Widok
Dlaczego miałabym nie złożyć, jak jestem u niej z mężem i kwiatkiem, to mam stać jak kołek? Ale mam świetną teściową, więc to z tego powodu nie mam z tym problemu, potrafię zrozumieć te, co dostają na samą myśl drgawek ;)
Do mojej matki chrzestnej też zawsze dzwonię, czasem jadę z kwiatkiem, bo mam taką prawdziwą, dobrą mamę chrzestną.
Do mojej matki chrzestnej też zawsze dzwonię, czasem jadę z kwiatkiem, bo mam taką prawdziwą, dobrą mamę chrzestną.
no i nie zlozylam wczoraj zyczen, pewnie bym zlozyla gdyby tesciowa byla dla mnie jak mama, ale nie jest i wlasnie na przestrzeni ostatniego roku ( tak waznego dla mnie - narodziny malego), gdzie brakowalo mi blisko mamy ( moja mieszka 130 km od nas, a tesciowa 10 min drogi) to niestety ani razu nie pomogla...kompletnie nie sprawdzila sie jako "druga mama"....
mysle mega duzo o tych relacjach z tesciowa i uwazam ze lepiej bylo nie skladac zyczen, jezeli bylyby one kompletnie nieszczere.
mysle mega duzo o tych relacjach z tesciowa i uwazam ze lepiej bylo nie skladac zyczen, jezeli bylyby one kompletnie nieszczere.
O matko przenajświętsza!! Na sam widok tytułu mało na zawał nie padłam. Dzień Matki - to taki piękny dzień - dla nas, matek i dla naszych mam :) ...ale żeby zaraz obok przyrównywać zarazę do mamy?? Brrrr, aż mną wstrząsneło :P
Synowa widząc teściową w drzwiach pyta:
- mamusia na długo przyjechała?
- na tak długo jak tylko chcecie- odpowiada teściowa
- to mamusia się nawet herbaty nie napije??
Synowa widząc teściową w drzwiach pyta:
- mamusia na długo przyjechała?
- na tak długo jak tylko chcecie- odpowiada teściowa
- to mamusia się nawet herbaty nie napije??
My byliśmy w trójkę u mojej teściowej z kwiatkami, więc oczywiste że też złożyłam jej życzenia.
Gdybym miała zadzwonić...chyba byłoby mi trudno. Tymbardziej że ciężko przechodzi mi mówienie do niej mamo, aczkolwiek lubię ją i mamy bardzo fajne relacje :) Ale i tak raczej mąż złożyłby życzenia od "nas" razem :)
Ale za to dostałam życzenia od mojego teścia - dla mamy jego wnuczki :)
Gdybym miała zadzwonić...chyba byłoby mi trudno. Tymbardziej że ciężko przechodzi mi mówienie do niej mamo, aczkolwiek lubię ją i mamy bardzo fajne relacje :) Ale i tak raczej mąż złożyłby życzenia od "nas" razem :)
Ale za to dostałam życzenia od mojego teścia - dla mamy jego wnuczki :)
No właśnie wydaje mi się, że to zależy od relacji,
ja mam dobrą teściową- wiadomo czasem mnie wkurzy ale nie mogę narzekać, od początku traktuje mnie jak swoje czwarte dziecko- nie miałam najmniejszego oporu, żeby się do niej zwracać "mamo" a gdybym jednak nie chciała to wiem, że bardzo by jej było przykro. Z teściem było ciut trudniej ale w końcu się przyzwyczaiłam ;)
ja mam dobrą teściową- wiadomo czasem mnie wkurzy ale nie mogę narzekać, od początku traktuje mnie jak swoje czwarte dziecko- nie miałam najmniejszego oporu, żeby się do niej zwracać "mamo" a gdybym jednak nie chciała to wiem, że bardzo by jej było przykro. Z teściem było ciut trudniej ale w końcu się przyzwyczaiłam ;)
adopcja to co innego, oczywiście że w takim wypadku jest mamą... ale składanie zyczeń teściowej uważam nie na miejscu, dzień matki osoby która nas rodziła, wychowała i którą kochamy nad zycie a składamy również życzenia tesciowym ktorym chcemy sie przypodobac-bez sensu, takie moje zdanie.
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."