Widok
Dokładnie tak. Przez EuroKadrę się to załatwia. Praca jest dla każdego, na dobrych warunkach.
Pewnie, że zatrudnienie jest dla każdego i na sensownych warunkach.
A jak to będzie dalej wyglądało? Trudno przewidzieć. Na pewno jeśli komuś zależy teraz na pracy, to coś znajdzie.
Ale to wszystko czas pokaże.
Pewnie, że zatrudnienie jest dla każdego i na sensownych warunkach.
A jak to będzie dalej wyglądało? Trudno przewidzieć. Na pewno jeśli komuś zależy teraz na pracy, to coś znajdzie.
Ale to wszystko czas pokaże.
Ja wierzę, że wszystkie kobiety o tym myślą, ale u niektórych antykoncepcja zwodzi. Tak przyznaję, zaliczyliśmy wpadkę akurat w momencie kiedy straciłam prace a jeszcze nie zaczęłam nowej (byłam na próbę w dwóch firmach ale umowy mi nie dali nawet zlecenia nie maiłam na próbnym, więc postanowiłam szukać dalej). Teraz kiedy już na dniach miałam umowę podpisywać okazało się że jestem w ciąży. Nie potrafię kłamać, więc zatajenie ciąży nie wchodzi w grę z resztą byłoby brzuch będzie widać pewnie za max 2-3 tygodnie (no tak już mam że brzuszek szybko rośnie w ciąży )a na utrzymaniu mamy już dwójkę przedszkolaków. Żeby chociaż na kilka miesięcy na zlecenie mnie ktoś zatrudnił, to bym coś odłożyła ale szans nie widzę i znowu biedę będziemy klepać szkoda tylko dzieci, bo jak im teraz wytłumaczyć że każda kromkę chleba trzeba liczyć.
W wiesz że dziecko tej kobiety będzie pracował na TWOJĄ emeryturę w przyszłości? Ale niech Europa wymrze bo nikt już więcej niż jedno dziecko nie ma zamiaru utrzymywać. Ja mam tragiczną sytuację finansową, pomimo że mam ją na cały etat i dobrze płacą ( gdyby komornik nie zabierał 50% wypłaty byłoby jeszcze lepiej). Ledwo co starcza na życie, ale nie będę czekać kolejnych 5 lat aż mi się "sytuacja" polepszy i będę już miała na tyle lat że dziecku grożą różne wady genetyczne. Pieprzę .
jestem w podobnej sytuacji, po "odchowaniu" Młodej i obronieniu się chciałam w końcu iść do pracy ...
wyjechaliśmy na miesiąc, wróciłam i zamiast poszukiwań okazało się, że jestem w ciąży ;)
więc kolejne przynajmniej 2-3 lata w domu ...
trudno, póki głodem nie przymieramy i Mąż daje radę nie zamartwiam się tak mocno, mam nadzieję, że nie będzie gorzej ;)
wyjechaliśmy na miesiąc, wróciłam i zamiast poszukiwań okazało się, że jestem w ciąży ;)
więc kolejne przynajmniej 2-3 lata w domu ...
trudno, póki głodem nie przymieramy i Mąż daje radę nie zamartwiam się tak mocno, mam nadzieję, że nie będzie gorzej ;)
Właśnie przeprowadziłam się do innego miasta, mój poprzedni pracodawca zlikwidował działalność gospodarczą. Więc zaczełam od poszukiwania pracy, po miesiącu okazało się żę jestem w ciąży! Nie chciałam nikogo okłamywać i na każdej rozmowie mówiłam jaka jest sytuacja, gotowa byłam pracować na jakąkolwiek umowę, nawet kosztem zarejestrowania własnej działalności i podpisania umowy współpracy i wiecie co nikt nie chciał ze mną rozmawiać!!! Takie mamy prawo w Polsce! Tylko dzieci rodzić a Państwo i pracodawcy wypinają kuper na człowieka!!! Obecnie jestem w 5 m-cu Ciąży a pracy nie ma, poddałam się:( Pracuje tylko mój mąż a bieda zaczyna zaglądać nam w oczy, już mam zaległości w opłatach, jedno dziecko w wieku szkolnym.Rodzinne mi nie przysługuje bo w ub. roku przekroczył mi dochód! Zawsze pracowałam na dwóch etatach, teraz zostałam z niczym i bez żadnej pomocy:( Tylko usiąść i płakać.
ja byłam na rozmowie kwalifikacyjnej na początku ciąży, gdy nic nie było widać. Podczas rozmowy sama się przyznałam, że jestem w ciąży- bo chciałabym tam pracować na stałe, zaczepić się na dłużej, a głupio zaczynać stosunki pracownicze od zatajenia i możliwości bycia posądzoną o kombinowanie...
Powiedzieli mi wprost, że jak się oswoję z macierzyństwem, to zapraszają od razu do pracy. Już się oswoiłam :) Ale chcę jeszcze się obronić i spróbuję znowu z tą firmą. Wątpię, że od razu mnie zatrudnią, pewnie będę musiała znowu przejść proces rekrutacyjny... Pewnie tylko tak powiedzieli :) Ale tak czy siak- nie pozostawiłam po sobie "niesmaku"...
Powiedzieli mi wprost, że jak się oswoję z macierzyństwem, to zapraszają od razu do pracy. Już się oswoiłam :) Ale chcę jeszcze się obronić i spróbuję znowu z tą firmą. Wątpię, że od razu mnie zatrudnią, pewnie będę musiała znowu przejść proces rekrutacyjny... Pewnie tylko tak powiedzieli :) Ale tak czy siak- nie pozostawiłam po sobie "niesmaku"...
hey,
widze ze nie tylko ja jestem w beznadziejnej sytuacji. Podobnie jak Gwiazdeczka Ania po obronie pracy mgr zaszlam w ciaze. Co prawda troche droga troche inaczej wygladała, ale efekt taki sam - ciąża i bez pracy.
Ale od pocztku. Pracowalam przed ciążą, tyle ze na umowe o dzielo i miałam obiecana umowę o prace od października. Aaale jak zaczęłam pytać o umowę o prace, czy to dalej aktualne, to mnie zwolniono (powód: mało zleceń, mogę być "dochodząca" ale nie ma szans na umowe). Zaznaczam, że wtedy nie byłam świadoma ze jestem w ciązy, a moje pytanie o umowe o prace kierowane bylo wczesniejszymi obietnicami ze strony szefostwa.
W konsekwencji zostałam bez pracy, w ciąży a na dodatek mąż ma pracę związaną z częstymi wyjazdami. Do tego wszystkiego moge jeszcze dodać ze pół roku temu przeprowadzilismy sie do nowego miasta - Wrocławia, gdzie nawet nie mam znajomych a praca była dla mnie jedynym "łcznikiem" ze światem. Zawsze byłam aktywna a we wrocławiu mam siedziec w domu jak kura domowa i gotować obiady? jak dla mnie koszmar. Nie zrozumcie mnie zle, bo chce miec dziecko i bede sie starac zeby byc dobra matka, ale jak sobie pomysle o mojej sytuacji to zalecam wszyskim na przyszlosc - zabezpieczac sie! wysarczy raz bez zabezpeczenia a jest duuuza szansa na ciaze (tak jak w moim przypadku).
p.s. co do komentarzy na temat otwierania wlasnej dzialalnosci gospodarczej - jaki jest sens zeby teraz cos otworzyc skoro za 6 miesiecy bede rodzic a potem opieka nad noworodkiem czy malym dzieckiem jest tak absorbujaca ze starania sie aby rozkrecic firme aby dobrze prosperowala są bez sensu bo jak pojawi sie dziecko to firma odejdzie na drugi plan a pieniadze zainwestowane w rozkrecenie = wyrzucone w bloto.
Firma to ciezka praca + stres + konsekwencja działnia. Nie ma sensu czegos otwierac jak z gory wiesz ze bedziesz potrzebowac przerwe.
p.p.s. jak ma ktos ochote pogadac to zapraszam. gg 4980394
widze ze nie tylko ja jestem w beznadziejnej sytuacji. Podobnie jak Gwiazdeczka Ania po obronie pracy mgr zaszlam w ciaze. Co prawda troche droga troche inaczej wygladała, ale efekt taki sam - ciąża i bez pracy.
Ale od pocztku. Pracowalam przed ciążą, tyle ze na umowe o dzielo i miałam obiecana umowę o prace od października. Aaale jak zaczęłam pytać o umowę o prace, czy to dalej aktualne, to mnie zwolniono (powód: mało zleceń, mogę być "dochodząca" ale nie ma szans na umowe). Zaznaczam, że wtedy nie byłam świadoma ze jestem w ciązy, a moje pytanie o umowe o prace kierowane bylo wczesniejszymi obietnicami ze strony szefostwa.
W konsekwencji zostałam bez pracy, w ciąży a na dodatek mąż ma pracę związaną z częstymi wyjazdami. Do tego wszystkiego moge jeszcze dodać ze pół roku temu przeprowadzilismy sie do nowego miasta - Wrocławia, gdzie nawet nie mam znajomych a praca była dla mnie jedynym "łcznikiem" ze światem. Zawsze byłam aktywna a we wrocławiu mam siedziec w domu jak kura domowa i gotować obiady? jak dla mnie koszmar. Nie zrozumcie mnie zle, bo chce miec dziecko i bede sie starac zeby byc dobra matka, ale jak sobie pomysle o mojej sytuacji to zalecam wszyskim na przyszlosc - zabezpieczac sie! wysarczy raz bez zabezpeczenia a jest duuuza szansa na ciaze (tak jak w moim przypadku).
p.s. co do komentarzy na temat otwierania wlasnej dzialalnosci gospodarczej - jaki jest sens zeby teraz cos otworzyc skoro za 6 miesiecy bede rodzic a potem opieka nad noworodkiem czy malym dzieckiem jest tak absorbujaca ze starania sie aby rozkrecic firme aby dobrze prosperowala są bez sensu bo jak pojawi sie dziecko to firma odejdzie na drugi plan a pieniadze zainwestowane w rozkrecenie = wyrzucone w bloto.
Firma to ciezka praca + stres + konsekwencja działnia. Nie ma sensu czegos otwierac jak z gory wiesz ze bedziesz potrzebowac przerwe.
p.p.s. jak ma ktos ochote pogadac to zapraszam. gg 4980394