Widok

Co na to teściowa ... :)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zainspirowana postem jednej z forumek, miałabym dla Was propozycję. Każda z nas, która posiada na stanie "ukochaną" teściową, pewnie nie raz słyszała ciekawe wywody bądź opinie na Wasz temat, waszego podejścia do wychowania dziecka, czy opiekowania się mężem. Ja słyszałam nie jedno i dopiero po czasie jestem w stanie obrócić wszystko w żart. Może podzielimy się swoimi zasłyszeniami i niejednej z nas poprawi się humor, kiedy zobaczy, że nie jest sama w tym "rodzinnym" bajzlu :)

O tej porze przypomina mi się jedno zdarzenie:
Byłam chora, miałam 40 st gorączki i teściowa przy okazji wizyty zobaczyła, że karmię piersią małego. Oczywiście otrzymałam lewy sierpowy z pytaniem, dlaczego karmię, skoro mam tak wysoką temperaturę, przecież moje mleko w takiej sytuacji nie nadaje się dla dziecka. Zapytałam się tylko, czy gdy ona gotuje mleko, to kiśnie jej w 40 stopniach. Odpowiedziała, że mleko krowie, to nie to samo co ludzkie, ale drugi raz nie wyrażała wątpliwości :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Sure, że tak :)

Tylko, że mój mąż widzi swoją teściową max 10 dni w roku, więc wszystkie jej wady spływają po nim, jak po teflonie :) Ja do mamy jestem przyzwyczajona i kocham ją taką, jaka jest. Sama nie jestem idealna, więc temperujemy się nawzajem.

Natomiast do teściowej mam podejście z dystansem. Nie jest kobietą łatwą we współpracy i wiele zębów trzeba zagryźć, żeby nie wybuchnąć. Ale pomaga nam przy maluchach. Za to łatwo się obraża i uważa, że wszyscy są przeciwko niej, dlatego trzeba uważać na każde słowo, kiedy się z nią rozmawia. Czasem po takiej wizycie u teściów jesteśmy bardziej zmęczeni, niż po całym dniu ganiania z dzieciakami. A że mieszka blisko ...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mezowie glownie obgaduja swoje zony, a nie mamy
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobitka,
Z definicji teściowa to matka Twojego męża a skoro piszesz "partner" to oznacza, że nie masz męża a więc i teściowej no a jeśli dobrze zrozumiałem idęę tego wątku to mowa jest o teściowych
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Kiki, skoro nie macie ślubu to i nie macie teściowych
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
mamus to nie obgaduja ja pisalam o ich tesciowych:))a zony swoja droga:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja powiem tak: Moja teściowa to wspaniała kobieta, i wspaniale wychowała swojego syna. A jakieś drobne dziwactwa każdy ma. Także ja mam ich dużo:P Więc nie przywiązuję do tego uwagi.
Dla mnie ta nieznośna teściowa to taki trochę naciągany stereotyp. Nie wiem, może mam szczęście? Albo po prostu jestem bardziej wyrozumiała:P

Tak apropo: mężczyźni ponoć wybierają sobie kobiety, które są podobne do ich matek;) I szczerze mówiąc, jak tak się nad tym zastanawiałam, to między mną, a moją teściową jest sporo podobieństw;) Także może nie warto narzekać?;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
no z tym sie nie zgodze, ja a moja tesciowa to zupelne przeciwienstwa - ogien i woda - ja osoba pogodna , optymistyczna , nie lubiaca narzekac, operatywna ...moja tesciowa, wiecznie i zawsze na wszytsko narzekajaca, straszna pesymistka , i jakby to ujac- zeslimaczala , roznimy sie charakterami , osobowosciami o 360 stopni- ja juz kilka razy powiedzialam tesciowej kilka slow prawdy, oj dlugo sie do siebie nie odzywalysmy, no i standart - czyli ja mam racje , wiem najlepiej i najbardziej lubie rozprawki na temat wszelkich chorob , nie bede rozwijac w tej kwestii tematu bo jest to niesmaczne - a jej wieczneeee narzekanie i skupianie sie tylko na sobie powoduje ze nie mam ochoty sie z nia spotykac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Moja żona jest biegunowo odległa charakterologicznie od mojej mamy - dwie zupełnie różne osoby - także nie jest regułą, że mężczyźni szukają kobiet/partnerek podobnych do swoich matek.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Halewicz - na moją mamusię to mój mąż może nażekać ale nikt inny (no oprócz mnie - kilka razy tu pisałam o jej wybrykach w temacie dzieciowym hehe)
Myslę, że żadna z nas nie pisze tutaj z czystej złośliwości tylko aby się wygadać co nam czasami "krew psuje" - no bo komu mamy to powiedzieć? Kochanemu mężowi czasami ciężko bo wiadomo że nikt nie lubi jak mu się źle mówi o rodzinie (chociaż są wyjątki).

A co do zarzutu -" zobaczymy jakimi my będziemy teściowymi" to uważam że jestem lepszą matką niż moja mama więc i teściową mogę być lepszą :P

A żeby odświeżyć tematykę wątku to w niedzielę:
- byłyśmy z moją mamą na spacerze na bulwarze no i idzie czarnoskóry mężczyzna a moja mama do Młodego "o patrz idzie murzynek bambo" (akurat rano czytała wierszyki młodemu i był ten o murzynku) i palcem pokazuje Wojtkowi gdzie ... masakra, myślałam że spalę się ze wsytdu :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Za mamę się wstydzisz przed obcym człowiekiem?
Nie chciałabym miec takiej córki.
Może problem tkwi w Tobie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 11
chyba o 180 stopni a nie 360
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez bym sie wstydzila jakby mi wypalila to czysty rasizm a bynajmniej ten czarnoskory moglby tak to odebrac..co innego jakby dziecko takie cos wypalilo a co innego jak dorosla i chyba spelna rozumu osoba sorry ale jakbym cos takiego uslyszala to bym sie poczula mocno urazona z ust doroslej i swiadomej osoby.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
...no moja mam i teściowa są jednakowo bezbłędne :)) Mama twierdzi (jak w pierw. wypowiedzi), że jak ma się gorączkę to i mleczko mamy jest za ciepłe, za to jak zmarzłam na dworze w styczniu yo nie powinnam karmic, bo mleczko jest za zimne.... mam wiele...wiele przykładów na to, że moja mama jest zdewociała... a teściowa? no cóż, stwierdziła, że jak nasza córa nie płacze to jest... chora
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Michal a ty w jakiej bajce żyjesz? Nie trzeba mieć ślubu, żeby mieć teściową, która ciebie nie akceptuje;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
może twoja żona jest odległa biegunowo od twojej mamy ale... przyciąganie to samo;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To i ja się zrewanżuję opowieścią o teściowej, bez złośliwości, bo to dobra kobieta i bardzo ją kocham:)
Teściowie przyjechali nas odwiedzić. Z kolei moi rodzice postanowili teściów zaprosić na śniadanie. Moja mama bardzo się postarała, więc śniadanie było niezwykle wykwintne. Siedzimy przy stole, niedzielny słoneczny poranek, spożywamy śniadanie, moja żona sięga po chrzan z żółtkiem (bardzo smaczny notabene), a teściowa na to żony: "to ty to jadasz????"...przy stole zapadła cisza^^
Obiektywnie rzecz ujmując, moja teściowa nie potrafi dobrze gotować i chyba ma tego świadomość - za to mama jest doskonała w kuchni. Nie wytrzymała kobiecina i nie mogła się powstrzymać przed złośliwością:) Ale...ponieważ wszyscy wiemy, że teściowa jest troszkę jak mała złośliwa dziewczynka, to nikt jej tego za złe nie wziął^^
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7
do niezalogowanej "Ja" - a czemu mam się nie wstydzić - sytuacja krępująca chociaż wiem że moja mama nie jest rasistką tylko akurat pod wpływem wierszyka chciała wnuczkowi pokazać kogoś o kim rano czytali - ton głosu też nie był obraźliwy ale dla kogoś z boku mogło to być nie na miejscu.
Po fakcie jak zwróciałam mamie uwagę sama przyznała że palnęła głupotę i tyle - później tylko smiałyśmy się z systuacji bo ostatecznie było to komicznie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Moja teściowa ma swoje wady i zalety..
Kiedyś miałyśmy poważne spięcie, bo robiła wszystko aby nie odciąć mężowi pępowiny. Miało to swoje wytłumaczenie, ale tak czy siak była to nie zdrowa relacja.
O jedno co mam do niej ogromny żal, że wyręczała małża we wszystkim i przyprawiła mu dwie lewe ręce to pomocy w obowiązkach domowych..
Też potrafi mnie zdenerwować .. np. ostatnio w jakąś sobotę, mąż pracował, a ona u nas była. I mąż wszedł do domu i mówi, że jest strasznie głodny, a ona do mnie : masz jakiś obiad? Daj szybko mojemu syneczkowi..
Była to godzina 15, więc naturalne że obiad był i zaraz by go dostał..
a zabrzmiało to tak, jakbym go głodziła..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7
A ty starym kawalerem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja teściowa mieszka na wsi i uwielbia gotować, uwielbia to i tak właściwie za mało powiedziane, gotowanie to sens jej życia. Trzeba przyznać, że robi to naprawdę doskonale. Ale..... jak setny raz słyszę, że:
- wszystko jest tak świeże, że aż słodkie (jajka, wołowina itp.),
- kotlety wszelakie fruwają na patelni,
- jej placki ziemniaczane nie chłoną tłuszczu,
to nie mogę wytrzymać ze śmiechu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

biznes - jaki ?? (22 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry