Widok
Mikro, ja naprawdę też nie mam życia usłanego różami. Borykam się z takimi problemami, że wiele osób przerasta tylko cząstka z nich. Tylko ja nie mam w zwyczaju obarczania nimi nikogo. Owszem, moi przyjaciele bardzo chętnie mi pomogą, ale mówię o nich tylko wtedy, gdy są w stanie fizycznie pomóc. Na pewno nie dramatyzuje, nie szukam publiczności do "wysłuchania", bo to bez sensu.
5 lat żyłem w związku z kobietą DDA...po prostu koszmar. Nie wiem jak wytrzymałem tak długo (chyba z miłości?) ale i moje wytrzymywanie się w końcu wypaliło, łącznie z pokładami empatii, wszelkiej maści tolerancji i daleko posuniętego rozumienia problemu.
Osoby DDA nie nadają się do związków i póki nie przejdą gruntownej terapii, nie powinny się z nikim wiązać. Amen.
Osoby DDA nie nadają się do związków i póki nie przejdą gruntownej terapii, nie powinny się z nikim wiązać. Amen.
Słabsi, silniejsi... guzik prawda. Słabsi są słabsi, bo dali to sobie wmówić. To bardzo wygodne. Powiem, że jestem słabsza i już niczego ode mnie proszę nie oczekiwać tylko wysłuchać i pogłaskać po główce. Aż w końcu sama w to naprawdę uwierzę.
Dalej nie rozumiesz? Wsparcia można udzielić jedynie komuś, kto nie pozwoli sobie wmówić, że jest słaby i chce walczyć. Tu nie ma woli walki, za to jest prośba o to, by utwierdzić go w jego własnym przekonaniu.
I nie będę tego uzasadniać. To nie miejsce na to ani czas.
Dalej nie rozumiesz? Wsparcia można udzielić jedynie komuś, kto nie pozwoli sobie wmówić, że jest słaby i chce walczyć. Tu nie ma woli walki, za to jest prośba o to, by utwierdzić go w jego własnym przekonaniu.
I nie będę tego uzasadniać. To nie miejsce na to ani czas.
Graszka, zwróciłam na to uwagę dopiero, jak napisałaś, że M&M to nie MM. I do Ciebie napisałam, że to jeszcze nic nie znaczy i żeby autor potwierdził lub zaprzeczył.
M&M się odezwał i przeprosiłam go za pomyłkę, bo okazało się, że jednak różne IP oznacza dwie różne osoby. Dobrze się wytłumaczyłam? :)
M&M się odezwał i przeprosiłam go za pomyłkę, bo okazało się, że jednak różne IP oznacza dwie różne osoby. Dobrze się wytłumaczyłam? :)
Mikronezja, nie będę kogoś na siłę głaskać i wmawiać, że jest wspaniały, bo to nic nie da. MM sam... czy tam sama musi sobie z tym poradzić. Ale ewidentnie widać, że nie chce. Wiem, że to przewrotnie brzmi, ale tak jest. Zaparła się... czy tam zaparł w swojej mądrości i Niulka jest glupiutka, uśmiechniętą dziewczynką, która nic o życiu nie wie. Ja się kłócić nie zamierzam. Niech sobie mówi, co chce, w d*pie to mam.
Niulka, do której z nas ta odpowiedź? Nie zaperzaj się, tylko zrozum, że ludzi są słabsi i silniejsi psychicznie. Jedni mają wsparcie, inni nie mogą nie nie liczyć, a jeszcze inni w ogóle go nie potrzebują, bo sami ze wszystkim sobie radzą. Jeśli należysz do tych ostatnich, to można Ci tylko pogratulować, serio :). I nikt nie powiedział, że jesteś głupia.