Widok

Czy puścić męża na kontrakt?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny mam do was pytanie jestem z męzem 7 lat mamy dwojke dzieci i powiem ze mam udane małżenstwo, maz pracuje w duzej firmie ale kokosow nie ma wiadomo coraz gorzej dostał propozycje pracy na statku miesiac w polsce miesiac tam, zaznacze ze nie ma dostepu do kobiet bo taka specyfika pracy czy byscie poscily meza, tu ma panstwowa posade pensje około 3 tys wiadomo na kontrakcie zarobi bez porownania , nie chce mowic ze by został czy pojechal chce go wesprzec w kazdej decyzji ale ja mam dosyc siedze płacze nie moge spac a on sie tak napalił a ja nawet nie rozstałam sie z nim na tydzien doradziecie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
maz wyjechał, i powiem wam ze jestem dumna , dlugo rozmawialismy i jest to wspolna decyzja, jk to ktoraś z pan napisała nie wyjezdza do chin, mysle ze nabedzie doswiadczenia i obedzie sie z jezykiem , sam sie spelni i sprawdzi , wiadomo ze było by miło codziennie sie prztulic, ale ja wiem ze to on robi dla nas zeby nie miec kredytu na 30 lat zebysmy mogli gdzies wspolnie razem odpoczac , a jak nie ma zdradzic to zrobi tutaj na miejscu uwazam ze miał bardzo duze mozliwosci ze wzgedu na prace
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
no i dobrze zycze wytrwałosci i duzo siły i wiary w męża:)mój tez ma taka pracę i były rozłąki nawet 8m-cy ale to przed ślubem po slubie na szczęście los nam sprzyjal i jakoś się udało, że teraz jest są juz dużo krótsze te rozłąki no ale są jakos i za coś życ trzeba::)powodzenia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewa - no i gratuluję decyzji :) Przyzwyczaisz się do systemu jego wyjazdów i powrotów. To niezły sprawdzian dla związku, ale jestem pewna, że wszystko się ułoży. A jaki stęskniony wróci, zobaczysz ;)
Powodzenia!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W pełni zgadzam się z Kreską.. :) nigdy już nie będę żyła na odległość z mężem.. chyba, że byłaby kryzysowa sytuacja (chociaż wtedy robilibyśmy wszystko by nie wyjeżdżał).. Tęskonota ogromna.. itd.. I nie tylko ja tęskniłam.. również córka.. I w końcu powiedzieliśmy dość.. I się ułożyło bez wyjazdów.. :) mój tata wyjeżdża od kąd byłam dzieckiem.. I wiem co to znaczy mieć ojca a żyć prawie bez niego.. I nie chciałabym by Nasza mała też wiedziała.. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
dla mnie priorytetem jest rodzina. wolę żyć skromniej, ale razem. tak samo mam kredyt, ale nie wyobrażam sobie, żeby małż wyjechał do pracy byle nie musielibyśmy go płacić 30 lat. niestety takie czasy. tym bardziej teraz jak mamy dziecko.
w każdym bądź razie trzymam kciuki i wytrwałości życzę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Bardzo wspolczuje takich dylematow. W zyciu nie chcialabym, zeby maz wyjezdzal na kontrakty. Owszem, mielismy kilka lat temu pomysl z wyjazdem zagranicznym. Ale wylacznie wszyscy. I nawet ten pomysl nie bardzo nas kusil.
Jestesmy typem rodziny mnostwo czasu spedzajacej razem. Lubimy tez krotkie i dlugie wspolne wyjazdy. Wogole sie nie rozstajemy. Dla nas taki szok bylby zbyt duzy. Nie wiem jak mozna tak zyc i sie z tego cieszyc. Bo jesli absolutnie nie ma wyjscia i ma sie przymierac glodem to fakt moze nie byc wyjscia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja bym nie puściła...nie dałabym rady...przechodzilismy rozłąkę jak nie bylismy jeszcze małżeństwem ( bylismy zaręczeni) i ja wyjechałam za zgranicę na 5 miesięcy na zarobek- były codziennie sms-y telefony ale to nie to samo, siedziałam i płakałam i odliczałam dni do powrotu, nie wyobrażam sobie teraz nie mieć męża przy sobie gdy jest córka...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
No takie zwiazki nie sa latwe, ale takie zycie, taka praca, czasami nie da sie tego uniknac. My tez przez kilka lat tak funkcjonowalismy, z tym, ze wyjazdy mojego meza (jeszcze wtedy nie meza) nie byly regularne, czasami wyjezdzal na tydzien innym razem na 2 miesiace, raz kilka miesiecy w domu, innym razem przylatywal, przepakowywal sie i lecial w inne miejsce. Do tego czesto dowiadywalismy sie o tym, ze musi wyjechac z zaledwie kilkudniowym wyprzedzeniem. Takze staly system - taki jak u Was, jest o tyle dobry, ze mozesz sobie wszystko zaplanowac.
Pamietaj, ze nie cale zycie musi maz tak pracowac. Moj sam w pewnym momencie mial juz tego dosc i postanowil zmienic prace. Mnie tez bylo ciezko, ale nie naciskalam na zmiane pracy, bo wiedzialam, ze to praca, w ktorej bardzo sie rozwija zawodowo, a zalezalo mu na tym.
Zycze powodzenia i wytrwalosci!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z tą definicja...;pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie "pószczaj". Niech nie zajmuje miejsca które może dostać ktoś, kto nie zadaje głupich pytań bo naprawdę potrzebuje pieniędzy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
Pytanie dlaczego chcecie się na to zdecydować...? Ważne jest ustalenie tego. Dlaczego? a no dlatego żeby podjąć decyzję na jak długo podejmie się tej pracy? Czy do momentu zakupu czegoś....czy do momentu uzbierania konkretnej kwoty. Pamiętaj tez o jednej ważnej sprawie - o tym że bardzo ciężko będzie Wam po jakimś czasie podjąć decyzję o powrocie męża do PL i pracy za (jak dobrze) 3 tyś które ma teraz... Z lepszego na gorsze ciężko się przestawić...
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
to jest wątek z 2011 roku
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Faktycznie :) był na górze więc nie zwróciłam uwagi. :)
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na statku bez kobiet to ok, najgorzej jest na wycieczkowcach... tam każdy z każdym.. Nie radzę też wysyłać męża za granicę do pracy.. Belgia, Anglia itd. Do męża przychodzą koledzy i opowiadają jak sobie żyją za granicą a ich biedne żony obie ręce by sobie dały poucinać, że ich mąż nie zdradza.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
tak masz rację, najlepiej i najbezpieczniej zapobiegliwie trzymać męża całe małżeńskie życie w szafie ewentualnie przykutego do kaloryfera i broń boże zadnych gości płci żenskiej nie przyjmować,bo nie daj boże:)

dziewczyny ,ochłońcie z tymi zdradami, jak chłop będzie chciał się puścić to zrobi to tak czy inaczej, nawet idąc po przysłowiowe bułki:)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja mam męża 14lat.Jeździł na kontrakty wracał było ok.Teraz w 3tyg wyrwał sobie jakąś panienke w Danii.Ukrywał to pisał z nią nawet przy mnie.Przyznał się do tego romansu powiedział ze wybrał mnie i syna.Ze żałuję i naprawi.Ciężko mi z tym żyć bo zdecydowałam dać mu szansę i zostać. Nigdy nie pozwolę mu jechać na kontrakt .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dodam że parę lat temu też mnie zdradził na kontrakcie jednorazowo ale zdradził. Ledwo z jedną nauczyłam się żyć a tu druga.Popieram Opis wyżej ze jak chlop będzie chciał to zdradzi wszędzie jednak mi jakoś lepiej jak jest w domu.Opowiadal mi ze co 2 mąż zdradza żonę na kontaktach jeździ juz parę lat więc widział jak i doświadczal.To chore jak oni tak mogą! !! Nie doceniają tego co czeka na nich w domu.Nigdy tego nie pojmę dlaczego?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
To bardzo proste. Brakuje im kobiety, widocznie żona nie wystarcza, udaje sama przed sobą że jest super. Bzdury.

Autorka wątku pisze, że na statku nie ma dostępu do kobiet. Bzdury. Burdele są w każdym porcie hehe

Jak się chce, to się zdradzi. Popieram!

Co to za argument, że ktoś jest w związku 5 czy 50 lat? Żadne. Na waszym miejscu żadnemu bym nie ufał, bo znam te niejeden słodkie idiotki od kolegów. Nawet nie wyobrażają sobie, co oni wyrabiają na tych swoich kontraktach, w Wielkiej Brytani w pracy itd.

Mi jakos nawet takie myśli nie przyszło do łba, a wyjeżdżam raz na jakiś czas także gdzieś dalej. Po prostu jak się kocha, nie ma się nawet czasu na takie myśli... kłótnie się zdarzają, nawet hard, ale jednak jest coś jeszcze ponadto...

Poza tym argument ekonomiczny. W domu ma się seks za darmo, trochę się trzeba postarać o fajny moment, ale to czysty zysk hehe świntuszyć z własną żoną i potem nie trzeba ukrywać, że siusiak aż boli hehe

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Ponury hmm...skoro "na waszym miejscu żadnemu bym nie ufał" a i Tobie raz na jakiś czas zdarzają się wyjazdy to...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co cię ja obchodzę? Patrz co robi twój stary.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry