Widok
Niestety co do osób z którymi załatwia się poszczególne kwestie to jest nie najlepiej.Ja mam rezerwacje już od 2 lat i za każdym razem kiedy tam jesteśmy to rozmawiamy z kimś innym i za każdym razem mam nerwa że obsługa się zmieniła.Już pare kwestii było zmieniane przez coraz to inne nowe osoby.To dość nieprofesjonalne.
Witam Dziewczyny,
dawno mnie nie było i tak teraz czytam to wszystko i jestem w szoku. Normalnie jestem wręcz poirytowana i zniesmaczona. W ten sposób to oni wielkiego obrotu nie będą mieli. Mam tylko nadzieję, że do mojego wesela (w przyszłym roku) nabiorą większej wprawy i zaczną lepiej obchodzić się z klientami. Szok!!! inaczej tego nie nazwę. Frycia a powiedz jeszcze z kim się rozliczałaś?
Pozdrawiam Was serdecznie i przede wszystkim Gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego.
dawno mnie nie było i tak teraz czytam to wszystko i jestem w szoku. Normalnie jestem wręcz poirytowana i zniesmaczona. W ten sposób to oni wielkiego obrotu nie będą mieli. Mam tylko nadzieję, że do mojego wesela (w przyszłym roku) nabiorą większej wprawy i zaczną lepiej obchodzić się z klientami. Szok!!! inaczej tego nie nazwę. Frycia a powiedz jeszcze z kim się rozliczałaś?
Pozdrawiam Was serdecznie i przede wszystkim Gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego.
Bardzo ważne...... KLIMA NA SALI !!!
Na sali Kaszubskiej są tylko 2 klimatyzatory, w czym na moim weselu jeden zaczął "sikać" więc został wyłączony.. było upalnie!
Na wszystkich zdj jestem tak spocona że szok.. na jednym zdj nawet widać wyraźnie wielką kroplę która spływa mi z brody. Było jak w saunie!
Fakt że mieliśmy najbardziej duszny i gorący dzień w tym roku.. ale gdyby klima działała (i byłoby jej 2 razy więcej) nie byłoby tak strasznie. Wszyscy prawie bawili się na zewnątrz.
Na poprawinach DJ za to wpadł na genialny pomysł i wystawił głośniki na zewnątrz i było lepiej.. tańczyliśmy na dworzu, gdzie wiał przyjemny wiaterek.
Na sali Kaszubskiej są tylko 2 klimatyzatory, w czym na moim weselu jeden zaczął "sikać" więc został wyłączony.. było upalnie!
Na wszystkich zdj jestem tak spocona że szok.. na jednym zdj nawet widać wyraźnie wielką kroplę która spływa mi z brody. Było jak w saunie!
Fakt że mieliśmy najbardziej duszny i gorący dzień w tym roku.. ale gdyby klima działała (i byłoby jej 2 razy więcej) nie byłoby tak strasznie. Wszyscy prawie bawili się na zewnątrz.
Na poprawinach DJ za to wpadł na genialny pomysł i wystawił głośniki na zewnątrz i było lepiej.. tańczyliśmy na dworzu, gdzie wiał przyjemny wiaterek.
Jeśli chodzi o jedzenie, jakość i ilość, to nie mam żadnych zastrzeżeń ...babcia i starsza ciotka tylko stwierdziły że schabowy był zasuchy... no ale kto dorówna takim kucharkom jak one :)
Serio.. było bardzo smaczne i dużo..
ciasta i torty zamawialiśmy sami z Wegi z Moreny -dojazd gratis, przystrojenie prawdziwymi kwiatami, patera gratis -zapłaciliśmy 850 zł
było tego baaaardzo dużo.. ponad 10 kg tortu, mnóstwo ciast (na weselu miałam tylko 69 osób... a nic z ciasta nie zostało.. odziwo.. takie było dobre że wszystko zostało zjedzone.. tortu nie został ani kawałeczek.. mieliśmy truskawkowy, zabajony, tiramisu, wielki luwr, i z owocowy z bezą.. wszystko lekkie i pyszne. POLECAM.
Jedyne co wam odradzam.. to nie bierzcie dużo sałatek ...
zostaje tego baaardzo dużo a nic już sie z tym nie zrobi...
Także jak prześlę ci menu to zwróć uwagę na ilość jedzenia w sztukach i zamiast tylu surówek, sałatek, weź lepiej jakieś sztuki mięsa.
Serio.. było bardzo smaczne i dużo..
ciasta i torty zamawialiśmy sami z Wegi z Moreny -dojazd gratis, przystrojenie prawdziwymi kwiatami, patera gratis -zapłaciliśmy 850 zł
było tego baaaardzo dużo.. ponad 10 kg tortu, mnóstwo ciast (na weselu miałam tylko 69 osób... a nic z ciasta nie zostało.. odziwo.. takie było dobre że wszystko zostało zjedzone.. tortu nie został ani kawałeczek.. mieliśmy truskawkowy, zabajony, tiramisu, wielki luwr, i z owocowy z bezą.. wszystko lekkie i pyszne. POLECAM.
Jedyne co wam odradzam.. to nie bierzcie dużo sałatek ...
zostaje tego baaardzo dużo a nic już sie z tym nie zrobi...
Także jak prześlę ci menu to zwróć uwagę na ilość jedzenia w sztukach i zamiast tylu surówek, sałatek, weź lepiej jakieś sztuki mięsa.
Hej dziewczyny!
Ja już PO !!!
Na razie zmęczenie jeszcze mnie trzyma więc super ochów i achów wydawać z siebie nie będę.
Na początek napiszę Wam na co baaardzo zwróćcie uwagę w Novello:
Najpierw sami policzcie w domu wszystko i rozpiszcie przejrzyście... i sprawdźcie 10 razy czy się nie pomyliliście... żeby nie liczyć tego u nich bo potem będziecie płacić za osoby które nigdy nie istniały tak jak ja np.
Miałam mieć 75osób na weselu (wliczając nas-czyli młodą parę), jednak kobitka z recepcji doliczyła Nas ponownie ...i już wyszło 2 osoby więcej z nikąd automatycznie również na nocleg i poprawiny więc kasa płynie...
Do tego nie przyszło nam 6 osób na wesele nie informując uprzednio...
Zatem kochani, radzę Wam dzwońcie nawet 3 dni przed ślubem do wszystkich i pytajcie po 10 razy czy na pewno będą na weselu, czy zostaną na pewno na noc i czy będą na poprawinach.
U mnie 4 osoby odebrały pokoje a na noc nie zostały ..i co? też musieliśmy za to zapłacić oczywiście.. zupełnie bez sensu.
Do tego na poprawinach zostało ok 50 os. ale że w umowie było 72 to też za tyle musieliśmy zapłacić. Niby nic.. nasza głupota... słowa z ust obsługi "nie martwcie się ..dogadamy się.. itp" zamydliły nam lekko oczy, przez co nie pomyśliliśmy żeby sprawdzać pod czym się podpisujemy i żeby przeliczyć wszystko po raz setny... no ale jak to w życiu bywa uprzejmości kończą się kiedy zaczyna się rozmowa o pieniądzach i tak to było i tym razem.
Przez naszą nieuwagę zapłaciliśmy (za to wypisałam powyżej) 2760zł więcej niż powinniśmy, do tego jeszcze opłata za psy za nocleg jak za człowieka -też miały być bez opłat, ale nie kazaliśmy sobie tego jasno napisać w 1 umowie.. a kadra się zmieniła i dodatkowo 2x50 zł poszło czyli razem 2860zł... do tego jeszcze koleżanka wymiotowała w pokoju i 150 zł za czyszczenie nas policzyli.. pracowałam w hotelarstwie a pierwszy raz z czymś takim się spotykam ale cóż...
Podsumowując: 3010zł wydane na NIC !!!
Ktoś może pomyśleć że jestem materialistką... ale.. powiedźcie sami.. czy za 3010zł nie można mieć fajnej podróży poślubnej? A tak podróż poślubna została w kasie Novello.
Zatem przestrzegam wszystkich: liczcie wszystko po 10 razy, sprawdzajcie co macie na umowach, a czego nie ma a powinno być, bo gdy w grę wchodzą pieniądze nie ma pobłażań i wierzeń na słowo.
Dobra.. to teraz milsze słowa.. KELNERZY SUPER !!! Chłopaki uwijali się jak mróweczki, mili, sympatyczni, a do tego bardzo przystojni :) Koleżanki się mnie pytały czy ja ich wzięłam z agencji modelów :)
Ktoś gdzieś w koncie "nabrudził" bez słowa biegli i czyścili w oka mgnieniu, czegoś gdzieś brakowało -zaraz dokładano. Czasem tylko trzeba im powiedzieć co się chce a oni zaraz prośbę spełnią..
JEDZENIE bardzo dobre. Mieliśmy menu za 165zł/os. na weselu (w tym stół wiejski -co bardzo polecam), poprawiny za 30zł/os i dzika (też na poprawiny) którego zamówiliśmy sami od Pana Łukowicza (baaaardzo polecam) i jedzenia jeszcze zostało. Nie ma co wydawać całych nowych zestawów obiadowych na poprawiny jak namawia obsługa... bo i tak już nikt nie jest w stanie tego zjeść.
Zwróćcie uwagę na rozstawienie stołów! My mieliśmy układ: nasz stół pod gryfami, moja rodzina miała stół po prawej, młodego po lewej, a na przeciw 2 stoły znajomych. Gdybym mogła cofnąć czas to połączyłabym nasz stół z rodzinami żeby wyszedł jeden dłuugi..
Głupio nam było siedzieć samym w 4 osoby (bo ze świadkami) więc cały czas nasz stół był pusty.. a rodziny z dala od siebie, nie miały jak się poznać.. zatem radzę stworzyć jeden długi stół.
Pokoje fajne, choć np w naszym (Wenecja), czyli pokoju nowożeńców zapomnieli chyba uprzednio uzupełnić mydła i żelu pod prysznic i musiałam biegać pożyczać od rodziców z pokoju.
Pamiętajcie żeby przekazać gościom że nie można palić w pokojach. U nas niektórzy o tym nie wiedzieli i potem obsługa straszyła nas karami 400zł od każdego pokoju za palenie w środku.. na szczęście skończyło się na pogróżkach.
Nie wiem co jeszcze mam pisać.. Pytajcie o co chcecie, odpowiem na każde pytanie.
Na razie jeszcze "złe" emocje po rozliczeniu trzymają się mnie mocno.. ale już powoli dostrzegam coraz więcej plusów -nie tylko minusy mojego wesela.. zatem z biegiem czasu pewnie będę dopisywać :) już same dobre informacje.
Ja już PO !!!
Na razie zmęczenie jeszcze mnie trzyma więc super ochów i achów wydawać z siebie nie będę.
Na początek napiszę Wam na co baaardzo zwróćcie uwagę w Novello:
Najpierw sami policzcie w domu wszystko i rozpiszcie przejrzyście... i sprawdźcie 10 razy czy się nie pomyliliście... żeby nie liczyć tego u nich bo potem będziecie płacić za osoby które nigdy nie istniały tak jak ja np.
Miałam mieć 75osób na weselu (wliczając nas-czyli młodą parę), jednak kobitka z recepcji doliczyła Nas ponownie ...i już wyszło 2 osoby więcej z nikąd automatycznie również na nocleg i poprawiny więc kasa płynie...
Do tego nie przyszło nam 6 osób na wesele nie informując uprzednio...
Zatem kochani, radzę Wam dzwońcie nawet 3 dni przed ślubem do wszystkich i pytajcie po 10 razy czy na pewno będą na weselu, czy zostaną na pewno na noc i czy będą na poprawinach.
U mnie 4 osoby odebrały pokoje a na noc nie zostały ..i co? też musieliśmy za to zapłacić oczywiście.. zupełnie bez sensu.
Do tego na poprawinach zostało ok 50 os. ale że w umowie było 72 to też za tyle musieliśmy zapłacić. Niby nic.. nasza głupota... słowa z ust obsługi "nie martwcie się ..dogadamy się.. itp" zamydliły nam lekko oczy, przez co nie pomyśliliśmy żeby sprawdzać pod czym się podpisujemy i żeby przeliczyć wszystko po raz setny... no ale jak to w życiu bywa uprzejmości kończą się kiedy zaczyna się rozmowa o pieniądzach i tak to było i tym razem.
Przez naszą nieuwagę zapłaciliśmy (za to wypisałam powyżej) 2760zł więcej niż powinniśmy, do tego jeszcze opłata za psy za nocleg jak za człowieka -też miały być bez opłat, ale nie kazaliśmy sobie tego jasno napisać w 1 umowie.. a kadra się zmieniła i dodatkowo 2x50 zł poszło czyli razem 2860zł... do tego jeszcze koleżanka wymiotowała w pokoju i 150 zł za czyszczenie nas policzyli.. pracowałam w hotelarstwie a pierwszy raz z czymś takim się spotykam ale cóż...
Podsumowując: 3010zł wydane na NIC !!!
Ktoś może pomyśleć że jestem materialistką... ale.. powiedźcie sami.. czy za 3010zł nie można mieć fajnej podróży poślubnej? A tak podróż poślubna została w kasie Novello.
Zatem przestrzegam wszystkich: liczcie wszystko po 10 razy, sprawdzajcie co macie na umowach, a czego nie ma a powinno być, bo gdy w grę wchodzą pieniądze nie ma pobłażań i wierzeń na słowo.
Dobra.. to teraz milsze słowa.. KELNERZY SUPER !!! Chłopaki uwijali się jak mróweczki, mili, sympatyczni, a do tego bardzo przystojni :) Koleżanki się mnie pytały czy ja ich wzięłam z agencji modelów :)
Ktoś gdzieś w koncie "nabrudził" bez słowa biegli i czyścili w oka mgnieniu, czegoś gdzieś brakowało -zaraz dokładano. Czasem tylko trzeba im powiedzieć co się chce a oni zaraz prośbę spełnią..
JEDZENIE bardzo dobre. Mieliśmy menu za 165zł/os. na weselu (w tym stół wiejski -co bardzo polecam), poprawiny za 30zł/os i dzika (też na poprawiny) którego zamówiliśmy sami od Pana Łukowicza (baaaardzo polecam) i jedzenia jeszcze zostało. Nie ma co wydawać całych nowych zestawów obiadowych na poprawiny jak namawia obsługa... bo i tak już nikt nie jest w stanie tego zjeść.
Zwróćcie uwagę na rozstawienie stołów! My mieliśmy układ: nasz stół pod gryfami, moja rodzina miała stół po prawej, młodego po lewej, a na przeciw 2 stoły znajomych. Gdybym mogła cofnąć czas to połączyłabym nasz stół z rodzinami żeby wyszedł jeden dłuugi..
Głupio nam było siedzieć samym w 4 osoby (bo ze świadkami) więc cały czas nasz stół był pusty.. a rodziny z dala od siebie, nie miały jak się poznać.. zatem radzę stworzyć jeden długi stół.
Pokoje fajne, choć np w naszym (Wenecja), czyli pokoju nowożeńców zapomnieli chyba uprzednio uzupełnić mydła i żelu pod prysznic i musiałam biegać pożyczać od rodziców z pokoju.
Pamiętajcie żeby przekazać gościom że nie można palić w pokojach. U nas niektórzy o tym nie wiedzieli i potem obsługa straszyła nas karami 400zł od każdego pokoju za palenie w środku.. na szczęście skończyło się na pogróżkach.
Nie wiem co jeszcze mam pisać.. Pytajcie o co chcecie, odpowiem na każde pytanie.
Na razie jeszcze "złe" emocje po rozliczeniu trzymają się mnie mocno.. ale już powoli dostrzegam coraz więcej plusów -nie tylko minusy mojego wesela.. zatem z biegiem czasu pewnie będę dopisywać :) już same dobre informacje.
oooo Sławek to ten łysy właśnie :)
jeśli któraś będzie tam coś załatwiać jeszcze... to najlepiej od razu rozmawiać z Sławkiem i Piotrem!
Monika nie jest zła, ale nie za wiele wie w porównaniu do nich...
z nimi dopiero wszystko można ustalić tak żeby miało ręce i nogi ..i żeby was z torbami nie puściło to wesele.
Także polecam tych 2 panów!!!!!!!
jeśli któraś będzie tam coś załatwiać jeszcze... to najlepiej od razu rozmawiać z Sławkiem i Piotrem!
Monika nie jest zła, ale nie za wiele wie w porównaniu do nich...
z nimi dopiero wszystko można ustalić tak żeby miało ręce i nogi ..i żeby was z torbami nie puściło to wesele.
Także polecam tych 2 panów!!!!!!!