Widok
Extract z Aloesu firmy FOREVER - czy ktoś stosował?
Dziewczyny czy któraś z Was podawała go dziecku? Kupiłam go jakiś czas temu z polecenia dr Bałandy (podobno świetnie poprawia odporność dziecka), ale cholerka w ulotce nie widzę wzmianki o tym, że dzieci mogą to stosować i już zgłupiałam, czy oby na pewno mogę to młodemu (ma 3 latka) podawać:( Nazywa się to dokładnie ALOE BERRY NECTAR i jest to miąższ z liści aloesu z koncentratem z soków z żurawiny i jabłek. Dorośli mają rozcieńczać 1 łyżeczkę w 200 ml wody, ale o dzieciach nie ma żadnej wzmianki :(
Moja Mama kiedys sprzedawala produkty tej firmy. Mozesz zadzwonic do gdanskiej siedziby i zapytac.
Jest tez druga wersja - czysty aloes, kncentrat ale nie zalecany dla dzieci.
Wydaje mi sie, ze jesli TA Dr zalecila, to wie co mowi ;)
Gdybys nie znalazla info, to moja Mama sprobuje dokopac sie do swoich materialow sprzed kilku lat ;) a moze i nastu :)
Jest tez druga wersja - czysty aloes, kncentrat ale nie zalecany dla dzieci.
Wydaje mi sie, ze jesli TA Dr zalecila, to wie co mowi ;)
Gdybys nie znalazla info, to moja Mama sprobuje dokopac sie do swoich materialow sprzed kilku lat ;) a moze i nastu :)
agusiagda bardzo proszę o pomoc w tej sprawie, bo kurcze sama teraz zgłupiałam, czy mogę to podawać młodemu czy jednak nie. Jeśli Twoja Mama znalazłaby chwilkę i mogłaby to sprawdzić, to byłabym bardzo bardzo wdzięczna :) Bałanda mówiła o tzw. Extrakcie z aloesu, a to co kupiłam jest jeszcze z dodatkiem żurawiny i jabłek, więc sama nie wiem, czy mogę podawać czy może powinnam jednak kupić czysty aloes;/ Ale się wkurzę jeśli się okaże, że to nie to, bo 100 zł. mnie to koszciło :(
http://www.aloelife.pl/miazsz-aloesowy-aloe-vera-z-sokiem-z-zurawin-i-jablek-p-29.html chodzi Ci o to?
ja podawałam mojej córce jak miała 2 lata, nawet młodszej dawałam jak miała miesiąc bo miała straszne kolki :) tylko musisz zacząć od małej dawki, np 0,5ml i codziennie zwiększać o 0,5ml
myślę, że te 2,5-3ml spokojnie możesz podawać codziennie jak dojdziesz do tej wartości
ja podawałam mojej córce jak miała 2 lata, nawet młodszej dawałam jak miała miesiąc bo miała straszne kolki :) tylko musisz zacząć od małej dawki, np 0,5ml i codziennie zwiększać o 0,5ml
myślę, że te 2,5-3ml spokojnie możesz podawać codziennie jak dojdziesz do tej wartości
AsiaczeK_S_88 tak chodzi o ten sam aloes z linka. Dr Bałanda bardzo zachwalała właściwości tej rośliny, więc go kupiłam. Czy Ty również rozcieńczałaś ten aloes w 200 ml wody, czy może podawałaś na łyżeczce? Bo szczerze, to mój młody prędzej wypije go bezpośrednio z łyżeczki niż rozcieńczony w tak dużej ilości wody :) Dziękuję za informację!
mi położna dla dzieci poleciła ten z żurawiną własnie
ja dawałam strzykawką i potem wodę do popicia
oprócz tego daję jeszcze z tej samej firmy kidsy codziennie i wit C jeśli tylko pojawia się jakiś katar i mija ekspresowo
teraz byliśmy na wakacjach i nie wzięłam wit C i nas rozłożyło totalnie... wczoraj wróciliśmy i jesteśmy prawie zdrowe dzięki wit C:) tego aloesu już nie daję, bo jakoś ciągle o tym zapominałam i tak stało w lodówce aż się przeterminowało, a kasy szkoda
o "cukierki" córka sama się upomina :) a ja jej podjadam ;)
ja dawałam strzykawką i potem wodę do popicia
oprócz tego daję jeszcze z tej samej firmy kidsy codziennie i wit C jeśli tylko pojawia się jakiś katar i mija ekspresowo
teraz byliśmy na wakacjach i nie wzięłam wit C i nas rozłożyło totalnie... wczoraj wróciliśmy i jesteśmy prawie zdrowe dzięki wit C:) tego aloesu już nie daję, bo jakoś ciągle o tym zapominałam i tak stało w lodówce aż się przeterminowało, a kasy szkoda
o "cukierki" córka sama się upomina :) a ja jej podjadam ;)
Zamówiłam dziś Aloe Berry Extract i vit. C, mam nadzieję, ze nam pomoże, bo córcia przywleka z przedszkola jakieś paskudne wirusy...nie dość, ze ona jest chora to my z mężem również łapiemy te świństwa. Nie oczekuję spektakularnych efektów po tygodniu stosowania, ale jednak mam nadzieję na jakąś poprawę. Pytałam przedstawicielki-u dzieci również można stosować właśnie ten suplement.
jak bylam mała to babcia szprycował mnie "koniaczkiem" własnie z tej rosliny ...
(jak zaczynałam pokaslywac babcia mówiła "B chodz dam Ci koniaczku, tylko nie mów mamie" ... musiala to przemycac jako koniaczek i jako tajemnice przed mamą bo było ochydne i nie chaciałam pić, ale jak nazywała to konieczkiem i ciiiiiiii przed mamą to wylizwyałam z kieliszka)
ale babcia robiła go sama, całe lata parapety zarastał aloes wszedzie gdzie to możliwe
effect był taki ze JA NIE CHOROWAŁAM WCALE przez długie lata
mamę moją wzywano do poradni dziecka z dzieckiem bo bali się ze ja trup, bo niespotykane było że małe dziecko NIC nie choruje ...
(jak zaczynałam pokaslywac babcia mówiła "B chodz dam Ci koniaczku, tylko nie mów mamie" ... musiala to przemycac jako koniaczek i jako tajemnice przed mamą bo było ochydne i nie chaciałam pić, ale jak nazywała to konieczkiem i ciiiiiiii przed mamą to wylizwyałam z kieliszka)
ale babcia robiła go sama, całe lata parapety zarastał aloes wszedzie gdzie to możliwe
effect był taki ze JA NIE CHOROWAŁAM WCALE przez długie lata
mamę moją wzywano do poradni dziecka z dzieckiem bo bali się ze ja trup, bo niespotykane było że małe dziecko NIC nie choruje ...
Dziewczyny właśnie przeczytałam skład tego aloesu z żurawiną i mam dylemat, czy podawać to czy nie :( Owszem, efekty są - młody nie choruje (odpukać), a od września zaczął chodzić do przedszkola. Ale wyczytałam, że w składzie jest benzoesan sodu (0,006%), a w połączeniu z wit. C (która również znajduje się w tym aloesie) - tworzy tzw. benzen, związek rakotwórczy co ma szczególne znaczenie w przypadku napojów i przetworów warzywno - owocowych :( Kurcze i teraz się trzęsę i zastanawiam się, czy podawać to młodemu czy zrezygnować :(