Widok
Mieliśmy założyć fundusz inwestycyjny i na początek mieliśmy wpłacić 200 zł na konto funduszu. Wszystko było ok. Podpisaliśmy umowę i czekaliśmy. W razie czego pieniądze miały być do zwrotu. Od tego momentu nasz "doradca" zniknął. Nie odbierał telefonów, maili...itd. Do tej pory się nie odezwał. Potem od wielu znajomych słyszałam, że podobnie się wkopali. Zdecydowanie odradzam. Oni ładnie potrafią opowiadać, ale to wszystko.