Widok
zgadzam sie ksieza nie sa swieci i niestety w wielu z nich wyznaje zasade ze ludzie sa dla nich a nie oni dla ludzi, ale ich grzechy sa ich i Pan Bog ich z tego rozliczy. gdyby sakramentow mieli udzielac ludzie bez grzechu to nie mial by kto. Tu chodzi o wzorce. nie iwme jaka jest sytuacja osoby ktora zalorzyla ten watek i to nie jest do niej osobiscie ale czesto chrzest traktuje sie jako tradycje a mam nadzieje ze Kosciol budzi sie i zaczyna dostrzegac ze tu chodzi o jakosc a nie ilosc. Jaki wzorzec religijny daje rodzina ktora nie ma slubu koscielnego i to z wyboru a nie, bo nie moga?
czy slub kościelny rodziców daje 100% pewności że dziecko będzie miało "katolickie" wzorce ??
mam znajoma która ma ślub kościleny, ochrzciła dziecko i mimo że mała ma już 3 lata chyba ani razu w kościele nie była, nie przyjmuje księdza w domu bo "nie ma czasu" ..
My nie mamy ślubu kościelnego a do kościoła chodzimy często ..
(wcześniej nie mogliśmy, teraz mamy uregulowaną sytuację ale ... zdecydowaliśmy się jednak nie brać ślubu kościelnego ... w najbliższym czasie)
więc ślub kościelny nie jest wyznacznikiem wiary czy pobożnego życia
mam znajoma która ma ślub kościleny, ochrzciła dziecko i mimo że mała ma już 3 lata chyba ani razu w kościele nie była, nie przyjmuje księdza w domu bo "nie ma czasu" ..
My nie mamy ślubu kościelnego a do kościoła chodzimy często ..
(wcześniej nie mogliśmy, teraz mamy uregulowaną sytuację ale ... zdecydowaliśmy się jednak nie brać ślubu kościelnego ... w najbliższym czasie)
więc ślub kościelny nie jest wyznacznikiem wiary czy pobożnego życia
dla mnie osobiście chrzest (podobnie jak święta) jest tradycją... :) nie uważam się za katoliczkę :P mam za sobą okres ateizmu :) teraz wierzę w to co wierzę, a nie w to co narzuca mi wiara :)
natomiast mojemu Mężowi i reszcie Rodziny będzie zależało na chrzcinach dzidzi - część jest praktykująca, część nie :P
uważam, że gdy mój potomek będzie dorosły - sam wybierze w co chce wierzyć ;)
natomiast mojemu Mężowi i reszcie Rodziny będzie zależało na chrzcinach dzidzi - część jest praktykująca, część nie :P
uważam, że gdy mój potomek będzie dorosły - sam wybierze w co chce wierzyć ;)
u mnie jest podobnie, ja ... straciłam wiarę napewno w kościól a coś tam na górze... może i jest, może czuwa nad nami wszystkimi, za to mój Partner jest wierzący, podobnie jak reszta Rodziny - dlatego chrzciny będą. A co Dzieciaczek w przyszłości wybierze... tak jak pisałam wczesniej - tego nie wie nikt. Do kościoła chodzę - ale to dla mnie jest zawsze fajny spacerek:)
Mnie czeka pewnie ten sam problem. Jestem po rozwodzie i z obecnym mężem po cywilnym ślubie. Nie zgadzam się że gorzej wychowam swoje dziecko, przecież rozwód nie oznacza że człowiek staje się jakiś ułomny i nie może w pełni odpowiadać za siebie....Cóż że nie mogę iść do spowiedzi i komunii? Trudno ale pamiętam czego mnie uczono na religii i chodzę do kościoła więc " tego" się nie zapomina....
Witam wszystkich na forum.jestem tu pierwszy raz.od paru dni czytam dużo o chrztach bez ślubu kościelnego ,ponieważ mam ten sam problem.nasz synek ma już 11 miesięcy i chcemy go ochrzcić.w parafii u mojego narzeczonego w Gdansku-Zaspie proboszcz potraktował nas wręcz poniżająco,obrażając nasze zachowanie i wymuszając ślub!słowa jakie tam usłyszeliśmy były upokażające i powiem szczerze,że jak na proboszcza tak WYNIOSŁEJ I DOSTOJNEJ parafii to nie dał żadnego przykładu jak nawet uszanować człowieka a w jego mniemaniu blizniego.na drugi dzień pojechaliśmy do KURII i tam sie też dowiedzieliśmy,że niestety jak nie ma żadnych przeszkód żeby wziąść ŚLUB KOŚCIELNY,to musimy go wziąść a potem chrzest.WIĘĆ Z TĄ KURIĄ TO CHYBA TAKNIE DO KOŃCA ŻE ONA W TYM NAM POMOŻE.ale głęboko wierzę,że w jakimś kośćiółku udzielą nam chtu dla synka:)
Pierwiastko, owszem mają racje, jeśli jesteście wierzący, mają prawo cos takiego zrobić.
Ja zrobiłam tak, poszłam do proboszcza, i powiedziałam że ja jestem wierząca, a ojciec dziecka nie, natomiast nie będzie się wtrącał w wychowanie religijne naszego dziecka, i pozostawia je mi. Skrzywił sie, coś tam pomarudził, ale powiedział że podpisze tylko oświadczenie że wychowam dziecko w wierze katolickiej :)
Byłam u proboszcza na Chełmie w kościele Św. Urszuli
Ja zrobiłam tak, poszłam do proboszcza, i powiedziałam że ja jestem wierząca, a ojciec dziecka nie, natomiast nie będzie się wtrącał w wychowanie religijne naszego dziecka, i pozostawia je mi. Skrzywił sie, coś tam pomarudził, ale powiedział że podpisze tylko oświadczenie że wychowam dziecko w wierze katolickiej :)
Byłam u proboszcza na Chełmie w kościele Św. Urszuli
OK, rozumiem kiedy kiedy rodzice nie mogą wziąć ślubu kościelnego. Ale kiedy nie ma żadnych przeciwwskazań? Wiara polega na akceptacji wszystkich zasad,a nie te sobie akceptuje a innych nie bo mi nie odpowiadają. Jeżeli deklaruję sie jako osoba wierząca tzn, że uznaję zasadność sakramentów czyli tak samo ważny jest dla mnie sakrament ślubu jaki sakrament chrztu świętego. A stwierdzenie: Jestem wierzący, chodzę do kościoła ale ślubu kościelnego nie potrzebuje jest dla mnie po prostu hipokryzja...
zebrałam to i owo ;) może Nam się przydać w rozmowie z proboszczami... ;P
Święci szafarze nie mogą odmówić sakramentów tym, którzy właściwie o nie proszą, są odpowiednio przygotowani i prawo nie wzbrania im ich przyjmowania (kan. 843§1 KPK).
Zdatnym do przyjęcia chrztu jest każdy człowiek, jeszcze nie ochrzczony (kan.864 KPK).
Prawodawca kościelny wprowadził, co do godziwości chrztu, następujące zalecenia :
· nie udzielać chrztu św. małym dzieciom bez wiedzy ich rodziców lub prawnych opiekunów, lub wbrew ich woli;
· jeśli rodzice są połączeni związkiem cywilnym, duszpasterz powinien starać się doprowadzić ich do zawarcia małżeństwa sakramentalnego przed chrztem dziecka;
· gdy żyjący w związku cywilnym wyraźnie odmawiają zawarcia małżeństwa sakramentalnego lub nie mogą tego uczynić z powodu przeszkód kanonicznych, duszpasterz ma obowiązek żądać na piśmie od rodziców dziecka i chrzestnych oświadczenia, że zobowiązują się wychować dziecko w wierze katolickiej;
· jeśli jeden z rodziców dziecka jest wierzący a drugi nie, dziecko należy ochrzcić na wyraźną prośbę jednego z nich;
· w zetknięciu się z trudnymi problemami z zakresu chrztu, duszpasterz czując się odpowiedzialny przed Bogiem za owoce łaski tego sakramentu, powinien poszczególne wypadki dokładnie analizować przed podjęciem ostatecznej decyzji, a w razie uzasadnionej potrzeby zwrócić się do Biskupa ordynariusza (por. kan. 868§1 KPK).
Musimy wszyscy mieć świadomość tego, że Kościołowi, który pełni wolę swego Założyciela, zależy bardzo na ciągłym wzroście liczby należących do Ludu Bożego, stąd zależy także na tym, by wszyscy spełniający minimum wymagań, przyjmowali chrzest.
http://www.archpoznan.org.pl/serwis/artykuly/2002/1/chrzest.htm
Kan. 868 -
§ 1. Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się:
1° aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy prawnie ich zastępują;
2° aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku; jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie.
Kan. 873 - Należy wybrać jednego tylko chrzestnego lub chrzestną, albo dwoje chrzestnych.
Kan. 874 -
§ 1. Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto:
1° jest wyznaczony przez przyjmującego chrzest albo przez jego rodziców, albo przez tego, kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu, i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania;
2° ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku;
3° jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić;
4° jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej lub deklarowanej;
5° nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest.
§ 2. Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek chrztu.
http://archidiecezja.lodz.pl/prawo.html
Święci szafarze nie mogą odmówić sakramentów tym, którzy właściwie o nie proszą, są odpowiednio przygotowani i prawo nie wzbrania im ich przyjmowania (kan. 843§1 KPK).
Zdatnym do przyjęcia chrztu jest każdy człowiek, jeszcze nie ochrzczony (kan.864 KPK).
Prawodawca kościelny wprowadził, co do godziwości chrztu, następujące zalecenia :
· nie udzielać chrztu św. małym dzieciom bez wiedzy ich rodziców lub prawnych opiekunów, lub wbrew ich woli;
· jeśli rodzice są połączeni związkiem cywilnym, duszpasterz powinien starać się doprowadzić ich do zawarcia małżeństwa sakramentalnego przed chrztem dziecka;
· gdy żyjący w związku cywilnym wyraźnie odmawiają zawarcia małżeństwa sakramentalnego lub nie mogą tego uczynić z powodu przeszkód kanonicznych, duszpasterz ma obowiązek żądać na piśmie od rodziców dziecka i chrzestnych oświadczenia, że zobowiązują się wychować dziecko w wierze katolickiej;
· jeśli jeden z rodziców dziecka jest wierzący a drugi nie, dziecko należy ochrzcić na wyraźną prośbę jednego z nich;
· w zetknięciu się z trudnymi problemami z zakresu chrztu, duszpasterz czując się odpowiedzialny przed Bogiem za owoce łaski tego sakramentu, powinien poszczególne wypadki dokładnie analizować przed podjęciem ostatecznej decyzji, a w razie uzasadnionej potrzeby zwrócić się do Biskupa ordynariusza (por. kan. 868§1 KPK).
Musimy wszyscy mieć świadomość tego, że Kościołowi, który pełni wolę swego Założyciela, zależy bardzo na ciągłym wzroście liczby należących do Ludu Bożego, stąd zależy także na tym, by wszyscy spełniający minimum wymagań, przyjmowali chrzest.
http://www.archpoznan.org.pl/serwis/artykuly/2002/1/chrzest.htm
Kan. 868 -
§ 1. Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się:
1° aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy prawnie ich zastępują;
2° aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku; jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie.
Kan. 873 - Należy wybrać jednego tylko chrzestnego lub chrzestną, albo dwoje chrzestnych.
Kan. 874 -
§ 1. Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto:
1° jest wyznaczony przez przyjmującego chrzest albo przez jego rodziców, albo przez tego, kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu, i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania;
2° ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku;
3° jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić;
4° jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej lub deklarowanej;
5° nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest.
§ 2. Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek chrztu.
http://archidiecezja.lodz.pl/prawo.html
nie rozumiem tylko naszych braci katolików,którzy ciągle krytykują!co to za wypowiedż,że chrzest po to ,że babcia kazała albo że ładnie wygląda w białej szatce!!!! co to za bzdurne wypowiedzi!każdy chrzci swoje dziecko według swojego uznania oraz przekonań i wiary.jeżeli ja piszę o tym,że chcę wychować dziecko w wierze katolickiej tzn.że wiem na czym to polega.A ślubu kościelnego nie zamierzam brać z takiego powodu,że dzidziuś sie pojawił na świecie .TO ŻADEN ARGUMENT!decyzja o ślubie kościelnym musi być dojrzałą oraz niepodważalną a do tego oboje ludzi musi poprostu tego pragnąć i przedewszystkim zaufać sobie wzajemnie.
Dokładnie! A tak na marginesie do sfrustrowanych pań, które na forum potrafią li i tylko poniżać, krytykować i oczerniać- Agnieszka pytała o kościół, w którym mogłaby ochrzcić swoje dziecko a nie o Wasze komentarze, którego niczego nie wnoszą. Naprawdę wolałabym, aby nie było tu tylu zgorzkniałych i nieszczęśliwych kobiet, które muszą swą gorycz wylewać na forach na nieznane sobie nawet osoby, ale skoro już jesteście, to wspierajcie zamiast zatruwać - to i Wam samym może poprawić samopoczucie...