Widok
u nas Mobi też był za pasażerem (w obu autach) ;) i wtedy faktycznie trzeba było wyciągać od strony kierowcy :] (przy 3d)
teraz różnie - jeśli na parkingu - to patrzę z której strony wygodniej drzwi otworzyć (jeśli mowa o moim 3d) ;) u Męża (5d) to wiadomo - wsiadanie i wysiadanie odpowiednimi drzwiami ;)
teraz różnie - jeśli na parkingu - to patrzę z której strony wygodniej drzwi otworzyć (jeśli mowa o moim 3d) ;) u Męża (5d) to wiadomo - wsiadanie i wysiadanie odpowiednimi drzwiami ;)
co jest bezpieczniejsze? - zamontowany po jednej ze stron fotelik na isofixie czy zamontowany na środku fotelik na pasach? (zakładając że samochód jest wyposażony w isofix - rzadko kiedy występuje on też na środkowym siedzeniu, a foteliki uzyskały podobne oceny w ADAC).
Domyślam się że w przypadku różnych zderzeń będzie różnie, ale statystycznie jaka opcja jest lepsza?
Domyślam się że w przypadku różnych zderzeń będzie różnie, ale statystycznie jaka opcja jest lepsza?
Do gośka
tak porównuję do tępaków osoby sadzające/przewożące dzieci za fotelem kierowcy SZCZEGÓLNIE osoby które jadą same z dzieckiem ww.osoba jadąca SAMA z dzieckiem wsadziła dziecko w nosidełku (nieprzystosowanym przodem do kierunku jazdy co by lepiej widziało) jak dziecko zaczęło płakać nie wiedziała co zrobić ,próbowała podać dziecku smoczek przy tym ODWRACAJĄC SIĘ DO TYŁU NIE PATRZĄC NA DROGĘ I STWARZAJĄC ZAGROŻENIE NIE TYLKO DLA SIEBIE I DZIECKA ALE TAKŻE INNYCH UŻYTKOWNIKÓW DROGI.Bardzo mądre Gosiu prawda ?
Min dla mnie to też jest powód aby nie sadzać dziecka za kierowcą szczególnie kiedy jedzie się samemu z dzieckiem bo stwarza się zagrożenie bo jak dziecko zaczyna np.płakać taki "kierowca" dekoncentruje się ,częściej patrzy w lusterko bądź odwraca się co chwilę do tyłu , przy czym stwarza zagrożenie dla siebie i innych użytkowników drogi.
No ale co tak każdy taki "kierowca" myśli że jest mądrzejszy poza tym jak usłyszy taki argument to stwierdza "mnie to nie dotyczy" a jak nie daj coś się stanie to wtedy jest płacz,lament i pretensje do wszystkich tylko nie do siebie......
tak porównuję do tępaków osoby sadzające/przewożące dzieci za fotelem kierowcy SZCZEGÓLNIE osoby które jadą same z dzieckiem ww.osoba jadąca SAMA z dzieckiem wsadziła dziecko w nosidełku (nieprzystosowanym przodem do kierunku jazdy co by lepiej widziało) jak dziecko zaczęło płakać nie wiedziała co zrobić ,próbowała podać dziecku smoczek przy tym ODWRACAJĄC SIĘ DO TYŁU NIE PATRZĄC NA DROGĘ I STWARZAJĄC ZAGROŻENIE NIE TYLKO DLA SIEBIE I DZIECKA ALE TAKŻE INNYCH UŻYTKOWNIKÓW DROGI.Bardzo mądre Gosiu prawda ?
Min dla mnie to też jest powód aby nie sadzać dziecka za kierowcą szczególnie kiedy jedzie się samemu z dzieckiem bo stwarza się zagrożenie bo jak dziecko zaczyna np.płakać taki "kierowca" dekoncentruje się ,częściej patrzy w lusterko bądź odwraca się co chwilę do tyłu , przy czym stwarza zagrożenie dla siebie i innych użytkowników drogi.
No ale co tak każdy taki "kierowca" myśli że jest mądrzejszy poza tym jak usłyszy taki argument to stwierdza "mnie to nie dotyczy" a jak nie daj coś się stanie to wtedy jest płacz,lament i pretensje do wszystkich tylko nie do siebie......
http://www.ekspertyzy.fotelik.info/
może wypełnienie ankiety coś Ci pomoże :)
może wypełnienie ankiety coś Ci pomoże :)
Wypadek czy stłuczka - może to była stłuczka (nie znam się na tym), bo nikomu nic się nie stało ale auto zmasakrowane z trzech stron - koszt naprawy ok 40 tys. Z fotelikami nic się nie stało, jedno z dzieci nawet się nie obudziło. Policjant stwiedził, że nie ma potrzeby wymiany fotelika ale przecież nie musi być ekspertem. W każdym fachu znajdzie się lepiej lub gorzej zorientowany w temacie :) Stąd moje pytanie, bo to moje dzieci nadal jeżdżą w tych fotelikach.