się z psiapsiółą ") także fajnie !
a nastroje wakacyjne na razie nijakie :/ dopiero pod koniec sierpnia coś będziemy planować, jak małżon wróci :) także się zobaczy :)
Marta wczoraj zjadła obiad ! oczywiście swą małą porcję ale zjadła :) jestem szczęśliwa, w środe mamy szczepienie ! ciekawe ile waży moja córeńka hehe tylko jeszcze nie wiem czy zaszczepię, bo kurcze coś mi się znowu jej kupki nie podobają :/ ech chyba zrobimy badanka ! w sumie jest poprawa .. zobaczę !
miłego dnia ! w końcu robi się cieplej co ?
no Daga i Asia jak maluchy zniosły drogę ? no i jak imprezki urodzinowe ?
no to fajnie, że się weekendzik udał :) u nas też oki, byłyśmy na działce u rodziców, spotkałam się z psiapsiółą ") także fajnie !
a nastroje wakacyjne na razie nijakie :/ dopiero pod koniec sierpnia coś będziemy planować, jak małżon wróci :) także się zobaczy :)
Marta wczoraj zjadła obiad ! oczywiście swą małą porcję ale zjadła :) jestem szczęśliwa, w środe mamy szczepienie ! ciekawe ile waży moja córeńka hehe tylko jeszcze nie wiem czy zaszczepię, bo kurcze coś mi się znowu jej kupki nie podobają :/ ech chyba zrobimy badanka ! w sumie jest poprawa .. zobaczę !
miłego dnia ! w końcu robi się cieplej co ?
Po prostu rewelacyjnie ciepło, bleee ://///
Nastroje wakacyjne-w sumie ok, bo jestem w domku :)))) Za tydzień ruszamy do Irlandii :)
Co do mleka Paulka, to na razie nie otwierałam go, ale na pewno mogę powiedzieć, że szata graficzna ciekawa, zaczęcająca do kupna. Wydaje mi się jednak, ze 500 ml to za dużo. Wolałabym, żeby butelki były mniejsze, bo jak się już otworzy, to trzeba zużyć, a czasami nie ma potrzeby zużywać całości ;)
Nastroje wakacyjne-w sumie ok, bo jestem w domku :)))) Za tydzień ruszamy do Irlandii :)
Co do mleka Paulka, to na razie nie otwierałam go, ale na pewno mogę powiedzieć, że szata graficzna ciekawa, zaczęcająca do kupna. Wydaje mi się jednak, ze 500 ml to za dużo. Wolałabym, żeby butelki były mniejsze, bo jak się już otworzy, to trzeba zużyć, a czasami nie ma potrzeby zużywać całości ;)
Witam z deszczowego Wrocka
U Was pewnie pełne słońce, a u nas leje od wczoraj. Dobrze, że chociaż w miarę ciepło.
Mały podróż zniósł super.Zasnął dopiero pod Bydgoszczą, ale obudził się w domu u moich rodziców. urodzinki też się udały. Przyszli prawie wszyscy. Dwa bąble akurat przechodziły trzydniówkę, więc się nie pojawiły. Ale i tak było fajnie. Maluchy zajęły piaskownicę i karmiły się na wzajem paluszkami. Jak będę miała chwilę, to postaram się wrzucić kilka zdjęć na bloga. Aha, wróżb nie robiliśmy, bo prawie nikt o takich nie słyszał :P
Pawłowi Wrocław się spodobał. Polubili się też z kotem i ganiają się po trawie :) Szkoda tylko, że pogoda nie dopisuje.
Pozdrowienia z południa !
U Was pewnie pełne słońce, a u nas leje od wczoraj. Dobrze, że chociaż w miarę ciepło.
Mały podróż zniósł super.Zasnął dopiero pod Bydgoszczą, ale obudził się w domu u moich rodziców. urodzinki też się udały. Przyszli prawie wszyscy. Dwa bąble akurat przechodziły trzydniówkę, więc się nie pojawiły. Ale i tak było fajnie. Maluchy zajęły piaskownicę i karmiły się na wzajem paluszkami. Jak będę miała chwilę, to postaram się wrzucić kilka zdjęć na bloga. Aha, wróżb nie robiliśmy, bo prawie nikt o takich nie słyszał :P
Pawłowi Wrocław się spodobał. Polubili się też z kotem i ganiają się po trawie :) Szkoda tylko, że pogoda nie dopisuje.
Pozdrowienia z południa !
sto lat, sto lat dla Pawelka.
Samych slodyczy, wielu przygod, a dla rodzicow przespanych nocy.
Fajnie ze podroz dopisala, a Pawelek byl grzeczny.
Zycze slonca, slonca i jeszcze raz slonca- bo pogoda niestety nie rozpieszcza. My tu tez wyczekujemy lata.
Slyszalam, ze otworzyli we Wrocku super fontanne.
Pozdrawiam
Samych slodyczy, wielu przygod, a dla rodzicow przespanych nocy.
Fajnie ze podroz dopisala, a Pawelek byl grzeczny.
Zycze slonca, slonca i jeszcze raz slonca- bo pogoda niestety nie rozpieszcza. My tu tez wyczekujemy lata.
Slyszalam, ze otworzyli we Wrocku super fontanne.
Pozdrawiam
hej laseczki! witam serdecznie po urlopiku :-)
witam nowa koleżankę, która się pewnie gdzieś zagubiła i dlatego tak późno się do nas podczepia!
na początku składam najserdeczniejsze życzonka dla pominiętych podczas mojej nieobecności solenizantów pierwszorocznych. życzę przede wszystkim zdrówka, uśmiechu na buźce no i pociechy z rodziców!
oj dziewczyny mówię Wam jak ciężko wraca się z urlopów, zresztą pewnie same wiecie. na szczęście do pracy chociaż nie trzeba wstawać. wyjazd bardzo się udał, pomimo strasznej odległości, średniej pogody i moich różnych obaw. Qba był grzeczny, klimat mu służył bo spał jak zabity w nocy i w dzień nawet ponad 2h, co w domu się nie zdarza. podróż w jedną stronę przespał calutką, no i plus taki że jadąc w nocy całą trasę zrobiliśmy w 6,5h czyli bardzo szybko. powrót nie był taki cudowny bo nie mógł zasnąć ale jak już odpadł to gicior do samego końca. wesele fajne, wybawiłam się ale nie lepiej niż na swoim własnym :-) Qbę połóżyłam koło 21:30 i został na noc z prababcią. niestety obudził się w nocy i trochę ryczał. wcześniej jej wytłumaczyłam jak zadzwonić z komórki ale coś wcisnęła i nie mogła się do mnie dodzwonić. ale nic to, jakoś sobie poradziła i po godzinie był spokój. ogólnie Polanica cudowna jak zasze, lubimy z mężem tam jeździć. Qba wyspacerował się za wszystkie czasy i to z tatusiem, robiąc dwugodzinne trasy po... właściwie to nie wiem gdzie oni tyle łazili! wózek się sprawdził, łóżeczko turistik też, także zakupy mogę uznać za udane.
z nowości to Qba chodzi :-) śmiesznie to wygląda ale normalnie puszcza się lub wstaje sam i podchodzi sobie do różnych miejsc. bardzo mu się podoba bo zawsze przy tym wydaje odgłosy zachwytu :-) no ale jak szybko trzeba gdzieś dotrzeć to raczkowania nic nie zastąpi!
dobra spadam bo mi pralka skończyła prać i idę rozwiesić ciuchy. ale pogoda zjechana, co?! lato jak się patrzy :-(
witam nowa koleżankę, która się pewnie gdzieś zagubiła i dlatego tak późno się do nas podczepia!
na początku składam najserdeczniejsze życzonka dla pominiętych podczas mojej nieobecności solenizantów pierwszorocznych. życzę przede wszystkim zdrówka, uśmiechu na buźce no i pociechy z rodziców!
oj dziewczyny mówię Wam jak ciężko wraca się z urlopów, zresztą pewnie same wiecie. na szczęście do pracy chociaż nie trzeba wstawać. wyjazd bardzo się udał, pomimo strasznej odległości, średniej pogody i moich różnych obaw. Qba był grzeczny, klimat mu służył bo spał jak zabity w nocy i w dzień nawet ponad 2h, co w domu się nie zdarza. podróż w jedną stronę przespał calutką, no i plus taki że jadąc w nocy całą trasę zrobiliśmy w 6,5h czyli bardzo szybko. powrót nie był taki cudowny bo nie mógł zasnąć ale jak już odpadł to gicior do samego końca. wesele fajne, wybawiłam się ale nie lepiej niż na swoim własnym :-) Qbę połóżyłam koło 21:30 i został na noc z prababcią. niestety obudził się w nocy i trochę ryczał. wcześniej jej wytłumaczyłam jak zadzwonić z komórki ale coś wcisnęła i nie mogła się do mnie dodzwonić. ale nic to, jakoś sobie poradziła i po godzinie był spokój. ogólnie Polanica cudowna jak zasze, lubimy z mężem tam jeździć. Qba wyspacerował się za wszystkie czasy i to z tatusiem, robiąc dwugodzinne trasy po... właściwie to nie wiem gdzie oni tyle łazili! wózek się sprawdził, łóżeczko turistik też, także zakupy mogę uznać za udane.
z nowości to Qba chodzi :-) śmiesznie to wygląda ale normalnie puszcza się lub wstaje sam i podchodzi sobie do różnych miejsc. bardzo mu się podoba bo zawsze przy tym wydaje odgłosy zachwytu :-) no ale jak szybko trzeba gdzieś dotrzeć to raczkowania nic nie zastąpi!
dobra spadam bo mi pralka skończyła prać i idę rozwiesić ciuchy. ale pogoda zjechana, co?! lato jak się patrzy :-(
witamy witamy
sorki ze dluuuga nieobecnosc ale mialam sporo spraw i nie bylo kiedy usiasc do kompa
sto lat dla kolejnych roczniakow:))))))))))))))))))))
Paulka, mleko bardzo fajne, pyszne w smaku Anastazja pila z wielka chcecia, mi tez smakowalo-probowalam lyczka;) opakowanie zachecajace do kupna, pojemnosc akurat na jeden dzien, tylko cena ... hehe nie wiem czy dobrze wyczytalam na ulotce 7zl tak? za takie mleczko 500ml... sporo no ale wiem ze tak one kosztuja:)
witam Aga:) napisz cos wiecej o sobie i o Maluchu:) rzeczywiscie , mamy e-blizniaki:)
sorki ze dluuuga nieobecnosc ale mialam sporo spraw i nie bylo kiedy usiasc do kompa
sto lat dla kolejnych roczniakow:))))))))))))))))))))
Paulka, mleko bardzo fajne, pyszne w smaku Anastazja pila z wielka chcecia, mi tez smakowalo-probowalam lyczka;) opakowanie zachecajace do kupna, pojemnosc akurat na jeden dzien, tylko cena ... hehe nie wiem czy dobrze wyczytalam na ulotce 7zl tak? za takie mleczko 500ml... sporo no ale wiem ze tak one kosztuja:)
witam Aga:) napisz cos wiecej o sobie i o Maluchu:) rzeczywiscie , mamy e-blizniaki:)
Witam sie!cos o sobie..Synus moj jak juz wiecie niedawno roczek skonczyl,mam tez starsza corke,to juz powazny wiek-13lat!tak wiec spora roznica...i zupelnie inna bajka po latach hehe.poza tym cale zycie mieszkalam w gdansku,ale od 2 lat jestem na wsi,jakies 35km od gdanska.aktualnie na urlopie wychowawczym i szczerze bardzo mi z tym dobrze.no to narazie tyle o sobie.Milego dnia wszystkim!
Witaj Aga! :)
Witaj Asia po urlopie! :))
Pogoda, ehhh szkoda słów :/
Co do szczepienia, to z tego, co kojarzę, to jest podawane w 13, 14 miechu, więc chyba jeszcze luzik :)
Kubuś spał wczoraj w ciągu dnia łącznie 5 godzin, za to od 3 do 4.30 w nocy buszował :/ Dziś za to w rozjazdach i spał niecałe 2, więc ciekawe, co pokaże w nocy!
Walczę z pokusą zjedzenia loda i... chyba przegrywam ;)
Witaj Asia po urlopie! :))
Pogoda, ehhh szkoda słów :/
Co do szczepienia, to z tego, co kojarzę, to jest podawane w 13, 14 miechu, więc chyba jeszcze luzik :)
Kubuś spał wczoraj w ciągu dnia łącznie 5 godzin, za to od 3 do 4.30 w nocy buszował :/ Dziś za to w rozjazdach i spał niecałe 2, więc ciekawe, co pokaże w nocy!
Walczę z pokusą zjedzenia loda i... chyba przegrywam ;)
heja
no to super Asia, że się urlopik udał, no i sprzęciory się sprawdziły :) a przede wszystkim gratulki dla Qby za pierwsze kroczki !! super !!
a szczepienie to akurat nam pisała babka w książeczce kiedy mamy przyjść, Marta skończyła 5 roczek, a napisane było na 8, ale to też zależne kiedy miał poprzednie .. tak coś liczyła pamiętam ! no i teraz podobno nie było szczpeionek...
my miałyśmy wczoraj ! MArcik nawet się nie skrzywiła, moja dzielna baba !! no i waży 9200 ! schudła troszku, nie je, ale to podobno może tak być koło roczku i jak nie będzie jadłą jeszcze ze 2 tyg obiadków to robimy badanka !!
wit d babka kazała na wakcje odstawić, bo jest dość słonecznie i sama się wytwarza, no ale słyszałam o dwóch szkołach do kiedy - jedna właśnie do roku a inna do 3 r.ż ...
no Alicja tez w końcu się pojawiłaś ;P buziole
no i Aga - świeża krew :) może nam wąteczek rozruszasz hehe faktycznie spora różnica wieku, ale pewnie pomaga troszku przy synku co ? jak mają dzieciaczki na imię ? mnie też jest dobrze na wychowawczym, chociaż czasami ciągnie do ludzi :/
pogoda masakryczna :/ ech nic mnie sie nie chce przez to i sennnnnnnnnnnnnnna jestem maksymalnie :/
no to super Asia, że się urlopik udał, no i sprzęciory się sprawdziły :) a przede wszystkim gratulki dla Qby za pierwsze kroczki !! super !!
a szczepienie to akurat nam pisała babka w książeczce kiedy mamy przyjść, Marta skończyła 5 roczek, a napisane było na 8, ale to też zależne kiedy miał poprzednie .. tak coś liczyła pamiętam ! no i teraz podobno nie było szczpeionek...
my miałyśmy wczoraj ! MArcik nawet się nie skrzywiła, moja dzielna baba !! no i waży 9200 ! schudła troszku, nie je, ale to podobno może tak być koło roczku i jak nie będzie jadłą jeszcze ze 2 tyg obiadków to robimy badanka !!
wit d babka kazała na wakcje odstawić, bo jest dość słonecznie i sama się wytwarza, no ale słyszałam o dwóch szkołach do kiedy - jedna właśnie do roku a inna do 3 r.ż ...
no Alicja tez w końcu się pojawiłaś ;P buziole
no i Aga - świeża krew :) może nam wąteczek rozruszasz hehe faktycznie spora różnica wieku, ale pewnie pomaga troszku przy synku co ? jak mają dzieciaczki na imię ? mnie też jest dobrze na wychowawczym, chociaż czasami ciągnie do ludzi :/
pogoda masakryczna :/ ech nic mnie sie nie chce przez to i sennnnnnnnnnnnnnna jestem maksymalnie :/
witam sie wieczornie.Postanowilam oficjalnie wystepowac na forum i teraz ze zwyklej agi jestem aga76.Moje dzieciaczki to Julia i Stas.Co do tej pomocy to hmm przez pierwszy miesiac owszem,a to pieluszke zmienila a to do wozka na spacer ,ale coz po miesiacu to juz bylo malo atrakcyjne i teraz musze sie namarudzic zeby mlodego wziela chociaz na 30 minut.Tak to jest z nastolatkami hihi
jesli chodzi o wit D to ja szczerze juz dawno nie podaje,tzn od okolo 8 mca,do tego czasu karmilam piersia a potem przestawilam na sztuczne i lekarz powiedzial mi zeby nie dawac,ze w tym modyfikowanym mleku jest witD i,ze wystarczy.ale wiem,ze rozne opinie sa na ten temat.sama sie zastanawialam czy dobrze robie odstawiajac ta witamine
no ale komuś trzeba zaufać ! najlepiej pediatrze, który prowadzi dziecko, bo sam widzi czego aktualnie maluch potrzebuje :)
nam na modyfikowanym poleciała dawać jedną kroplę co drugi dzień, a mojej kol ta sama pediatra 2 krople codziennie i do tego wapno, bo słabo jej się zrasta ciemiączko
no i jakie suwaczki sobie koleżanka wstawiła - :)))))
nam na modyfikowanym poleciała dawać jedną kroplę co drugi dzień, a mojej kol ta sama pediatra 2 krople codziennie i do tego wapno, bo słabo jej się zrasta ciemiączko
no i jakie suwaczki sobie koleżanka wstawiła - :)))))
pozazdroscilam Wam suwaczkow.wszyscy sie chwala to i ja! staram sie ufac naszemu pediatrze,chociaz czasem mam watpliwosci co do jego decyzji,niestety nie mam wyboru,nie zmienie lekarza bo w mojej przychodni to jedyny pediatra a do innej przychodni mam za daleko(w innej wsi)a ciemiaczko stas juz ma od jakiegos czasu zarosniete.za tydzien w srode idziemy na sczepienie to pogadam z lekarzem podpytam jeszcze o ta witamine no i ogolnie czy wszystko ok.
no no :) a co ! trzeba się dzieciolami pochwalić ;) hehe
a na pewno wszystko w porządku :) ale taka kontrola lekarza to dobra rzecz, bo można pozadawać pytania i podręczyć lekarza hehe
spadowuje ! dobranoc !
miłej nocki Aga !! serio podziwiam :) ale z drugiej strony to jedyne chwile dla siebie :) wolne od dzieciaczków :)
a na pewno wszystko w porządku :) ale taka kontrola lekarza to dobra rzecz, bo można pozadawać pytania i podręczyć lekarza hehe
spadowuje ! dobranoc !
miłej nocki Aga !! serio podziwiam :) ale z drugiej strony to jedyne chwile dla siebie :) wolne od dzieciaczków :)
hejka kobitki,
witam Asia po urlopie- wypoczeta i tryskajaca energia
i rowniez Age- mame z wieloletnim doswiadczeniem.
Qubus - gratulacje pierwszych kroczkow, no to Asia -teraz to Ci bedzie uciekal:)
Aaa., nie mowilam Wam ze jutro idziemy na wesele, nocka bez malego sie szykuje :(
Pawel pewnie da se rade- gorzej ze mna :(- ciekawe jak sie to skonczy.
Wczoraj bylismy na zakupach zw z weselem- oczywiscie ja nic sobie nie znalazlam, ale za to Pawlowi i malzowi sie podobalo, bo Pawel 'wchodzil' do damskich przebieralni,
a tata z usmiechem za nim (hehe ... niby po syna) :)
Milego dnia
witam Asia po urlopie- wypoczeta i tryskajaca energia
i rowniez Age- mame z wieloletnim doswiadczeniem.
Qubus - gratulacje pierwszych kroczkow, no to Asia -teraz to Ci bedzie uciekal:)
Aaa., nie mowilam Wam ze jutro idziemy na wesele, nocka bez malego sie szykuje :(
Pawel pewnie da se rade- gorzej ze mna :(- ciekawe jak sie to skonczy.
Wczoraj bylismy na zakupach zw z weselem- oczywiscie ja nic sobie nie znalazlam, ale za to Pawlowi i malzowi sie podobalo, bo Pawel 'wchodzil' do damskich przebieralni,
a tata z usmiechem za nim (hehe ... niby po syna) :)
Milego dnia
heja
tu tez składam najserdeczniejsze życzonka dla Kubusia :) buziole i ściski od nas !!! duuuuuuuuuuuuuuużo usmiechu i przede wszystkim zdrówka :)
Ala to się uśmiałam .. z męża oczywiście hehehe
no i spokojnie dasz radę ! mam nadzieje, że uda się Tobie odprężyć i wybawić :) udanej imprezki :)
no Aga wspólczuję rozłąki z mężem :/
miłego dzionka kobitki !
tu tez składam najserdeczniejsze życzonka dla Kubusia :) buziole i ściski od nas !!! duuuuuuuuuuuuuuużo usmiechu i przede wszystkim zdrówka :)
Ala to się uśmiałam .. z męża oczywiście hehehe
no i spokojnie dasz radę ! mam nadzieje, że uda się Tobie odprężyć i wybawić :) udanej imprezki :)
no Aga wspólczuję rozłąki z mężem :/
miłego dzionka kobitki !
sto lat dla Kubusia, dużo zdrowia i szczęścia!
u nas ze zdrowiem coś nie tak. Qba w nocy obudził się z gorączką. dałam mu czopka i zasnął. rano ok ale koło 10:00 znowu miał ponad 38 stopni więc dałam mu czopa. nie chce mi się iść do tej głupiej pediatry i słchać jej durnych pomysłów. nic w sumie mu nie dolega, nie ma innych objawów, nie jest nawet mocno marudny. może to trzydniówka?! poczekam jeszcze, najwyżej pojadę z nim na pogotowie, bo ostatnio fajna lekarz była. teraz śpi także chwilka spokoju.
dzis skubaniec mnie tak "dotkliwie pogryzł" chciałam napisać ale tak naprawdę to ugryzł mnie mocno w ramię jak mu zmieniałam pieluchę. teraz to się zacznie jak skuma jak używać zębów, nóg i innych części ciała aby sprawić matce ból. a jak go okrzyczałam, w sensie odpowiednim tonem powiedziałam, że nie wolno tak robić to się ze mnie nabijał! nie pierwszy raz zresztą! potwór! pewnie po ojcu!
co do wiedzy lekarzy i właśnie witaminy D to znacie moje zdanie. ja teraz bardziej na sobie zaczynam polegać.
Aga ale sobie przerwę długą zrobiłaś od macierzyńswa, 13 lat to sporo. moja szefowa właśnie zaciążyła i też będzie miała taką różnicę wieku. z tym, że ona nie mogła, potem się leczyłą hormonalnie, potem się rozwiodła z mężem, za chwilę znalazła chłopa i po miesiącu strzał w dziesiątkę :-) życie czasem zaskakuje!
widzę, że czerwiec obfity w wesela. bawcie się dobrze! ja też miałam problem ze znalezieniem dla siebie nawet zwykłej białej marynarki. trafiłam aż do Starogardu Gdańskiego :-) i tam znalazłam to czego szukałam. koszmar w tych sklepach. niby wszędzie pełno wszystkego ale jak coś potrzeba to nic!
dziewczyny kiedy się przekłada materac z gryki na kokos czy tam odwrotnie? nigdy nie wiem!
u nas ze zdrowiem coś nie tak. Qba w nocy obudził się z gorączką. dałam mu czopka i zasnął. rano ok ale koło 10:00 znowu miał ponad 38 stopni więc dałam mu czopa. nie chce mi się iść do tej głupiej pediatry i słchać jej durnych pomysłów. nic w sumie mu nie dolega, nie ma innych objawów, nie jest nawet mocno marudny. może to trzydniówka?! poczekam jeszcze, najwyżej pojadę z nim na pogotowie, bo ostatnio fajna lekarz była. teraz śpi także chwilka spokoju.
dzis skubaniec mnie tak "dotkliwie pogryzł" chciałam napisać ale tak naprawdę to ugryzł mnie mocno w ramię jak mu zmieniałam pieluchę. teraz to się zacznie jak skuma jak używać zębów, nóg i innych części ciała aby sprawić matce ból. a jak go okrzyczałam, w sensie odpowiednim tonem powiedziałam, że nie wolno tak robić to się ze mnie nabijał! nie pierwszy raz zresztą! potwór! pewnie po ojcu!
co do wiedzy lekarzy i właśnie witaminy D to znacie moje zdanie. ja teraz bardziej na sobie zaczynam polegać.
Aga ale sobie przerwę długą zrobiłaś od macierzyńswa, 13 lat to sporo. moja szefowa właśnie zaciążyła i też będzie miała taką różnicę wieku. z tym, że ona nie mogła, potem się leczyłą hormonalnie, potem się rozwiodła z mężem, za chwilę znalazła chłopa i po miesiącu strzał w dziesiątkę :-) życie czasem zaskakuje!
widzę, że czerwiec obfity w wesela. bawcie się dobrze! ja też miałam problem ze znalezieniem dla siebie nawet zwykłej białej marynarki. trafiłam aż do Starogardu Gdańskiego :-) i tam znalazłam to czego szukałam. koszmar w tych sklepach. niby wszędzie pełno wszystkego ale jak coś potrzeba to nic!
dziewczyny kiedy się przekłada materac z gryki na kokos czy tam odwrotnie? nigdy nie wiem!
Dzien dobry!
dzis wyrwalam sie z domu,zostawilam Stacha z Julka,prawie cala moja nieobecnosc przespal,wiec miala luzy..musialam zrobic wieksze zakupy,a to wiaze sie z podroza pksem,bo ja niestety jestem taka ciamajda ze prawo jazdy nie mam...
W kazdym razie udalo sie,zakupy zrobione,do domu wrocilam i nawet chalupa cala.Milego dnia wszystkim!
dzis wyrwalam sie z domu,zostawilam Stacha z Julka,prawie cala moja nieobecnosc przespal,wiec miala luzy..musialam zrobic wieksze zakupy,a to wiaze sie z podroza pksem,bo ja niestety jestem taka ciamajda ze prawo jazdy nie mam...
W kazdym razie udalo sie,zakupy zrobione,do domu wrocilam i nawet chalupa cala.Milego dnia wszystkim!
Heh! To nie magia aga ;) Chodzi o to, że jeśli materac do łóżeczka jest grzyczano-kokosowy, to do roku dziecko lezy na jednej stronie, a po roku na drugiej (tylko zapomniałam kiedy na której, ale zawsze uważałąm, zeby nie pomylić stron i do roku leżał na gładkiej stronie, a teraz na takiej pikowanej) :) Chodzi o to, żeby kręgosłup się dobrze układał :)
tiaaaa zdecydowanie ja23 to Maja - "gołym okiem" widać" ;P;P;P
Asia współczuję pogryzienia hihi ja już też zaznałam tego złego ;) tylko u nas dopiero 4 zęby ;) także mniej dotkliwie ;)
ja bym jednak nie lekceważyła takiej teperatrury, bo może to i 3dniówka, ale przy takiej gorączce to dobrze, żeby jednak lekarz zobaczył dziecko :/ a wysypkę itak trzeba zdiagnozować, tak mi tłumaczyło 2 lekarzy już, bo może to być inna choroba... nie pamiętam co :/
Aga kurcze ja też muszę skoczyć na zakupy większe, całe szczęscie mam niedaleko większy sklep, ale targnę ze sobą dzieciaczka :/ jakoś damy radę ! ale tu masz wielki plus tej dużej różnicy wieku :)
ja dziś miałam jeszcze pod opieką chrześniaka 8letniego :) powiem tak : żyjemy :)
Asia współczuję pogryzienia hihi ja już też zaznałam tego złego ;) tylko u nas dopiero 4 zęby ;) także mniej dotkliwie ;)
ja bym jednak nie lekceważyła takiej teperatrury, bo może to i 3dniówka, ale przy takiej gorączce to dobrze, żeby jednak lekarz zobaczył dziecko :/ a wysypkę itak trzeba zdiagnozować, tak mi tłumaczyło 2 lekarzy już, bo może to być inna choroba... nie pamiętam co :/
Aga kurcze ja też muszę skoczyć na zakupy większe, całe szczęscie mam niedaleko większy sklep, ale targnę ze sobą dzieciaczka :/ jakoś damy radę ! ale tu masz wielki plus tej dużej różnicy wieku :)
ja dziś miałam jeszcze pod opieką chrześniaka 8letniego :) powiem tak : żyjemy :)
no gdyby nie Julka,to bylabym skazana na nasz sklepik miejscowy,a niestety ceny dosc wygorowane,no i nie zawsze dostane to co potrzebuje.A z mlodym pksem pojechac to sie da,ale gorzej by bylo wracac z siatami wozkiem i z nim pod pacha,chyba by mnie nie wpuscili do pksu,o ile wogole bym dala rade wejsc..hehe.no niestety samej z dziecmi nie jest latwo,tym bardziej,ze nie mam tu na miejscu zadnej rodziny-babci czy cioci i nie jest jak w miescie ze wszedzie wszystko blisko i pod reka.Ale nie narzekam,lubie wies,czasem tylko troche sie zloszcze na siebie ze tego prawka nie zrobilam.
Witam witam
Cześć Aga, ciesze się, że dołączyłaś, od razu ruch się zrobił w eterze :)
Asia, super że zadowolona wróciłaś z urlopu. Ja jak na razie narzekam jedynie na wilgoć. Tu znowu leje. Może słyszałyście w newsach, że południe zalane, biedni ludzie. Czekają na słońce, a tu znowu weekend deszczowy. Na szczęście jest w miarę ciepło, więc nie trzeba ubierać kurtek itp. W czwartek i piątek zaznaliśmy trochę słońca i 26 stopni, nawet się z Pawłem opaliliśmy. Ale dzisiaj od rana ulewa jak się patrzy. Nawet kot nie chce nosa wystawić na dwór. Z Pawłem mi trochę ciężko, bo ciągnie na dwór, a jedyne miejsce gdzie może się bawić, to zadaszony taras. Niestety, jego interesują kałuże i mokra trawa - hihi, codzienne wieczorne pranie zabłoconych 2 par spodni obowiązkowe :)
Kurcze, tak dużo poruszyłyście tematów, że nie pamiętam, co miałam napisać.
Wit D - nam pediatra powiedziała, e latem mam podawać co 2 dzień (Paweł ma jeszcze dość spore ciemiączko), a jeśli będzie ostre słońce, to w ogóle.
Uciekam, bo przyszła burza i jest bezpośrednio nad nami.
Ciepła Wam życzę, bo słońce chyba macie :)
Buźka
Cześć Aga, ciesze się, że dołączyłaś, od razu ruch się zrobił w eterze :)
Asia, super że zadowolona wróciłaś z urlopu. Ja jak na razie narzekam jedynie na wilgoć. Tu znowu leje. Może słyszałyście w newsach, że południe zalane, biedni ludzie. Czekają na słońce, a tu znowu weekend deszczowy. Na szczęście jest w miarę ciepło, więc nie trzeba ubierać kurtek itp. W czwartek i piątek zaznaliśmy trochę słońca i 26 stopni, nawet się z Pawłem opaliliśmy. Ale dzisiaj od rana ulewa jak się patrzy. Nawet kot nie chce nosa wystawić na dwór. Z Pawłem mi trochę ciężko, bo ciągnie na dwór, a jedyne miejsce gdzie może się bawić, to zadaszony taras. Niestety, jego interesują kałuże i mokra trawa - hihi, codzienne wieczorne pranie zabłoconych 2 par spodni obowiązkowe :)
Kurcze, tak dużo poruszyłyście tematów, że nie pamiętam, co miałam napisać.
Wit D - nam pediatra powiedziała, e latem mam podawać co 2 dzień (Paweł ma jeszcze dość spore ciemiączko), a jeśli będzie ostre słońce, to w ogóle.
Uciekam, bo przyszła burza i jest bezpośrednio nad nami.
Ciepła Wam życzę, bo słońce chyba macie :)
Buźka
Witam sie dziewczeta!Ale widze,ze raczej Was dzis nie ma...zly dzien dzis mialam.Zamowilam tort u dziewczyny ktora oglaszala sie na forum,(40rocznica slubu moich rodzicow)no i coz,po kilku dniach braku kontaktu Pani owa odezwala sie i powiedziala ze z pewnych przyczyn niestety nie zrealizuje mojego zamowienia.Szlag mnie trafil,nastawilam sie bardzo na ten tort,chcialam cos wymyslnego i oryginalnego a wyszlo zwyczajnie-tort z cukierni.zla jestem
Za to Stachu dzis mnie rozweselil,poszlismy do sasiadow,maja tez babla w wieku Stacha i dzieciaki opanowaly piaskownice.Zabawa byla super,Stachu nie chcial wracac,az sie zdziwilam bo myslalam ze szybko sie znudzi i bedzie marudzil,a tu szalenstwo piaskownicowe niesamowicie Go wciagnelo.Az milo bylo patrzec z jakim namaszczeniem przesypywal piasek,grabil i "jezdzil"koparka.
Ide szykowac Czorta do spania bo u nas dzien Staskowy konczymy o 19tej.
Milego wieczoru!
Za to Stachu dzis mnie rozweselil,poszlismy do sasiadow,maja tez babla w wieku Stacha i dzieciaki opanowaly piaskownice.Zabawa byla super,Stachu nie chcial wracac,az sie zdziwilam bo myslalam ze szybko sie znudzi i bedzie marudzil,a tu szalenstwo piaskownicowe niesamowicie Go wciagnelo.Az milo bylo patrzec z jakim namaszczeniem przesypywal piasek,grabil i "jezdzil"koparka.
Ide szykowac Czorta do spania bo u nas dzien Staskowy konczymy o 19tej.
Milego wieczoru!
heja
no to Aga niezła jesteś ! sama z 2 dzieciaczków, daleko od rodzinki ! szacuneczek :)
co do tortu to się nie dziwię, że się wnerwiłaś, ale pewnie i tak było/bedzie super :)
a u nas dziś przesunięcie drzemki ... ech ! no i dupa, bo dzieck mi pospał długo i się z niczym nie wyrobiłam :/ grrrr obiad zjadła przed 18... n oi zasnęla koło 21 !!! masakra !
a w weekendy to musisz się Aga przyzwyczaić, że jest mnie ludzisk !
no to Aga niezła jesteś ! sama z 2 dzieciaczków, daleko od rodzinki ! szacuneczek :)
co do tortu to się nie dziwię, że się wnerwiłaś, ale pewnie i tak było/bedzie super :)
a u nas dziś przesunięcie drzemki ... ech ! no i dupa, bo dzieck mi pospał długo i się z niczym nie wyrobiłam :/ grrrr obiad zjadła przed 18... n oi zasnęla koło 21 !!! masakra !
a w weekendy to musisz się Aga przyzwyczaić, że jest mnie ludzisk !
No i zapomniałam ...
100 lat, uśmiechu, słońca, słodyczy, sukcesów i wszystkiego naj naj naj dla naszego najmłodszego czerwcowego forumka Kubusia :)

A u nas bez zmian, pada i pada. Kilka kilometrów od nas wioski mają stan zagrożenia powodziowego, hmmmm. Ale mam wakacje :)
Aga, rzeczywiście dzielna z Ciebie babka. Sama z dwójką dzieci - podziwiam Twoją siłę, cierpliwość i wytrzymałość :)
Mogę nieskromnie zapytać, czy 76 to Twój rok urodzenia ?
A, i gdzie mieszkasz, bo albo nie doczytałam, albo pominęłam.
Madzia, Paweł nam też wczoraj zasnął po 21:00. Ale powiedzmy jest usprawiedliwiony, był bardzo zaangażowany w pogoń za 2 lata starszym kuzynem :) Dopiero, jak Witek poszedł spać, Paweł dał się uśpić :)
Pozdrowionka
100 lat, uśmiechu, słońca, słodyczy, sukcesów i wszystkiego naj naj naj dla naszego najmłodszego czerwcowego forumka Kubusia :)

A u nas bez zmian, pada i pada. Kilka kilometrów od nas wioski mają stan zagrożenia powodziowego, hmmmm. Ale mam wakacje :)
Aga, rzeczywiście dzielna z Ciebie babka. Sama z dwójką dzieci - podziwiam Twoją siłę, cierpliwość i wytrzymałość :)
Mogę nieskromnie zapytać, czy 76 to Twój rok urodzenia ?
A, i gdzie mieszkasz, bo albo nie doczytałam, albo pominęłam.
Madzia, Paweł nam też wczoraj zasnął po 21:00. Ale powiedzmy jest usprawiedliwiony, był bardzo zaangażowany w pogoń za 2 lata starszym kuzynem :) Dopiero, jak Witek poszedł spać, Paweł dał się uśpić :)
Pozdrowionka
Dzień dobry,a wlasciwie juz prawie dobry wieczor.
Paskudna dzis pogoda wiec caly czas w domku:( .
Mam od dzis na 2 dni nowego podopiecznego,siostrzeniec-2,5roku.Oczywiscie juz jest demolka x 2 no, wiadomo we dwoch wiecej mozna narozrabiac...czyli teraz z trojka dzieci hihi Napisze cos wiecej pozniej jak poloze towarzystwo spac.
Milego wieczoru oczywiscie!
Paskudna dzis pogoda wiec caly czas w domku:( .
Mam od dzis na 2 dni nowego podopiecznego,siostrzeniec-2,5roku.Oczywiscie juz jest demolka x 2 no, wiadomo we dwoch wiecej mozna narozrabiac...czyli teraz z trojka dzieci hihi Napisze cos wiecej pozniej jak poloze towarzystwo spac.
Milego wieczoru oczywiscie!
Stach juz spi,a starszego mam zamiar za jakies 30 minut polozyc...zobaczymy czy sie uda.
Wiecie co dwoje maluchow to jest niezly wycisk,szacunek to dla mam co maja dwoje czy wiecej maluchow.Naprawde niezly zapierdziel,ale jest w tym wiele przyjemnosci wiec oczywiscie nie ma na co narzekac :))
Niestety 76 to jest moj rok urodzenia...hehe,a mieszkam teraz(2lata) poza Gdanskiem,jakies 35 km od Gdanska.Wczesniej cale zycie mieszkalam w Gdansku,sporo czasu na Przymorzu.Zdecydowanie wole wies...
Wiecie co dwoje maluchow to jest niezly wycisk,szacunek to dla mam co maja dwoje czy wiecej maluchow.Naprawde niezly zapierdziel,ale jest w tym wiele przyjemnosci wiec oczywiscie nie ma na co narzekac :))
Niestety 76 to jest moj rok urodzenia...hehe,a mieszkam teraz(2lata) poza Gdanskiem,jakies 35 km od Gdanska.Wczesniej cale zycie mieszkalam w Gdansku,sporo czasu na Przymorzu.Zdecydowanie wole wies...
Hihi, pytałam o wiek, bo tak po cichu miałam nadzieję, że dzięki Tobie nie będę najstarsza w towarzystwie :)
No no kobitko, odwagi masz tyle, na ile ja chyba długo się nie zdobędę. Mam koleżankę, która ma 4 letnie bliźniaki i rocznego synka. Mam dla niej wielki szacunek. Męża praktycznie w domu nie ma, bo pracuje na 2 etaty + weekendy.
Idę wykąpać małego i do książki. Miłego wieczorku :)
No no kobitko, odwagi masz tyle, na ile ja chyba długo się nie zdobędę. Mam koleżankę, która ma 4 letnie bliźniaki i rocznego synka. Mam dla niej wielki szacunek. Męża praktycznie w domu nie ma, bo pracuje na 2 etaty + weekendy.
Idę wykąpać małego i do książki. Miłego wieczorku :)
no to walnę sobie "setkę" :-) i poczekam na nowy wątek!
ale dziś parno. strasznie duża wilgotność, bo prawie 80%. Qba niby nie jest ciepły ale cały się lepi. gorączka minęła. była sobie tylko od 2:00 w nocy do popołudnia następnego dnia. nie wiem od czego i nie będę dochodzić.
Aga teraz przypomniało mi się jak ja miałam problem z Mają czyli ja23 :-) też nigdy nie wiedziałam jak ma na imię. resztę jakoś tam sobie rozszyfrowałam, hehe!
poza tym całe życie mieszkałam w N.Porcie czyli rzut beretem do Przymorza.
co do pilnowania czy posiadania więcej niż jednego malucha w wieku takim jak nasze popierduchy małe to rzeczywiście musi być porażka. ja mam problem z jednym ale może jakby były dwa to by się zajęły sobą a mamuśka miałaby labę.
śmiejemy się z mężem, bo mi się @ spóźnia i kto wie... kto wie :-) ja sobie tłumaczę, że to zmiana klimatu itp. tak na mnie zadziałała. pożyjemy, zobaczymy! ale by było!
fuck! na ścianie siedzi jakiś dziwny robak i mi się przygląda, zachowuje się jakby chciał na mnie skoczyć... grr! chciałam go pacnąć laczem ale mi odskoczył, teraz pewnie się zemści! kurcze, ciepło się zrobiło, okna i balkony pootwierane i już pełno w domu tego badziewia.
idę jakiś obiadek sobie zrobić, bo jak Qba wstanie to już tylko suchy chleb dla konia :-)
ale dziś parno. strasznie duża wilgotność, bo prawie 80%. Qba niby nie jest ciepły ale cały się lepi. gorączka minęła. była sobie tylko od 2:00 w nocy do popołudnia następnego dnia. nie wiem od czego i nie będę dochodzić.
Aga teraz przypomniało mi się jak ja miałam problem z Mają czyli ja23 :-) też nigdy nie wiedziałam jak ma na imię. resztę jakoś tam sobie rozszyfrowałam, hehe!
poza tym całe życie mieszkałam w N.Porcie czyli rzut beretem do Przymorza.
co do pilnowania czy posiadania więcej niż jednego malucha w wieku takim jak nasze popierduchy małe to rzeczywiście musi być porażka. ja mam problem z jednym ale może jakby były dwa to by się zajęły sobą a mamuśka miałaby labę.
śmiejemy się z mężem, bo mi się @ spóźnia i kto wie... kto wie :-) ja sobie tłumaczę, że to zmiana klimatu itp. tak na mnie zadziałała. pożyjemy, zobaczymy! ale by było!
fuck! na ścianie siedzi jakiś dziwny robak i mi się przygląda, zachowuje się jakby chciał na mnie skoczyć... grr! chciałam go pacnąć laczem ale mi odskoczył, teraz pewnie się zemści! kurcze, ciepło się zrobiło, okna i balkony pootwierane i już pełno w domu tego badziewia.
idę jakiś obiadek sobie zrobić, bo jak Qba wstanie to już tylko suchy chleb dla konia :-)
No Asiu(bo to chyba Twoje imie hehe)to powiem Ci ze Nowy Port to moja ulubiona dzielnica i sporo czasu tam spedzilam...A mieszkasz nadal w Porcie?Jesli nie bede zbyt wscibska to do ktorej szkoly chodzilas 55 czy 53?
Ach,a co do imion to ja tu jeszcze jestem nowa,za diabla nie polapie sie narazie kto jak ma na imie..ja nawet w realu mam z tym problem i dlugo zapamietuje jak mi sie ktos przedstawi.
Milego dnia kobietki
Ach,a co do imion to ja tu jeszcze jestem nowa,za diabla nie polapie sie narazie kto jak ma na imie..ja nawet w realu mam z tym problem i dlugo zapamietuje jak mi sie ktos przedstawi.
Milego dnia kobietki
chodziłam do 55. niestety już nie mieszkam w Porcie, teraz na nieszczęsnej Osowej.
ja na początku jak dołączyłam do czerwcówek to koło kompa zrobiłam sobie kartkę z nickami i przy tym imionami dziewczyn i ich dzieci :-) i z czasem jakoś zapamiętałam. a na żywo to tez mam problem jak ktoś się przedstawia. nigdy nie pamiętam, nawet już chyba po 30 sekundach nie kojarzę.
ja na początku jak dołączyłam do czerwcówek to koło kompa zrobiłam sobie kartkę z nickami i przy tym imionami dziewczyn i ich dzieci :-) i z czasem jakoś zapamiętałam. a na żywo to tez mam problem jak ktoś się przedstawia. nigdy nie pamiętam, nawet już chyba po 30 sekundach nie kojarzę.
eloł
Daga naczelny załozycielu - czyń powinność :P
ale dajcie mi znać czy jest nowy w tym hihi
Asia a ja myślałam, że Ty napływowa jak Daga jesteś ? coś z Poznania czy jakoś tak ... może źle zarejestrowałam ?!
może ta gorączka od zębów ?
a teścik robiłaś ? hehe ja już kilka razy po porodzie hehe
no Aga to faktyczine masz teraz kociołek hehehe z tymi dzieciaczkami ! 3m się :D:D:D
to się pogoda zrobiła co ?!
ja kupiłam dziś MArcikowi rowerek... nie chciałam takiego wybajerowanego, ale taki się jej podoba i może pojeździ to niech ma ... no nic :)
u nas idą kolejne zęby .... marudkowo ;)
Marcik ma tylko te cztery ... chyba obstawia tyły szczękowe co ?
Alicja gdzie się podziewasz ? no i jak tam PAulina u Was?
miłego !!
Daga naczelny załozycielu - czyń powinność :P
ale dajcie mi znać czy jest nowy w tym hihi
Asia a ja myślałam, że Ty napływowa jak Daga jesteś ? coś z Poznania czy jakoś tak ... może źle zarejestrowałam ?!
może ta gorączka od zębów ?
a teścik robiłaś ? hehe ja już kilka razy po porodzie hehe
no Aga to faktyczine masz teraz kociołek hehehe z tymi dzieciaczkami ! 3m się :D:D:D
to się pogoda zrobiła co ?!
ja kupiłam dziś MArcikowi rowerek... nie chciałam takiego wybajerowanego, ale taki się jej podoba i może pojeździ to niech ma ... no nic :)
u nas idą kolejne zęby .... marudkowo ;)
Marcik ma tylko te cztery ... chyba obstawia tyły szczękowe co ?
Alicja gdzie się podziewasz ? no i jak tam PAulina u Was?
miłego !!
heja
broń boże Madzia, ja to rodowita gdańszczanka!!! ale rodzinkę w Poznaniu a owszem i mam! pyry!
teściku nie zdąrzyłam zrobić bo indiańce przyjechali :-)
tak sobie myślałam... chciałam mieć mały odstęp wiekowy między dzieciakami. z drugiej strony Qba dał mi popalić i chciałabym sobie dobrze odpocząć przed drugą ciążą. pewnie i tak mi się to nie uda bo non stop tak naprawdę jest przy nim robota. finansowo teraz kiepsko a wiadomo z dwójką dzieci jeszcze gorzej. mimo to jakaś nutka rozczarowania we mnie jest, że jednak się nie udało. najlepsze są takie spontany, bo jak się planuje to nigdy nie będzie odpowiedniego momentu na rodzeństwo dla Qby, bo zawsze coś...
no Qba z zębami to raczej z przodu, bo już od 1 maja chwali się całą 8. czasem wydaje mi się, że chyba coś się rusza z pozostałymi, bo zachowuje się podobnie (trze buźkę i nosek itp.) jak wtedy gdy mu wyłaziły te co już ma.
laski, a my to się w kocu kiedyś spotkamy czy mogę wyrzucić ten temat na dobre z mojej głowy?
Magda jaki kupiłaś rowerek? możesz jakąś firmę albo fotkę zapodać. też chciałam Qbie zakupić ale nie podobają mi się właśnie takie pstrokate i wybajerowane.
miłego wieczorku!
broń boże Madzia, ja to rodowita gdańszczanka!!! ale rodzinkę w Poznaniu a owszem i mam! pyry!
teściku nie zdąrzyłam zrobić bo indiańce przyjechali :-)
tak sobie myślałam... chciałam mieć mały odstęp wiekowy między dzieciakami. z drugiej strony Qba dał mi popalić i chciałabym sobie dobrze odpocząć przed drugą ciążą. pewnie i tak mi się to nie uda bo non stop tak naprawdę jest przy nim robota. finansowo teraz kiepsko a wiadomo z dwójką dzieci jeszcze gorzej. mimo to jakaś nutka rozczarowania we mnie jest, że jednak się nie udało. najlepsze są takie spontany, bo jak się planuje to nigdy nie będzie odpowiedniego momentu na rodzeństwo dla Qby, bo zawsze coś...
no Qba z zębami to raczej z przodu, bo już od 1 maja chwali się całą 8. czasem wydaje mi się, że chyba coś się rusza z pozostałymi, bo zachowuje się podobnie (trze buźkę i nosek itp.) jak wtedy gdy mu wyłaziły te co już ma.
laski, a my to się w kocu kiedyś spotkamy czy mogę wyrzucić ten temat na dobre z mojej głowy?
Magda jaki kupiłaś rowerek? możesz jakąś firmę albo fotkę zapodać. też chciałam Qbie zakupić ale nie podobają mi się właśnie takie pstrokate i wybajerowane.
miłego wieczorku!
Ha! No to znowu mamy cos wspolnego,ja tez mam rodzinke w Poznaniu i okolicach.hihi
Co do kolejnych dzieci to ja po Julce przez wiele lat twierdzilam,ze absolutnie nigdy wiecej,ze dzieci to nie dla mnie,Julka dala mi strasznie popalic i wogole jakos nie czulam potrzeby posiadania kolejnego dziecka.Ale teraz po Stasiu(swietnie sie czulam po porodzie i Stas jest super grzeczny)to troche mam apetyt na jeszce jednego malca.Niestety tak jak piszesz Asiu,nigdy nie jest dobry moment,z finansami kiepsko,zajec i tak mam pelno a ciagle sama jestem wiec na pewno ciezko by bylo,no a lata leca,juz mi duzo lat na to rodzenie nie zostalo,no i tak sobie tylko czasem rozmyslam ze fajnie by bylo....I powiem Wam,ze jednak polecam szybciej miec drugie, moze nie co rok bo to bardzo ciezko ale 3 lata roznicy mysle ze jest super.
Zabkow Stas mial do tej pory 6,pierwsze wyrosly mu 2 na dole jak mial 10 mcy a potem 4 na raz,a tydzien temu pojawily sie 2 kolejne i teraz mamy 8.
Rowerek tez juz mamy Stas dostal na urodzinki ale wybieralam sama.tez taki zbajerowany,nie jest on moze praktyczny ale Stachowi sie podoba.
A co do spotkania to pewnie fajny pomysl,mimo ze ja dopiero sie tu pojawilam.
Pozdrawiam cieplutko
Co do kolejnych dzieci to ja po Julce przez wiele lat twierdzilam,ze absolutnie nigdy wiecej,ze dzieci to nie dla mnie,Julka dala mi strasznie popalic i wogole jakos nie czulam potrzeby posiadania kolejnego dziecka.Ale teraz po Stasiu(swietnie sie czulam po porodzie i Stas jest super grzeczny)to troche mam apetyt na jeszce jednego malca.Niestety tak jak piszesz Asiu,nigdy nie jest dobry moment,z finansami kiepsko,zajec i tak mam pelno a ciagle sama jestem wiec na pewno ciezko by bylo,no a lata leca,juz mi duzo lat na to rodzenie nie zostalo,no i tak sobie tylko czasem rozmyslam ze fajnie by bylo....I powiem Wam,ze jednak polecam szybciej miec drugie, moze nie co rok bo to bardzo ciezko ale 3 lata roznicy mysle ze jest super.
Zabkow Stas mial do tej pory 6,pierwsze wyrosly mu 2 na dole jak mial 10 mcy a potem 4 na raz,a tydzien temu pojawily sie 2 kolejne i teraz mamy 8.
Rowerek tez juz mamy Stas dostal na urodzinki ale wybieralam sama.tez taki zbajerowany,nie jest on moze praktyczny ale Stachowi sie podoba.
A co do spotkania to pewnie fajny pomysl,mimo ze ja dopiero sie tu pojawilam.
Pozdrawiam cieplutko
no to jeszcze Aga odpiszę Ci w tym wątku na Twojego posta.
właśnie ja tez mam ten problem, że mój mąż ma wyjazdową pracę. teraz to i tak jest zaj*** bo nie ma go 3 dni w tygodniu ale kiedyś to tylko w weekendy siedział w domku. ale w sumie teraz nawet jak jest to jakby go nie było, bo nonstop przy kompie siedzi i dziubie tą swoją robotę. ogólnie nie zazdroszczę Ci, że Twojego nie ma ciągle. plus chociaż taki, że masz już na tyle dorosłe dziecko, że chociaż do sklepu skoczy albo przez chwilkę na braciszka popatrzy. chciałabym, żeby mój zmienił pracę zanim pojawi się drugie dziecko. ale to raczej nierealne aby siedzieć na miejscu (trójmiasto), pracować 8h, o 16 być już w domu, mieć wolne popołudnia i weekendy no i przy tym utrzymać rodzinę z kredytem na mieszkanie, z żona na wychowawczym itp. itd. i tu nasuwa mi się tylko jedno: to jest kur** nasza kochana Polska!
właśnie ja tez mam ten problem, że mój mąż ma wyjazdową pracę. teraz to i tak jest zaj*** bo nie ma go 3 dni w tygodniu ale kiedyś to tylko w weekendy siedział w domku. ale w sumie teraz nawet jak jest to jakby go nie było, bo nonstop przy kompie siedzi i dziubie tą swoją robotę. ogólnie nie zazdroszczę Ci, że Twojego nie ma ciągle. plus chociaż taki, że masz już na tyle dorosłe dziecko, że chociaż do sklepu skoczy albo przez chwilkę na braciszka popatrzy. chciałabym, żeby mój zmienił pracę zanim pojawi się drugie dziecko. ale to raczej nierealne aby siedzieć na miejscu (trójmiasto), pracować 8h, o 16 być już w domu, mieć wolne popołudnia i weekendy no i przy tym utrzymać rodzinę z kredytem na mieszkanie, z żona na wychowawczym itp. itd. i tu nasuwa mi się tylko jedno: to jest kur** nasza kochana Polska!
