Widok
dziewczyny który kolor rowerka wam się podoba nie mogę się zdecydować oczywiście bez różowego to dla Filipka
http://allegro.pl/rower-rowerek-trojkolowy-baldachim-dzwieki-i2202678585.html
http://allegro.pl/rower-rowerek-trojkolowy-baldachim-dzwieki-i2202678585.html
dzięki wieczorem muszę jakiś zamówić
a z tym moim odstawieniem od smoka to tragedia wydaje mi sięże Filip nie jest na to gotów jest coraz gorzej noce masakra budzi siębez przerwy już trzecia noc nie przespana ale najgorsze są drzemki w dzień w ogóle nie chce zasnąć dzisiaj usypiałam go 1,5godz i tylko słyszę jak mlaska liże wszystko poduszki palce ścianę oszaleję chyba od tego moja konsekwencja i upór na wyczerpaniu dzisiaj w nocy myślężeby mu go oddać a jak mnie za to nie lubi odpycha za rączkę nie weźmie
justa a jak u ciebie ?
dziewczyny już chyba was pytałam kiedy wy zamierzacie odstawić ?
jak się złamię i go oddam następna próba jesienią
a z tym moim odstawieniem od smoka to tragedia wydaje mi sięże Filip nie jest na to gotów jest coraz gorzej noce masakra budzi siębez przerwy już trzecia noc nie przespana ale najgorsze są drzemki w dzień w ogóle nie chce zasnąć dzisiaj usypiałam go 1,5godz i tylko słyszę jak mlaska liże wszystko poduszki palce ścianę oszaleję chyba od tego moja konsekwencja i upór na wyczerpaniu dzisiaj w nocy myślężeby mu go oddać a jak mnie za to nie lubi odpycha za rączkę nie weźmie
justa a jak u ciebie ?
dziewczyny już chyba was pytałam kiedy wy zamierzacie odstawić ?
jak się złamię i go oddam następna próba jesienią
Sylwia ja nie spieszę się z odstawieniem. Moja jest bardzo za smoczkiem wiec jeszcze poczekam. Wiele dzieci, które znam miały smoki nawet do drugiego roku życia i z ząbkami tzn ze zgryzem nie mają żadnych problemów. Więc póki co nie będę sobie robiła problemów ani dziecku zabierała przyjemności ssania. Przyjdzie na to czas. A może sama postanowi się z nim rozstać.
Sylwia, a moze zrob to stopniowo?ja od tygodnia nie daję smoka w ciągu dnia i jest ok, stwierdzilam ze sprobuje i na prawde nie ma problemu, a wczesniej sie z nim nie rozstawal, ciagle smoka ciągnął..teraz daje tylko do usypiania..potem moze spróbuje na drzemke w ciagu dnia odstwic, ale nic na sile:) tez mysle ze to jeszcze nie jest taki czas zeby dziecko na sile zmuszac do odstawiania, fajnie jaby sie udalo, ale po co macie sie meczyc oboje?
a co do twojej "przygody" to musialo byc straszne:( wspolczuje pprzezyc..
ja bym wybrala niebiesko pomaranczowy rowerek, a na drugim miejscu czerwono-niebieski:)
a co do twojej "przygody" to musialo byc straszne:( wspolczuje pprzezyc..
ja bym wybrala niebiesko pomaranczowy rowerek, a na drugim miejscu czerwono-niebieski:)
Sylwiah u nas już ok, Ola zupełnie zapomniała o smoczku. Nie było jakiejś wielkiej tragedii, najgorsze były pierwsze trzy noce. Teraz jak widzi smoczka u innych dzieci to jej przypominam co się stało z jej moniem.
Sylwiah a wytłumaczyłaś Filipkowi co się stało ze smoczkiem?
Ja to zrobiłam tak że rano jak wstała to go wzięłam i obcięłam koniec. dałam jej go do rączki i wytłumaczyłam że ma dziurkę i jest zepsuty. Było trochę nerwów podczas zasypiania ale nadal tłumaczyłam. MIała go ze sobą całą noc w rączce. Na drugi dzień poprosiłam ją aby wyrzuciła monia do śmietnika bo jest zepsuty i tak też zrobiła. Zrobiłyśmy papa i tyle :)
Ja staram się Oli dużo tłumaczyć. Jak się denerwuje to ją biorę na kolanka i mówię dlaczego jest tak a nie inaczej. Słucha mnie i myślę że rozumie bo uspokaja się.
Jakiś czas temu jechałam z nią autem z gdyni i zaczęła mi marudzić. Obiecałam jej że jak wrócimy do domku to zawołamy kotka i zerwiemy trawkę (mojego kwiatka :)) i będziemy się bawić z kotkiem. Już na klatce ciągnęła mnie do sąsiadów aby zapukać do drzwi po kotka a potem ciągnęła mnie do kwiatka aby zerwać listka.
Poza tym bardzo się rozgadała :)
Powiem Wam dziewczyny że moje dziecko to aniołek gdy nie ma męża. Nie wiem dlaczego tak jest... Przy nim to mały rzep i stękała, nic nie daje mi zrobić. A teraz jak mąż pojechał to Ola bawi się sama całymi dniami.
Sylwiah a wytłumaczyłaś Filipkowi co się stało ze smoczkiem?
Ja to zrobiłam tak że rano jak wstała to go wzięłam i obcięłam koniec. dałam jej go do rączki i wytłumaczyłam że ma dziurkę i jest zepsuty. Było trochę nerwów podczas zasypiania ale nadal tłumaczyłam. MIała go ze sobą całą noc w rączce. Na drugi dzień poprosiłam ją aby wyrzuciła monia do śmietnika bo jest zepsuty i tak też zrobiła. Zrobiłyśmy papa i tyle :)
Ja staram się Oli dużo tłumaczyć. Jak się denerwuje to ją biorę na kolanka i mówię dlaczego jest tak a nie inaczej. Słucha mnie i myślę że rozumie bo uspokaja się.
Jakiś czas temu jechałam z nią autem z gdyni i zaczęła mi marudzić. Obiecałam jej że jak wrócimy do domku to zawołamy kotka i zerwiemy trawkę (mojego kwiatka :)) i będziemy się bawić z kotkiem. Już na klatce ciągnęła mnie do sąsiadów aby zapukać do drzwi po kotka a potem ciągnęła mnie do kwiatka aby zerwać listka.
Poza tym bardzo się rozgadała :)
Powiem Wam dziewczyny że moje dziecko to aniołek gdy nie ma męża. Nie wiem dlaczego tak jest... Przy nim to mały rzep i stękała, nic nie daje mi zrobić. A teraz jak mąż pojechał to Ola bawi się sama całymi dniami.
Ja też nie chciałam Oli zabierać smoczka tzn chciałam ale tak po wakacjach :) Trochę zmobilizowała mnie do tego moja pediarta i tak wyszło. Ola też nie rozstawała się ze smoczkiem. W dzień, w nocy.. miała trzy i najchętniej dojdała by je wszystkie na raz. Kilka razy wpakowała sobie dwa do buzi :)
Byłyśmy dzisiaj u endokrynologa. Zleciła usg jamy brzusznej tzn jajników i badanie poziomu hormonów. Bardzo fajna lekarka. Polecam.
Zamówiliśmy kuchnię tą co kupiła Asienkaj i powinna być jutro. Pewnie nie wytrzymam i otworzę ją zanim przyjdzie zając hehe :)
Byłyśmy dzisiaj u endokrynologa. Zleciła usg jamy brzusznej tzn jajników i badanie poziomu hormonów. Bardzo fajna lekarka. Polecam.
Zamówiliśmy kuchnię tą co kupiła Asienkaj i powinna być jutro. Pewnie nie wytrzymam i otworzę ją zanim przyjdzie zając hehe :)
w takim razie wydaje mi się że Filip jeszcze nie rozumie też ciachnęłam końcówkę i mówiłam że zepsuty on possał i wywalał go ale potem był mega zły na mnie że to moja wina że tak się stało podczas zasypiiania odpychał mnie myślałam że z dnia na dzień będzie coraz lepiej a tu odwrotnie
nie spodziewałam się że Filipkowi będzie aż tak bardzo go brakować
już mu go oddałam dziś wieczorem wiecie co zrobił jak go wziął do buźki mocno mnie przytulił a podczas zasypiania znów jak dawniej przytulał się do mnie i trzymał za rączkę
nie spodziewałam się że Filipkowi będzie aż tak bardzo go brakować
już mu go oddałam dziś wieczorem wiecie co zrobił jak go wziął do buźki mocno mnie przytulił a podczas zasypiania znów jak dawniej przytulał się do mnie i trzymał za rączkę
Dziewczyny ale nie ma co porównywać dzieci jedne ze smoczkiem nie są emocjonalnie związane i po prostu je mają inne ciężko odzwyczaić jeszcze inne po prostu do tej decyzji dojrzeją troszkę później. To, że u jednego dziecka poszło gładko nie oznacza że u innego będzie tak samo. Najważniejsze jest aby nie zrobić to w czasie w którym dziecko nie jest jeszcze gotowe. A ta gotowość jest różna jak widać. Moją Patrycję odzwyczajałam w dwa dni praktycznie sama wyrzuciła smoczka i potem powtarzała "nianiu" be także się da prędzej czy później dziecko zrozumie :)
Wady gryzu powstają na prawdę z wielu innych powodów, przez smoczki jest tylko kilka % i to u takich dzieci które mają smoczki w wieku 4 - 5 lat. Ba nawet mam w rodzinie dziecko, które nie miało ani razu smoczka w buźce a ma krzywy zgryz. Nie popadajmy w przesadę. Na początek można ograniczać dziecku smoczka i dawać jedynie do drzemek i nocek :)
Dagmarka, troszkę poczytałam o tej chorobie Bostońskiej ale Zuza nie ma żadnych innych objawów i przede wszystkim ta jej wysypka ma charakter pokrzywki. Występuje na brzuszku, plecach, szyi i buzi. Na rączkach i nóżkach ma pojedyncze krostki.
Ciuszki mam już przeprane i nabiału młoda nie dostaje już od soboty i nie widzę aby specjalnie ta wysypka ustępowała;-/ Udało mi się umówić na wizytę do pediatry dopiero na piątek. Ale moja mama zaszła dzisiaj do przychodni jak była z młodą na spacerze i dokturka przyjęła je na wizytę i w zasadzie nic nowego nie powiedziała. Mamy nie dawać nabiału i podawać lek na uczulenie, który Zuzia dostaje od piątku, ciało smarować maścią na receptę, która nie zawiera żadnych zapachowych substancji i przyjść w piątek do kontroli.
Mamka a u Twojego synka długo schodziła wysypka? I jakie mieliście zalecone leczenie?
Ciuszki mam już przeprane i nabiału młoda nie dostaje już od soboty i nie widzę aby specjalnie ta wysypka ustępowała;-/ Udało mi się umówić na wizytę do pediatry dopiero na piątek. Ale moja mama zaszła dzisiaj do przychodni jak była z młodą na spacerze i dokturka przyjęła je na wizytę i w zasadzie nic nowego nie powiedziała. Mamy nie dawać nabiału i podawać lek na uczulenie, który Zuzia dostaje od piątku, ciało smarować maścią na receptę, która nie zawiera żadnych zapachowych substancji i przyjść w piątek do kontroli.
Mamka a u Twojego synka długo schodziła wysypka? I jakie mieliście zalecone leczenie?