Widok

Czy milosc po milosci moze byc miloscia?

Temat to mi sie udal:D
ciekawi mnie wasze zdanie na temat milosci.... Czy w zyciu mozna kochac tak samo silnie wiele kobiet? Czy moze to jest tak ze w zyciu mozna kochac prawdziwie tylko raz, a potem to sie kocha i szanuje ale to juz niejest to...?
Gadale z wieloma osobami i wiekszosc tak ma ze kogos kocha. Nie jest z ta osoba ale ja kocha. Moze byc z kims i ta osobe kochac ale wie ze jezeli tamta osoba by przyszla i dala jej szanse to z obecnego zwiazku nic by niebyla. Czy tak wlasnie jest?
ciekawi mnie wlasnie to czy ludzie potrafia prawdziwie kochac tylko jedna osobe na swiecie, a reszta to juz jest jakas slabsza milosc, bezx tak wielkiego znaczenia....A moze to tylko iluzja, moze ta sooba ktora tak prawdziwie kochamy to nie istnieje, moze kochamy tylko swoje wyobrazenie o tej osobie, zludzenie? przeciez ta osoba mogla sie zmienic, moglo sie stac wiele rzeczy...wkoncu nawet my moglismy sie zmienic....
Czy ja wogule logicznie mowie i ktos to rozumie?:D

Pozdrawiam
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Zaciekawiłaś mnie, co to znaczy, że nie byłaś w typie mężczyzn?
W moim mniemaniu działa to tak, że jak się z kimś miło spędza czas, jak łączy się z nim wiele sfer życia i wiele doznań i jest on płci przeciwnej, to oczywistym jest, że chce się z nim połączyć także cieleśnie. To zwykła chęć pogłębienia relacji na kolejną sferę życia.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O niektórych sprawach nie mówi się na forum poprostu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie zaracam już Ci głowy bo jeszcze Twoja dziewczyna będzie miała pretensje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

tylko jako koleżankę nic więcej!
Tak jak mówiłam mam dużo kolegów a nigdy żaden nie traktował mnie inaczej .
Nie jestem i nie byłam nigdy w typie mężczyzn
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dla mnie przyjaźń damsko-męska istnieje tylko w formie związku.
W innych przypadkach, prędzej czy później jedna ze stron chce więcej.
A jeśli jedna ze stron to powstrzymuje, to doprowadza do sytuacji, że ich relacje tracą na szczerości a tym samym opuszczają definicję przyjaźni.

>nigdy nie traktowałam go" inaczej"

A on Ciebie?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

moim najlepszym przyjacielem jest mężczyzna, a nigdy nie traktowałam go" inaczej"
Był dla mnie wsparciem w najtrudniejszych momentach w życiu:(
Dziękuję Bogu ,że go spotkałam w moim życiu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chodziło mi o sens istnienia miejsca nazywanego "forum dyskusyjne", o jego znaczenie i funkcję.
Czy przenoszenie rozmowy (tym bardziej jeśli rozmowa nie jest randką) na grunt prywatny nie jest zaprzeczeniem działania forum i nie prowadzi do jego upadku?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam dużo znajomych mężczyzn i są to tylko koledzy zresztą zawsze lepiej dogaduje się z mężczyznami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

rozmowa z kimś anty to nie randka żeby było jasne! Dla mnie nie ma znaczenia czy rozmawiam z kobietą czy mężczyzna to nie śreniowiecze!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Żartuje tylko.
Tak sobie odbiłem piłeczkę, za zarzucanie mi złości czy zazdrości;)
Choć przez lata wzbudzało to we mnie mieszane uczucia, czy słusznie jest uciekać z forum, by z kimś pogadać prywatnie? Odbierać tym samym okazję, by inni też mogli przeczytać wspólne przemyślenia i dołączyć się do rozmowy? Rozumiem, że czasem rozmowa może zrobić się na tyle pikantna, że wypada kontynuować w cztery oczy... W innych zaś przypadkach, czy to stosowne pozbawiać forum dyskusyjnego jednego z dyskutantów?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wcale nie wyczychalam jak bys spytal też bym podała co w tym złego rozmawiać z ludźmi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak się ma wiele nieudanych związków, a inni trafiają za pierwszym razem, to może warto się nad tym głębiej zastanowić.
Może nie chodzi, by szukać aż się trafi na odpowiednią osobą, ale być odpowiednią osobą?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wyhaczyła kogoś i uciekła z forum!
Tchórz!
Szczęściarz?
Oba?:p
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

2018-01-22 14:48:36
Kosmitka
2018-01-19 21:33:56
Oczywiście, że jest możliwe i to niezależnie od wieku i ilości związków w jakich się było. I nie wiadomo kiedy się pojawi. Po prostu trzeba trafić na właściwą osobę.
Zgadzam się z tym całkowicie.
Może być wiele nieudanych związków ślub/rozwód lub inaczej. Może być też od razu wspaniale na lata. Trzeba trafić na odpowiednią osobę. - widzę to po znajomych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

2018-01-22 21:56:57
Anna.32@onet.pl
Do Anonim - dzięki za email. Napiszę do Ciebie - trochę się wstydzę. Poznasz mój email. Janusz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anna.32@onet.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

zastanowię się:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kosmitka
2018-01-19 21:33:56
Oczywiście, że jest możliwe i to niezależnie od wieku i ilości związków w jakich się było. I nie wiadomo kiedy się pojawi. Po prostu trzeba trafić na właściwą osobę.
Zgadzam się z tym całkowicie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

2018-01-20 21:42:38
ja jestem szczera dlatego nie boję się spotkać ale ty chyba masz z tym problem widzę wszędzie się czegoś doszukujesz miłej nocy :)
Witam, jestem zainteresowany spotkaniem. Może wymienimy się emailami - na priv. Janusz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie wiem o czym mówisz, nigdy się nie chwaliłem podbojami miłosnymi (nawet nie rozumiem tego sformułowania).
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry