Widok
co jest bezpieczniejsze? - zamontowany po jednej ze stron fotelik na isofixie czy zamontowany na środku fotelik na pasach? (zakładając że samochód jest wyposażony w isofix - rzadko kiedy występuje on też na środkowym siedzeniu, a foteliki uzyskały podobne oceny w ADAC).
Domyślam się że w przypadku różnych zderzeń będzie różnie, ale statystycznie jaka opcja jest lepsza?
Domyślam się że w przypadku różnych zderzeń będzie różnie, ale statystycznie jaka opcja jest lepsza?
u nas Mobi też był za pasażerem (w obu autach) ;) i wtedy faktycznie trzeba było wyciągać od strony kierowcy :] (przy 3d)
teraz różnie - jeśli na parkingu - to patrzę z której strony wygodniej drzwi otworzyć (jeśli mowa o moim 3d) ;) u Męża (5d) to wiadomo - wsiadanie i wysiadanie odpowiednimi drzwiami ;)
teraz różnie - jeśli na parkingu - to patrzę z której strony wygodniej drzwi otworzyć (jeśli mowa o moim 3d) ;) u Męża (5d) to wiadomo - wsiadanie i wysiadanie odpowiednimi drzwiami ;)
Ja pytałam policjanta o wymianę fotelika i stwierdził, że fotelik należy wymienić, kiedy cokolwiek z nim się stanie podczas wypadku - uderzy o coś, będzie miał jakieś wgniecenie - cokolwiek. Jesli nic się nie przydarzyło, to nie ma potrzeby wymieniać fotelika. W wypadku uczestniczyły dwa Graco. Cały czas były na swoim miejscu solidnie trzymane pasami. NIC się z nimi nie stało. Poważnie, ten policjant wprowadzil mnie w błąd?
U mnie dwoje - na tylnej kanapie, za kierowcą i za pasażerem. Natomiast słyszałam swego czasu, że wg jakiś badań najbezpieczniejsze miejsce w aucie to środek tylnej kanapy, zaś na drugim miejscu to miejsce za kierowcą.
Obserwuję niestety często kobiety-kierowców wożące swoje pociechy obok siebie na przednim siedzeniu, w fotelikach do przodu lub do tyłu - samochód z tyłu pusty więc chodzi raczej o czystą wygodę... zastanawiające...
Obserwuję niestety często kobiety-kierowców wożące swoje pociechy obok siebie na przednim siedzeniu, w fotelikach do przodu lub do tyłu - samochód z tyłu pusty więc chodzi raczej o czystą wygodę... zastanawiające...
Za pasażerem jest bezpieczniej, bo wg statystyk większość uderzeń bocznych jest właśnie z tej strony
A. - graco junior maxi to BAAAARDZO zły wybór, tak poza tematem
http://fotelik.info/pl/testy/graco%20junior%20maxi/grupa/rosnaco/index.html
A. - graco junior maxi to BAAAARDZO zły wybór, tak poza tematem
http://fotelik.info/pl/testy/graco%20junior%20maxi/grupa/rosnaco/index.html
w przypadku ewentualnego zderzenia najbezpieczniejszy środek ale tak jak już było napisane niestety większość aut nie jest przystosowana do montowania fotelików po środku :(
Pozostaje kwestia wyczucia i szczęścia. Tak naprawdę to najbezpieczniejszym miejscem w samochodzie jest to w które przy wypadku nie uderzy drugi samochód.
Pozostaje kwestia wyczucia i szczęścia. Tak naprawdę to najbezpieczniejszym miejscem w samochodzie jest to w które przy wypadku nie uderzy drugi samochód.
"w razie awaryjnego zatrzymywania się"
generalnie u nas w PL dominują miejsca prakingowe prostopadłe nie równoległe do ulicy (zresztą przy normalnym parkowaniu możemy stanąć odpowiednią stroną do krawężnika)
Ale tak, w "angliku" jeżdżącym po PL "bezpieczniejszą" stroną byłaby za kierowcą wg mnie, wg tych zasad
generalnie u nas w PL dominują miejsca prakingowe prostopadłe nie równoległe do ulicy (zresztą przy normalnym parkowaniu możemy stanąć odpowiednią stroną do krawężnika)
Ale tak, w "angliku" jeżdżącym po PL "bezpieczniejszą" stroną byłaby za kierowcą wg mnie, wg tych zasad
Wiesz też zależy jak kto się przemieszcza. Ja np nigdy nie wysadzam dzieci na poboczu. Zjeżdżam na parking albo w inne miejsce do tego przeznaczone. Do tego jeżdżę anglikiem więc u mnie ta niby bezpieczniejsza strona jest za kierowcą biorąc pod uwagę pobocze. No ale tak jak wspomniałam nie zatrzymuję się w takich miejscach tym bardziej nie wypuszczam dzieci.
Agusia - zgadza się - ale pytanie było czemu za pasażerem uznaje się za bezpieczniejsze...
Przy 2(i więcej) dzieci kombinowałabym tak, żeby za pasażerem siedziało to dziecko, które samo wysiada; albo to dziecko, które dłużej się "montuje" (żeby dziecko samo nie wyleciało na ulicę, tylko chodnik albo, zeby krócej przy montowaniu/rozmontowywaniu dziecka z fotelika być od strony ulicy)
Przy 2(i więcej) dzieci kombinowałabym tak, żeby za pasażerem siedziało to dziecko, które samo wysiada; albo to dziecko, które dłużej się "montuje" (żeby dziecko samo nie wyleciało na ulicę, tylko chodnik albo, zeby krócej przy montowaniu/rozmontowywaniu dziecka z fotelika być od strony ulicy)