Widok
Chrzciny i ślub jednego dnia ??
Dziewczyny co sądzicie??
Nie mieliśmy okacji i czasu zeby wziąć ślub kościelny a teraz przyszło nam do głowy- bardziej mi niz jemu ale debatujemy :) - żeby obie te uroczystości połączyć.
To znaczy chcielibyśmy by chrzest był główna uroczystością a ślub dodatkową. Nie zalezy nam na weselu dlatego obiad i kolacja byłyby związane tylko i wyłącznie z chrzcinami.
Finanse też mają tu dużo na rzeczy :)
Nie mieliśmy okacji i czasu zeby wziąć ślub kościelny a teraz przyszło nam do głowy- bardziej mi niz jemu ale debatujemy :) - żeby obie te uroczystości połączyć.
To znaczy chcielibyśmy by chrzest był główna uroczystością a ślub dodatkową. Nie zalezy nam na weselu dlatego obiad i kolacja byłyby związane tylko i wyłącznie z chrzcinami.
Finanse też mają tu dużo na rzeczy :)
MamaMarty super pomysł;) mam do ciebie pytanie jak ,w jakiej kreacji widzisz siebie na tym ślubie koscielnym?? ja tez planuje taką urodzystosc moja córunia ma 3 latka juz ponad:) chcielismy to zrobic juz w tym półroczu ale mamy komunie w rodzinie pózniej chrzciny w rodzinie i na koniec wesele w rodzinie ;)wiec pewnie we wrzesniu bedzioe pora na nas:)i wracając do pytania czy myslisz wystąpic w sukni slubnej czy ....no własnie w czym??
rok temu byłam na takim ślubie, gdzie dodatkowo były chrzciny synka Młodej Pary :))))
kumpela wystąpiła w normalnej, białej sukni i miała welon :) Najpierw był ślub :) po tym sakramencie był chrzest Małego :)
później obiad w restauracji :)
bardzo fajny pomysł :) za jednym wydatkiem dwie imprezy ;)
(dla mnie dodatkowy plus - ponieważ nie znoszę rodzinnych spędów)
kumpela wystąpiła w normalnej, białej sukni i miała welon :) Najpierw był ślub :) po tym sakramencie był chrzest Małego :)
później obiad w restauracji :)
bardzo fajny pomysł :) za jednym wydatkiem dwie imprezy ;)
(dla mnie dodatkowy plus - ponieważ nie znoszę rodzinnych spędów)
Tydzień temu byłam na ślubie mojej przyjaciółki i chrzcinach jej synka (byłam w roli świadkowej i matki chrzestnej).Uroczystość super. Najbliższa tylko rodzina była w sensie rodzice młodych i ich chrzestni z żonami albo mężami.Takie ceremonie wyglądają trochę inaczej jak przy samym ślubie z masą gości.Panna młoda byla ubrana w suknie skromną jasną ecru ale bardzo ładną. Dodam, że też ma córke 8 letnią i są już dawno po ślubie cywilnym a teraz chcieli to wszystko uregulować przed chrzcinami synka i komunią corki. Później był obiad w Chacie Chłopskiej na placu zebrań ludowych. Jedzenie bardzo dobre, takie swojskie i dużo..hihihiih.Płacili 90 zł za osobę.