Widok
zrobiliśmy i nie żałuję, stawili się wszyscy oprócz dosłownie 4 osób, imprezka trwała od 14do 19, był dj i wodzirej - jeszcze wiele osób miało siły by tańczyć, na spokojnie też mogliśmy z każdym zamienić parę słów, zwłaszcza, że część gości była przyjezdnych; opcja poprawin kosztowała nas niewiele więcej właściwie tylko za obsługę; i oczywiście uważam, że to kwestia indywidualnego wyboru, a nie tego czy wypada czy nie :)
Dobre pytanie postawiłaś:-)chciałam mieć poprawiny,ale mój narzeczony nie chce i chyba ma rację.Trudno-nie będziemy przecież robić przyjemności dla ciotek,bo tak przystoi i wypada.Chyba zaprosimy tylko najbliższych do domku na kawkę tudzież herbatkę i ciacho:-).Pamiętam,że moja kuzynka miała poprawiny na 14:-)i powiem Wam,że prawie wszyscy się stawili,a co niektórzy dopiero na poprawinach sobie popili i potańcowali (na przykład tata mojej kuzynki w ciągu wesela kontrolował sprawę,był czujny i za bardzo sobie nie pozwolił,ale za to na poprawinach....dał czadu:-)).