Widok
Dodam, że każde dziecko tak naprawdę potrzebuje miłości i zrozumienia, dziewczynka w tej chwili nie rozumie dlaczego jej rodzina się rozpadła, dlaczego nie może mieszkać z mamą i uwierz, że dzieci bez względu jacy są rodzice to dla nich są to ich rodzice, jedyni
Napiszę z doświadczenia, mojej mamy nowy partner , próbował być dla mnie miły i dobry, ja jednak miałam przekonanie, że on zabiera mi mamę , że za dużo czasu z nią spędza, że moja mama powinna być tylko dla mnie, i w ogóle nikt mnie nie rozumiał, miałam wrażenie ,że nikt mnie nie kocha. Buntowałam się i często byłam nie miła, dopiero jak dorosłam, zdałam sobie sprawę ,że to nieprawda, ale też nikt ze mną nie rozmawiał o tym. Musiałam to zaakceptować i tyle oraz sama sobie poradzić z tym, a w głowie miałam naprawdę różne myśli.
Kiedyś nie było tylu książek, poradników i dorośli nie umieli zrozumieć dzieci, choć bardzo się starali.
Teraz masz dostęp do internetu , jest mnóstwo książek- poradników, spróbuj trochę poczytać i zobaczysz ,że spojrzysz na ten problem inaczej, a dużo pożytecznych wiadomości przyda Ci się jak pojawi się wasze dziecko w przyszłości. Wszystko na pewno się ułoży, tylko trzeba pracy i trochę wysiłku oraz czasu.
Napiszę z doświadczenia, mojej mamy nowy partner , próbował być dla mnie miły i dobry, ja jednak miałam przekonanie, że on zabiera mi mamę , że za dużo czasu z nią spędza, że moja mama powinna być tylko dla mnie, i w ogóle nikt mnie nie rozumiał, miałam wrażenie ,że nikt mnie nie kocha. Buntowałam się i często byłam nie miła, dopiero jak dorosłam, zdałam sobie sprawę ,że to nieprawda, ale też nikt ze mną nie rozmawiał o tym. Musiałam to zaakceptować i tyle oraz sama sobie poradzić z tym, a w głowie miałam naprawdę różne myśli.
Kiedyś nie było tylu książek, poradników i dorośli nie umieli zrozumieć dzieci, choć bardzo się starali.
Teraz masz dostęp do internetu , jest mnóstwo książek- poradników, spróbuj trochę poczytać i zobaczysz ,że spojrzysz na ten problem inaczej, a dużo pożytecznych wiadomości przyda Ci się jak pojawi się wasze dziecko w przyszłości. Wszystko na pewno się ułoży, tylko trzeba pracy i trochę wysiłku oraz czasu.
Ewo, jej mama ma dla niej mało czasu, dużo pracuje, często wyjeżdża. Wszyscy zdecydowaliśmy aby mała była u nas. Z matką ma kontakt telefoniczny i widuje się z nią. Regularnie w weekendy no i jeśli akurat obie mają czas i ochotę w tygodniu. Tak jak napisałam to 11 latka więc w grę raczej nie wchodzi trzymanie na siłę w żadnym domu. Ani u matki ani u nas. Żaden z tych domów nie jest lepszy ani gorszy. Teraz mieszka z nami bo tak wyszło, być może za jakiś czas sytuacja się odwróci. Rozmawiałam z dziewczynką tak jak Irena mówi, ona boi się głownie o to że ojciec nie będzie jej poświęcał wystarczającej ilości czasu (być może dlatego, że matka przestała) ale nie jest dla mnie problemem jej strach. Mówiłam, że to co łączy mnie i jej tatę to zupełnie inny rodzaj uczucia niż ten który łączy dziecko i ojca. Niestety z jednej strony jej wielka zazdrość a z drugiej to co pisałam wcześniej, nieutożsamianie się z bądź co bądź rodziną. Ireno, jeśli możesz powiedz proszę co chciałaś wtedy usłyszeć, jakie argumenty przekonałyby Ciebie, że mama zawsze będzie Twoja i nikt jej nie zabierze, że to ze mieszka z Wami ktoś nowy nie znaczy dla Ciebie niczego złego? Co by Cię wtedy uspokoiło?
zbliżają się ferie, może niech oni sami z tatą zaplanują sobie sami tydzień? gdzie chcieliby wspólnie jechać? co robić? jak razem spędzić czas? ty będziesz miała tydzień dla siebie i na zatęsknienie, oni na bycie razem, pogadanie, dopieszczenie się;
ty z kolei mogłabyś się z nią wybrać na babskie zakupy - tata jej tego nie da; sama jej to zaproponuj, że masz ochotę, czy mogłaby ci doradzić, czy ma jakąś potrzebę, ustalcie, czego potrzebujesz ty, czego ona, zorganizujcie popołudnie bez taty, nawzajem sobie pomożecie, a na koniec jakiś miły deserek w kawiarni; to wszystko pod kątem - żeby było miło; żeby wykorzystać czas, kiedy jesteście same, sprawdzić, co możecie sobie dać;
i jeszcze bym polecała poradnię pedagogiczno-psychologiczną, sami tam możecie się zgłosić; albo psychologa, to że się martwisz, to dobry znak; ja nie jestem macochą, ale mam dzieci i pracuję z młodzieżą w tym wieku;
ty z kolei mogłabyś się z nią wybrać na babskie zakupy - tata jej tego nie da; sama jej to zaproponuj, że masz ochotę, czy mogłaby ci doradzić, czy ma jakąś potrzebę, ustalcie, czego potrzebujesz ty, czego ona, zorganizujcie popołudnie bez taty, nawzajem sobie pomożecie, a na koniec jakiś miły deserek w kawiarni; to wszystko pod kątem - żeby było miło; żeby wykorzystać czas, kiedy jesteście same, sprawdzić, co możecie sobie dać;
i jeszcze bym polecała poradnię pedagogiczno-psychologiczną, sami tam możecie się zgłosić; albo psychologa, to że się martwisz, to dobry znak; ja nie jestem macochą, ale mam dzieci i pracuję z młodzieżą w tym wieku;