Widok
Do mieszkańców Osiedla Rodzinnego
Witajcie,
przed chwilą słyszałem, że nasz "kochany" deweloper wybiórczo próbuje zdobyć zgody / podpisy mieszkańców Osiedla Rodzinnego odnośnie naszych dróg wewnętrznych. By przeprowadzić media w drodze, udostępnić ją czy cokolwiek zrobić na naszych drogach potrzeba jest zgoda ponad 50% mieszkańców, dlatego kontaktuje się wybiórczo z tymi, którzy mogą wyrazić zgodę. Rozmawiałem z kilkoma sąsiadami - jedni takie prośby otrzymali, drudzy natomiast nie.
W związku z tym mam prośbę - dla NASZEGO dobra nie zgadzajmy się na tego typu praktyki dewelopera. Nie wyrażajmy zgody na to by oni mogli zrobić biznes naszym kosztem.
przed chwilą słyszałem, że nasz "kochany" deweloper wybiórczo próbuje zdobyć zgody / podpisy mieszkańców Osiedla Rodzinnego odnośnie naszych dróg wewnętrznych. By przeprowadzić media w drodze, udostępnić ją czy cokolwiek zrobić na naszych drogach potrzeba jest zgoda ponad 50% mieszkańców, dlatego kontaktuje się wybiórczo z tymi, którzy mogą wyrazić zgodę. Rozmawiałem z kilkoma sąsiadami - jedni takie prośby otrzymali, drudzy natomiast nie.
W związku z tym mam prośbę - dla NASZEGO dobra nie zgadzajmy się na tego typu praktyki dewelopera. Nie wyrażajmy zgody na to by oni mogli zrobić biznes naszym kosztem.
I wreszcie szlachta nowo sprowadzona czuje co inni czują od lat 20. Mieszkaliśmy w ciszy i przyszło.... (co widać na innych wątkach). A teraz jak oni już mieszkają, to nikt inny nie może, co to to nie. Jakie to Polskie płytkie i buraczane. Nie wyrażamy zgody na budowę bo kupiliśmy chałupę z widokiem na łąkę i proszę na tej łące nic nie budować. Widok po horyzont był w cenie. i BASTA...
Rzeczywiscie mowisz i piszesz jak nietrzezwy. Jak widac, watek jest skierowany do mieszkancow konkretnego osiedla i tradycyjnie najwiecej do powiedzenia maja osoby nie mieszkajace na nim.
Chodzi tu o relacje mieszkancy rodzinnego - deweloper a nie o mieszkancy rodzinnego - pozostali zamieszkujacy Banino. Ja sie w 100% zgadzam z osoba zakladajaca ten temat. Kazdy z mieszkancow rodzinnego jest wspolwlascicielem drog osiedlowych i maja prawo o nich decydowac, a jak widac ktos probuje tu nas rozgrywac. Ja rowniez wyrazam temu sprzeciw nie baczac na to, jak to nazwiecie.
"Starzy" mieszkancy mieli rowniez szanse sie zebrac i razem wywalczyc zakaz stawiania szeregowcow, mieszkan itp. Teraz jest juz musztarda po obiedzie.
Chodzi tu o relacje mieszkancy rodzinnego - deweloper a nie o mieszkancy rodzinnego - pozostali zamieszkujacy Banino. Ja sie w 100% zgadzam z osoba zakladajaca ten temat. Kazdy z mieszkancow rodzinnego jest wspolwlascicielem drog osiedlowych i maja prawo o nich decydowac, a jak widac ktos probuje tu nas rozgrywac. Ja rowniez wyrazam temu sprzeciw nie baczac na to, jak to nazwiecie.
"Starzy" mieszkancy mieli rowniez szanse sie zebrac i razem wywalczyc zakaz stawiania szeregowcow, mieszkan itp. Teraz jest juz musztarda po obiedzie.
Ale o co Wam chodzi tak na prawdę? Ciekawi mnie to bardzo, sam jestem z familijnego i nie bardzo Was rozumiem, co chcecie osiągnąć? Może postawcie tam szlaban na pilota i odgrodźcie się od wszystkich żeby nikt nie wjeżdżał na Wasze osiedle? Chyba, że Wam deweloper coś naobiecywał i się teraz miga no to macie kartę przetargową żeby zmusić do wywiązania się z obietnic. Na razie to wygląda tak, że to Wasza droga i nikt nie będzie po niej jeździł bez Waszej zgody.
Na familijny to samo, ktoś mówił że żeby była kablówka to trzeba się przekopać przez działki i już na początku się jakiś znalazł co powiedział nie bo on nie potrzebuje kablówki i internetu po kablu to najlepiej żeby nikt nie miał.
Na familijny to samo, ktoś mówił że żeby była kablówka to trzeba się przekopać przez działki i już na początku się jakiś znalazł co powiedział nie bo on nie potrzebuje kablówki i internetu po kablu to najlepiej żeby nikt nie miał.
Nie mam nic przeciw odwiedzającym osiedle i nikt nie chce stawiać szlabanu. Słusznie Wojtek wspomniał, że chodzi tu o relacje mieszkańcy - deweloper oraz to co próbuje się zrobić bez wiedzy i zgody wielu mieszkańców. Nastroje wobec dewelopera są znane na osiedlu. Czy chciałbyś by ktoś robił z twoją współwłasnością coś bez twojej wiedzy? Nie sądzę.
W przypadku jeśli konieczna jest zgoda 50% mieszkańców, taka sprawa powinna być załatwiona tak, aby wszyscy mieszkańcy wyrazili swoje zdanie i jeśli będzie 50% to w porządku, jeśli nie to nie.
Nie powinna natomiast być załatwiana w taki sposób, że developer zbiera zgody od bardziej zaufanych klientów, i wówczas próbuje uzyskać informację od tych mniej zdecydowanych.
Z tego co zrozumiałem, autorowi nie chodzi o zabronienie czegokolwiek, a o zwrócenie uwagi na niewłaściwą i nieetyczną praktykę developera.
Nie powinna natomiast być załatwiana w taki sposób, że developer zbiera zgody od bardziej zaufanych klientów, i wówczas próbuje uzyskać informację od tych mniej zdecydowanych.
Z tego co zrozumiałem, autorowi nie chodzi o zabronienie czegokolwiek, a o zwrócenie uwagi na niewłaściwą i nieetyczną praktykę developera.
Ale tu chodzi o coś innego, bo mówicie o zarządzaniu Waszą drogą przez dewelopera ale nie myślicie o tym, że żeby wybudować Wasze mieszkania trzeba było też komuś jeździć pod domem ciężarówkami? Patrzycie na czubek własnego nosa i tak to wygląda, mieszkam ja to już nikt inny nie może, nie tutaj, nie obok, niech idzie mieszkać gdzie indziej bo ja tu chcę mieć tak jak było a jak ktoś wyżej napisał że nie podoba się Wam postawa "starych" mieszkańców bo im też się nie podobają nowe budynki, sami się robicie tacy jak Ci, na których jedziecie.
tak patrząc w MPZP to obecnie faktycznie Ci z nowego osiedla będą jeździc po waszej drodze. ok. Ale za lat 10-20 to oni będą mieć "swoją" drogę do lotniczej biegnącą mniej więcej po miedzy obecnych gospodarstw. Będzie szersza od obecnej Pszennej, więc wówczas to Wy pójdziecie w żebry do nich aby skrótem jeździć i to wówczas będzie chichot historii.
Z jednej strony nawracacie "starych" mieszkańców, że gęstsza zabudowa powoduje poprawę infrastruktury, że gdyby nie wy to by dalej środkiem Pszennej trawa rosła. Tylko nie wiem czemu zakładacie że tamten stan był gorszy od obecnego.
Z nowego osiedla 1000 aut pod waszymi oknami. Tylko zwróćcie uwagę, że 1000 z nowego i 1000 z waszego to 2000 aut pod oknem ludzi mieszkających przy Pszennej. Tylko że wzrok co niektórych poza czubek nosa nie sięga.
A odnośnie niewypowiadania się na forum. To forum trójmiasto, więc mam prawo pisać co myślę o waszej postawie, I wcale wam tu nie ubliżam tylko przedstawiam inny pogląd do rozmyślań. Jeżeli chcecie się odseparować to polecam wykupić domenę forum.getto.pl
Pozdrawiam
Z jednej strony nawracacie "starych" mieszkańców, że gęstsza zabudowa powoduje poprawę infrastruktury, że gdyby nie wy to by dalej środkiem Pszennej trawa rosła. Tylko nie wiem czemu zakładacie że tamten stan był gorszy od obecnego.
Z nowego osiedla 1000 aut pod waszymi oknami. Tylko zwróćcie uwagę, że 1000 z nowego i 1000 z waszego to 2000 aut pod oknem ludzi mieszkających przy Pszennej. Tylko że wzrok co niektórych poza czubek nosa nie sięga.
A odnośnie niewypowiadania się na forum. To forum trójmiasto, więc mam prawo pisać co myślę o waszej postawie, I wcale wam tu nie ubliżam tylko przedstawiam inny pogląd do rozmyślań. Jeżeli chcecie się odseparować to polecam wykupić domenę forum.getto.pl
Pozdrawiam
Pszenna jest droga publiczna a nie prywatna! Ktos, kto wybudowal sie przy pszennej musial sie liczyc z ruchem. Ja natomiast wprowadzajac sie na osiedle z prywatnymi malymi drogami nie bede sie zgadzal na zwiekszony ruch bo deweloper chce zarobic. Przejazd trzeba udostepnic gdy jest to jedyna mozliwa opcja dla sasiedniej dzialki. Tutaj takiego przypadku nie ma, gdyz do planowanego osiedla dobiega droga gminna. Radze poczytac przepisy. To co robi deweloper jest zdecydowanie niefajne i tez bede sie temu sprzeciwial.
Proszę czytajcie ze zrozumieniem i jeszcze raz zastanówcie się czego i kogo dotyczy ten wątek. Mam wrażenie, że wypowiadające się osoby są związane z jedną ze stron i próbują zdyskredytować mieszkańców rodzinnego.
Ja wiem dokładnie co jest napisane w akcie i jakie my jako mieszkańcy mamy prawa. Żeby wyrazić zgodę na przejezdność lub na poprowadzenie np kabli jest potrzebna zgoda ponad 50% mieszkańców. O takiej kwestii powinny być poinformowani wszyscy mieszkańcy a nie tylko ci "wygodni". Dodatkowo służebność a przejezdność to są dwie różne kwestie tak ku ścisłości. Piszesz Janusz, że jesteś z familijnego. Chciałbyś aby deweloper od którego miesiącami prosi się o naprawę usterki, wrzucił ci pod okno dodatkowe 100 aut? Bo on chce zarobić?
Ja wiem dokładnie co jest napisane w akcie i jakie my jako mieszkańcy mamy prawa. Żeby wyrazić zgodę na przejezdność lub na poprowadzenie np kabli jest potrzebna zgoda ponad 50% mieszkańców. O takiej kwestii powinny być poinformowani wszyscy mieszkańcy a nie tylko ci "wygodni". Dodatkowo służebność a przejezdność to są dwie różne kwestie tak ku ścisłości. Piszesz Janusz, że jesteś z familijnego. Chciałbyś aby deweloper od którego miesiącami prosi się o naprawę usterki, wrzucił ci pod okno dodatkowe 100 aut? Bo on chce zarobić?
co ja bym chciał a co będzie to są dwie różne sprawy, nikt mi nie mówił, że na stanie obecnym zakończą budowę osiedla więc nie zdziwię się jak wybudują się kolejne kołchoźniki. Wy tam macie wiecznie o wszystko pretensje, ja nic innego nie czytam tutaj jak o problemach bo przeprowadziliście się na najgorsze miejsce do życia jakie istnieje, każdy Was oszukuje. Weź jeden z drugim przejdźcie się, zróbcie jakieś zebranie i ustalcie wspólne postulaty, wyznaczcie kogoś do reprezentacji i tyle. Sami ze sobą się nie potraficie na jednym osiedlu dogadać.
Popieram, ja dopiero bede mieszkanka Banina ale to co czytam na tym forum to jakas zenada. Wszyscy ze wszystkimi sie kloca, hejtuja.
Przeciez jestescie dorosli. Spotkajcie sie i prosto w oczy wyjasnijcie watpliwe kwestie. Macie w sobie na tyle odwagi i kultury?
Prowadzenie klotni i nagabywanie innych na forum jest zenujace.
Mam nadzieje, ze moi przyszli sasiedzi nie beda tak pluc jadem.
Przeciez jestescie dorosli. Spotkajcie sie i prosto w oczy wyjasnijcie watpliwe kwestie. Macie w sobie na tyle odwagi i kultury?
Prowadzenie klotni i nagabywanie innych na forum jest zenujace.
Mam nadzieje, ze moi przyszli sasiedzi nie beda tak pluc jadem.