Widok
Chrzestni - pytanie
Mam pytanko do dziewczyn w temacie. Zastanawiam się czy księża robią problemy jeśli chciałabym aby chrzestnym była osoba po rozwodzie (ślub cywilny kościelnego nie było), teraz żyje z 2 żoną i ma również tylko ślub cywilny.
I druga sprawa od jakiego wieku można być chrzestnym ? Chodzi mi o 14 latka, czy chrzestnym może być tylko osoba, która była już bierzmowana?
I druga sprawa od jakiego wieku można być chrzestnym ? Chodzi mi o 14 latka, czy chrzestnym może być tylko osoba, która była już bierzmowana?
Nie rezygnuj jeszcze. Z tym bierzmowaniem sa wyjatki. U mojej kolezanki chrzestna zostala jej siostra -bylo to rok przed jej bierzmowaniem- po prostu ksiadz musial wyrazic zgode, na podstawie tego,ze uczeszcza na lekcje religii itp.
Za to co do "niesakramentalnych zwiazkow" to wiem juz z wlasnego doswiadczenia,bo zdziwilo mnie gdy chrzcilam Tomka, ze nie wszyscy "chrzestni" jako tacy figurowali w ksiedze chrztow, gdzie sie podpisywalismy. Otoz Twopje dziecko moze miec kogos, kto sie chyba nazywa "swiadkiem chrztu" czy cos takiego. Jest to osoba, ktora nie moze przyjac komunii podczas uroczystosci. I to jedyna zauwazalna roznica.
Dziecko potrzebuje chrzestnych, ktorzy sa dobrymi ludzmi, wybranymi przez rodzicow i wiekszosc ksiezy to rozumie. Wybierz sie wiec do Twojej parafi i zapytaj ksiedza,co on sadzi o Twoim wyborze, jak bedzie Ci robil problemy to przemysl raz jeszcze i albo znajdz innych kandydatow, albo wybierz inna parafie na ta uroczystosc.
Za to co do "niesakramentalnych zwiazkow" to wiem juz z wlasnego doswiadczenia,bo zdziwilo mnie gdy chrzcilam Tomka, ze nie wszyscy "chrzestni" jako tacy figurowali w ksiedze chrztow, gdzie sie podpisywalismy. Otoz Twopje dziecko moze miec kogos, kto sie chyba nazywa "swiadkiem chrztu" czy cos takiego. Jest to osoba, ktora nie moze przyjac komunii podczas uroczystosci. I to jedyna zauwazalna roznica.
Dziecko potrzebuje chrzestnych, ktorzy sa dobrymi ludzmi, wybranymi przez rodzicow i wiekszosc ksiezy to rozumie. Wybierz sie wiec do Twojej parafi i zapytaj ksiedza,co on sadzi o Twoim wyborze, jak bedzie Ci robil problemy to przemysl raz jeszcze i albo znajdz innych kandydatow, albo wybierz inna parafie na ta uroczystosc.
Wszystko zależy tylko i wyłącznie od księdza, ja zostałam chrzestną jak nie miałam bierzmowania potrzebowałam wtedy tylko zaświadczenia od katechety że uczęszczam na lekcje religii, teraz chrzciłam córkę i chrzestną jest moja siostra która jest po rozwodzie.Najlepiej wybrac chrzestnych iść do księdza i porozmawiać :)
moze byc i bez bierzmowania i rozwodnik-wszsytko zalezy od ksiedza. najlepiej isc porozmawiac jak w danej parafii to wyglada. u nas np nie musimy zadnych karteczek dostarczac i ksiadz sie zgodzil na chrzestnego bez bierzmowania zasugerowal tylko zeby poszedl do spowiedzi ale jak ne pojdzie to i tak to sprawa jego sumienia
ja mam ogromny problem z chrzestną...
dwie kuzynki spełniają warunki - ale nie bardzo widzę je w tej roli...
koleżanka(kiedyś bliska przyjaciółka) - no nie wiem... też jakoś nie bardzo, bo utrzymujemy sporadyczny kontakt :/
inna kumpela - ma tylko ślub cywilny...
kolejna - spełnia warunki :) znamy się ze szpitala, nadajemy na tych samych falach :P ma super podejście do Gabrysia :) ale po szpitalu spotkaliśmy się(z Mężami i dziećmi) tylko 2 razy - chociaż kilka razy rozmawialiśmy przez tel.... czy to wypada?
dwie kuzynki spełniają warunki - ale nie bardzo widzę je w tej roli...
koleżanka(kiedyś bliska przyjaciółka) - no nie wiem... też jakoś nie bardzo, bo utrzymujemy sporadyczny kontakt :/
inna kumpela - ma tylko ślub cywilny...
kolejna - spełnia warunki :) znamy się ze szpitala, nadajemy na tych samych falach :P ma super podejście do Gabrysia :) ale po szpitalu spotkaliśmy się(z Mężami i dziećmi) tylko 2 razy - chociaż kilka razy rozmawialiśmy przez tel.... czy to wypada?
Agusia poznałam 2 super babki bedąc w szpitalu, z jedną lezalam miesiac w jednej sali na patologi, takze na prawde się zzylysmy :)
Po urodzeniu kontakt wlasnie telefoniczny, mailowy, kilka razy sie spotkalysmy :) - zawsze było super!
I uwierz mi, ale mimo wszystko bylabym bardzo zdziwiona, zazenowana i w ogolnym szoku, gdyby poprosiła mnie o bycie chrzestną Jej córki :)
Nie jestem zwolenniczką wyboru na chrzestnych kogos z rodziny bo tak wypada, ale faktycznie moze jakas kolezanka blizsza czy cuuus :)
Po urodzeniu kontakt wlasnie telefoniczny, mailowy, kilka razy sie spotkalysmy :) - zawsze było super!
I uwierz mi, ale mimo wszystko bylabym bardzo zdziwiona, zazenowana i w ogolnym szoku, gdyby poprosiła mnie o bycie chrzestną Jej córki :)
Nie jestem zwolenniczką wyboru na chrzestnych kogos z rodziny bo tak wypada, ale faktycznie moze jakas kolezanka blizsza czy cuuus :)
Agusia ja mam podobnie-choć akurat chrzestnych udało nam się skompletować, ale smutne dla mnie jest to że dziewczyna którą wybrałam na świadkową raptem we wrześniu w ciąży jeszcze się ze mną spotykała raz w miesiącu a od czasu jak się mały urodził-ponad 2 miesiące nie miała czasu przyjechać...
za to dzieciata koleżanka z która ja widywałam się przed ślubem/ciążą raz na kwartał była u mnie już 4 razy
niestety, znajomych trzeba wymienić na dzieciatych lub planujących-inaczej nie ma niestety o czym gadać
za to dzieciata koleżanka z która ja widywałam się przed ślubem/ciążą raz na kwartał była u mnie już 4 razy
niestety, znajomych trzeba wymienić na dzieciatych lub planujących-inaczej nie ma niestety o czym gadać
To moze sasiadka? Ja co prawda bylam w szoku gdy sasiedzi poprosili mnie na chrzestna,bo znalismy sie tylko "ze spacerow z wozkami" i to do 2 miesiecy,ale to przeciez zaszczyt i bylam zachwycona. Moj brat skomentowal to nastepujaco: "Co??????? A skad oni wiedza,ze ty sie nadajesz, przeciez ledwo sie znacie?". Ale wytlumaczylam to tak: wybudowali dom obok nas,wiec zakladaja,ze beda tu mieszkac cale zycie i my tez,wiec bede miala kontakt z dzieckiem.Po drugie widywali mnie w kosciele,wiec mieli pewnosc,ze bedzie to dla mnie "cos" znaczyc. Wybrali mnie, a nie kogos z rodziny, kto w kosciele nie bywa, mimo ze wypadalo wybrac np.bratowa lub szwagra. Ale szwagier mieszka w innej czesci Polski,wiec kontakt bylby moze 2 razy w roku a bratowa... chyba mieli przeczucie,bo jest juz byla bratowa ;) Wybrali wiec sasiadke i kolege z pracy i mysle,ze moja chrzesniaczka na tym zyska.