Widok
Clostilbegyt a ciaża 16!
Kochane - tak jak obiecałam:)
Bo długiej walce, która działa się od samego początku przy Waszym udziale wreszcie swój wątek założyć mogę ja:D
Zakładając go chciałabym napisać jak OGROMNIE jestem wdzięczna:
- za przyjęcie mnie pomimo, że nigdy Clo nie brałam:);
- za wszystkie odpowiedzi na moje pytania;
- za wspieranie;
- trzymanie kciuków;
i co najważniejsze za wiarę, że i mi się uda kiedy u mnie tej wiary było mniej albo przygasała:)!
Jesteście niezastąpione! Wierzę, że następny wątek będzie zakładała Olesia;)!
A wiadomości z dziś - ktosiek ma 2 cm, serduszko ma równy rytm, a wg OM 8/9 tydzień :))))!
Bo długiej walce, która działa się od samego początku przy Waszym udziale wreszcie swój wątek założyć mogę ja:D
Zakładając go chciałabym napisać jak OGROMNIE jestem wdzięczna:
- za przyjęcie mnie pomimo, że nigdy Clo nie brałam:);
- za wszystkie odpowiedzi na moje pytania;
- za wspieranie;
- trzymanie kciuków;
i co najważniejsze za wiarę, że i mi się uda kiedy u mnie tej wiary było mniej albo przygasała:)!
Jesteście niezastąpione! Wierzę, że następny wątek będzie zakładała Olesia;)!
A wiadomości z dziś - ktosiek ma 2 cm, serduszko ma równy rytm, a wg OM 8/9 tydzień :))))!
Cześć dziewczyny, ja od kilku wątków się nie udzielam bo po prostu od ponad roku już się nie staram o dziecko. Po dwóch nieudanych transferach i różnych dziwnych sytuacjach życiowych po prostu sobie odpuściłam.....ale właśnie nie dawno dotarło do mnie, że ja mam lęk przed ciążą. Wyczytałam w necie, że nazywa się to Tokofobia ehh :( Może wymyślam sobie jakieś choroby, żeby jakoś wytłumaczyć niemożność zajścia w ciąże. Ale ta tokofobia pasuje do mnie w 100% .... nie współżyje a ja boje się, że będę w ciąży. trochę nienormalna jestem :(((
Hej dziewczyny:)
Jaki tu nastał spokój.
Dziękuje jeszcze raz za gratulacje i nieustannie proszę o kciuki:)
Gosia jeśli chodzi o clo - ja niestety nie pomogę bo nigdy go nie brałam;/
Olesia - udało się dodzwonić do Invicty i umówić na badania?
Dagolek -pisać trzeba o wszystkim -nie tylko tych super pozytywnych rzeczach -po to jest forum:) Jeżeli chodzi o tokofobie - nigdy o tym nie słyszałam;/. A myślałaś o tym że pogadać o tym z kimś doświadczonym -np. psychologiem/seksuologiem? Oczywiście nie każdy musi mieć dzieci (czy musi chcieć je mieć) ale jeśli ma to duży wpływa na twoje życie to ja bym się zastanowiła nad tym.
A ja jutro mam kolejną wizytę.Zobaczymy co i jak ;)
Jaki tu nastał spokój.
Dziękuje jeszcze raz za gratulacje i nieustannie proszę o kciuki:)
Gosia jeśli chodzi o clo - ja niestety nie pomogę bo nigdy go nie brałam;/
Olesia - udało się dodzwonić do Invicty i umówić na badania?
Dagolek -pisać trzeba o wszystkim -nie tylko tych super pozytywnych rzeczach -po to jest forum:) Jeżeli chodzi o tokofobie - nigdy o tym nie słyszałam;/. A myślałaś o tym że pogadać o tym z kimś doświadczonym -np. psychologiem/seksuologiem? Oczywiście nie każdy musi mieć dzieci (czy musi chcieć je mieć) ale jeśli ma to duży wpływa na twoje życie to ja bym się zastanowiła nad tym.
A ja jutro mam kolejną wizytę.Zobaczymy co i jak ;)
jeśli chodzi o tokofobię to jest to bardziej lęk przed porodem i bólem z tym związanym i jest to medyczne wskazanie do cesarskiego cięcia.
Na pewno warto wybrać się do specjalisty i z nim o tym porozmawiać.
Iwonus - trzymam kciuki za jutro - daj znać co i jak :)
Myślę, że już będzie mała fasolka :)
Mój mąż jak ze mną poszedł mniej więcej w tym czasie na USG to był w szoku - ja zresztą też, że z małej "kuli bilardowej" jest JUŻ fasolka :)
Olesia- trzymam kciuki!
Na pewno warto wybrać się do specjalisty i z nim o tym porozmawiać.
Iwonus - trzymam kciuki za jutro - daj znać co i jak :)
Myślę, że już będzie mała fasolka :)
Mój mąż jak ze mną poszedł mniej więcej w tym czasie na USG to był w szoku - ja zresztą też, że z małej "kuli bilardowej" jest JUŻ fasolka :)
Olesia- trzymam kciuki!
iwonus - super wieści (ponoć statystycznie tętno powyżej 140 na usg genetycznym mają dziewczynki, a poniżej 140 chłopcy :P u nas się to oczywiście nie sprawdziło i nasz kawaler miał 166 :) )
Usg genetyczne masz w nasz termin :)
Będziesz robić testy pappa?
Trzymam zatem dalej kciuki i mam nadzieję, że po rozwiązaniu będę miała wystarczająco dużo czasu by śledzić i potwierdzać, że wszystko u Ciebie w porządku i liczę zobaczyć nowy wątek założony przez Olesię (bo Olesia to swoją drogą brała ślub w tym samym wątku co ja :) )
Usg genetyczne masz w nasz termin :)
Będziesz robić testy pappa?
Trzymam zatem dalej kciuki i mam nadzieję, że po rozwiązaniu będę miała wystarczająco dużo czasu by śledzić i potwierdzać, że wszystko u Ciebie w porządku i liczę zobaczyć nowy wątek założony przez Olesię (bo Olesia to swoją drogą brała ślub w tym samym wątku co ja :) )
Hej, Hej :)
Jestem i dziękuje za pamięć oraz kciuki :) Więc tak, dzwoniłam kilkakrotnie do Invicty i nikt nie odbierał, więc pojechałam tam osobiście w piątek - mój B jest zarejestrowany na poniedziałek 7 rano w Gdyni ;) Najgorsze będzie czekanie na wyniki, aż 10 dni będziemy czekać na DNA Fermentacji plemników :) Zobaczymy ;)
Wybaczcie, że tak rzadko tu teraz zaglądam, ale mam dosłownie urwanie głowy, tyyyle się teraz dzieję :) w pracy non - stop jakieś przedstawienia a, że mam "ciężkie" współpracownice, sama wszystko robię :)
Luna, naprawdę? :) Właśnie coś taki znajomy był Twój nick, ale nie wiedziałam dlaczego, teraz sprawa się wyjaśniła - przyznaję się bez bicia mam niesamowitą sklerozę ;)
W tym wszystkim jedyny plus jest tego, że w końcu wyrównało mi się TSH, dopasowali mi już odpowiednią dawkę :) ale ciąży dalej brak, tłumaczę sobie, że mam jeszcze czas ;) bo co robić? :)
Jestem i dziękuje za pamięć oraz kciuki :) Więc tak, dzwoniłam kilkakrotnie do Invicty i nikt nie odbierał, więc pojechałam tam osobiście w piątek - mój B jest zarejestrowany na poniedziałek 7 rano w Gdyni ;) Najgorsze będzie czekanie na wyniki, aż 10 dni będziemy czekać na DNA Fermentacji plemników :) Zobaczymy ;)
Wybaczcie, że tak rzadko tu teraz zaglądam, ale mam dosłownie urwanie głowy, tyyyle się teraz dzieję :) w pracy non - stop jakieś przedstawienia a, że mam "ciężkie" współpracownice, sama wszystko robię :)
Luna, naprawdę? :) Właśnie coś taki znajomy był Twój nick, ale nie wiedziałam dlaczego, teraz sprawa się wyjaśniła - przyznaję się bez bicia mam niesamowitą sklerozę ;)
W tym wszystkim jedyny plus jest tego, że w końcu wyrównało mi się TSH, dopasowali mi już odpowiednią dawkę :) ale ciąży dalej brak, tłumaczę sobie, że mam jeszcze czas ;) bo co robić? :)
Olesia ja akurat mialam innego nicka madzienkaja :P
Dawaj koniecznie znać co u Ciebie - mam nadzieje, że po rozwiązaniu będę tu dość często i tak zaglądać.
Póki co mam skierowanie na patologię więc od poniedziałku czeka mnie szpital.
Dobrze, że w pracy kocioł, to chociaż odciąga myśli od malucha - ja tak miałam, że mi "problemy w pracy" i "nawał roboty" skutecznie odwracały uwagę od starań, co w sumie wychodziło na dobre :)
Dawaj koniecznie znać co u Ciebie - mam nadzieje, że po rozwiązaniu będę tu dość często i tak zaglądać.
Póki co mam skierowanie na patologię więc od poniedziałku czeka mnie szpital.
Dobrze, że w pracy kocioł, to chociaż odciąga myśli od malucha - ja tak miałam, że mi "problemy w pracy" i "nawał roboty" skutecznie odwracały uwagę od starań, co w sumie wychodziło na dobre :)