Widok
Ja Wam powiem ze ostatnio tak panicznie boje sie zajscia w ciaze ze co miesiac z utesknieniem czekam na okres:) zabespieczamy sie ale i tak sie boje, mysle o jakis tabletkach, plastrach nie wiem. narzeczony juz niedlugo chcialby nastepne dziecko, ale ja jeszcze nie jestem gotowa. Jemu latwo powiedziec, ze chce nastepne a w gruncie rzeczy i tak wszytsko spadnie na mnie. nawet jakby najbardziej mi pomagal to niektore rzeczy i tak musze sama, bo przeciez on musi pracowac. Tzn pewnie bym sobie poradzila, ale narazie mieszkamy z mama wiec nie ma nawet gdzie wstawic drugiego lozeczka, poza tym narzczony po swietach wyjzedza za granice wiec nie wyobrazam sobie siebie w ciazy i Laury ktora musze targac na 2 pietro, ktora ciagle chce na rece, trzeba ja wszedzie podsadzac, biegac za nia. Poza tym chce narazie jej poswiecic cala siebie a dopiero jak bedzie miala 3-4latka moze pojawic sie nastepne dziecko.
ja jakoś nie śpieszę się do tego by pozostać drugi raz mamą, dla mnie to o wiele za szybko najchętniej o drugim dziecku zacznę myśleć tak za 4 lata - ale czy wtedy uda się tak "na zawołanie" - tego nie wiem. Teraz ta opcja nie wchodzi w grę, po drugie po cesarce to chyba nawet za wcześnie, zresztą nie wyobrażam sobie dzielić czasu i uwagi na dwoje dzieci. Ja najchętniej to postarałabym się o drugie dopiero gdy Mała skończy 4-5 lat - taka różnica teraz wydaje mi się rozsądna, no ale nie powiedziane, że Mąż mnie przekona by postarać się o drugie dziecię szybciej..ehh a miało być na samym początku tylko jedno;/
Ja dzisiaj na przykład wyleczyłam się z drugiego dziecka taki mi dała Ola wycisk. Dwie godziny usypiania i płaczu i nic. Mąż ją teraz wziął na spacer, może zaśnie.. Odkąd odstawiliśmy smoczka ma takie problemy z zasypianiem w dzień. Widze że już o nim zapomniała, więc nie będe jej go oddawać. Wieczorem nie ma żadnego problemu, odlatuje w 20min.
Poza tym jakoś tak wszystko mnie dzisiaj zdołowało.
Budowa domu, tzn projekt który otrzymaliśmy. To nie jest dom moich marzeń..i zupełnie nie mamy pojęcia z mężem jak go zmienić.
Ja zupełnie przestałam dbać o siebie. Straciłam pewność siebie którą kiedyś miałam. Chciałam sobie coś ładnego kupić ale we wszystkim wyglądam jak wileloryb i z każdego sklepu wychodzę jeszcze bardziej zdołowana.
Mąż wylatuje w sobotę i zostajemy same na 6 tygodni.
Wiem że ludzie mają większe problemy ale chciałabym odzyskać tę radość i siłę którą kiedyś miałam.
No to się pożaliłam i znowu poryczałam :/
Poza tym jakoś tak wszystko mnie dzisiaj zdołowało.
Budowa domu, tzn projekt który otrzymaliśmy. To nie jest dom moich marzeń..i zupełnie nie mamy pojęcia z mężem jak go zmienić.
Ja zupełnie przestałam dbać o siebie. Straciłam pewność siebie którą kiedyś miałam. Chciałam sobie coś ładnego kupić ale we wszystkim wyglądam jak wileloryb i z każdego sklepu wychodzę jeszcze bardziej zdołowana.
Mąż wylatuje w sobotę i zostajemy same na 6 tygodni.
Wiem że ludzie mają większe problemy ale chciałabym odzyskać tę radość i siłę którą kiedyś miałam.
No to się pożaliłam i znowu poryczałam :/
Miałyście rację takie szmery u maluchów zdarzają się bardzo często. Lekarz powiedział, że wszystko ok. Jedynie skontrolowac za 2/3 lata. A ja jestem spokojna :)
Co do kolejnego dziecka to ja chętnie, mąż mniej przynajmniej na razie :/ a tak wogóle to tez najchętniej chciałabym 3 jak Dagmarka :D
Tylko nasze życie ostatnio wygląda tak - praca, dom, o 19 kapiel małego i usypianie 20/21 .. no i przeważnie zasypiamy razem z nim i wstajemy razem z małym po 6. Tażke nie wiem kiedy te starania :D
Justa Kochana nie dołuj się. Ja też tak czasami mam, że wszystko na nie, Mikołaj da w kość, ja po pracy na nic nie mam siły, mąż wkurza. Na szczęście szybko przechodzi :D także głowa do góry
Co do kolejnego dziecka to ja chętnie, mąż mniej przynajmniej na razie :/ a tak wogóle to tez najchętniej chciałabym 3 jak Dagmarka :D
Tylko nasze życie ostatnio wygląda tak - praca, dom, o 19 kapiel małego i usypianie 20/21 .. no i przeważnie zasypiamy razem z nim i wstajemy razem z małym po 6. Tażke nie wiem kiedy te starania :D
Justa Kochana nie dołuj się. Ja też tak czasami mam, że wszystko na nie, Mikołaj da w kość, ja po pracy na nic nie mam siły, mąż wkurza. Na szczęście szybko przechodzi :D także głowa do góry
Justa nie smuc sie tak, pogoda piekna, ciepelko idzie:) my tez niedlugo bedziemy same bo moj N wyjzedza po swietach, bedzie rzadko przyjezdal bo musi zarobic na raty za mieszkanie i na urzadzenie go, juz sie przyzwyczailam ze jest a teraz znowu same zostaniemy. O ile pamietam dobrze to ja tak jak Ty mialam w zeszlym roku, w nic sie nie miescilam, sama z mala juz nie ogarnialam wszystkiego, ciagle ja trzeba bylo nosic, w wozku nie chciala siedziec i czesto oprocz mamy to nie mialam do kogo buzi otworzyc, wiecznie sie klocilam z mama ktora nie chciala z mala zostac nawet na chwile ( i to bez zmian ), ale mysle ze w tym roku bedzie latwiej, mam nadzieje...nie smuc sie:)
Dziewczyny czy macie dla dzieci okularki przeciwsłoneczne? Ja w zeszłym roku połamałam 3 parasolki do wózka. Teraz raz używam tego wózka raz drugiego to się będzie też robiło kłopotliwe pomyślałam o okularkach. Tylko żeby były jakieś takie z filtrem. Są na allegro na gumce. Tylko wolałabym kupić w normalnym sklepie. Może któraś już kupowała i wiecie gdzie?
Drugie pytanko czy większość z Was decyduje się jednak na tą szczepionkę na ospę czy nie? Ja nadal dumam...
No i czy korzystacie z szelek dla dzieci? Ja dostałam od sąsiadki takie najprostsze babyono i sprawdziłam blisko domu super nie trzeba się schylać, madzia sie nie denerwuje ale boję się że jak się pokaże gdzieś dalej to mnie stare babcie zlinczują na ulicy...
Drugie pytanko czy większość z Was decyduje się jednak na tą szczepionkę na ospę czy nie? Ja nadal dumam...
No i czy korzystacie z szelek dla dzieci? Ja dostałam od sąsiadki takie najprostsze babyono i sprawdziłam blisko domu super nie trzeba się schylać, madzia sie nie denerwuje ale boję się że jak się pokaże gdzieś dalej to mnie stare babcie zlinczują na ulicy...
Ja sie nawet nie zastanawialam nad okularkami, mysle ze Laura nie chcialaby chodzic w nich, mysle ze jak juz to trzeba by kupic takie z prawdzimymi filtrami ale nie wiem czy jest sens...
Na ospa chcemy szczepic, ale musimy odczekac po chorobie
A szelki, myslalam ze sie uzywa jak dziecko uczy sie chodzic a jak juz umie to za raczke idzie? w sumie to Laura za raczke srednio lubi najczesciej idzie sobie sama kolo mnie:)
Na ospa chcemy szczepic, ale musimy odczekac po chorobie
A szelki, myslalam ze sie uzywa jak dziecko uczy sie chodzic a jak juz umie to za raczke idzie? w sumie to Laura za raczke srednio lubi najczesciej idzie sobie sama kolo mnie:)
No ja oglądałam Zawitkowskiego i on polecał i mówił, że takie ciągłe trzymanie za rączke nie jest zdrowe dla kręgosłupa. Ale ja się wstydzę z tym chodzić... A z drugiej strony tak ciągle się schylać też mi ciężko a Madzia już raz mi upadła na nosek.
Ja kupiłam okularki takie zwykłe i to na oko ale w domu przymierzyłyśmy i raz że za duże a dwa że właśnie wyczytałam na necie, że muszą być dobrej jakości z filtrami. Ale Madzia uwielbia w nich występować mimo że spadają.
Ja kupiłam okularki takie zwykłe i to na oko ale w domu przymierzyłyśmy i raz że za duże a dwa że właśnie wyczytałam na necie, że muszą być dobrej jakości z filtrami. Ale Madzia uwielbia w nich występować mimo że spadają.
U nas na morenie widzialam chyba 2 osoby i to strasze kobitki z dziecmi z szelkami, wiec mysle ze nie ma co sie wstydzic:) ja bym chodzila ale teraz to juz nie widze sensu bo Laura to idzie sama jak juz pisalam nawet za raczke sporadycznie:) a te okularki to kurcze moze masz racje, trzeba pomyslec, ale to chyba u dobrego optyka trzeba kupic, tylko ja mysle ze Laura nie bedzie tego nosic;/
szelek używaliśmy we wrześniu październiku jak Filuś uczył się chodzić super sprawa faktycznie nie trzeba się schylać i dziecko nie upadnie na twarz Lidka nie ma co się wstydzić ja rozumiem że starszych ludzi to szokuje mi raz kobieta zwróciła uwagę że dziecko to nie pies że trzeba je na smyczy trzymać ale ja się wcale nie przejmuję gadaniem innych ludzi zawsze robię tak jak ja uważam i mam w nosie innych
okularów nie kupię Filip od razu ściągnie moje chciał połamać nawet nie miał zamiaru ich przymierzyć
Aniak fajnie że to nic strasznego z tymi szmerami
Justa i ja już odstawiłam smoka i też ten sam problem z zasypianiem w dzień płacze godzinę póki zaśnie a wieczorem 5-10min i śpi dzisiaj w nocy dwa razy mi się obudził z mega płaczem chciał smoczusia ale powiercił się z minutkę i zasnął
nie dołuj się justa wszystko będzie dobrze każdy czasem ma złe dni mnie też ostatnio jakieś doły łapią ale staram się myśleć o samych dobrych rzeczach
mój mąż też w święta wyjeżdża jak co roku prawie na trzy miesiące nawet nie myślę o tym wiem że będzie mi cholernie ciężko bo teraz pomaga mi bardzo dużo często z nim się bawi usypia go ale pocieszam się tym że idzie wiosna i będziemy dużo po za domem będę miała autko śmignę do miasta to do mamy to do bratowej w ubiegłym roku byłam trochę uziemiona bez samochodu to jak bez ręki
spokojnej nocki
okularów nie kupię Filip od razu ściągnie moje chciał połamać nawet nie miał zamiaru ich przymierzyć
Aniak fajnie że to nic strasznego z tymi szmerami
Justa i ja już odstawiłam smoka i też ten sam problem z zasypianiem w dzień płacze godzinę póki zaśnie a wieczorem 5-10min i śpi dzisiaj w nocy dwa razy mi się obudził z mega płaczem chciał smoczusia ale powiercił się z minutkę i zasnął
nie dołuj się justa wszystko będzie dobrze każdy czasem ma złe dni mnie też ostatnio jakieś doły łapią ale staram się myśleć o samych dobrych rzeczach
mój mąż też w święta wyjeżdża jak co roku prawie na trzy miesiące nawet nie myślę o tym wiem że będzie mi cholernie ciężko bo teraz pomaga mi bardzo dużo często z nim się bawi usypia go ale pocieszam się tym że idzie wiosna i będziemy dużo po za domem będę miała autko śmignę do miasta to do mamy to do bratowej w ubiegłym roku byłam trochę uziemiona bez samochodu to jak bez ręki
spokojnej nocki
Justa, głowa do góry. Nie możesz zostawić Olci pod czyjąś opieką i wybrać się do fryzjera lub kosmetyczki? Na pewno byś się odstresowała choć troszkę, no i zrobiła coś dla siebie. Ja wczoraj miałam kiepski dzień. Stres w pracy, w wyniku czego czułam się strasznie zmęczona psychicznie i fizycznie. Mała jak na złość marudziła i rządziła jak pijany zając, aż się nie mogłam doczekać kiedy w końcu będzie pora spania Zuzy. A dzisiaj już było lepiej... i w pracy i Zuza była grzeczna i ja w lepszej kondycji.
Od kilku dni próbuję zarejestrować Zuzę do okulisty na Wejhera na Żabiance i nie mogę się dodzwonić. Ostatnio zauważyłam, że jedno oczko chyba jej ucieka. Niby do kontroli miałam iść w listopadzie ale lekarz powiedziała, że jak coś się zacznie dziać to mam się pojawić wcześniej.
Od kilku dni próbuję zarejestrować Zuzę do okulisty na Wejhera na Żabiance i nie mogę się dodzwonić. Ostatnio zauważyłam, że jedno oczko chyba jej ucieka. Niby do kontroli miałam iść w listopadzie ale lekarz powiedziała, że jak coś się zacznie dziać to mam się pojawić wcześniej.
no i u nas też choroba , calą noc spala Hania dobrze a rano coś mnie zaniepokoiło jej czółko i zmierzyłam gorączke a tutat 38,6 najpierw nie chciala nic na goraczke wziasc ale wkoncu jakos jej wcisnelam , rano jakby lekki kaszel ale sama nie wiem czy isc z nia dzisiaj do lekarza czy poprostu przesiedziec w domu , najgorsze ze powinnam dzisiaj isc do pracy ale dziecko waniejsze , bedzie co bedzie z praca , nie zawali sie jeden dzien chyba ,
teraz Hania dalej smacznie spi nawet jeszcze mleczka nie chciala
teraz Hania dalej smacznie spi nawet jeszcze mleczka nie chciala
Asienkaj nie martw sie praca, dziecko najwazniejsze a w pracy napewno zrozumieja:)
dzis moj N umowil mala do lekarza na 16, bo wczoraj znowu biegunka byla, coprawda raz ale taka woda ze wylala sie z pieluchy;/ zobacze jak dzis bedzie dobrze, to odwolam wizyte ale wolalam juz byc zarejestrowana na zapas:) nie wiem jak to u Was w przychodni wyglada ale u mnie przyjmuja zapisy od 7, ale dodzwonic sie nie da wiec jak sie uda o 8 to juz miejsc nie ma, najlpeiej isc do przychodni samemu o tej 7, tylko sie zastanawiam co robi matka ktora nie ma z kim zostawic chorego dziecka, bierze je ze soba o 7 rano do przychodni tylko po to zeby je zarejestrowac? bez sensu :(
dzis moj N umowil mala do lekarza na 16, bo wczoraj znowu biegunka byla, coprawda raz ale taka woda ze wylala sie z pieluchy;/ zobacze jak dzis bedzie dobrze, to odwolam wizyte ale wolalam juz byc zarejestrowana na zapas:) nie wiem jak to u Was w przychodni wyglada ale u mnie przyjmuja zapisy od 7, ale dodzwonic sie nie da wiec jak sie uda o 8 to juz miejsc nie ma, najlpeiej isc do przychodni samemu o tej 7, tylko sie zastanawiam co robi matka ktora nie ma z kim zostawic chorego dziecka, bierze je ze soba o 7 rano do przychodni tylko po to zeby je zarejestrowac? bez sensu :(
i u nas gorączka w nocy Filip zaczął grymasić myślałam że chce smoka wzięłam do nas pospaliśmy chwilę ale zaczęłam go dotykać był gorący no i było 38 też pół godz lek nie chciał a wstał uśmichnięty taki jak zawsze nie ma kaszlu kataru czerwonego gardła udało mi się tam zaglądnąć ma tylko okropnie szklane oczy może jeszcze go coś weźmie teraz temp nie ma ale dałam przeciwbólowe zobaczymy co będzie dalej
asienkaj mój lekarz zawsze mówi żeby trzy dni poobserwować dawać leki i jak gorączka nie spada przyjść no i jak ma kaszel to dawaj coś od kaszlu ambrosol clemastinum czy coś innego co masz pod ręką
asienkaj mój lekarz zawsze mówi żeby trzy dni poobserwować dawać leki i jak gorączka nie spada przyjść no i jak ma kaszel to dawaj coś od kaszlu ambrosol clemastinum czy coś innego co masz pod ręką