Widok
Nasz Ksiadz Proboszcz kazal nam zaswiadczyc na pismie ze wezmiemy slub koscielny w przyszlym roku w zamian za chrzest!niestety nie mozemy tego obiecac z wielu osobistych powodow.zastanawiam sie tylko jakim prawem Ksiadz ma decydowac czy dziecko zasluguje na czrzest czy nie?ponoc kazde dziecko jest dzieckiem Bozym tak bynajmniej nas uczyli!wiec w czym problem?chyba powinien sie cieszyc ze chcem wychowac dziecko wna katoliczke!przepraszam za szczerosc ale denerwuje mnie to strasznie!
dziekuje Slicznie za podanie koKosciola ktory nie robi problemow :)
dziekuje Slicznie za podanie koKosciola ktory nie robi problemow :)
sorki za moja opinie, ale od tego jest forum.
po pierwsze 100x trudniej udzielic chrztu dziecku parze ze slubem cywilnym niz bez slubu w ogole.
ja np. nie rozumiem malzenstw ze slubem cywilnym, gdzie dla mnie to troche na sile chrzcza dziecko, tylko dla swietego spokoju, bo tak trzeba, ale slubu koscielnego nie chca.
uwazam, ze nie powinno byc to zalezne czy ma sie slub cZy nie. moj maz jest chrzestnym dla dziecka ktorego rodzice maja slub cywilny, i byly wielkie problemy, co moja kuzynka wycierpala sie, bo proboszsz szalal, od mojego Tomka wymagal nie wiadomo czego, a sam tomek zyl w konkubinacie wtedy. nie bylo to w trojmiescie.
nie wiem,ja jednak poczekalabym ze chrzcinami, a nawet jestem za tym , ze dziecko moze byc troszke wieksze, ale to moja opinia.
mam nadzieje, ze i tak niedlugo znajdziecie bezproblemowa parafie.
pzdr
po pierwsze 100x trudniej udzielic chrztu dziecku parze ze slubem cywilnym niz bez slubu w ogole.
ja np. nie rozumiem malzenstw ze slubem cywilnym, gdzie dla mnie to troche na sile chrzcza dziecko, tylko dla swietego spokoju, bo tak trzeba, ale slubu koscielnego nie chca.
uwazam, ze nie powinno byc to zalezne czy ma sie slub cZy nie. moj maz jest chrzestnym dla dziecka ktorego rodzice maja slub cywilny, i byly wielkie problemy, co moja kuzynka wycierpala sie, bo proboszsz szalal, od mojego Tomka wymagal nie wiadomo czego, a sam tomek zyl w konkubinacie wtedy. nie bylo to w trojmiescie.
nie wiem,ja jednak poczekalabym ze chrzcinami, a nawet jestem za tym , ze dziecko moze byc troszke wieksze, ale to moja opinia.
mam nadzieje, ze i tak niedlugo znajdziecie bezproblemowa parafie.
pzdr
walerko- posiadanie dzieci i odprawianie mszy to jest dopiero zycie w wielkim grzechu.
(Zrobilam celowe porównanie...)
No,ale łatwiej umoralniać niż samemu zyc zgodnie z wybraną religią(nie mowiac juz o przysięganiu celibatu).Dlatego pewnie ludzie buntują się przeciw księżom...którzy często udają świętych(oczywiscie nie wszyscy,ale ci wporządku i tak doskonale wiedzą jak wielu z ich kolegów księży zyje ) a tak naprawde zyją w grzechu krzywoprzysięstwa.
(Zrobilam celowe porównanie...)
No,ale łatwiej umoralniać niż samemu zyc zgodnie z wybraną religią(nie mowiac juz o przysięganiu celibatu).Dlatego pewnie ludzie buntują się przeciw księżom...którzy często udają świętych(oczywiscie nie wszyscy,ale ci wporządku i tak doskonale wiedzą jak wielu z ich kolegów księży zyje ) a tak naprawde zyją w grzechu krzywoprzysięstwa.
parafia Św. Teresy w Gdańsku (Suchanino/Cygańska Góra), na ul. Powstańców Warszawskich. Ksiądź powiedział, że nie ma problemu, a ślubu wogóle nie mamy... żadnego. Chrzest planujemy w lipcu... mogę pójść w niedzielę i zapytać się jak to jest kiedy jest cywilny... daj znać bo nie wiem czy lokalizacja Ci pasuje.
Chrzcimy dziecko, a to dla Kościoła oznacza, że będziemy je wychowywać w wierze i dawać odpowiednie wzorce. Dlaczego więc ktoś dziwi się że księża nie chcą udzielać chrztu dzieciom rodziców bez ślubu kościelnego, albo że tak surowo podchodzą do wyboru chrzestnych? Bo jasne jest, że takie dziecko nie będzie miało w najbliższych wzorca katolickiego. Tylko po co wtedy w ogóle chrzcić? Żeby ładne białe ubranko założyć czy imprezę rodzinną zrobić? Bo nie widzę innego powodu.
A różne "indywidualne" przypadki należy pozostawić rozpatrzeniu księży bądź kurii, a nie od razu naskakiwać, wyszukiwać ich wady i niedoskonałości tylko dlatego, że odmawiają realizacji naszej wizji na chrzest. Uważam że ich wizja jest ważniejsza.
A ludzkie bądź nieludzkie zachowanie? No cóż - w każdym środowisku są ludzie i nieludzie.
A różne "indywidualne" przypadki należy pozostawić rozpatrzeniu księży bądź kurii, a nie od razu naskakiwać, wyszukiwać ich wady i niedoskonałości tylko dlatego, że odmawiają realizacji naszej wizji na chrzest. Uważam że ich wizja jest ważniejsza.
A ludzkie bądź nieludzkie zachowanie? No cóż - w każdym środowisku są ludzie i nieludzie.
Chrzcimy Dziecko, ponieważ chcemy je wychowywać w wierze katolickiej co tym samym oznacza, że otrzyma odpowiednie wzorce. Dlatego nadal dziwi mnie odmowa chrztu w niektórych kościołacha a może nawet i oburza!!!
Dlaczego Dziecko ma "cierpieć" z powodu decyzji Rodziców, że nie potrzebują ślubu kościelnego albo wogóle go nie mają z różnych powodów...? Brak tego ślubu nie oznacza, że się nie wierzy czy nie uczęszcza na msze św.
I jestem pewna, że nie chodzi tu o ubranie Maluszka w ładne ubranko i zrobienie spędu rodzinnego!!!!!!!
A co potem Dzieciaczek w przyszłości zdecyduje... tego nie wie nikt.
O zachowaniu Księży wogóle nie będę się wypowiadać - na ten temat nie mam niestey dobrego zdania i doświadczenia.
Dlaczego Dziecko ma "cierpieć" z powodu decyzji Rodziców, że nie potrzebują ślubu kościelnego albo wogóle go nie mają z różnych powodów...? Brak tego ślubu nie oznacza, że się nie wierzy czy nie uczęszcza na msze św.
I jestem pewna, że nie chodzi tu o ubranie Maluszka w ładne ubranko i zrobienie spędu rodzinnego!!!!!!!
A co potem Dzieciaczek w przyszłości zdecyduje... tego nie wie nikt.
O zachowaniu Księży wogóle nie będę się wypowiadać - na ten temat nie mam niestey dobrego zdania i doświadczenia.