Widok
Dzien dobry!
dzis wyrwalam sie z domu,zostawilam Stacha z Julka,prawie cala moja nieobecnosc przespal,wiec miala luzy..musialam zrobic wieksze zakupy,a to wiaze sie z podroza pksem,bo ja niestety jestem taka ciamajda ze prawo jazdy nie mam...
W kazdym razie udalo sie,zakupy zrobione,do domu wrocilam i nawet chalupa cala.Milego dnia wszystkim!
dzis wyrwalam sie z domu,zostawilam Stacha z Julka,prawie cala moja nieobecnosc przespal,wiec miala luzy..musialam zrobic wieksze zakupy,a to wiaze sie z podroza pksem,bo ja niestety jestem taka ciamajda ze prawo jazdy nie mam...
W kazdym razie udalo sie,zakupy zrobione,do domu wrocilam i nawet chalupa cala.Milego dnia wszystkim!
Heh! To nie magia aga ;) Chodzi o to, że jeśli materac do łóżeczka jest grzyczano-kokosowy, to do roku dziecko lezy na jednej stronie, a po roku na drugiej (tylko zapomniałam kiedy na której, ale zawsze uważałąm, zeby nie pomylić stron i do roku leżał na gładkiej stronie, a teraz na takiej pikowanej) :) Chodzi o to, żeby kręgosłup się dobrze układał :)
tiaaaa zdecydowanie ja23 to Maja - "gołym okiem" widać" ;P;P;P
Asia współczuję pogryzienia hihi ja już też zaznałam tego złego ;) tylko u nas dopiero 4 zęby ;) także mniej dotkliwie ;)
ja bym jednak nie lekceważyła takiej teperatrury, bo może to i 3dniówka, ale przy takiej gorączce to dobrze, żeby jednak lekarz zobaczył dziecko :/ a wysypkę itak trzeba zdiagnozować, tak mi tłumaczyło 2 lekarzy już, bo może to być inna choroba... nie pamiętam co :/
Aga kurcze ja też muszę skoczyć na zakupy większe, całe szczęscie mam niedaleko większy sklep, ale targnę ze sobą dzieciaczka :/ jakoś damy radę ! ale tu masz wielki plus tej dużej różnicy wieku :)
ja dziś miałam jeszcze pod opieką chrześniaka 8letniego :) powiem tak : żyjemy :)
Asia współczuję pogryzienia hihi ja już też zaznałam tego złego ;) tylko u nas dopiero 4 zęby ;) także mniej dotkliwie ;)
ja bym jednak nie lekceważyła takiej teperatrury, bo może to i 3dniówka, ale przy takiej gorączce to dobrze, żeby jednak lekarz zobaczył dziecko :/ a wysypkę itak trzeba zdiagnozować, tak mi tłumaczyło 2 lekarzy już, bo może to być inna choroba... nie pamiętam co :/
Aga kurcze ja też muszę skoczyć na zakupy większe, całe szczęscie mam niedaleko większy sklep, ale targnę ze sobą dzieciaczka :/ jakoś damy radę ! ale tu masz wielki plus tej dużej różnicy wieku :)
ja dziś miałam jeszcze pod opieką chrześniaka 8letniego :) powiem tak : żyjemy :)
no gdyby nie Julka,to bylabym skazana na nasz sklepik miejscowy,a niestety ceny dosc wygorowane,no i nie zawsze dostane to co potrzebuje.A z mlodym pksem pojechac to sie da,ale gorzej by bylo wracac z siatami wozkiem i z nim pod pacha,chyba by mnie nie wpuscili do pksu,o ile wogole bym dala rade wejsc..hehe.no niestety samej z dziecmi nie jest latwo,tym bardziej,ze nie mam tu na miejscu zadnej rodziny-babci czy cioci i nie jest jak w miescie ze wszedzie wszystko blisko i pod reka.Ale nie narzekam,lubie wies,czasem tylko troche sie zloszcze na siebie ze tego prawka nie zrobilam.
Witam witam
Cześć Aga, ciesze się, że dołączyłaś, od razu ruch się zrobił w eterze :)
Asia, super że zadowolona wróciłaś z urlopu. Ja jak na razie narzekam jedynie na wilgoć. Tu znowu leje. Może słyszałyście w newsach, że południe zalane, biedni ludzie. Czekają na słońce, a tu znowu weekend deszczowy. Na szczęście jest w miarę ciepło, więc nie trzeba ubierać kurtek itp. W czwartek i piątek zaznaliśmy trochę słońca i 26 stopni, nawet się z Pawłem opaliliśmy. Ale dzisiaj od rana ulewa jak się patrzy. Nawet kot nie chce nosa wystawić na dwór. Z Pawłem mi trochę ciężko, bo ciągnie na dwór, a jedyne miejsce gdzie może się bawić, to zadaszony taras. Niestety, jego interesują kałuże i mokra trawa - hihi, codzienne wieczorne pranie zabłoconych 2 par spodni obowiązkowe :)
Kurcze, tak dużo poruszyłyście tematów, że nie pamiętam, co miałam napisać.
Wit D - nam pediatra powiedziała, e latem mam podawać co 2 dzień (Paweł ma jeszcze dość spore ciemiączko), a jeśli będzie ostre słońce, to w ogóle.
Uciekam, bo przyszła burza i jest bezpośrednio nad nami.
Ciepła Wam życzę, bo słońce chyba macie :)
Buźka
Cześć Aga, ciesze się, że dołączyłaś, od razu ruch się zrobił w eterze :)
Asia, super że zadowolona wróciłaś z urlopu. Ja jak na razie narzekam jedynie na wilgoć. Tu znowu leje. Może słyszałyście w newsach, że południe zalane, biedni ludzie. Czekają na słońce, a tu znowu weekend deszczowy. Na szczęście jest w miarę ciepło, więc nie trzeba ubierać kurtek itp. W czwartek i piątek zaznaliśmy trochę słońca i 26 stopni, nawet się z Pawłem opaliliśmy. Ale dzisiaj od rana ulewa jak się patrzy. Nawet kot nie chce nosa wystawić na dwór. Z Pawłem mi trochę ciężko, bo ciągnie na dwór, a jedyne miejsce gdzie może się bawić, to zadaszony taras. Niestety, jego interesują kałuże i mokra trawa - hihi, codzienne wieczorne pranie zabłoconych 2 par spodni obowiązkowe :)
Kurcze, tak dużo poruszyłyście tematów, że nie pamiętam, co miałam napisać.
Wit D - nam pediatra powiedziała, e latem mam podawać co 2 dzień (Paweł ma jeszcze dość spore ciemiączko), a jeśli będzie ostre słońce, to w ogóle.
Uciekam, bo przyszła burza i jest bezpośrednio nad nami.
Ciepła Wam życzę, bo słońce chyba macie :)
Buźka
Witam sie dziewczeta!Ale widze,ze raczej Was dzis nie ma...zly dzien dzis mialam.Zamowilam tort u dziewczyny ktora oglaszala sie na forum,(40rocznica slubu moich rodzicow)no i coz,po kilku dniach braku kontaktu Pani owa odezwala sie i powiedziala ze z pewnych przyczyn niestety nie zrealizuje mojego zamowienia.Szlag mnie trafil,nastawilam sie bardzo na ten tort,chcialam cos wymyslnego i oryginalnego a wyszlo zwyczajnie-tort z cukierni.zla jestem
Za to Stachu dzis mnie rozweselil,poszlismy do sasiadow,maja tez babla w wieku Stacha i dzieciaki opanowaly piaskownice.Zabawa byla super,Stachu nie chcial wracac,az sie zdziwilam bo myslalam ze szybko sie znudzi i bedzie marudzil,a tu szalenstwo piaskownicowe niesamowicie Go wciagnelo.Az milo bylo patrzec z jakim namaszczeniem przesypywal piasek,grabil i "jezdzil"koparka.
Ide szykowac Czorta do spania bo u nas dzien Staskowy konczymy o 19tej.
Milego wieczoru!
Za to Stachu dzis mnie rozweselil,poszlismy do sasiadow,maja tez babla w wieku Stacha i dzieciaki opanowaly piaskownice.Zabawa byla super,Stachu nie chcial wracac,az sie zdziwilam bo myslalam ze szybko sie znudzi i bedzie marudzil,a tu szalenstwo piaskownicowe niesamowicie Go wciagnelo.Az milo bylo patrzec z jakim namaszczeniem przesypywal piasek,grabil i "jezdzil"koparka.
Ide szykowac Czorta do spania bo u nas dzien Staskowy konczymy o 19tej.
Milego wieczoru!
heja
no to Aga niezła jesteś ! sama z 2 dzieciaczków, daleko od rodzinki ! szacuneczek :)
co do tortu to się nie dziwię, że się wnerwiłaś, ale pewnie i tak było/bedzie super :)
a u nas dziś przesunięcie drzemki ... ech ! no i dupa, bo dzieck mi pospał długo i się z niczym nie wyrobiłam :/ grrrr obiad zjadła przed 18... n oi zasnęla koło 21 !!! masakra !
a w weekendy to musisz się Aga przyzwyczaić, że jest mnie ludzisk !
no to Aga niezła jesteś ! sama z 2 dzieciaczków, daleko od rodzinki ! szacuneczek :)
co do tortu to się nie dziwię, że się wnerwiłaś, ale pewnie i tak było/bedzie super :)
a u nas dziś przesunięcie drzemki ... ech ! no i dupa, bo dzieck mi pospał długo i się z niczym nie wyrobiłam :/ grrrr obiad zjadła przed 18... n oi zasnęla koło 21 !!! masakra !
a w weekendy to musisz się Aga przyzwyczaić, że jest mnie ludzisk !
No i zapomniałam ...
100 lat, uśmiechu, słońca, słodyczy, sukcesów i wszystkiego naj naj naj dla naszego najmłodszego czerwcowego forumka Kubusia :)

A u nas bez zmian, pada i pada. Kilka kilometrów od nas wioski mają stan zagrożenia powodziowego, hmmmm. Ale mam wakacje :)
Aga, rzeczywiście dzielna z Ciebie babka. Sama z dwójką dzieci - podziwiam Twoją siłę, cierpliwość i wytrzymałość :)
Mogę nieskromnie zapytać, czy 76 to Twój rok urodzenia ?
A, i gdzie mieszkasz, bo albo nie doczytałam, albo pominęłam.
Madzia, Paweł nam też wczoraj zasnął po 21:00. Ale powiedzmy jest usprawiedliwiony, był bardzo zaangażowany w pogoń za 2 lata starszym kuzynem :) Dopiero, jak Witek poszedł spać, Paweł dał się uśpić :)
Pozdrowionka
100 lat, uśmiechu, słońca, słodyczy, sukcesów i wszystkiego naj naj naj dla naszego najmłodszego czerwcowego forumka Kubusia :)

A u nas bez zmian, pada i pada. Kilka kilometrów od nas wioski mają stan zagrożenia powodziowego, hmmmm. Ale mam wakacje :)
Aga, rzeczywiście dzielna z Ciebie babka. Sama z dwójką dzieci - podziwiam Twoją siłę, cierpliwość i wytrzymałość :)
Mogę nieskromnie zapytać, czy 76 to Twój rok urodzenia ?
A, i gdzie mieszkasz, bo albo nie doczytałam, albo pominęłam.
Madzia, Paweł nam też wczoraj zasnął po 21:00. Ale powiedzmy jest usprawiedliwiony, był bardzo zaangażowany w pogoń za 2 lata starszym kuzynem :) Dopiero, jak Witek poszedł spać, Paweł dał się uśpić :)
Pozdrowionka
Dzień dobry,a wlasciwie juz prawie dobry wieczor.
Paskudna dzis pogoda wiec caly czas w domku:( .
Mam od dzis na 2 dni nowego podopiecznego,siostrzeniec-2,5roku.Oczywiscie juz jest demolka x 2 no, wiadomo we dwoch wiecej mozna narozrabiac...czyli teraz z trojka dzieci hihi Napisze cos wiecej pozniej jak poloze towarzystwo spac.
Milego wieczoru oczywiscie!
Paskudna dzis pogoda wiec caly czas w domku:( .
Mam od dzis na 2 dni nowego podopiecznego,siostrzeniec-2,5roku.Oczywiscie juz jest demolka x 2 no, wiadomo we dwoch wiecej mozna narozrabiac...czyli teraz z trojka dzieci hihi Napisze cos wiecej pozniej jak poloze towarzystwo spac.
Milego wieczoru oczywiscie!
Stach juz spi,a starszego mam zamiar za jakies 30 minut polozyc...zobaczymy czy sie uda.
Wiecie co dwoje maluchow to jest niezly wycisk,szacunek to dla mam co maja dwoje czy wiecej maluchow.Naprawde niezly zapierdziel,ale jest w tym wiele przyjemnosci wiec oczywiscie nie ma na co narzekac :))
Niestety 76 to jest moj rok urodzenia...hehe,a mieszkam teraz(2lata) poza Gdanskiem,jakies 35 km od Gdanska.Wczesniej cale zycie mieszkalam w Gdansku,sporo czasu na Przymorzu.Zdecydowanie wole wies...
Wiecie co dwoje maluchow to jest niezly wycisk,szacunek to dla mam co maja dwoje czy wiecej maluchow.Naprawde niezly zapierdziel,ale jest w tym wiele przyjemnosci wiec oczywiscie nie ma na co narzekac :))
Niestety 76 to jest moj rok urodzenia...hehe,a mieszkam teraz(2lata) poza Gdanskiem,jakies 35 km od Gdanska.Wczesniej cale zycie mieszkalam w Gdansku,sporo czasu na Przymorzu.Zdecydowanie wole wies...
Hihi, pytałam o wiek, bo tak po cichu miałam nadzieję, że dzięki Tobie nie będę najstarsza w towarzystwie :)
No no kobitko, odwagi masz tyle, na ile ja chyba długo się nie zdobędę. Mam koleżankę, która ma 4 letnie bliźniaki i rocznego synka. Mam dla niej wielki szacunek. Męża praktycznie w domu nie ma, bo pracuje na 2 etaty + weekendy.
Idę wykąpać małego i do książki. Miłego wieczorku :)
No no kobitko, odwagi masz tyle, na ile ja chyba długo się nie zdobędę. Mam koleżankę, która ma 4 letnie bliźniaki i rocznego synka. Mam dla niej wielki szacunek. Męża praktycznie w domu nie ma, bo pracuje na 2 etaty + weekendy.
Idę wykąpać małego i do książki. Miłego wieczorku :)
no to walnę sobie "setkę" :-) i poczekam na nowy wątek!
ale dziś parno. strasznie duża wilgotność, bo prawie 80%. Qba niby nie jest ciepły ale cały się lepi. gorączka minęła. była sobie tylko od 2:00 w nocy do popołudnia następnego dnia. nie wiem od czego i nie będę dochodzić.
Aga teraz przypomniało mi się jak ja miałam problem z Mają czyli ja23 :-) też nigdy nie wiedziałam jak ma na imię. resztę jakoś tam sobie rozszyfrowałam, hehe!
poza tym całe życie mieszkałam w N.Porcie czyli rzut beretem do Przymorza.
co do pilnowania czy posiadania więcej niż jednego malucha w wieku takim jak nasze popierduchy małe to rzeczywiście musi być porażka. ja mam problem z jednym ale może jakby były dwa to by się zajęły sobą a mamuśka miałaby labę.
śmiejemy się z mężem, bo mi się @ spóźnia i kto wie... kto wie :-) ja sobie tłumaczę, że to zmiana klimatu itp. tak na mnie zadziałała. pożyjemy, zobaczymy! ale by było!
fuck! na ścianie siedzi jakiś dziwny robak i mi się przygląda, zachowuje się jakby chciał na mnie skoczyć... grr! chciałam go pacnąć laczem ale mi odskoczył, teraz pewnie się zemści! kurcze, ciepło się zrobiło, okna i balkony pootwierane i już pełno w domu tego badziewia.
idę jakiś obiadek sobie zrobić, bo jak Qba wstanie to już tylko suchy chleb dla konia :-)
ale dziś parno. strasznie duża wilgotność, bo prawie 80%. Qba niby nie jest ciepły ale cały się lepi. gorączka minęła. była sobie tylko od 2:00 w nocy do popołudnia następnego dnia. nie wiem od czego i nie będę dochodzić.
Aga teraz przypomniało mi się jak ja miałam problem z Mają czyli ja23 :-) też nigdy nie wiedziałam jak ma na imię. resztę jakoś tam sobie rozszyfrowałam, hehe!
poza tym całe życie mieszkałam w N.Porcie czyli rzut beretem do Przymorza.
co do pilnowania czy posiadania więcej niż jednego malucha w wieku takim jak nasze popierduchy małe to rzeczywiście musi być porażka. ja mam problem z jednym ale może jakby były dwa to by się zajęły sobą a mamuśka miałaby labę.
śmiejemy się z mężem, bo mi się @ spóźnia i kto wie... kto wie :-) ja sobie tłumaczę, że to zmiana klimatu itp. tak na mnie zadziałała. pożyjemy, zobaczymy! ale by było!
fuck! na ścianie siedzi jakiś dziwny robak i mi się przygląda, zachowuje się jakby chciał na mnie skoczyć... grr! chciałam go pacnąć laczem ale mi odskoczył, teraz pewnie się zemści! kurcze, ciepło się zrobiło, okna i balkony pootwierane i już pełno w domu tego badziewia.
idę jakiś obiadek sobie zrobić, bo jak Qba wstanie to już tylko suchy chleb dla konia :-)
