Widok
Podpucha, nie podpucha....
W kazdym razie fajnie jest przeczytac dobre slowo od obcych sobie ludzi, szczegolnie jesli najblizsi zawiedli... Dziekuje Wam.....
Sam nie wiem czemu napisalem, kolejna noc ze tylko odliczam wybijane za sciana u sasiada godziny bez snu.
Moze macie racje ale nie mysle zeby wypowiadanie swoich smutkow kogos interesowalo.
Ale czulem ze powinienem Wam podziekowac ze chociaz ktos przeczytal te moje mysli......
Dziekuje. To by bylo na tyle...
W kazdym razie fajnie jest przeczytac dobre slowo od obcych sobie ludzi, szczegolnie jesli najblizsi zawiedli... Dziekuje Wam.....
Sam nie wiem czemu napisalem, kolejna noc ze tylko odliczam wybijane za sciana u sasiada godziny bez snu.
Moze macie racje ale nie mysle zeby wypowiadanie swoich smutkow kogos interesowalo.
Ale czulem ze powinienem Wam podziekowac ze chociaz ktos przeczytal te moje mysli......
Dziekuje. To by bylo na tyle...
Bo trzeba umieć dostrzegać pozytywne strony sytuacji!
Jeśli dziś umrze, to nie będzie musiał spędzać świąt samotnie.
A jeśli będzie spędzał święta samemu, to przynajmniej dziś nie umrze.
A on widzi tylko złe strony: umrze dziś i święta będzie spędzać samotnie.
Czyli z logicznego punktu widzenia, depresja przysłania mu realny obraz rzeczywistości.
Potrzeba mu antydepresantów:)
Jeśli dziś umrze, to nie będzie musiał spędzać świąt samotnie.
A jeśli będzie spędzał święta samemu, to przynajmniej dziś nie umrze.
A on widzi tylko złe strony: umrze dziś i święta będzie spędzać samotnie.
Czyli z logicznego punktu widzenia, depresja przysłania mu realny obraz rzeczywistości.
Potrzeba mu antydepresantów:)
