Widok
witamy witamy
sorki ze dluuuga nieobecnosc ale mialam sporo spraw i nie bylo kiedy usiasc do kompa
sto lat dla kolejnych roczniakow:))))))))))))))))))))
Paulka, mleko bardzo fajne, pyszne w smaku Anastazja pila z wielka chcecia, mi tez smakowalo-probowalam lyczka;) opakowanie zachecajace do kupna, pojemnosc akurat na jeden dzien, tylko cena ... hehe nie wiem czy dobrze wyczytalam na ulotce 7zl tak? za takie mleczko 500ml... sporo no ale wiem ze tak one kosztuja:)
witam Aga:) napisz cos wiecej o sobie i o Maluchu:) rzeczywiscie , mamy e-blizniaki:)
sorki ze dluuuga nieobecnosc ale mialam sporo spraw i nie bylo kiedy usiasc do kompa
sto lat dla kolejnych roczniakow:))))))))))))))))))))
Paulka, mleko bardzo fajne, pyszne w smaku Anastazja pila z wielka chcecia, mi tez smakowalo-probowalam lyczka;) opakowanie zachecajace do kupna, pojemnosc akurat na jeden dzien, tylko cena ... hehe nie wiem czy dobrze wyczytalam na ulotce 7zl tak? za takie mleczko 500ml... sporo no ale wiem ze tak one kosztuja:)
witam Aga:) napisz cos wiecej o sobie i o Maluchu:) rzeczywiscie , mamy e-blizniaki:)
hej laseczki! witam serdecznie po urlopiku :-)
witam nowa koleżankę, która się pewnie gdzieś zagubiła i dlatego tak późno się do nas podczepia!
na początku składam najserdeczniejsze życzonka dla pominiętych podczas mojej nieobecności solenizantów pierwszorocznych. życzę przede wszystkim zdrówka, uśmiechu na buźce no i pociechy z rodziców!
oj dziewczyny mówię Wam jak ciężko wraca się z urlopów, zresztą pewnie same wiecie. na szczęście do pracy chociaż nie trzeba wstawać. wyjazd bardzo się udał, pomimo strasznej odległości, średniej pogody i moich różnych obaw. Qba był grzeczny, klimat mu służył bo spał jak zabity w nocy i w dzień nawet ponad 2h, co w domu się nie zdarza. podróż w jedną stronę przespał calutką, no i plus taki że jadąc w nocy całą trasę zrobiliśmy w 6,5h czyli bardzo szybko. powrót nie był taki cudowny bo nie mógł zasnąć ale jak już odpadł to gicior do samego końca. wesele fajne, wybawiłam się ale nie lepiej niż na swoim własnym :-) Qbę połóżyłam koło 21:30 i został na noc z prababcią. niestety obudził się w nocy i trochę ryczał. wcześniej jej wytłumaczyłam jak zadzwonić z komórki ale coś wcisnęła i nie mogła się do mnie dodzwonić. ale nic to, jakoś sobie poradziła i po godzinie był spokój. ogólnie Polanica cudowna jak zasze, lubimy z mężem tam jeździć. Qba wyspacerował się za wszystkie czasy i to z tatusiem, robiąc dwugodzinne trasy po... właściwie to nie wiem gdzie oni tyle łazili! wózek się sprawdził, łóżeczko turistik też, także zakupy mogę uznać za udane.
z nowości to Qba chodzi :-) śmiesznie to wygląda ale normalnie puszcza się lub wstaje sam i podchodzi sobie do różnych miejsc. bardzo mu się podoba bo zawsze przy tym wydaje odgłosy zachwytu :-) no ale jak szybko trzeba gdzieś dotrzeć to raczkowania nic nie zastąpi!
dobra spadam bo mi pralka skończyła prać i idę rozwiesić ciuchy. ale pogoda zjechana, co?! lato jak się patrzy :-(
witam nowa koleżankę, która się pewnie gdzieś zagubiła i dlatego tak późno się do nas podczepia!
na początku składam najserdeczniejsze życzonka dla pominiętych podczas mojej nieobecności solenizantów pierwszorocznych. życzę przede wszystkim zdrówka, uśmiechu na buźce no i pociechy z rodziców!
oj dziewczyny mówię Wam jak ciężko wraca się z urlopów, zresztą pewnie same wiecie. na szczęście do pracy chociaż nie trzeba wstawać. wyjazd bardzo się udał, pomimo strasznej odległości, średniej pogody i moich różnych obaw. Qba był grzeczny, klimat mu służył bo spał jak zabity w nocy i w dzień nawet ponad 2h, co w domu się nie zdarza. podróż w jedną stronę przespał calutką, no i plus taki że jadąc w nocy całą trasę zrobiliśmy w 6,5h czyli bardzo szybko. powrót nie był taki cudowny bo nie mógł zasnąć ale jak już odpadł to gicior do samego końca. wesele fajne, wybawiłam się ale nie lepiej niż na swoim własnym :-) Qbę połóżyłam koło 21:30 i został na noc z prababcią. niestety obudził się w nocy i trochę ryczał. wcześniej jej wytłumaczyłam jak zadzwonić z komórki ale coś wcisnęła i nie mogła się do mnie dodzwonić. ale nic to, jakoś sobie poradziła i po godzinie był spokój. ogólnie Polanica cudowna jak zasze, lubimy z mężem tam jeździć. Qba wyspacerował się za wszystkie czasy i to z tatusiem, robiąc dwugodzinne trasy po... właściwie to nie wiem gdzie oni tyle łazili! wózek się sprawdził, łóżeczko turistik też, także zakupy mogę uznać za udane.
z nowości to Qba chodzi :-) śmiesznie to wygląda ale normalnie puszcza się lub wstaje sam i podchodzi sobie do różnych miejsc. bardzo mu się podoba bo zawsze przy tym wydaje odgłosy zachwytu :-) no ale jak szybko trzeba gdzieś dotrzeć to raczkowania nic nie zastąpi!
dobra spadam bo mi pralka skończyła prać i idę rozwiesić ciuchy. ale pogoda zjechana, co?! lato jak się patrzy :-(
sto lat, sto lat dla Pawelka.
Samych slodyczy, wielu przygod, a dla rodzicow przespanych nocy.
Fajnie ze podroz dopisala, a Pawelek byl grzeczny.
Zycze slonca, slonca i jeszcze raz slonca- bo pogoda niestety nie rozpieszcza. My tu tez wyczekujemy lata.
Slyszalam, ze otworzyli we Wrocku super fontanne.
Pozdrawiam
Samych slodyczy, wielu przygod, a dla rodzicow przespanych nocy.
Fajnie ze podroz dopisala, a Pawelek byl grzeczny.
Zycze slonca, slonca i jeszcze raz slonca- bo pogoda niestety nie rozpieszcza. My tu tez wyczekujemy lata.
Slyszalam, ze otworzyli we Wrocku super fontanne.
Pozdrawiam
Witam z deszczowego Wrocka
U Was pewnie pełne słońce, a u nas leje od wczoraj. Dobrze, że chociaż w miarę ciepło.
Mały podróż zniósł super.Zasnął dopiero pod Bydgoszczą, ale obudził się w domu u moich rodziców. urodzinki też się udały. Przyszli prawie wszyscy. Dwa bąble akurat przechodziły trzydniówkę, więc się nie pojawiły. Ale i tak było fajnie. Maluchy zajęły piaskownicę i karmiły się na wzajem paluszkami. Jak będę miała chwilę, to postaram się wrzucić kilka zdjęć na bloga. Aha, wróżb nie robiliśmy, bo prawie nikt o takich nie słyszał :P
Pawłowi Wrocław się spodobał. Polubili się też z kotem i ganiają się po trawie :) Szkoda tylko, że pogoda nie dopisuje.
Pozdrowienia z południa !
U Was pewnie pełne słońce, a u nas leje od wczoraj. Dobrze, że chociaż w miarę ciepło.
Mały podróż zniósł super.Zasnął dopiero pod Bydgoszczą, ale obudził się w domu u moich rodziców. urodzinki też się udały. Przyszli prawie wszyscy. Dwa bąble akurat przechodziły trzydniówkę, więc się nie pojawiły. Ale i tak było fajnie. Maluchy zajęły piaskownicę i karmiły się na wzajem paluszkami. Jak będę miała chwilę, to postaram się wrzucić kilka zdjęć na bloga. Aha, wróżb nie robiliśmy, bo prawie nikt o takich nie słyszał :P
Pawłowi Wrocław się spodobał. Polubili się też z kotem i ganiają się po trawie :) Szkoda tylko, że pogoda nie dopisuje.
Pozdrowienia z południa !
Po prostu rewelacyjnie ciepło, bleee ://///
Nastroje wakacyjne-w sumie ok, bo jestem w domku :)))) Za tydzień ruszamy do Irlandii :)
Co do mleka Paulka, to na razie nie otwierałam go, ale na pewno mogę powiedzieć, że szata graficzna ciekawa, zaczęcająca do kupna. Wydaje mi się jednak, ze 500 ml to za dużo. Wolałabym, żeby butelki były mniejsze, bo jak się już otworzy, to trzeba zużyć, a czasami nie ma potrzeby zużywać całości ;)
Nastroje wakacyjne-w sumie ok, bo jestem w domku :)))) Za tydzień ruszamy do Irlandii :)
Co do mleka Paulka, to na razie nie otwierałam go, ale na pewno mogę powiedzieć, że szata graficzna ciekawa, zaczęcająca do kupna. Wydaje mi się jednak, ze 500 ml to za dużo. Wolałabym, żeby butelki były mniejsze, bo jak się już otworzy, to trzeba zużyć, a czasami nie ma potrzeby zużywać całości ;)
heja
no Daga i Asia jak maluchy zniosły drogę ? no i jak imprezki urodzinowe ?
no to fajnie, że się weekendzik udał :) u nas też oki, byłyśmy na działce u rodziców, spotkałam się z psiapsiółą ") także fajnie !
a nastroje wakacyjne na razie nijakie :/ dopiero pod koniec sierpnia coś będziemy planować, jak małżon wróci :) także się zobaczy :)
Marta wczoraj zjadła obiad ! oczywiście swą małą porcję ale zjadła :) jestem szczęśliwa, w środe mamy szczepienie ! ciekawe ile waży moja córeńka hehe tylko jeszcze nie wiem czy zaszczepię, bo kurcze coś mi się znowu jej kupki nie podobają :/ ech chyba zrobimy badanka ! w sumie jest poprawa .. zobaczę !
miłego dnia ! w końcu robi się cieplej co ?
no Daga i Asia jak maluchy zniosły drogę ? no i jak imprezki urodzinowe ?
no to fajnie, że się weekendzik udał :) u nas też oki, byłyśmy na działce u rodziców, spotkałam się z psiapsiółą ") także fajnie !
a nastroje wakacyjne na razie nijakie :/ dopiero pod koniec sierpnia coś będziemy planować, jak małżon wróci :) także się zobaczy :)
Marta wczoraj zjadła obiad ! oczywiście swą małą porcję ale zjadła :) jestem szczęśliwa, w środe mamy szczepienie ! ciekawe ile waży moja córeńka hehe tylko jeszcze nie wiem czy zaszczepię, bo kurcze coś mi się znowu jej kupki nie podobają :/ ech chyba zrobimy badanka ! w sumie jest poprawa .. zobaczę !
miłego dnia ! w końcu robi się cieplej co ?
Pawelek chlebek wcina, a gdy sie naje to rozrzuca po pokoju.
Kromke mu kroje w 'zolnierzyki' czyli kosteczke- bierze sam z talerza albo gdy nie ma czasu sama mu zapodaje.
Co do zabaw- jest juz nowa zabawa, podobna bo 'marcioszkowej '-specjalnie zatrzaskuje sie w pokoju, krzyczy zeby otworzyc i zrobic
'akuku'.
Milego dnia i weekendu- mam nadzieje ze choc troche slonecznego.
Kromke mu kroje w 'zolnierzyki' czyli kosteczke- bierze sam z talerza albo gdy nie ma czasu sama mu zapodaje.
Co do zabaw- jest juz nowa zabawa, podobna bo 'marcioszkowej '-specjalnie zatrzaskuje sie w pokoju, krzyczy zeby otworzyc i zrobic
'akuku'.
Milego dnia i weekendu- mam nadzieje ze choc troche slonecznego.
Paulka, dzis dostalam mleko:) dziekuje serdecznie:)
do Ja, Nastka dostaje kanapeczki z roznego rodzaju wedlina, raz drobiowa innym razem poledwiczka czy szynka, oby chuda;)
ja kroje jej kromeczke w kostke i sama wcina ze swojego talerzyka:) kawalek po kawalku:)
dostaje tez chlebek z jajkiem na miekko (takie zmieszane), czasem chlebek z powidlami, no rozne takie
a na noc mleko z kleikiem ryzowym nie kaszke, bo ja nie chce jej uczyc picia kaszki z butli, kaszke dostaje czasem w ciagu dnia i je lyzeczka
do Ja, Nastka dostaje kanapeczki z roznego rodzaju wedlina, raz drobiowa innym razem poledwiczka czy szynka, oby chuda;)
ja kroje jej kromeczke w kostke i sama wcina ze swojego talerzyka:) kawalek po kawalku:)
dostaje tez chlebek z jajkiem na miekko (takie zmieszane), czasem chlebek z powidlami, no rozne takie
a na noc mleko z kleikiem ryzowym nie kaszke, bo ja nie chce jej uczyc picia kaszki z butli, kaszke dostaje czasem w ciagu dnia i je lyzeczka
