Widok

Egzaminatorzy

Jestem zaskoczona zachowaniem egzaminatorów - panuje przekonanie, że to "wredni i mściwi ludzie",którzy nic innego nie robią jak tylko czekają żeby cie oblać.Jednak w trakcie mojej teorii i praktyki, a także kiedy czekałam patrząc jak zdają inni bardzo spodobało mi się ich podejście do zdających- są wyrozumiali, pomagają opanować stres a nawet dają cenne wskazówki.Wystarczy słuchać, co oni mówią i nie traktować ich jak "przeciwników"! Szczególnie sympatyczny jest p.J.Napiórkowski. Polecam egzaminatorów PORDu-profesjonalni zarówno od str praktycznej jak i psychologicznej
Moja ocena
obsługa: 6
 
pomoc merytoryczna: 6
 
czas oczekiwania: 5
 
ocena ogólna: 6
 
5.8

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 54 nie zgadzam się z tą opinią 47
czesc wszystkim:)
Ja wczoraj zdalam prawko, za 3-cim razem;)))
Musze wam powiedziec, ze czytajac wszystkie posty w tym watku jestem w wielkim szoku. Duzo tu pozytywnych opinii na temat egzaminatorow. Siedzac w tej nazwijamy to poczekalni, mozna odniesc wrazenie, ze to jakies potwory. Myslalam, ze to ja jestem jakims dziwolagiem, ktory zdaje sobie sprawe, ze bledy to popelniamy my i sami jestesmy sobie winni. Zgadzam sie oczywiscie, ze egzaminatorzy moga uspokoic lub spotegowac nerwy, moga nas wypuscic na trase "latwiejsza" lub taka, na ktorej latwo sie "walnac''. Ja oblalam dwa razy i za kazdym razem wychodzilam zla, zla na siebie. Moj 1wszy egzamin mialam z facetem, ktory wydawal mi sie okropnie gburowaty i formalny do bolu, na placu poszlo fajnie. Przed brama dwa razy zapytal mnie czy mozemy jechac, ja glupia odpowiedzialam, ze oczywiscie. Wszystko ok, tylko ze moglam wlaczyc swiatla:) Trzeba poprostu pozwolic sobie pomoc, mnie zjadly nerwy. Drugim razem mialam mlodego pana, bardzo pogodny, mialam wrazenie jakby wogole nie patrzyl co sie dookola dzieje. Zrobilam dwa male bledy(pojedyncza ciagla i wyjazd z parkingu tylem bez kierunku) a on zwrocil mi na nie uwage z humorem i na luzie. Niestety przed zakretem do pordu wzielam sie za wyprzedzanie autobusu i za szybko wrociam na swoj pas! Pan pogratulowal mi swietnej plynnej i rozwaznej jazdy, powiedzial, ze jestem materialem na dobrego kierowce, jednak interwencja to interwencja:( trzecim razem juz na placu wymienilam z panem kilka pogodnych zdan. Szlo mi super, po 26 min od uruchomienia silnika na placu mialam papierek w rece! Dla osob, ktore maja egzamin przed soba mam kilka przydatnych moim zdaniem rad
1) nie podchodzcie do egzaminu nastawieni jak na wojne z egzaminatorem, wiadomo, ze jestesmy na spalonej pozycji, troche humoru nawet gbura i sluzbiste rozchmurzy
2) podczas wyjezdzania spod stopu czy trojkata dobrze troche "pogdac do siebie" np. widze, ze jedzie samochod ale zdaze, lub lepiej puszcze tego, nie ma co sie wciskac..., wtedy egzaminator bedzie wiedzial czego sie spodziewac
3) im lepiej jestescie przygotowani, im pewniej sie czujecie za kolkiem tym mniejszy wplyw na was maja czynniki zewnetrzne
4) postawcie sie w sytuacji egzaminatora, im na widok ludzi, ktorzy nie wiedza jak si esprawdza plyny czy swiatla naprawde opadaja rece i ciezko jest pozniej naprawic to pierwsze wrazenie. Wyobrazcie sobie, ze siedzicie w samochodzie z calkiem obca i zestresowana osoba za kolkiem, nie wiecie jak ta osoba sie zachowa i takich osob dziennie jest powiedzmy 30. Czy w dalszym ciagu tryskalibyscie dobrym humorem? watpie.
Reasumujac dobre przygotowanie + pozytywne nastawienie+ oczywiscie szczypta szczescia= sukces! i tego zycze!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hej (:
Ja tez zdawałam u tego samego egzaminatora co Ty ! Krzysztof N.? co za @#$%#@$%. Piszę właśnie skargę. Zachowywał się dokładnie tak jak piszesz! Jeśli to nie jest jednorazowe zachowanie trzeba tym gościem trochę wstrząsnąć! Napisz też koniecznie jakieś pisemko, co może sie facet zastanowi co wyrabia!
Ale dziś byłam na 6razno i zdałam.
3mam za Cb kciuki i nie przejmuj się tamtym egzaminem ! :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja wspominam go bardzo miło, w trakcie egzaminu mało mówi i nie przeszkadza. Plecenia wydaje spokojnie i co ważne nie wprowadza nerwowej atmosfery. Jest drobiazgowy to prawda, ale uwagi są merytoryczne i obiektywne. Zdawałem z nim dwa razy, oba negatywy ale polecam go wszystkim :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oblalam egzamin dzisiaj 2 raz.Za kazdym razem byla to moja wina a raczej stresu.Pierwszym moim egzaminatorem byl p.Napiorkowski-mily, rzeczowy i wyrozumialy.Drugi raz jezdzilam z p.Katarzyna Lemke i tez niestety nie wyszlo.Oboje nie wprowadzali nerwowej atmosfery i gdybym wiedziala to teraz to pewnie za dwa tygodnie odbieralabym prawko.Czekajac na egzamin siedzialam w kawiarence w PORD-dzie i sluchalam weteranow na czym to oblali i jacy zli sa egzaminatorzy.G... PRAWDA!!To tam sie tak nakrecilam, ze idac na egzamin mialam nogi jak z waty, ktore odmowily mi posluszenstwa.Juz nigdy tam nie usiade i mam nadzieje, ze trzeci egzamin bedzie moim ostatnim :)
Pozdrawiam Wszystkich i zycze powodzenia na egzaminach
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 4
Witam ja też zdałam za pierwszym razem, gdzie egzaminatorem był J.Napiórkowski. Cały egzamin wspominam bardzo miło i bezstresowo. Egzamin zdawałam 25.01.2012r ;))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
zdawałam już trzy razy. dwa pierwsze egzaminy zdawałam u panów o imieniu Krzysztof (K.Ł i K.J). Obydwaj sympatyczni, profesjonalni, komendy wydawane zrozumiale. oblałam za oczywiste błędy, przyznaję się do tego i w żaden sposób nie mogę obwinić za to egzaminatora.
jednak trzeci egzamin to był horror (zdawany u jeszcze innego Krzysztofa). od samego początku był poirytowany, podnosił głos, polecenia wydawał tak, że nie do końca wiedziałam, o co mu chodzi a potem miał pretensje, że go nie słucham. wyjechałam na miasto, jednak złośliwe docinki, podniesiony ton sprawiły, że cała się trzęsłam ze strachu i zdenerwowania. myliłam się, przez co egzaminator stawał się jeszcze bardziej wkurzony. kiedy już w końcu mnie oblał, nie wytrzymałam z nerwów i się popłakałam. to był pierwszy raz w życiu, kiedy ktoś swoją postawą wobec mnie, doprowadził mnie do takiego załamania. straszne przeżycie.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja własnie u tego Pana zdałam no ale fakt czepia sie i komentuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
zdałam za 6 razem i za każdym razem jak czekałam na egzamin to wychodziła jedna osoba która zdała albo w ogóle takiej nie było a trochę się tam naczekałam, jest część egzaminatorów którzy są w porządku ale są też tacy którzy oceniają kogoś za to jak wygląda , obleją bo ktoś im się nie podoba , bo mają taki kaprys. przez 6 egzaminów trafiłam tylko na jednego takiego który zachowywał się co najmniej dziwnie i nie tak jak powinien gadał przez cały czas do momentu kiedy mnie oblał czyli dobre 30min opowiadał o sobie , chciał żebym go zawiozła do kina , zadawał dziwne pytania , mówił mi ze mam długie nogi , chciał zobaczyć czy aby na pewno mam oczy piwne wiec musiałam mu pokazać. Ale jest szczegół dzięki któremu nigdy nie zapomnę tego egzaminatora , strasznie śmierdziały mu nogi , to była masakra jakaś , może jest ktoś kto miał egzamin 21,01,12 na godzinę 17 z tym panem ? naprawdę współczuję przyszłym egzaminowanym przez pana Krzysztofa Ł.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
też miałam swój ostatni egzamin z tą panią i też zdałam ale nie wspominam tego egzaminu mile , przez pierwsze 25 min egzaminu było ok , tak jak być powinno cisza i spokój ale potem kobieta zaczęła się czepiać o wszystko , po wjeździe do pord-u zaczęła się na mnie wydzierać , wyglądało to tak jakby chciała mnie oblać tylko nie znalazła nic konkretnego , podpisała ze egzamin pozytywny z wielką łachą i poszła , bardzo nieprzyjemna pani , może miała wtedy zły dzień , ale najważniejsze ze zdałam ;) egzamin miałam 09,03,12r.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja też miałam niemiłą okazję zdawać swój pierwszy egzamin u tego Pana, skończyłam z wynikiem negatywnym.
Zdecydowanie nieuprzejmy i wprowadzał niepotrzebnie nerwową atmosferę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witam wszystkich tych co zdali i tych co nie zdali, ja nie zdałam po raz drugi i powiem jedno egzaminatorzy niektórzy są normalni a niektórzy zachowują się jak kapo i niestety wywierają na nas zdających presję - powinni trochę postawić się na naszym miejscu w końcu oni kiedyś też zdawali ale za ich czasów było inaczej!W ogóle wprowadzają nerwową atmosferę i robią nam pod górkę, ale cóż chyba o to właśnie im chodzi!!!Pozdrawiam sympatycznych egzaminatorów.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
WITAM SERDECZNIE
CHCIAŁAM SIE PODZIELIĆ MOIMI EGZAMINAMI CZYLI
1 ) PIERWSZY EGZAMINATOR BYŁ S.G JEŹDZIŁAM 41 MIN BYŁ OK KOMENDY GŁOŚNE ŻADNYCH UWAG W CZASIE JAZDY BARDZO CIERPLIWY ALE BEZ ZBĘDNYCH KOMĘTARZY OBLAŁAM NA WŁASNE ŻYCZENIE ALE OGÓLNIE BYŁ OK
2 )PODEJŚCIE 21 MIN I PO WSZYSTKIM
MIAŁAM KOBIETE TAKĄ SZCZUPŁĄ BLĄDYNKE CHYBA NAZWISKO NA K. NIE PAMIĘTAM TROCHE IRYTOWAŁO MNIE TO ŻE CHODZIŁA MI PO TORZE JAZDY JAK SKĄCZYŁAM POWIEDZIAŁA MI WSIADAJĄC DO AUTA ŻE MIAŁAM BŁĄD MYŚLAŁAM OK POPRAWKA A ONA DO MNIE JEDZIEMY DALEJ JAK JECHAŁAM ALE TEŻ BYŁA W MIARE SPOKO KOBIETA NIE CZEPIAŁA SIE NIC ALE OBLAŁA MNIE NA POMARAŃCZOWYM NIBY WIDZIAŁA NA UL. OKOPOWEJ GDZIE JA WIDZIAŁAM ZIELONE PRZEJEŹDZAJĄC PRZEZ SKRZYŻOWANIE OBLAŁA MNIE ALE TEŻ NIE MOGE NA NIĄ NAŻEKAĆ.
3)PODEJŚCIE 25 MIN
MIAŁAM Z PANEM K.N OGÓLNIE SPOKO POGADAŁ O POGODZIE POCHWALIŁ ŻE JEŹDZE SPOKO I WOGULE I W JEDNYM MOMĘCIE ZAGADAŁ MNIE NA TARGU DRZEWNYM CHYBA TAK TO BYŁO I SIE ZAMOTAŁAM NA TYM RĄDZIE I MNIE OBLAŁ TAJ JAK BYŁ MIŁY W CZASIE JAZDY TAK PO INTERWENCJI JAKAŚ GŁUPIA DOCINKA A DO PORDU JECHAŁ ZE MNĄ CHYBA PRZEZ GDAŃSK Z 100 NA GODZINE.
4 ) PODEJŚCIE NAJSZYBSZE 5 MIN W MOIM ZYCIU
EGZAMINATOR PAN SZ.G. NIE ZBYT MIŁY PO OBSŁUDZE SAMOCHODU TOR JAZDY JAK ZAWSZE IDEALNIE A JAK SKĄCZYŁAM OTWORZYŁ DRZWI I KRZYCZY DO MNIE NA CAŁY GŁOS PROSZE WYŁĄCZYĆ BIEG GDZIE DAWNO MIAŁAM WYŁĄCZONY WIĘC MU POKAZUJE ŻE JEST WYŁĄCZONY ON ZNOWU JESZCZE GŁOŚNIEJ WYŁĄCZ BIEG WKUŻYŁAM SIE I WŁĄCZYŁAM 1 I WYŁĄCZYŁAM I POKAZUJE ŻE BYŁO WYŁĄCZONE TO WSIADAJĄC DO SAMOCHODU TAK TRZASNOŁ DRZWIAMI ZE MYŚLAŁAM ŻE WYPADNĄ I SZUKAŁ OKAZJI I NA PIERWSZYM STOPIE POWIEDZIAŁ ŻE ŹLE STANEŁAN NA STOPIE NIE ZGADZAŁAM SIE Z TYM WOGULE ALE ZERO GADKI Z NIM O TYM NIE ZBYT MIŁY .
5) PODEJŚCIE
BYŁ Z PANEM M. F SUPER GOŚĆ WYGLĄDA GROŹNIE ALE PODESZEDŁ DO MNIE PODAŁ MI RĘKE NA PRZYWITANIE OBSŁUGA OCZYWIŚCIE GŁADKO ALE ZADAŁ MI DODATKOWE PYTANIE OD SIEBIE ALE SPOKO WJEŹDZAM NA TOR JAZDY PAN WYSIADA KAŻE MI SIE USPOKOIĆ I JAK BĘDE GOTOWA MAM JECHAĆ OK I BEZ PROBLEMU ZALICZONY GÓRKA TEŻ POJEŹDZIŁAM PO JEDNO KIERUNKOWYCH POTEM DALEJ NIE PAMIĘTAM GDZIE BO NIE ZNAM GDAŃSKA PO OKOŁO 30 MIN JAZDY NERWY BRAŁY GÓRE PAN M ICHAŁ TO ZAUWAŻYŁ KAZAŁ MI SIE ZATRZYMAĆ GDZIEŚ NA PARKINGU I POWIEDZIAŁ CAŁĄ TRASE BYŁO OK A TERAZ KOBIETO GŁUPIEJESZ USPOKUJ SIE I JEDZIEMY DALEJ I POMOGŁO JECHALIŚMY DALEJ PARKOWANIA SKOŚNE TE SPRAWY I BYŁO OK NO I JEDZIEMY POD PORD IIIIII ZALICZONE PO 57 MINUTACH STRESU WIELKA RADOŚĆ . BĘDE DO KOŃCA ZYCIA WDZIĘCZNA PANU MICHAŁOWI F.
ŻYCZE POWODZENIA TYM CO MAJĄ WSZYSTKO PRZED SOBĄ JEST TO REALNE WIĘC GŁOWA DO GÓRY
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam ja rowniez poki co jeszcze nie zdałam egzaminu ale P.Jacek Napiórkowski naprawde super egzaminator miły usmiechniety życzliwy mrr i przystojny ... tak załuje że nie mogłam wyjechac z nim na dłuzsza jazde po mieście hi ... pozdrawiam wszystkich :)i trzymam kciuki za zdanie
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 4
Zdawałam u Pana Janusza- starszy Pan, siwe włosy i wypisana dobroć w oczach. Do tego szarmancki i pełen kultury. Dziekuję Mu za przemiłą atmosferę jaką stworzył podczas egzaminu i oczywiście za wynik POZYTYWNY.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
no dokładnie bardzo dobrze zrobiłaś też miałam ochotę coś powiedzieć... moja znajoma mówiła , że ponoć im z pensji obcinają za skargi, bo pisała raz na egzaminatora z powodu niesłusznego niezaliczenia egzaminu. Postawił jej przypadkowo tyczkę za blisko ( podobno za linią) i uderzyła w nią tyłem przy kończeniu rękawa , miała na szczęście egzamin z towarzystwem swojego instruktora więc miała świadka, w każdym razie koleś za to odpowiedział, no i mogła wykonać ponownie zadanie . Długa historia na opisywanie ...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyobraźcie sobie, że ja na niego trafiłam 2 razy!!!! Za pierwszym razem okropnie mnie zestresował, ale się nie odzywałam, bo to pierwszy egzamin i nie wiedziałam dokładnie, na czym to polega. Natomiast na kolejnym, gdy tylko zobaczyłam tę jego gburowatą gębę, od razu pomyślałam "no to będzie wesoło". Od samego początku głupie komentarze - gdy tylko zamknęłam drzwi auta, pierwszy komentarz "Pani to chyba jakiś egzamin oblała za niedomknięte drzwi, bo tak pani trzasnęła" - oczywiście wypowiedziany tonem, jakbym co najmniej przejechała pieszego!

Oczywiście robił wszystko, żebym tego egzaminu nie zdała. Po 35 min jazdy, po jakimś błędzie, powiedział mi, że nie zdałam. Ok, spoko. Wykorzystałam możliwość dalszej jazdy i wtedy było mi już wszystko jedno i jechałam z nim ostro!!! Wykłócałam się o wszystko, używając rzeczowych argumentów, ze stoickim spokojem i chyba to go najbardziej bolało, bo myślał pewnie, że się rozpłaczę jak jakaś małolata. Nie dałam mu tej satysfakcji, nie dałam się sprowokować.

Podobnie jak Ty, napiszę na niego skargę. Jeśli kilka osób to zrobi, to może się opamięta, frajer jeden! Nie oczekuję od egzaminatora, że będzie sympatyczny i życzliwy, bo nie jadę na egzamin w celach towarzyskich, ale mógłby chociaż nie wtrącać głupich komentarzy i nie zachowywać się jak buc!!!
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 6
dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam i życzę powodzenia na następnym egzaminie :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaparkowac nie zdazylam, bo dal po hamulcach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczerze mowiac za dobrze nie pamietam, w kazdym razie gdzies w okolicach torow kolejowych ulicy Ci nie powiem bo nie pamietam... ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mogłabyś szczegółowo opisać gdzie był ten znak Zakaz Wjazdu no i czy zaparkowałaś na tym zakazie czy nie? Pytam bo niedługo mam egzamin. Na temat miejsca w którym kazał Ci zawrócić to akurat mam pojęcie bo mój instruktor nagminnie każe mi tam zawracać bez wykorzystania biegu wstecznego lub z wykorzystaniem infrastruktury.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry