Widok
Ja mialam nadzieje urodzic sn,niestety sie nie udalo i po 1,5 h partych poszlam na sale operacyjna. Nie powiem,zeby przyjemnie bylo w bolu siedziec i sie nie ruszac, aby igla trafila dobrze w kregoslup, ale czego sie nie zrobi dla swojego dziecka. Balam sie panicznie,a cc chcialam uniknac jak ognia, niestety podczas porodu,gdy slyszysz,ze dziecko sie zablokowalo chcialam byc calkiem swiadoma co sie z nami dzieje. Nie wyobrazam sobie byc znieczulona calkowicie i nie wydaje mi sie,ze lekarze to praktykuja, chyba,ze ewidentnie masz wskazanie medyczne.
Chciałabym rodzić naturalnie ale to niemożliwe, musi być cesarka. Podejrzewam że nie będę w stanie współpracować z anestezjologiem, szaleję nawet przy pobieraniu krwi, nie byłam w stanie patrzec na zdjęcia tego znieczulenia, nie dam sobie wbić igły w kręgosłup. Wiem, że cesarki wykonuje się w narkozie jak jest niebezpieczeństwo ale te dzieci potem żyja w zdrowiu.
2x rodzilam cc, 2x mialam znieczulenie w kregoslup, raz epidural, drugi raz blokade i tak zadnego nie czulam, ale blokade wspominam duzo gorzej, nie moglam miec epiduralu, bo nie kluja w ta sama okolice itp, zawsze moga byc komplikacje, ale to so specjalisci...
przy drugiej cc mialam odruchy wymiotne i musiano podawac mi zastrzyki, ktory kazdy kosztowal ok.500funtow, ale dzieki nim na poczatku ok 30sek bylo ok, a pozniej juz lepiej, zabieg trwal ok 1h dostalam ich ok.10. gdybym zwymiotowala cokolwiek od razu uspiona, i gorzej dochodz sie, no i krzyk dziecka itp, no ja chcialam wiedziec czy wszystko ok, a z Blanka bylam zdenerwowana, a Nell wyszla przy musie G.Micheala i az mi sie chcialo tanczyc, bo maz wyluzowany...byl
przy drugiej cc mialam odruchy wymiotne i musiano podawac mi zastrzyki, ktory kazdy kosztowal ok.500funtow, ale dzieki nim na poczatku ok 30sek bylo ok, a pozniej juz lepiej, zabieg trwal ok 1h dostalam ich ok.10. gdybym zwymiotowala cokolwiek od razu uspiona, i gorzej dochodz sie, no i krzyk dziecka itp, no ja chcialam wiedziec czy wszystko ok, a z Blanka bylam zdenerwowana, a Nell wyszla przy musie G.Micheala i az mi sie chcialo tanczyc, bo maz wyluzowany...byl
Nie ma czegoś takiego jak narkoza na życzenie. To nie koncert życzeń a poważny zabieg.
Jak dostaniesz skurczy to będzie Tobie już to obojętne i zgodzisz się na wszystko (do cc są wskazane skurcze). Narkozą ryzykujesz zdrowiem dziecka i to nie jest argument, że inne żyją w zdrowiu. Jedne tak a inne nie. Ja rodziłam SN i jakby była możliwość zzo to dałabym sobie wbić i trzy igły w kręgosłup, a igieł boję się jak diabli. Poza tym na porodówce nie jedną igłę wbijają ;)
Wszystko jest kwestią priorytetów i w tym wypadku najważniejsze jest dziecko.
Jak dostaniesz skurczy to będzie Tobie już to obojętne i zgodzisz się na wszystko (do cc są wskazane skurcze). Narkozą ryzykujesz zdrowiem dziecka i to nie jest argument, że inne żyją w zdrowiu. Jedne tak a inne nie. Ja rodziłam SN i jakby była możliwość zzo to dałabym sobie wbić i trzy igły w kręgosłup, a igieł boję się jak diabli. Poza tym na porodówce nie jedną igłę wbijają ;)
Wszystko jest kwestią priorytetów i w tym wypadku najważniejsze jest dziecko.
miałam 2 cc. jedna ze znieczuleniem podpajęcz. a druga w ogólnym ze wskazań. nie polecam ogólnego, bo nie wiesz co z dzieckiem i nie słyszysz pierwszego krzyku i dziecko dostaje dużo później. ja byłam cięta o 19, po przebudzeniu byłam nieprzytomna wręcz. wymiotowałam i zasypiałam na zmianę. około 4 w nocy pielęgniara przyniosła mi córkę bym ją zobaczyła po raz pierwszy. dopiero po 10 dostałam ją na stałe.
Mnie osobiście bardziej boli pobieranie krwi niż strzał w kręgosłup a miałam go 2 razy w swoim życiu
Mnie osobiście bardziej boli pobieranie krwi niż strzał w kręgosłup a miałam go 2 razy w swoim życiu