Widok
Tak sobie jeszcze przypomniałam, z tym pękaniem macic jest bardzo różnie, mojej siostrze po 2 cc lekarz kazał czekać z kolejną ciąża aż 5 lat a w zaszła po roku od 2 cc czyli 3 cesarkę miała niecałe 2 lata po drugim cięciu, znam osobiście dziewczynę, która pierwsze dziecko urodziła naturalnie po ok roku od porodu zaszła w ciąże dziecko donosiła do 34 tygodnia i w 34 tygodniu macica pękła, dziecko zmarło a macicę uratowano, po 8 latach od pierwszego porodu znowu byłą w ciąży i zrobiono jej cc na początku 35 tyg. rozcięto powłoki brzuszne i macica sama się rozeszła. A na jakimś forum w necie wypowiadała się dziewczyna która przeszła 6 cc i tą szóstą ostatnią cesarką urodziła bliźnięta.
Wszystko zależy od kobiety. Od jej stanu, poprzednich ciąż itp. Ja miałam 2ie cesarki. Pierwsza w 2007 r, druga 2015. Minęło 8 lat a moj gin stwierdził,że jak pierwsza była cesarka (urodziłam dziecko 4.5kg) to druga również. CC zrobil mi w 37 tygodniu ciąży. Zszywał mnie 40 min. Nie mogl mnie zszyc. Pękała mu macica. Mówił, że mam wszystko mnostwo zrostów. Co mogl to usunął, ale bałagan w brzuchu mam. Macica na pęknięciu w drugiej ciąży. Po porodzie przyszedł i powiedział mi wprost, że w moim przypadku dzieci juz miec nie powinnam. W ciąży śmiał sie ze i 3 i 4 CC moze mi zrobic. Ale jak mnie otworzyl to sie przestraszył. Moje znajome mialy 3 cesarki bez jakichkolwiek komplikacji. Nawet i 5! I tez wszystko sie dobrze skonczylo. Tylko juz od 30 tyg musiala lezec w szpitalu. Musieli monitorowac ją, aby nie doszlo do tragedii. Więc jak widać ilość cesarek nie do konca ma wplyw na przebieg ciazy. Pozdrawiam i powodzenia :)
U mnie w rodzinie kuzynce po drugiej cesarce lekarz sugerował żeby w ciążę już nie zachodziła że względu na silne zrosty. Nie planowali a zaszła w ciąże pół roku poncesarce. Trzecią miała planowaną w 38 tygodniu przy operacji wycięli stare zrosty i wszystko jest w porządku. Nie ma co się nakręcać i przy pierwszym porodzie bywają komplikacje.
Trzeba pogadać z prowadzącym. Ja teoretycznie mam za sobą 1 cc, ale kleszcze przy pierwszym porodzie trudno uznać za poród fizjologiczny, więc obiecał, że nie pozwoli mnie dręczyć. Przy drugiej ciąży lekarz z kolei stwierdził, że sytuacja z kleszczami to był czysty przypadek i drugi raz powinnam urodzić bez problemu haha.
Od przyczyn dlaczego miałaś pierwszą cesarke, ale również podejście lekarza. Miałam dwóch lekarzy prowadzących w drugiej ciąży. Pierwszy powiedział, że oczywiście rodzę SN. Minęło 8 lat od pierwszej cesarki. Jeżeli dziecko nie będzie duże i żasnych komplikacji nie będzie to tylko rodzenie naturalne wchodzi w gre. Zmieniłam miejsce zamieszkania i od 20 tyg ciązy musiałam zmienić gina. Drugi na pierwszej wizycie powiedział mi, że on nie chce ryzykować i pomimo tego, że wszystko wyglądało OK robi mi CC. W trakcie cesarki okazało się,że podjął dobrą decyzję bo macice miałam w kiepskim stanie. Ale z tego co wiem to on z zasady tak robi. Pierwsza cesarka, więc i kolejne porody również przez CC.
Miałam CC bo była zagrażająca zamartwica ciąża przenoszona, zielone wody i mało wód a w dodatku owinięty dwa razy pępowiną. Zastanawiam się jak rozmawiać z lekarzem bo nie chce CC za wszelką cenę chociaż wiem już jak to wygląda ale właśnie zastanawia mnie stan macicy czy na USG można wszystko zobaczyć? Długo do siebie dochodziłam bo dwa miesiące i rana długo się goiła, z jednej strony miałam wyciek ropny i normalnie była dziura...
Jak to pierwsza cesarka była i 2 lata upłynęły między porodami to raczej większość lekarzy decyduje o porodzie naturalnym. Tym bardziej, że przyczyna pierwszego cięcia niema wpływu na to jak będzie wyglądała druga ciąża i poród. Najlepiej rozmawiać już od pierwszej wizyty z ginem czego chcemy i czy jest to możliwe. Z tego co sie orientuje podczas USG lekarz ocenia stan blizny, im bardziej zaawansowana ciąża tym powinien bardziej zwracać na to uwagę. W szczególności, gdy rodząca chce po CC urodzić drugie dziecko naturalnie.
No dziewczyny, ja od czekam teraz do miesiączki i zaczynamy starania o 3 ciąże (po 2 cc jestem). 3 lata się zastanawiałam, leczylam różne swoje przypadłości i się rozmyslilam, ale w końcu stwierdziłam że nie to głupota co robię. Tyle czasu rozwazalam za i przeciw i się leczylam, a teraz mam zrezygnować... Najbardziej zdolowal mnie dr Matkowski u którego byłam w tym mcu na konsultacji pod kątem kolejnego cc. Powiedział, że on odradza bo widział przypadek że kobieta umarła przy planowanej trzeciej cesarce, wszystko przebiegało idealnie a skończyło się tragicznie na stole.
Mam 34 lata jestem po 2 CC moje żaby mają juz prawie 9 i 7 lat myślę o trzecim dziecku ale mam niesamowitego stracha, jak zniose 3 cięcie, obie były pod pełną narkozą z powodu wady kręgosłupa i to wybudzanie z narkozy wspominam najgorzej cos okropnego dusiłam się nie mogłam ooddych po dziś dzień mam koszmary z tego powodu.Jednak wszystko to znika kiedy pomyśle o małym szkrabie i ta chęć ogarnięcia miłością jeszcze jedno życie.Tylko wciąż mam wątpliwości czy to juz nie za późno!