Widok

Dobrego męża się nie zostawia...

...tak powiedziała mi kiedyś koleżąnka z pracy i niestety muszę przyznać jej rację - kiedys w ramach obnizenia lotów postanowilam spotykac sie z rozwodnikami i niestety jestem na nie. Kazdy z nich okazal sie malo konkretnym facetem, ot tacy z cyklu co to i chcieliby i boja sie albo wiecznie sie zastanawiaja czy "wejsc" w dana relacje czy nie. Nigdy od zadego faceta nie oczekiwalam ze oswiadczy sie na drugiej randce ale jesli spotykamy sie powiedzmy kilkanascie tygodni to fajnie byloby zeby jakos sie okreslil. Na pocieszenie dodam ze kawalerowie tez nie sa idealni, zreszta ja pewnie tez nie ;)
nie ma miłości bez naiwności
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 16
No właśnie, do ślubu nikt w tych czasach nie zmusza a widziały gały co brały. Później można tylko sobie w brodę pluć. Trzeba wypić piwo które się nawarzyło i co - nie smakuje?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja jestem właśnie z rozwodnikiem. Nasz związek trwa już prawie 11 lat. Poznałam go gdy był blisko 2 lata po rozstaniu ze swoją żoną. Oj, nasłuchałam się od moich rodziców, że źle robię, wiążąc się z rozwodnikiem. Dobrze, że ich nie słuchałam. Mój mąż jest na prawdę wspaniałym człowiekiem. Nie mówię, że jest bez wad, każdy je ma, ale dba o mnie. Czuję się kochana. Tyle w temacie mojego rozwodnika:)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
jutro napisze jak to bedzie jak bede po ......pi.....m rozwodzie i napisze dlaczego żeby mi tu paniusie nie wypisywały bzdur
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
~Kinga
jak sadzisz jak ma traktować związek rozwodnik ??? skoro nie on z niego wyszedł .............................. , ci co rozwiedli sie dla kogoś sa juz żonaci lub przynajmniej zajęci .
o polskim sadownictwie można napisać wiele określę jednym słowem - zababione

fanko fioletu
skoro nie bobas , nie obraczki to czym ma byc ta deklaracja ??? czy nie starczy zwykle "kocham cie " , zwykła uczciwość wobec partnerki

zdaje sie obie nie wiecie czego chcecie i tworzycie teorie na wlasny użytek ja pisze jak jest i nie przyszywajcie latek .
jak nie wiecie jak to jest .... zapytajcie sie koleżanek po rozwodach one wam powiedzą ..............
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Nigdy nie pisałem, że to kobieta jest winna jak facet ją bije.
Ale w 90% tak jest!

Co to za rozumowanie?
BZDURA!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6
Więc jaki czas będzie właściwy do podjęcia dalszych decyzji o wspólnym życiu? Miesiąc, trzy, pół roku? ..i kto ma o tym decydować?
W ogóle nie rozumiem ludzi..tylu nie chce formalnych związków, ale wszyscy potrzebują jakiś deklaracji ;)

Proszę mi nie wmawiać, że przejawem niedojrzałości u faceta jest nieokreślanie się gdyż nawet niedojrzałym można nazwać wymuszaniem od kogoś deklaracji na resztę życia po roku znajomości.
Życie, związek czy miłość nie polega na speeddatingu...nie można mieć tego już, teraz, natychmiast.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Bo w życiu piękne sã tylko chwile :)

Niestety tylko z tym twierdzeniem się mogę zgodzić.
Ostatnio rozmawiałam z kolegą który w wieku lat 48 po 4 latach
znajomości ożenił się ,lecz nikogo ze znajomych nie poinformował
o tym ( to ,że ON buduje dom śpiewał każdemu) .Zdjęć ślubnych
też nie okazał.
Małżonka jakby nie istniała ,ze znajomymi spotyka się sam.
Rozmawiając z nim ,jeszcze chyba był w szoku ,że taki krok podjął.
Do pracy sie nie kwapi( buduje przecież dom,a na razie tylko są dokumenty) żona łoży na niego.
Straszne to i ja z takim facetem bym być nie chciała.
Starzy kawalerowie są jeszcze gorsi.

I zgadzam się z twierdzeniem powyżej ,że kobiety widzą co tracą
i jaki jednak dobry ich były mąż był ,po rozwodzie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
W 100 % zgadzam się z Kingã. Życie jest za kròtkie by bujać się z facetami ktòrzy nie wiedzã czego chcã od życia. Skoro nie potrafi się określić to znaczy że to nie jest TO. Fajnie było,ale się skoñczyło. Trzeba być wdzięcznym za to co się zdarzyło dobrego, i iść do przodu nie oglãdajãc się za siebie. Bo w życiu piękne sã tylko chwile :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
"Cross, nigdzie nie napisałam, że winę zawsze ponosi tylko mężczyzna.
Jednak w 90% tak jest. "

Wydając takie opinie opierasz się na jakichś potwierdzonych statystykach czy te 90 % jest po prostu wzięte z sufitu?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Cross, nigdzie nie napisałam, że winę zawsze ponosi tylko mężczyzna.
Jednak w 90% tak jest.
I bynajmniej nie jest to winą polskiego sądownictwa, raczej przyczyn doszukiwałabym się w nieprzygotowaniu do życia w rodzinie, do podjęcia obowiązków i odpowiedzialności, w niedojrzałości...
Przykro mi z tego powodu bo ja nie jestem nastawiona "antymęsko" bowiem w mojej rodzinie akurat mężczyźni stawali na wysokości zadania i w pełni zasługiwali na miano "głowy rodziny" bo była dla nich najważniejsza.
Smutne, że nie w każdej rodzinie widzę, aby było podobnie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
moze tez bede rozwodnikiem - chyba nie czytales wszystkich moich postow ;) o bobasku nie wspominalam, o pierscionku i obraczce tez nie. Chyba rzeczywiscie bedziesz rozwodnikiem skoro wymyslasz wlasna wersje i piszesz bzdury o ktorych ja nie pisalam. Rozumiem ze powinnam litościwie czekac nie 4 a 14 (a moze 40) lat az pan i wladca sie zdecyduje, cyrk na kółkach.
nie ma miłości bez naiwności
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7
"Nie potrafił utrzymać jednej rodziny to nie będzie potrafił kolejnej bo mu na niej nie zależy, taka prawda. "

To chyba zbytnie uogólnienie. Związek może nie przetrwać tak z jego jak i z jej winy a przyczyn jego rozpadu mogą być setki.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dlatego lepiej się z takimi nie zadawać.
Nie potrafił utrzymać jednej rodziny to nie będzie potrafił kolejnej bo mu na niej nie zależy, taka prawda.
Po co tracić czas na takiego mężczyznę, który związek traktuje "jak wejście do sklepu z którego można w każdej chwili wyjść"?
Gdy jest dobrze to jest dobrze, problem w tym, że w życiu nie jest tylko dobrze. I warto o tym pomyśleć.

Tak szczerze to gdy przyglądam się relacjom międzyludzkim w dzisiejszych czasach to dochodzę do wniosku, że jeden z lepszych biznesów w jakie warto zainwestować to dom starców.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 11
to niestety tak nie będzie , z rozwodnikami , młodzi meszczyzni do 30 nie zdaja sobie sprawy co to rozwód i do czego może doprowadzić .
rozwodnik nie będzie chciał formalizacji związku , albo jesteśmy razem albo nie - ma juz za sobą doświadczenia z formalnego związku :( - obrączka niema dla niego znaczenia i nie wiąże sie to z dojrzałością .
rozwodnik wie ja dzialja w polsce sady rodzinne , wie ze on bedzie ten brutal bo pewnie pil bil ,maltretował i dlatego doszło do rozwodu , eks bedzie samotna mamunia i wszyscy beda jej pomagać , a on wystarczy ze sie spozni 1 dzien z wplata to bedzie ten zly .
rozwodnik mówi wiec dziękuje za takie szambo , kobiety TAK , małżeństwo NIE i jest to świadomy wybór ,żadna niedojrzałość .
wiec jak bierzecie sie za rozwodników kochane kobitki nie liczcie na obrączki
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 7
4 lata chodzenia to dobre w liceum, na studiach...
Prawda jest taka, że czasem lepiej podjąć decyzję "albo w lewo albo w prawo" niż chodzić latami.
Moja koleżanka z tego właśnie powodu zostawiła chłopaka po 5 latach "chodzenia" przez całe studia.
Nie potrafił się określić...
To co? Miała tracić z nim czas do 30stki? Zostawiła i bardzo dobrze bo wkrótce okazało się, że związał się z mężatką (ta pewnie żyje chwilą i nie wymaga sformalizowania związku bo już jedną obrączkę na palcu ma).
Kolejna znajoma żyje w podobnym "związku", niby mieszkają razem, materialnie są gotowi do założenia rodziny, ale psychicznie mężczyzna niedojrzały, takie wieczne dziecko... z tym, że ją z kolei nie stać na podjęcie "ostatecznej" decyzji "bo go kocha", a czy on ją kocha?
Nie. Taka sytuacja jest dla niego po prostu wygodna...
Ja bym go zostawiła, zamiast tracić czas.
Życie jest krótkie, a czasami krótsze niż się niektórym wydaje...

Pewności w 100% nigdy nie będzie, że to ta/ten przeznaczony - to pokaże przeżyte razem życie...Jak to ktoś mądrze powiedział: "Nie żyje się, nie kocha, nie umiera - na próbę". Ryzyko będzie zawsze, tym większe, im więcej do zyskania...
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
FankaFioletu po 4 miesiącach spodziewasz sie deklaracji ??? wspólnego zycia ??? ze zrobi ci bobaska ??

zrozumiałbym twoje rozczarowanie gdyby to trwało 4 lata .
rozwodnik to specyficzny typ !!!! nieufny i zawiedziony ,to bardzo trudny materiał

ile ty masz lat dziewczyno ???
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 4
> gdy dorosnę mam nadzieję że zacznę rozumieć kobiety

Nie łudź się ;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
O ile rozumiem raczej wystarczyło by nie wyrażanie wątpliwości?

Gdy jest dobrze to wielu panów ma tendencje do nie czynienia żadnych deklaracji, ot takie nieme 'chwilo trwaj'.

Zapytałem bo już myślałem że oczekiwałaś oświadczyn po paru miesiącach związku.

Przepraszam za głupie pytania, ale gdy dorosnę mam nadzieję że zacznę rozumieć kobiety ;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Cross -- czy powrot to nie wiem ale stesknilam sie troche za forum ;)
Pozdrawiam :)
nie ma miłości bez naiwności
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakkolwiek, tymczasem po 4miesiacach spotykania sie byly teksty z cyklu "muszę to przemyśleć" oczywiscie przeplatane z "kocham Cię", teraz wiem ze od takiego bobasa ucieka sie natychmiast bez czekania na dalszy rozwoj wypadkow
nie ma miłości bez naiwności
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Towarzyskie

Moja kobieta nie ma ochoty na seks (59 odpowiedzi)

Szlag mnie juz trafia ! Doradzcie cos... Jestesmy z Moja Kobieta 9 lat razem. Jestesmy fajna...

do góry