Widok

Co na to teściowa ... :)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zainspirowana postem jednej z forumek, miałabym dla Was propozycję. Każda z nas, która posiada na stanie "ukochaną" teściową, pewnie nie raz słyszała ciekawe wywody bądź opinie na Wasz temat, waszego podejścia do wychowania dziecka, czy opiekowania się mężem. Ja słyszałam nie jedno i dopiero po czasie jestem w stanie obrócić wszystko w żart. Może podzielimy się swoimi zasłyszeniami i niejednej z nas poprawi się humor, kiedy zobaczy, że nie jest sama w tym "rodzinnym" bajzlu :)

O tej porze przypomina mi się jedno zdarzenie:
Byłam chora, miałam 40 st gorączki i teściowa przy okazji wizyty zobaczyła, że karmię piersią małego. Oczywiście otrzymałam lewy sierpowy z pytaniem, dlaczego karmię, skoro mam tak wysoką temperaturę, przecież moje mleko w takiej sytuacji nie nadaje się dla dziecka. Zapytałam się tylko, czy gdy ona gotuje mleko, to kiśnie jej w 40 stopniach. Odpowiedziała, że mleko krowie, to nie to samo co ludzkie, ale drugi raz nie wyrażała wątpliwości :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Siedzimy przy stole na proszonym obiedzie u teściowej. Dostałam na talerz taką porcję obiadu, ze z trudem wcisnęłam 1/3 porcji. Kiedy z ciężkim bólem dobrnęłam do 1/2 porcji powiedziałam:
- Za duża porcja, już nie mogę...
- Nie możesz? - wtrąciła teściowa w połowie zdania - To masz tu sałatkę!

;))))))))))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
no własnie...jeżeli podchodzić można do tematu tesciowej z określeniem "mała złośliwa dziewczynka" to da sie żyć...
moja zadaje takie pytania złośliwie i wymaga na nie złośliwie odpowiedzi-tu zaczyna sie problem...
nie odzywam sie to słysze-"a co ty juz nie mozesz sie odezwac jak pytam?"
jak odpowiadam np."tak jadam" czy cos innego zeby tylko miała odpowiedż ,do której nie moze sie przyczepić to słysze :"no dobrze tak tylko chciałam wiedzieć-nie musisz być od razu niemiła"
to do chole...ry co mam mówic?
ona szuka afery bez sensu i jest nieznosna i przyjeżdża niespodziewanie na 2-4 tygodni....rozmowy z meżem nic nie dają,bo jemu jej żal.
proponowałam nawet psychologa juz zeby sie wygadała komuś to zapłakana obdzwoniła całą rodzine...i teraz jest tragedia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nic nie przebije mojej tesciowej, uwaza ze jak mam wieksze mieszkanie od niej to mam mniej brudu i mniej do sprzątania bo ten brud i kurz z powietrza rozkłada się na większej powierzchni :-) a ona taka biedna z tym sprzataniem. Miała 2 synów w domu - narzekała bo brudno, ozenił sie, wyprowadził, nadal było ciężko, poszedł drugi - nadal ciężko to został tylko teść co sam sprzata ale dalej jej ciężko.
Na szczęscie urwałam sie kontakt co wyszło na dobre mnie i mojej rodzinie tylko biedny teśc musi sie z nia męczyć ale jak taki pantoflarz to niech ma!!! ha ha ha
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
W temacie gór jedzenia, świeżynka:

Jemy rodzinny obiad. Na stole tradycyjnie surówka w największej możliwej do znalezienia salaterce. Dzisiaj udało nam się zmęczyć całą, choć było to nie lada wyzwaniem, bo zazwyczaj zostaje ok 1/3. Teściowa zauważyła pustą miskę:

T: o, to ja dokroję - po czm biegnie do kuchni
Ja: Nie mamo, nie potrzeba, bo już nikt nie chce
T: zrobię, te warzywa takie świeże, szkoda ich
Ja: mamo, ale na prawdę, nie damy rady juź więcej zjeść

... brak odpowiedzi. Za chwilę salaterka wypełniona do połowy wędruje na stół, a że nikt się na nią nie rzuca, teściowa swoim zwycajem podtyka mi ją pod nos: "No zjedz, przecież nie wyrzucę!"
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Na moją teściową nie mogę powiedzieć złego słowa ,raz w tyg odwiedza wnuki ,pobawi się z nimi i jedzie do domu ,nigdy nie wtrącała się w wychowanie moich dzieci do nas również się nie wtrąca ,czasami zaprasza nas na obiad w niedzielę ,czasami tylko dlatego aby się nam nie naprzykrzać bo wie że lubimy spędzać czas aktywnie ,na wycieczkach a nie na obiedzie u mamusi ,zresztą sama mi kiedyś powiedziała że nie chce być taka jak jej teściowa ,która swoimi obiadkami i nie tylko tym prawie rozwaliła jej małżeństwo ,tak że jednym słowem moja teściowa jest super.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiola, to ja Ci zazdroszę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja teściowa kiedyś przed karmieniem małego się zapytała mnie
- a Ty dezynfekujesz jakoś sutki przed karmieniem??
- Tak, wyparzam je:) - moja odpowiedz poważnym tonem
Aha. - teściówka
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niedzielny obiadek.
Teść mówi do mnie: jaki Michałek grzeczny jest. Złote dziecko
JA: dziękuje, nie narzekamy na niego.
Teściowa: Ja wam źle nie życze, ale oby dał Wam jeszcze popalić, zobaczycie że będziecie go mieć dosyć
JA: cisza
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kira widzisz chciała Cie Twoja teściowa uprzedzic że nie zawsze bedziecie mieć kolorowo :D

Ja nie moge na moją teściową złego słowa powiedzieć, ale jak czytam waszą większość komentarzy to zapewne dlatego że dzieci nie mamy jeszcze :}
Gdziekolwiek się znajdujesz, twój świat tworzą twoi przyjaciele.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzień 1.
Moja teściowa je mleko z płatkami kukurydzianymi.
Woła moją 8 miesięczną córeczkę, że jej też zrobi.
Ja: Mamo, takim małym dzieciom nie można dawać mleka krowiego.

Dzień 2.
Wchodzę do kuchni. Teściowa trzyma moją córkę na kolanach i karmi ją mlekiem z płatkami.
Ja: Mamo, mówiłam ci, że nie można tak małym dzieciom dawać mleka krowiego.
Teściowa: Mówiłaś, że nie można, ale zobacz, je!

popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
kira, moja mama mi opowiadała, że jej teściowa też kazała dezynfekować sutki przed karmieniem, a na dodatek urządzała codzienną kąpiel poranną, bo dziecko musi zacząć dzień czyste. I może dzięki temu nie nabrałam żadnej odporności i całe dzieciństwo jechałam na penicylinie ....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ewa a o co chodzi z tym mlekiem krowim bo nie bardzo rozumiem? Dlaczego nie wolno podawać mleka (tylko z nazwy) krowiego?


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pinia, tu dla przykładu artykuł
http://fajnamama.pl/mleko-krowie-nie-jest-dla-niemowlat/

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W okresie, gdy przybyła do nas na czas jakiś teściowa, rozchorowało mi się dziecko. Objawy były dziwne, sprawdziłam w internecie i prawie wiedziałam co dziecku dolega.
Następnego dnia umówiłam malucha do lekarza, a że teściowa z natury skora do pomocy, więc poszła z nami. W poczekalni pełno pacjentów....
Po wyjściu z gabinetu zasypała mnie pytaniami:
T: i co? i co? i co?
ja: to, o czym rozmawialiśmy w domu
T: o matko! naprawdę szkarlatyna?!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
to prawda trzeba dziecko przystosować, ja się myje codziennie i jak rozmawiałam z lekarzami to zupełnie wystarcza by piersi były czyste bo wiadomo że każda z nas nosi czysty stanik to gdzie mają się pobrudzić.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A to ja o teściowej mojej mamy.
Po ślubie moi rodzice zamieszkali z dzieckiem z rodzicami ojca. Teściowa była bardzo niezadowolona bo wpadli (tu można ją zrozumieć) i bardzo nie chciała kolejnego dziecka. Dlatego też - wpadała po kilka razy w nocy i swieciła latarką po oczach rodziców, sprawdzając czy przypadkiem się nie przytulają w łóżku... Moja mama nerwicy się nabawiła.
Ostatnio jak oglądaliśmy film, jest scena jak essesmani wpadają do domu i świecą latarką po oczach śpiacej rodzinie, a moja mama do siebie - "jak ja ich rozumiem"...
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
malina-niezła ta Twoja opowieść ;]
ale mamie bardzo współczuje ..
Gdziekolwiek się znajdujesz, twój świat tworzą twoi przyjaciele.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja teściowa ma wiele do powiedzenia co do gotowania dla ukochanego synka :D. pewnego razu oznajmiła mi że jej syn to nie krowa i nie musi jeść trawy !!!(chodziło jej o moją ruccole z pomidorami :D)

http://poznajdate.com/news/detail.php?id=27
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja teściowa zajmuje się wnukiem o 10 mies. starszym niż nasza córka (13mies.)... wczoraj "dzieliła" ciastkami, ja przy tym poczytałam sklad na opak... same E. Zabrałam małej ciasto, a teściowa do mnie, że ją GŁODZĘ!!! Dodała jeszcze, że jak to: jedno zawsze jadło wszystko, a drugie ma patrzec?!?! oznajmiłam, że to dla dobra dziecka, a jak dba o tamtego wnuka to dla jego dobra też nie powinien dostawac takich śmieci, a wtedy jedno nie będzie patrzyło na drugie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jednym razem kuzyn (wtedy1,5roku, nasza córa 7mies.) córki zabrał Małej smoka, po czym ja zdecydowanie, ale delikatnie zabrałam Małemu ów smoczek i poszłam go wyparzyc... teściowa krecąc głową stwierdziła, że jej dzieci wymieniały się smoczkami i nikomu nic nie było, a przecież to są DZIECI, więc wszystko wolno...

Jakby ktoś mowił, że czepiam się teściowej to dodam, że moja mama dotrzymuje kroku teściowej w takich "numerach" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

biznes - jaki ?? (22 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry