Widok
DOM. Nasz dom :)
Startujemy z tematem.
Ostatnie dwa wieczory przegadane o tym z naszymi Rodzicami...
Nie będziemy czekać, bo czas to pieniądz :)
I od razu po świętach zabieramy się za wszystko po kolei. Będziemy mieli domek :) Mały, ale własny :)
Niech się właściciele cholernie drogich mieszkań ugryzą :)
Mam nadzieję, że parę z Was, dość juz obeznanych i doświadczonych w temacie, podpowie nam czasem...
:)
Ostatnie dwa wieczory przegadane o tym z naszymi Rodzicami...
Nie będziemy czekać, bo czas to pieniądz :)
I od razu po świętach zabieramy się za wszystko po kolei. Będziemy mieli domek :) Mały, ale własny :)
Niech się właściciele cholernie drogich mieszkań ugryzą :)
Mam nadzieję, że parę z Was, dość juz obeznanych i doświadczonych w temacie, podpowie nam czasem...
:)
kijeksamobijek napisał(a):
> A właśnie , że jest, przekonasz się jak będziesz miała swój
> dom. a poza tym bezsensu jest tak długo czekać na wybudowanie.
no troche nie masz o tym pojęcia.....
teraz na meszkanie od dewelopera czekasz minimum rok, bo kupuje się mieszkania w momencie gdy nawet dziury jeszcze pod blok nie wykopią, chyba że kupujesz z rynku wtórnego to może faktycznie szybciej, ale.... weź znajdź takie mieszkanie, wielu z pośród moich znajomych szuka mizkania, do kupienia, czasem trwa to nawet rok, i wiecej.....
a my zamierzamy za 2 lata organizować wigilię w nowym domu, wiec myślę, że te 2 lata to nie jest aż taki długi czas oczekiwania
no i cena.... wybudujemy dom za 150 tyś z wykończeniem dołu domu, i nie pisz że to niemożliwe,. bo tak, mamy odpowiednie "środki" by tak było
co do ogrzewania? mieszkamy w domu, ok 120 metrów, wiec wiem czego sie spodziewać....
> A właśnie , że jest, przekonasz się jak będziesz miała swój
> dom. a poza tym bezsensu jest tak długo czekać na wybudowanie.
no troche nie masz o tym pojęcia.....
teraz na meszkanie od dewelopera czekasz minimum rok, bo kupuje się mieszkania w momencie gdy nawet dziury jeszcze pod blok nie wykopią, chyba że kupujesz z rynku wtórnego to może faktycznie szybciej, ale.... weź znajdź takie mieszkanie, wielu z pośród moich znajomych szuka mizkania, do kupienia, czasem trwa to nawet rok, i wiecej.....
a my zamierzamy za 2 lata organizować wigilię w nowym domu, wiec myślę, że te 2 lata to nie jest aż taki długi czas oczekiwania
no i cena.... wybudujemy dom za 150 tyś z wykończeniem dołu domu, i nie pisz że to niemożliwe,. bo tak, mamy odpowiednie "środki" by tak było
co do ogrzewania? mieszkamy w domu, ok 120 metrów, wiec wiem czego sie spodziewać....
Podstawa to dobre ocieplenie budynku, dobre okna i instalacja grzewcza, bo ona pozniej najwiecej zzera. Warto na poczatku wiecej zainwestowac, bo potem sie zwraca.
Super decyzja bo jak sie obecnie wszystko dobrze wywazy to koszty utrzymania masz porownywalne do mieszkan czynszowych- tylko ze nie musisz juz placic czynszu :)
Super decyzja bo jak sie obecnie wszystko dobrze wywazy to koszty utrzymania masz porownywalne do mieszkan czynszowych- tylko ze nie musisz juz placic czynszu :)
a słyszała
a czytać umie?
jak tak, to niech czyta uważnie....
a co do kosztów, nie ma czasu ani ochoty ci tłumaczyć, że nie bede płaciła za wszystko jak potencjalny Kowalski, wiec sie skarbie nie unoś, wiem co mówię
wiec kończąc: 150 tyś, 90 mertów, 2 lata
wiec pomysl racjonalnie, po co mam kupywać mieszkanie skoro moge mieć dom?
a czytać umie?
jak tak, to niech czyta uważnie....
a co do kosztów, nie ma czasu ani ochoty ci tłumaczyć, że nie bede płaciła za wszystko jak potencjalny Kowalski, wiec sie skarbie nie unoś, wiem co mówię
wiec kończąc: 150 tyś, 90 mertów, 2 lata
wiec pomysl racjonalnie, po co mam kupywać mieszkanie skoro moge mieć dom?
beatka81 napisał(a):
> a my zamierzamy za 2 lata organizować wigilię w nowym domu,
> wiec myślę, że te 2 lata to nie jest aż taki długi czas
> oczekiwania
>
> no i cena.... wybudujemy dom za 150 tyś z wykończeniem dołu
> domu, i nie pisz że to niemożliwe,. bo tak, mamy odpowiednie
> "środki" by tak było
>
> co do ogrzewania? mieszkamy w domu, ok 120 metrów, wiec wiem
> czego sie spodziewać....
Dwa lata są realne. My wprowadziliśmy się w 10 m-cy od rozpoczęcia budowy; gdyby nie fatalne warunki glebowe i pogodowe (powódź 2001 r.) można byłoby to skrócić do ok. 6 m-cy.
O 150 tyś. zapomnij; pomnóż to razy 2 (a jeszcze lepiej 3). Nadal mieszkamy w zasadzie na parterze a koszta budowy dawno przekroczyły 350 tyś. Znam oczywiście przypadki, że ktoś buduje się "bezkosztowo", ale zawsze związane jest to ze... złodziejstwem (np. dom kierownika budowy osiedla: dwie betoniary na osiedle, jedna - na dom).
Nie mamy żadnych "ekstrasów" (centralnego odkurzacza, marmurów, parkietów, nawet tynków zewnętrznych, na kominek moooże odłożymy w przyszłym roku itp.); meble pamiętają lata 90-te.
Ogrzewanie kominkowe jest najtańsze, więc warto zainwestować w dobry wkład i rozprowadzenie. Ponieważ przy naszej ulicy nie ma gazu, mamy ogrzewanie olejowe. Dom 170 m2 powierzchni użytkowej (piętro grzane w połowie, wbudowany garaż b.rzadko) - czyli grzanie właśnie ok. 120 m2 kosztuje za sezon 5-6 tyś. Ten rok na razie rozpieszcza; oleju spaliliśmy za ok. 1000 zł.
Pozytywne jest głównie to, że zostało nam tylko niespełna 40 tyś. kredytu do spłacenia. Jakieś 6 lat temu mieliśmy blisko 180 tyś. zadłużenia.
Tak, czy inaczej - powodzenia!
> a my zamierzamy za 2 lata organizować wigilię w nowym domu,
> wiec myślę, że te 2 lata to nie jest aż taki długi czas
> oczekiwania
>
> no i cena.... wybudujemy dom za 150 tyś z wykończeniem dołu
> domu, i nie pisz że to niemożliwe,. bo tak, mamy odpowiednie
> "środki" by tak było
>
> co do ogrzewania? mieszkamy w domu, ok 120 metrów, wiec wiem
> czego sie spodziewać....
Dwa lata są realne. My wprowadziliśmy się w 10 m-cy od rozpoczęcia budowy; gdyby nie fatalne warunki glebowe i pogodowe (powódź 2001 r.) można byłoby to skrócić do ok. 6 m-cy.
O 150 tyś. zapomnij; pomnóż to razy 2 (a jeszcze lepiej 3). Nadal mieszkamy w zasadzie na parterze a koszta budowy dawno przekroczyły 350 tyś. Znam oczywiście przypadki, że ktoś buduje się "bezkosztowo", ale zawsze związane jest to ze... złodziejstwem (np. dom kierownika budowy osiedla: dwie betoniary na osiedle, jedna - na dom).
Nie mamy żadnych "ekstrasów" (centralnego odkurzacza, marmurów, parkietów, nawet tynków zewnętrznych, na kominek moooże odłożymy w przyszłym roku itp.); meble pamiętają lata 90-te.
Ogrzewanie kominkowe jest najtańsze, więc warto zainwestować w dobry wkład i rozprowadzenie. Ponieważ przy naszej ulicy nie ma gazu, mamy ogrzewanie olejowe. Dom 170 m2 powierzchni użytkowej (piętro grzane w połowie, wbudowany garaż b.rzadko) - czyli grzanie właśnie ok. 120 m2 kosztuje za sezon 5-6 tyś. Ten rok na razie rozpieszcza; oleju spaliliśmy za ok. 1000 zł.
Pozytywne jest głównie to, że zostało nam tylko niespełna 40 tyś. kredytu do spłacenia. Jakieś 6 lat temu mieliśmy blisko 180 tyś. zadłużenia.
Tak, czy inaczej - powodzenia!
niestety z tymi kosztami to swieta racja, my dopiero zaczeliśmy wykańczać dom a już ponad 70 tyś władowalismy w okna alarm, hydraulike elektrykę tynki posadzki, położenie płytek w piwnicy, wszystko w dodatku z dużymi oszczędnościami i szukaniem najtańszych i solidnych pracowników, a to tylko kropla w morzu potrzeb, dom dostaliśmy w stanie surowym, jeszcze sporo wydamy zanim sie wprowadzimy, myslę że tak ok 70 tyś jeszcze bedzie nam potrzebne jak nie więcej
beann napisał(a):
> O 150 tyś. zapomnij; pomnóż to razy 2 (a jeszcze lepiej 3).
na pewno coś przewyzszy nasze obliczenia
ale nie przesadzaj
mój mąż pracuje w tej branży zna sie na tym
nie jest marzycielem, tylko realista i zna si ena tym
a obnizenie kosztów nie wiąże się z kradzieżą, tylko ze znajomosciami w branzy i inne takie, ale nie chce o tym mówić na forum
no i zaoszczedzamy 10 tys na robociźnie, MAŁO?
a zresztą, pogadamy za 2 lata :)
ps: ale ci zazdroszcze, że ty juz masz to za sobą, chciałabym już cieszyć się własnym domeczkiem ....:)
> O 150 tyś. zapomnij; pomnóż to razy 2 (a jeszcze lepiej 3).
na pewno coś przewyzszy nasze obliczenia
ale nie przesadzaj
mój mąż pracuje w tej branży zna sie na tym
nie jest marzycielem, tylko realista i zna si ena tym
a obnizenie kosztów nie wiąże się z kradzieżą, tylko ze znajomosciami w branzy i inne takie, ale nie chce o tym mówić na forum
no i zaoszczedzamy 10 tys na robociźnie, MAŁO?
a zresztą, pogadamy za 2 lata :)
ps: ale ci zazdroszcze, że ty juz masz to za sobą, chciałabym już cieszyć się własnym domeczkiem ....:)