Widok
Daleko od rodziny...
Czy są tu osoby, które, tak jak ja i mąż, mają daleko rodzinę? Mam na myśli rodziców. Jedni mieszkają 350 a drudzy 500 km od nas. Ostatnio pod wpływem pewnych przykrych wydarzeń w mojej rodzinie zaczęłam intensywnie zastanawiać się co to będzie za tych kilka/kilkanaście lat, rodzice starzeją się. My tu zakładamy rodzinę, mamy pracę a wiadomo jak to mówią "starych drzew się nie przesadza".
Coraz częściej zastanawiam się więc czy dokonałam dobrego wyboru, co będzie jeśli nasi rodzice zachorują, będą potrzebować pomocy/opieki a my tak daleko. Dręczą mnie wyrzuty sumienia na zapas, bo jak na razie jest okej, ale kto wie jak to będzie niedługo?
Jak radzicie sobie z tą sytuacją? Czy też macie podobne myśli, obawy?
Coraz częściej zastanawiam się więc czy dokonałam dobrego wyboru, co będzie jeśli nasi rodzice zachorują, będą potrzebować pomocy/opieki a my tak daleko. Dręczą mnie wyrzuty sumienia na zapas, bo jak na razie jest okej, ale kto wie jak to będzie niedługo?
Jak radzicie sobie z tą sytuacją? Czy też macie podobne myśli, obawy?