Widok
Emilia ja jagnięcinę i baraninę uwielbiam :). Mieszkam w Irlandii i tutaj jest w każdym sklepie baranina. Kroje mięsko na kawałki i marynuję całą noc, do marynaty cebula, czosnek, olej, bulion taki w proszku, ziele angielskie, liście laurowe i pieprz, a i przed włożeniem w marynatę moczę mięso ok 30 min w wodzie z octem. Następnego dnia podsmażam mięso i cebulę, i duszę w garnku do miękkości z grzybkami suszonymi. Z kości robię rosół.
Meggi dobrze mówisz... cos lato nas nie rozpieszcza pogodą, ale takie duszne upały to też męczące:(
Mamo b a wy już zdecydowaliście o kupnie kocurka? Ciekawa jestem jaki on duży urośnie? Ja to uwielbiam malutkie zwierzaki, im mniejsze tym bardziej mnie rozczulają... ratlerki , cziłałki, yorczki...:) wszystkie uwielbiam:)
Byliśmy na działce ale tylko na kawusi i ciasteczku, padał deszcz ale co tam ... malżonek się uparł i pojechaliśmy:)
Mamo b a wy już zdecydowaliście o kupnie kocurka? Ciekawa jestem jaki on duży urośnie? Ja to uwielbiam malutkie zwierzaki, im mniejsze tym bardziej mnie rozczulają... ratlerki , cziłałki, yorczki...:) wszystkie uwielbiam:)
Byliśmy na działce ale tylko na kawusi i ciasteczku, padał deszcz ale co tam ... malżonek się uparł i pojechaliśmy:)
witam w deszczowe sobotnie przedpoludnie:))
U mnie dzisiaj polędwiczki wieprz. z ziemniakami i fasolką.
Na deser lody i czereśnie.
Aniu, a te koteczki trzy jak malowane, prawie jednakowe:))
Na bank coś zdobędą na najbliższej wystawie w sierpniu w Sopocie.
A czarny kocurek to urwis jakich mało. Potrafi nawet szynkę z kanapki ze stołu porwać w włomotać:)))
U mnie dzisiaj polędwiczki wieprz. z ziemniakami i fasolką.
Na deser lody i czereśnie.
Aniu, a te koteczki trzy jak malowane, prawie jednakowe:))
Na bank coś zdobędą na najbliższej wystawie w sierpniu w Sopocie.
A czarny kocurek to urwis jakich mało. Potrafi nawet szynkę z kanapki ze stołu porwać w włomotać:)))
Hokasia na rybkę to polecam wypad do GOŚCINIEC DLA PRZYJACIÓŁ w Kleszczewie za Jagatowem 15min drogi ale klimat super bo położony wśród zieleni, jest tam gdzie pospacerować po obiadku, maja mini zoo z kozami, jest winnica. No i maja własną hodowlę pstrąga, ryba jest świeżutka i pyszna, mają też własne wyroby wiejskie:) no i ceny bardzo przyzwoite:)
ja też o krokodylkach pierwszy raz słysze:) ale ogorki słodko-ostre z chili i cebula dostajemy pod postacia pikli od tesciowej, sa wypasne:)
dzis u nas chłodnik z botwinki i albo pieczona dorada z pieczonymi ziemniakami i rozmarynem, albo zjemy gdzies na miescie, a dorada bedzie na jutro. na niedziele za to mam juz kotlety jagniece, M. kupił w lidlu w prom:) wiec je pewnie przyrzadzi wedlug przepisu lidlowego:)
dzis u nas chłodnik z botwinki i albo pieczona dorada z pieczonymi ziemniakami i rozmarynem, albo zjemy gdzies na miescie, a dorada bedzie na jutro. na niedziele za to mam juz kotlety jagniece, M. kupił w lidlu w prom:) wiec je pewnie przyrzadzi wedlug przepisu lidlowego:)
krokodylki to nie są małosolne. są octowe. podsyłam linki.
http://forum.trojmiasto.pl/DO-MAMY-MARTY-t178997,1,16.html
http://forum.trojmiasto.pl/OGORKI-PRZEPISY-t175273,1,16.html
u mnie w rodzinie się nie przyjęły (mąż to nawet stwierdził, że
"zmarnowałam" ogórki), ale wiem, że dziewczyny robią na potęgę.
http://forum.trojmiasto.pl/DO-MAMY-MARTY-t178997,1,16.html
http://forum.trojmiasto.pl/OGORKI-PRZEPISY-t175273,1,16.html
u mnie w rodzinie się nie przyjęły (mąż to nawet stwierdził, że
"zmarnowałam" ogórki), ale wiem, że dziewczyny robią na potęgę.
U mnie sosy są zazwyczaj na bazie warzyw. Które zależy od tego co mam w domu, czyli sezonowe lub jakie mięso robię:)
Jeśli mam ciemne mięso to często obtaczam je w mące i obsmażam z każdej strony i takie przerzucam do gotujących się pokrojonych warzyw (dzięki temu nie potrzebuję już zagęszczania sosów surową mąką), ale nie przelewam tłuszczu z patelni do sosu. Jeżeli chodzi o przyprawy, u mnie królują suszone zioła, ew. świeże jak uda się dostać: natka, lubczyk, cząber, tymianek, rozmaryn, estragon, koperek, majeranek, dodatkowo sól i pieprz - których używam, zależy od warzyw:). Czasem jak mam ochotę żeby troszkę przyostrzyć smak sosu, to papryka ostra w proszku, ale ogólnie staram się unikać proszkowanych przypraw.
Jeśli mam ciemne mięso to często obtaczam je w mące i obsmażam z każdej strony i takie przerzucam do gotujących się pokrojonych warzyw (dzięki temu nie potrzebuję już zagęszczania sosów surową mąką), ale nie przelewam tłuszczu z patelni do sosu. Jeżeli chodzi o przyprawy, u mnie królują suszone zioła, ew. świeże jak uda się dostać: natka, lubczyk, cząber, tymianek, rozmaryn, estragon, koperek, majeranek, dodatkowo sól i pieprz - których używam, zależy od warzyw:). Czasem jak mam ochotę żeby troszkę przyostrzyć smak sosu, to papryka ostra w proszku, ale ogólnie staram się unikać proszkowanych przypraw.
Pozwolę sobie troszkę pośmiecić:))
jak Wam sie podoba IDAHO?
http://www.maxi-king.com.pl/index.php/kocieta/aktualne-mioty
jak Wam sie podoba IDAHO?
http://www.maxi-king.com.pl/index.php/kocieta/aktualne-mioty
Mamo b do duszenia wlewam tylko tyle wody żeby tylko zakryła mięso, potem jeszcze się odparuje i wtedy nie będzie za dużo. Jak zaklepuję mąką to w kubeczku wsypuję mąkę i śmietanę, dodaję troszkę wody od duszenia i koniecznie roztrzepuje taką małą rózgą bo inaczej grudki murowane:) dla wzmocnienia smaku dodaję troszkę sosu MAGGI i ewntualnie ZIARENKA SMAKU ale niewiele bo jest dość słona. W ogóle ziarenka smaku to moja ulubiona przyprawa do zup i sosów.. wiem wiem że troszkę niezdrowe ale ja ją lubię i nie muszę już kombinować z innymi przyprawami żeby dosmaczyć:)