Widok
Hej Dziewczyny!
Ania - jeśli chodzi o zasilanie pomidorów i ogórków, to nasze są podlewane rozcieńczoną gnojówką bydlęcą co 1,5-2 tygodnie :] drzewa owocowe też co jakiś czas są zasilane :) poza tym pomidory trzeba podlewać po ziemi, a nie po liściach :] co niektóre liście obrywać, żeby szło w "owoce", a nie liście :] zapyla się w czasie kwitnienia (moczy kwiatki w specjalnym płynie) :]
Nam nasza Pani Ela przywozi nawóz i obornik w butlach :) wygodny w użyciu :) jeśli ktoś chce nr telefonu - to podam(chętnie też doradza jak dbać o rośliny, jak i kiedy nawozić, zasilać) :]
Ja też nie nadaję się na ogrodnika ;) ale wychowując się na działce wiem mniej więcej co trzeba robić ;) (co nie oznacza, że ja to robię, bo mnie zabawa w ziemi nie bawi, brzydzę się robali itd.)
dzisiaj na śniadanie zrobiliśmy naszę wersję "bruschetty" z naszymi pomidorami, koperkiem i szczypiorkiem :]
w piątek Młody przechodził 1-dniową jelitówkę? z gorączką i wymiotami :/ więc możliwe, że u mnie to nie było zatrucie tylko też wirus :/
w piątek na obiad była zupa wiśniowa, zabielana śmietaną, z makaronem :]
w sobotę leszcz(sąsiadki córka złowiła) pieczony z masłem i lubczykiem (z halogen oven), ziemniaczki i duszona cukinia z masłem
wczoraj na obiad my z Mamą zjadłyśmy zupki chińskie :P później makaron zasmażany z jajkiem :] na kolację znów duszona cukinia z masłem :) (taką fazę załapałyśmy)
dzisiaj w planie pierogi ze szpinakiem i twarogiem (kupne, żeby nie było) ;)
wczoraj Pan Andrzej(z miodowych wątków na Rodzince) przywiózł nam zapas miodu ;) więc do następnego lata powinno wystarczyć ;) 2 x klonowy, 2 x lipowy i 2 x wielokwiatowy :)
Mam ambitny plan sama zrobić domową "vegetę" ;) nawet kupiłam suszoną włoszczyznę i kurkumę :P ale jeszcze jej nie zrobiłam :P któregoś razu w DD TVN pokazywali jak łatwo zrobić taką mieszankę bez niepotrzebnej chemii :]
Ania - jeśli chodzi o zasilanie pomidorów i ogórków, to nasze są podlewane rozcieńczoną gnojówką bydlęcą co 1,5-2 tygodnie :] drzewa owocowe też co jakiś czas są zasilane :) poza tym pomidory trzeba podlewać po ziemi, a nie po liściach :] co niektóre liście obrywać, żeby szło w "owoce", a nie liście :] zapyla się w czasie kwitnienia (moczy kwiatki w specjalnym płynie) :]
Nam nasza Pani Ela przywozi nawóz i obornik w butlach :) wygodny w użyciu :) jeśli ktoś chce nr telefonu - to podam(chętnie też doradza jak dbać o rośliny, jak i kiedy nawozić, zasilać) :]
Ja też nie nadaję się na ogrodnika ;) ale wychowując się na działce wiem mniej więcej co trzeba robić ;) (co nie oznacza, że ja to robię, bo mnie zabawa w ziemi nie bawi, brzydzę się robali itd.)
dzisiaj na śniadanie zrobiliśmy naszę wersję "bruschetty" z naszymi pomidorami, koperkiem i szczypiorkiem :]
w piątek Młody przechodził 1-dniową jelitówkę? z gorączką i wymiotami :/ więc możliwe, że u mnie to nie było zatrucie tylko też wirus :/
w piątek na obiad była zupa wiśniowa, zabielana śmietaną, z makaronem :]
w sobotę leszcz(sąsiadki córka złowiła) pieczony z masłem i lubczykiem (z halogen oven), ziemniaczki i duszona cukinia z masłem
wczoraj na obiad my z Mamą zjadłyśmy zupki chińskie :P później makaron zasmażany z jajkiem :] na kolację znów duszona cukinia z masłem :) (taką fazę załapałyśmy)
dzisiaj w planie pierogi ze szpinakiem i twarogiem (kupne, żeby nie było) ;)
wczoraj Pan Andrzej(z miodowych wątków na Rodzince) przywiózł nam zapas miodu ;) więc do następnego lata powinno wystarczyć ;) 2 x klonowy, 2 x lipowy i 2 x wielokwiatowy :)
Mam ambitny plan sama zrobić domową "vegetę" ;) nawet kupiłam suszoną włoszczyznę i kurkumę :P ale jeszcze jej nie zrobiłam :P któregoś razu w DD TVN pokazywali jak łatwo zrobić taką mieszankę bez niepotrzebnej chemii :]
Mama b - tu jest przepis Piotra Kucharskiego, który mnie zainspirował http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140610/PRZEPISY/140619937
zobacz też np. tu http://mirabelkowy.blogspot.com/2013/10/domowa-vegeta.html
http://www.werandacountry.pl/component/content/article/15256-domowa-vegeta
http://blogweganski.pl/zdrowa-domowa-vegeta/
zobacz też np. tu http://mirabelkowy.blogspot.com/2013/10/domowa-vegeta.html
http://www.werandacountry.pl/component/content/article/15256-domowa-vegeta
http://blogweganski.pl/zdrowa-domowa-vegeta/
Witam ;-)
Upały nadal pełna parą ja mam pomału już dosyć, aczkolwiek mąż od soboty zaczyna urlop i fajnie jak ,by była pogoda he he człowiekowi to sie nie dogodzi jednak;-P
Na obiad dzisiaj i jutro też gar pomidorówki nagotowałam w te gorąco w ogóle bym nie gotowała nic ,ale chłopy to jeść chcą ;-((
Upały nadal pełna parą ja mam pomału już dosyć, aczkolwiek mąż od soboty zaczyna urlop i fajnie jak ,by była pogoda he he człowiekowi to sie nie dogodzi jednak;-P
Na obiad dzisiaj i jutro też gar pomidorówki nagotowałam w te gorąco w ogóle bym nie gotowała nic ,ale chłopy to jeść chcą ;-((
Witajcie dziewczyny:-) ja uzywam tych wszystkich przypraw osobno, ale z checia sprobuje zrobic domowa
vegete, gdyz nie uznaje sztucznych dodatkow typu glutaminian sodu, czy monosodowy ect...
Ja do zasilania warzyw stosuje " gnojowke" z pokrzywy.
pokrzywe zalewam woda,przykrywam i po tygodniu mam smierdzacy nawozik, po ktorym ladnie rosna warzywa:-)))
Wczoraj grillowalismy z rodzinka meza, a dzisiaj na obiad piersi z kurczaka z sosem pieczarkowym z suszonymi pomidorami z makaronem.
Ostatnio kupilam dobre makarony z biednorki, takie wstegi kolororowe, sa tez z lubczykiem i zwykle, polecam:-)
vegete, gdyz nie uznaje sztucznych dodatkow typu glutaminian sodu, czy monosodowy ect...
Ja do zasilania warzyw stosuje " gnojowke" z pokrzywy.
pokrzywe zalewam woda,przykrywam i po tygodniu mam smierdzacy nawozik, po ktorym ladnie rosna warzywa:-)))
Wczoraj grillowalismy z rodzinka meza, a dzisiaj na obiad piersi z kurczaka z sosem pieczarkowym z suszonymi pomidorami z makaronem.
Ostatnio kupilam dobre makarony z biednorki, takie wstegi kolororowe, sa tez z lubczykiem i zwykle, polecam:-)
A co do przyprawiania nietypowego to wczoraj oglądałam taki medyczny program na TLC---------jakoś oddział ratunkowy czy coś w tym stylu.
Trafili tam goście urodzinowego przyjęcia z zatruciem b. poważnym.
Okazało sie ze babcia uraczyła gulaszem doprawionym liściem tytoniu....
Nikotyna spożyta "doustnie"b. toksyczna jest.
Dziecko o mało nie umarło.
To już wolę kostke rosołową dać:P
Trafili tam goście urodzinowego przyjęcia z zatruciem b. poważnym.
Okazało sie ze babcia uraczyła gulaszem doprawionym liściem tytoniu....
Nikotyna spożyta "doustnie"b. toksyczna jest.
Dziecko o mało nie umarło.
To już wolę kostke rosołową dać:P
Cześc dziewczyny:) ja dzisiaj sama z pieskiem na działce byłam:) taka ładna pogoda że nie chciałało mi sie w domu siedzieć, korzystam że młodej jeszcze nie ma :) mężu zrobiłam klopsiki drobiowe w sosie koperkowym z makaronem, sobie zrobiłam bagietkę z szynka i serem i warzywami... niestety obeszłam się smakiem bo wpadła mi tam wielka mucha i sie rozmnożyła...:( musiałam wyrzucić:( na szczęście sąsiadka przyniosła mi gofry z dzemem to se pojadłam:)
Agusiu a z ciekawości po ile kupujesz te miodki?
Agusiu a z ciekawości po ile kupujesz te miodki?
Ania - od kilku lat cena bez zmian ;) 25 zł ok 1,3kg miodu
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-miod-cz-II-t213364,1,16.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-miod-cz-II-t213364,1,16.html