Widok

Dzieci w wózkach sklepowych

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Irytuje mnie pewne zjawisko występujące w sklepach wielkopowierzchniowych. Otóż sporo rodziców do sklepowych wózków wkłada swoje dzieci. Zaznaczam, że nie chodzi mi o specjalne siedzisko do przewożenia dziecka, a główną część wózka. Zastanawiam się, czy rodzice sądzą, że ich dziecko lewituje nad ziemią, a nie tak jak inni chodzi, wdeptując w piasek, błoto, odchody zwierząt? Ja potem do takiego zapiaszczonego, syfiastego wózka wkładam jedzenie i np. ubrania. Nie mam życzenia potem w domu otrzepywać z piasku zakupionych towarów. Wózki od stania na zewnątrz nie brudzą się tak co od dziecięcych brudnych butów. Temat wraca na różnych forach, a najśmieszniejszy argument, jaki słyszałam to "moje dziecko jest ruchliwe". To w imię ruchliwości dziecka wózki mają być brudne? Dziwię się też brakowi reakcji ze strony np. ochrony w sklepach, ale w sumie wdawanie się w kłótnię z mamusiami tego pokroju to zepsuty cały dzień.

Zatem apeluję: jeśli macie dzieci nie mieszczące się w siedzisku, nie wkładajcie dziecka do wózka! Pomyślcie czasem o innych i o tym, że buciki waszej latorośli też dotykają naszych jakże "czystych" chodników.
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 44
niezalogowana a jakie jest podejscie klienta do sprzedawcy?
Płacę = wymagam ! czy to pozwala na poniżanie i traktowanie z pogardą osób obsługujących?


popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a coz to jest za argument "bo lubi"?!! MASAKRA

jak będzie lubił kopać i okładać innych to też będziesz mu pozwalać na to beztrosko?
a jak będzie lubił jako dorosły człowiek przyłożyć od czasu do czasu żonie to dla ciebie to tez będzie usprawiedliwione i zrozumiałe?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 10
A moje dziecko tak jeżdzi bo lubi. Bez przesady, zarazki są wszedzie.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie przeczytałam odpowiedzi, więc nie wiem czy się nie powtórzę. Przecież żywność zwykle wkłada się do wózka zapakowaną. Ewentualnie jeśli już wkładasz luzem jakieś owoce czy warzywa, to i tak je potem myjesz z jeszcze gorszych świństw niż te przytaszczone na bucikach dziecka. A ciuchy wkładasz luzem do wózka? Przecież on może być brudny nie tylko od dziecięcych butów. Ludzie tam wkładają ziemniaki, brudne warzywa. A ile razy spotyka się np. rozlany olej. Taki wózek to generalnie świetne miejsce dla zarazków, które każdy klient przynosi na własnych dłoniach, więc czepianie się bucików dziecka to lekka przesada. Ja oczywiście rozumiem Twoje argumenty, ale nawet gdyby nagle wszystkie mamy przestały wkładać dzieci do wózków, to i tak nie polepszyłoby to ich czystości.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie akurat marchewka podniesiona z podlogi nie przeszkadzalaby, takze rozwieje twoja watpliwosc-to z pewnoscia nie bylam ja:P

jednak razi mnie bardzo tak czesty nadal arogancki stosunek do swoich klientow prywaciarzy sprzedajacych przyslowiową pietruche na targach i w budach (mam nawet takich w rodzinie, wiec wiem o czym mowie)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
"no dobrze ale co z dziecko ktore jeszcze nie chodzą ? mam córkę 15 miesięczną, do chodzenia samopas jej jeszcze daleko.
czy idac na zakupy mam targac 2 wóżki? zwykły i sklepowy? jak sobie to niby wyobrażasz? jeden ciągne drugi pcham?..."

aniu, dziecko drogie nieogarniete:)
a coz tu jest do wyobrazania??

wyobraz sobie, ze mam dziecko 1,5 roczne i owszem zawsze do sklepu biore wozek, ktory mam w samochodzie, ewentualnie mozesz wziac maly koszyk lub mniejsze zakupy wkladac do kosza pod wozkiem robiac zakupy

ja sie dziwie , ze w ogole niektorzy maja dzieci(jeszcze w dodatku zmajstruja sobie 2-3 w malym odstepie czasu) nie ogarniaja ich potem w codziennej obsludze,a potem -klekajcie narody...roszczenia na kazdym kroku, pretensje do swiata, ze nie chce się dostosować do rozbrykanego bejbika i jego nieradzacej sobie mamuski...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
Nie splajtował, orka od rana do nocy i dziecko na tym traciło dlatego przerzuciłam się na budżetówkę. A co ciebie tak zabolało czyżbym Tobie niezalogowana taki tekst odpaliła? Przepraszam :)


popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
pinia, "piękny" stosunek mialas do swoich klientow, z których defacto zyłas, nie masz się czym chwalić publicznie
nie dziwię się ,że juz nie jestes wielkopanską panią prywaciarą-badylarą

co, interesik splajtował:P
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 13
Hahaha apropos zarazków. Przypomniała mi się taka sytuacja. Miałam kiedyś warzywniak. Raz ladowałam Paniusi marchewki do siatki i przez moją nieuwagę jedna wypadla mi na podlogę (kafelki zamiatane na biezaco). Podniosłam ów warzywko i wsadziłam do siatki na co Paniusia "ale ona jest z ziemi" czy coś takiego a ja nie wiele myśląc jej odpowiedziałam "a Pani myślała, że na drzewach rosną?" Hahahaha czasami wielkopaństwo niektórych napawa mnie optymizmem do dalszego życia.


popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 3
no dobrze ale co z dziecko ktore jeszcze nie chodzą ? mam córkę 15 miesięczną, do chodzenia samopas jej jeszcze daleko.
czy idac na zakupy mam targac 2 wóżki? zwykły i sklepowy? jak sobie to niby wyobrażasz? jeden ciągne drugi pcham?
opanujcie się.
a pomyślała która co tak na prawde jest przewożone też tymi wózkami? a dostawy do sklepów? a worki z ziemniakami, cebulą itp.. to czyste według was jest? nie ma się czego czepić to czepmy się wózków...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wózek sklepowy to mały problem. Najbardziej wkurza mnie jak w poczekalniach/przychodniach/innych miejscach gdzie można usiąść rodzice puszczają w butach dzieci, żeby sobie stały/pobiegały po tych krzesłach/ławkach. Czy tacy rodzice pomyślą, że ktoś na tym będzie siedział. Ba, że sami siedzą na krzesłach, po których dziecko sobie w butach chodziło. Bajka.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
hehe jaka naiwność myśleć, że wózki bez dzieci byłyby bardziej czyste :)
Chyba lepiej założyć, że nawet nowy wózek jest brudny tak jak nowe bluzeczki kupowane w sklepie :P Zresztą już na pierwszy rzut oka koszyki (w krórych nie ma dzieci) czy wózki w marketach nie grzeszą czystością.
A ileż infekcji ryzykują rodzice wkładając dzieci do TAKICH BRUDNYCH wózków!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
też mi się to nie podoba i bym tego nie robiła gdyby były stale dostępne wózki z siedzonkami. W moim Kauflandzie nie wszystkie wózki są zaopatrzone w siedzonka, za każdym razem szukam takiego, ale czasami są one gdzies tam głębiej zapięte. Nie chce mi się z dwójką malutkich dzieci szarpać ze wszystkimi wozkami pod sklepem żeby wydobyć ten jeden z siedzonkiem. I dlatego często wkładam dziecko prosto do wózka. Drugie w foteliku wkładam też do wózka. Trudno.

Z reszta "gołego" jedzenia nikt do wózka nie wkłada, owoce/warzywa/chleb zawsze jest w siateczkach. A inne produkty przecież mają opakowanie.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zamknijmy nasze dzieci przed zarazkami pod szklanym kloszem! A potem zakładajmy wątki że do przedszkola nie chodzi przez 3 miesiące bo chorowite!

- nigdy nie widziałam wózka utytłanego w guanie
- woże tak swoje dziecko bo wagowo jest za duża na siedzisko; gdybym widziała że ma buty brudne od kupy to na pewno bym je zdjęła albo jej tak nie wkładała ale zwykły piasek? bez przesady
- moja mała nie raz je bułę w sklepie która a to jej spadnie do koszyka, a to na podłogę i co? zdziwię Was ale ŻYJE!!! i może dlatego nigdy nie chorowała (pomijam katarek) i chodzi do żłobka odkąd skończyła 8,5msc (teraz ma 2,5 roku)
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 3
niektóre są takie mądre że aż strach, tylko że sytuacje są różne,
ja mieszkam na wsi, nie mam w pobliżu tesco ani innego sklepu całodobowego, nie mam z kim zostawić dzieci, zakupy zrobić muszę, mam dwoje małych dzieci, robienie zakupów i trzymanie za łapki dwoje maluchów nie jest fizycznie możliwe a jak wsadzę na siedzisko jedno to drugi też chce jechać, po za tym przy robieniu zakupów muszę się skupić na wybieraniu towaru a wtedy siłą rzeczy nie widzę co robi moje dziecko w tym momencie, dlatego chromolę kulturę, obycie i bakterie ponieważ nie chcę żeby moje dziecko pożarło kreta albo jakieś inne świństwo, bo nigdy nie mam 100% pewności, że dziecko nie zrobi czegoś czego nigdy w życiu nie zrobiło
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 4
moim zdaniem trochę przesada, jedno co to taka mama powinna zdjęc dziecku buty i w siatce sobie je zawiesic i po kłopocie.

Bo tak samo mozna powiedziec,że murek nie słuzy do chodzenia po nim(a kazde dziecko chodzi po murku)a drzewo nie jest do wspinania się a trzepak do przesiadywania....nie przesadzajmy
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uczepiłyście się tych zarazków, chodzi o wychowanie, obycie.

Ja nwet nie myślę o zarazkach, chodzi ogólnie, ja mam bardzo ruchliwe dziecko, ale nigdy nie wkłądałam jej do wózka,bo uważam to za niewłaściwe.

Wózki nie służą do przewożenia dzieci tylko zakupów. Do przewożenia dziecka służy siedzisko. Jak go nie ma to nie uprawnia Cię do wożenia dzieci tam gdzie wozi się żywność. Tyle.

A jak dziecka nie możesz upilnować to nie zabieraj go do sklepu albo wychowaj lepiej.

TESCO otwarte jest 24h.
:/
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 13
dodam że mam dwójke dzieci i też przechodziły bunt dwulatka
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Rita popierami jeszcze z drugiego powodu,często widze ogladającego cos rodzica i szalejace z nudów dziecko w wózku które może wypaśc kiedyś dorabiałam na sali sprzedaży i był taki wypadek dziecko wypadło rozbiło sobie głowę a rodzic do kogo miał prensje? do sieci w której pracowałam
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 9
wózek na zakupy jak sama nazwa wskazuje służy do przewożenia zakupów a nie dzieci, a jak drogie super mamy nie potraficie zapanować nad dziećmi w sklepie to widać musicie jeszcze nad tym po pracować...
co to za argumenty że są przewożone kwiaty, czy że nie można nad dzieckiem zapanować...,
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 16

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry