Widok
Mój synek ma obecnie 1,5 roku i na razie tylko pełza, wiec o wstawaniu ani mowy, choć zdarzy mu się podciągnąć na kolanka, ale spędza na nich tylko chwilkę i zaraz wraca na brzuch. Rehabilitujemy go od 2 miesiąca życia Bobathem. Stwierdzone onm w centrali a wnm w kończynach. Bardzo czekam na jego pierwsze kroki, ale spodziewam się, że też raczej do 2 urodzin ich nie będzie. ~anna ile razy w tygodniu rehabilitujesz córeczkę, jaką metodą? Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki
Pola: ONM I asymetria zdiagnozowane w 2 mies. życia przez moją siostrę-rehabilitantkę. Potem rajd po lekarzach, USG, skierowania itp. Rozpoczecie ćwiczeń (NDT Bobath) w 3 mies. na Polankach, w OWI i Wyspie oraz gruntowna zmiana pielęgnacji. Raczkowanie i siadanie - w 7 mies., chodzenie - w 11. Od tego momentu ćwiczenia grupowe w OWi i dużo ruchu. Obecnie (2 latka) widoczny jest wypukly brzuszek i przodopochylenie miednicy- nad tym pracujemy. Wskazana hipoterapia, ale mieliśmy kilka niedanych podejść. Pola bała się konia, a i ja sama miałam zastrzeżenia.... Muszę gdzie indziej - ktoś coś poleci?
"rz" - to długa historia
jeśli dziecko preferuje jedną strone głowki badz leżac na wznak na lini klatka piersiowa nieco ponizej sutka widac ewidentnie że skraca sobie stronę to znak że moze byc asymetria dzieci układaja sie w rogalika chodz nie wszytkie ewidentnie
Jeśli chodzi o zaciskanie rączek i silne obciaganie paluszków to wzmozone napiecie miesniowe o ile dziecku 2/3 miesiecznemu to jeszcze wolno tak im dalej jest to niepokojace i racziłabym się wybrac do fizjoterapełty im szybciej tylm lepiej maluszki dzielnie znosza rehabilitacje napewno znacznie lepiej niż dzieci starsze które się zreguły buntuja
Jeśli chodzi o zaciskanie rączek i silne obciaganie paluszków to wzmozone napiecie miesniowe o ile dziecku 2/3 miesiecznemu to jeszcze wolno tak im dalej jest to niepokojace i racziłabym się wybrac do fizjoterapełty im szybciej tylm lepiej maluszki dzielnie znosza rehabilitacje napewno znacznie lepiej niż dzieci starsze które się zreguły buntuja
Walerko, tak jak piszesz, to dla mnie jest bardzo normalne, wlasnie to , ze leci na jedna strone itp...z glowka i odchylanie do tylu na ten wiek lekarzem nie jest, ale z Blanka przyszlismy z to, ze w 3 miesiacu, podnosila mi sie do siadania, a kazdy mowil nie rob, nie wolno, ale jak zatrzymac dziecko ktore samo sie na lokciach podnosilo...
choc rozumiem niepokoj...
watek jest wbrew pozorom optymistyczny, bo jednakciezka praca dziecka plus rodzicow robi bardzo duzo i tak trzymac...
choc rozumiem niepokoj...
watek jest wbrew pozorom optymistyczny, bo jednakciezka praca dziecka plus rodzicow robi bardzo duzo i tak trzymac...
Może na jakimś portalu typu "Chomik" znajdziesz te książkę? Po tam jest dość dużo do poczytania, zawsze były chyba trzy rubryki w stylu "dziecko powinno umieć, jeśli nie nie martw się, ale idź do lekarza", "dziecko zwykle umie" "dziecko nawet może już umieć".
To jest tłumaczenie amerykańskiej książki, chyba najpopularniejszej na świecie, powinnaś móc ją dostać.
To jest tłumaczenie amerykańskiej książki, chyba najpopularniejszej na świecie, powinnaś móc ją dostać.
mam pytanie. jakie sa objawy obnizonego napiecia miesniowego. nie mam dostepu do lekarza na dzien dzisiejszy, mam podejzenie ze jej to dotyczy tyle ze nie wiem czy po prostu jest troche wolniejsza w rozwoju bo dzieci sie roznie rozwijaja czy to cos co wymaga interwencji i cwiczen.
ogolnie glowke trzyma, na brzuchu podnosi glowe ladnie ale lezac na brzuchu przechylona jest na jedna strone, tak samo na plecach ma tendencje do przechylania glowy na jedna strone. nie ma jeszcze calkowitej kontroli nad swoja glowa ale zawsze jej leci na jedna strone, tak jakby jedna strona byla slabsza. nie wiem jaka jest roznica miedzy napieciem a asymetria ale rozumieme ze obie sie rehabilituje. zauwazylam ze wygina glowe na bok i do tylu jak zasypia. rowneiz ma zacisnieta piastke po tej slabszej stronie i czesto podkurcza paluszki u stop. ale ostatnio nauczyla sie podnosic glowke i ladnie trzyma glowe jak sie ja podnosi z pozycji lezacej. bawi sie swoimi raczkami i zaczyna lapac przedmioty.
mieszkam w Uk wiec musze przejsc walke z moim lekarzem zeby dostac skierowanie.
ogolnie glowke trzyma, na brzuchu podnosi glowe ladnie ale lezac na brzuchu przechylona jest na jedna strone, tak samo na plecach ma tendencje do przechylania glowy na jedna strone. nie ma jeszcze calkowitej kontroli nad swoja glowa ale zawsze jej leci na jedna strone, tak jakby jedna strona byla slabsza. nie wiem jaka jest roznica miedzy napieciem a asymetria ale rozumieme ze obie sie rehabilituje. zauwazylam ze wygina glowe na bok i do tylu jak zasypia. rowneiz ma zacisnieta piastke po tej slabszej stronie i czesto podkurcza paluszki u stop. ale ostatnio nauczyla sie podnosic glowke i ladnie trzyma glowe jak sie ja podnosi z pozycji lezacej. bawi sie swoimi raczkami i zaczyna lapac przedmioty.
mieszkam w Uk wiec musze przejsc walke z moim lekarzem zeby dostac skierowanie.
Prawdopodobnie sama miałam obniżone napięcie. Nigdy nie byłam rehabilitowana, bo nikt tego nie rozpoznał. Dopiero wiele lat później mama usłyszała o osłabionym napięciu i stwierdziła, że musiałam to mieć.
Jestem sportową łamaga, ale na pierwszy rzut oka tego nie widać ;)
Niedawno zauważyłam, że zaczęłam mocno się garbić, zaczęłam ćwiczyć, bo źle to wygląda.
Całe dzieciństwo łatwo się męczyłam, pamiętam, jak płakałam, że mnie bolą nogi i dalej nie idę. Teraz lekarze mnie ostrzegają przed łatwym męczeniem Stacha i każą brać na ręce, do wózka, a dla mojej rodziny było to niezrozumiałe.
Myślę jednak, że da się zrehabilitować. Ja sobie wyćwiczyłam nogi. Np. lubię chodzić, w drugiej połowie podstawówki już byłam nie do zamęczenia na wszelkich wycieczkach, reszta dzieciaków jęczała z tyłu, a ja szłam zawsze z przewodnikiem ;) I tak jest do teraz - nogi mam silne i wytrzymałe. Szkoda, ze nigdy porządnie nie ćwiczyłam górnej połowy ciała.
Myślę, że musimy się nastawić, że naszym dzieciakom wiele sprawności będzie przychodzić trudniej, będziemy musiały je wspierać i szukać sposobów, zeby nie rezygnowały.
Jestem sportową łamaga, ale na pierwszy rzut oka tego nie widać ;)
Niedawno zauważyłam, że zaczęłam mocno się garbić, zaczęłam ćwiczyć, bo źle to wygląda.
Całe dzieciństwo łatwo się męczyłam, pamiętam, jak płakałam, że mnie bolą nogi i dalej nie idę. Teraz lekarze mnie ostrzegają przed łatwym męczeniem Stacha i każą brać na ręce, do wózka, a dla mojej rodziny było to niezrozumiałe.
Myślę jednak, że da się zrehabilitować. Ja sobie wyćwiczyłam nogi. Np. lubię chodzić, w drugiej połowie podstawówki już byłam nie do zamęczenia na wszelkich wycieczkach, reszta dzieciaków jęczała z tyłu, a ja szłam zawsze z przewodnikiem ;) I tak jest do teraz - nogi mam silne i wytrzymałe. Szkoda, ze nigdy porządnie nie ćwiczyłam górnej połowy ciała.
Myślę, że musimy się nastawić, że naszym dzieciakom wiele sprawności będzie przychodzić trudniej, będziemy musiały je wspierać i szukać sposobów, zeby nie rezygnowały.
Mój synek ma juz prawie dwa latka mimo,ze chodzi, biega i wszedzie sie wdrapuje to jednak widać pewne objawy np. jak dłużej siedzi bardziej sie garbi tak jakby sie skladał, poza tym brzuszek się "rozlewa" . Myślę sobie,że w przyszlości to może byc nieco mniej widoczne aczkolwiek co nieco pozostanie widoczne....
Nam rehabilitantka z Owi powiedziala,że z niskiego napięcia sie nie wyrasta,że ono zawsze bedzie obnizone i trzeba o tym pamietać. Dziecko ze slabym napięciem bedzie miec tendencje do "ze tak powiem flaczenia" dlatego póżniej jak już nawet skonczy się rehabilitacja, trzeba pamietac aby zapewnić dziecku dużo ruchy.
ja polecam pobyt w dzierżążnie - ćwiczenia i inne zabiegi są codziennie, efekty są szybciej widoczne. tylko tam trzeba spędzić około 3 tygodnie.
mój synek od urodzenia, leżąc na brzuszku wysoko unosił główkę, lekarze codziennie go oglądali w szpitalu (przez pierwsze 5 dni życia) i cieszyli się, że mam takiego silnego synka. po 2 tygodniach poszliśmy na I wizytę do naszej pediatry i od razu ją zaniepokoiła ta główka - dała skierowania do neurologa i do OWI.
z moich obserwacji wynika, że u wielu dzieci z mojego otoczenia nie zdiagnozowano niskiego napięcia, niestety.
mój synek od urodzenia, leżąc na brzuszku wysoko unosił główkę, lekarze codziennie go oglądali w szpitalu (przez pierwsze 5 dni życia) i cieszyli się, że mam takiego silnego synka. po 2 tygodniach poszliśmy na I wizytę do naszej pediatry i od razu ją zaniepokoiła ta główka - dała skierowania do neurologa i do OWI.
z moich obserwacji wynika, że u wielu dzieci z mojego otoczenia nie zdiagnozowano niskiego napięcia, niestety.